•  

    Moja analiza filmu podkomisji Smoleńskiej

    SPIS TREŚCI:
    CZĘŚĆ 1: ORGANIZACJA
    CZĘŚĆ 2: TAJEMNICZY IŁ
    CZĘŚĆ 3: PODEJŚCIE TUPOLEWA
    CZĘŚĆ 4: ODEJŚCIE

    CZĘŚĆ 4: ODEJŚCIE
    1) "Samolot zaczął odchodzić na wysokości bliższej latarni, obok której wg świadków przeleciał na wysokości ok 10m i wciąż się wznosił"
    Tak, i ściął na wysokości 10m wierzchołek pierwszego drzewa. Przez kolejne 244m samolot wznosił się, ale robił to wolniej niż wznosił się grunt i w rezultacie znalazł się zaledwie 4m nad ziemią, kosząc przy tym krzaki i drzewka i gubiąc co nieco. Po tych 244m uderza w brzozę Bodina.

    2) "W tym samym miejscu polska skrzynka zarejestrowała nagły wzrost wibracji silników silników lewego i prawego"
    Samolot prawie szura brzuchem po ziemi i przedziera się przez krzaczory, nos zadarty, ogon w dół, na ogonie są silniki przestawione na ciąg startowy, silniki lewy i prawy wsysają wszystko jak leci (pewnie nazbierały więcej grzybów niż ja przez weekend ( ͡° ͜ʖ ͡°) ), środkowy silnik jest wyżej, nad kadłubem, w nim wzrostu wibracji nie ma. Jak to wytłumaczyć?! Rosjanie zapomnieli umieścić tam minibomby powodującej wzrost wibracji?

    3) "Samolot zaczyna się rozpadać przed brzozą Bodina"
    Niech zgadnę, bo przez 244m szurał po krzakach i drzewkach?

    4) "Odpadanie elementów nie mogło być spowodowane kolizjami, bo pierwszą WIĘKSZĄ przeszkodą była brzoza Bodina"
    Tak, to była pierwsza większa (przyznają, że były wcześniej inne), pierwsza, która mogła konkretnie zagrozić samolotowi. Wcześniejsze kolizje nie miały wpływu na bezpieczeństwo lotu, ale mogły odrywać niewielkie elementy, owiewki, itp. Samolot to nie czołg.

    5) "Wysokość wcześniejszych przeszkód nie przekraczała 4m nad ziemią"
    I na takiej wysokości znalazł się Tupolew. Co z drzewem koło BRL ściętym na wysokości 10m, też było niższe niż 4m?

    6) "Powstały "wiszące ptaki" na gałęziach"
    I pokazują zdjęcie kawałka blachy na drzewie, które ma na bank więcej niż 4m :) jeśli samolot uderza w drzewo, to elementy nie muszą się wbić jak rzutka w tarczę, po odpadnięciu mogą się przecież przebić przez gałęzie, wytracić prędkość i zatrzymać się niżej albo na gałęziach sąsiedniego drzewie. Opcji są tysiące, ale oni widzą tylko jedną. Jak w ogóle zrealizować i po co takie stopniowe odpadanie kawałków wielkości kartki A4 na dystansie ćwierć kilometra? Szczególnie jeśli ma się potężną bombę termobaryczną na pokładzie i złych kontrolerów?

    7) "wykazano, że wysokość zrzutu ma stosunkowo niewielki wpływ na odległość poziomą pokonywaną przez blaszane ptaki"
    Ktoś tu odkrywa fizykę z gimnazjum

    8) "Badania wykazały, że w przypadku gdy samolot ze skrzydłem skróconym o 6m znajduje się na MAŁYCH kątach natarcia, piloci nadal zachowali sterowność maszyny"
    Tu-154 w momencie uderzenia w brzozę miał gigantyczny kąt natarcia! Na wskaźniku kąta natarcia UAP-12 czerwone pole zaczyna się od 12 stopni, skala kończy na 15 stopniach, w momencie uderzenia w brzozę Tu-154 miał 15,78 stopnia. Poza skalą wskaźnika.

    9) "Przód samolotu upadł kołami do dołu"
    W takim razie dlaczego najlepiej zachowanymi elementami tej części samolotu jest goleń podwozia, koła, oraz duży fragment dolnego poszycia z reflektorami lądowania i wziernikiem awioniki? Dlaczego z góry kokpitu niewiele zostało?

    #polityka #smolensk #katastrofa

    •  

      Przez kolejne 244m samolot wznosił się, ale robił to wolniej niż wznosił się grunt i w rezultacie znalazł się zaledwie 4m nad ziemią, kosząc przy tym krzaki i drzewka i gubiąc co nieco. Po tych 244m uderza w brzozę Bodina.
      @umowiony_znak_sygnal: Teza sfalsyfikowana już ponad 5 lat temu.

      4) "Odpadanie elementów nie mogło być spowodowane kolizjami, bo pierwszą WIĘKSZĄ przeszkodą była brzoza Bodina"
      Tak, to była pierwsza większa (przyznają, że były wcześniej inne), pierwsza, która mogła konkretnie zagrozić samolotowi. Wcześniejsze kolizje nie miały wpływu na bezpieczeństwo lotu, ale mogły odrywać niewielkie elementy, owiewki, itp. Samolot to nie czołg.


      @umowiony_znak_sygnal: Ale też nie zabawka plastikowa ani model z balsy i papieru japońskiego. A wśród elementów oderwanych przed brzozą Bodina znajdowały się nie tylko owiewki, czy elementy poszycia. Ale również np. fragment żebra nr 30 z lewego skrzydła.
      Patrz http://podkomisjasmolensk.mon.gov.pl/plik/file/zespol_lotniczo_nawigacyjny_skon.pdf strona 12
      Mało tego, fragment wyrwany ciśnieniem, a nie uderzeniem.

      6) "Powstały "wiszące ptaki" na gałęziach"
      I pokazują zdjęcie kawałka blachy na drzewie, które ma na bank więcej niż 4m :)

      Patrz wyżej

      7) "wykazano, że wysokość zrzutu ma stosunkowo niewielki wpływ na odległość poziomą pokonywaną przez blaszane ptaki"
      Ktoś tu odkrywa fizykę z gimnazjum

      No, nie bardzo, bo opory powietrza są trudne do policzenia. Niemniej - wykazano, że np. rzeczone żebro było wyrwane 70 - 100 m przed brzozą, na której zawisło. Co je wyrwało?

      2) "W tym samym miejscu polska skrzynka zarejestrowała nagły wzrost wibracji silników silników lewego i prawego"
      Samolot prawie szura brzuchem po ziemi i przedziera się przez krzaczory, nos zadarty, ogon w dół, na ogonie są silniki przestawione na ciąg startowy, silniki lewy i prawy wsysają wszystko jak leci (pewnie nazbierały więcej grzybów niż ja przez weekend ( ͡° ͜ʖ ͡°) ),

      @umowiony_znak_sygnal: Bardzo słuszna uwaga. Szkoda, że widząc pewne zjawisko dostrzegasz tylko połowę. A gdzie druga połowa zjawiska? Silnik turbowentylatorowy nie tylko zasysa powietrze. On również je wydmuchuje. Z olbrzymią siłą równą sile ciągu. Na jakiej wysokości wg Ciebie znalazły się wyloty dysz silników Tupolewa? Gdzie są ślady ich działalności na glebie, roślinności, małej architekturze, śmieciach itd?
      Otóż tych śladów brak. Co niezbicie dowodzi, że samolot przeleciał dużo wyżej, niż 4m nad ziemią. I nie zostawił śladów, bo było za wysoko. Ale również nie wciągnął śmieci z ziemi, bo było za wysoko. Ale już np. szczątki rozpadającego się skrzydła mógł wciągnąć...

      Tu-154 w momencie uderzenia w brzozę miał gigantyczny kąt natarcia! Na wskaźniku kąta natarcia UAP-12 czerwone pole zaczyna się od 12 stopni, skala kończy na 15 stopniach, w momencie uderzenia w brzozę Tu-154 miał 15,78 stopnia. Poza skalą wskaźnika.

      @umowiony_znak_sygnal: Na jakiej wysokości miał wtedy dysze silników?

    •  

      @krzychol66:

      Teza sfalsyfikowana już ponad 5 lat temu.
      Konkrety?

      Ale też nie zabawka plastikowa ani model z balsy i papieru japońskiego
      No cóż, kiedyś nie mogłem wyjść z podziwu jak delikatne są samoloty wojskowe, a moje pierwsze skojarzenie po dotknięciu poszycia MiGa to był "karton" :) Dlaczego nikogo nie dziwi samochód rozsypany na drzewie przy prędkości 90 km/h, ale duuużo delikatniejszy samolot uderzający końcówką cienkiego, pustego w środku skrzydła przy 3 razy większej prędkości powinien przejść przez drzewo jak przez masło? Jakoś nawet ptak potrafi zdemolować krawędź natarcia, czy spowodować oderwanie się elementów

      Dlaczego fragment wręgi leżący na gałęziach brzozy, na której tupolew stracił 1/3 skrzydła miałby być dziwny? Twierdzenie, że oderwał się przed brzozą opiera się jak rozumiem o założenie, że musiał spadać jak w eksperymencie z filmu, bo inaczej nie zatrzymałby się na gałęziach, tak? Dlaczego nie mógłby wytracić pędu w momencie zderzenia i z relatywnie niewielką prędkością spaść na te gałęzie? Mógłby się przecież nawet wbić w pień i odpaść po chwili.

      Dlaczego wyrwany ciśnieniem?

      Dlaczego ten hipotetyczny wybuch na skrzydle nie zadziałał jak ładunek inicjujący i nie zapoczątkował eksplozji zbiornika paliwa który przeciął na pół? W środku były przecież głównie opary paliwa. Powinny eksplodować i rozerwać całe skrzydło.

      No, nie bardzo, bo opory powietrza są trudne do policzenia. Niemniej - wykazano, że np. rzeczone żebro było wyrwane 70 - 100 m przed brzozą, na której zawisło.

      No tak jakoś jest, że powyżej pewnej wysokości rzutu obiekt zdąży wyhamować i będzie spadał prawie pionowo. Wyliczenia podkomisji, przy uporczywym ignorowaniu najprostszych możliwości wymienionych wyżej.

      Gdzie są ślady ich działalności na glebie, roślinności, małej architekturze, śmieciach itd?
      Że co? Silnik ma zostawiać jakieś bruzdy na glebie?

      Tutaj kosiak su-27 (powiedzmy 1/3 masy tupolewa, 1/2 mocy dla suchego ciągu) zostawia jakieś bruzdy?
      https://youtu.be/PPtYo7pYUyY?t=47s
      Tutaj żołnierz, jakoś nie poleciał na twarz:
      https://www.youtube.com/watch?v=iLcf8IPBXvQ
      A tu masz Jurka przyziemiającego przed pasem, dopóki nie dotyka podwoziem to nawet nie kurzy za mocno:
      https://youtu.be/oFR5t4h-d0A?t=1m11s

      Ilekroć stałem przed progiem pasa albo myśliwce robiły kosiaki nade mną, zawsze duuużo mocniej niż gazy wylotowe z dysz czułem masy powietrza "ciągnięte" za samolotem (w kierunku lotu), uderzały jakieś 1-4 sekundy od przelotu, w zależności od wysokości przelotu.

      Śmieci na działce Bodina chyba były porozrzucane?

      Te zarejestrowane wibracje nie były jakoś super duże i nie przekroczyły żadnych alarmowych wartości, gdyby do środka wpadły metalowe elementy skrzydła, to poszedłby ino ogień i byłoby po silnikach. Efekty widzielibyśmy na sprężarkach niskiego ciśnienia, a te zachowały się nadzwyczaj dobrze i zostały obfotografowane.

      Na jakiej wysokości miał wtedy dysze silników?
      Zbliżoną do wysokości na której ścięta została brzoza, czyli jakieś 4-5m nad ziemią. Tupolew jest dolnopłatem, a dysze są na wysokości osi, poszukaj w internecie zdjęć startującego tupolewa od boku. W każdym razie na pewno dużo wyżej niż tego Jurka z fotki.

      źródło: jurek.jpg

    •  

      @krzychol66: jeszcze fotka tupolewa dla oszacowania wysokości dysz względem końcówki skrzydła

      źródło: tu-154.jpg

    •  

      Teza sfalsyfikowana już ponad 5 lat temu.
      Konkrety?


      @umowiony_znak_sygnal: Kpisz, czy o drogę pytasz? Pół internetu mam ci przepisać?
      1. Symulacja Biniendy, potem zwalidowanana przez Szuladzińskiego, Joergensena itd.: brzoza nie mogła urwać skrzydła
      2. Druga symulacja Biniendy: urwane przez brzozę skrzydło nie mogło polecieć tak daleko i upaść tak, jak upadło. Musiało odpaść wyżej, niż przełom brzozy.
      3. Brzoza położyła się w niewłaściwym kierunku: prostopadle a nie równolegle do kierunku lotu.
      4. Analiza przełomu brzozy wskazywała, że nie mógł on powstać w wyniku uderzenia skrzydła. Był charakterystyczny dla wiatrołomów (Cieszewski).
      5. Analiza szczątków skrzydła nie wykazała wystarczających zniszczeń przedniej jego części (w szczególności slotów) aby można je było wytłumaczyć uderzeniem w brzozę (Dąbrowski). Za to wykazała potężne zniszczenia części tylnych.
      6. Skrzydło zaczęło się rozpadać ok. 70-100 m przed brzozą (sprawa żebra 30 i innych szczątków). Nie można tego wytłumaczyć brzozą, nie można również uderzeniami w poprzednie przeszkody terenowe, bo wyrwane zostały również wewnętrzne elementy konstrukcyjne, nie tylko poszycie i owiewki.
      7. Wg wskazań wysokościomierzy, tupolew przeleciał nad brzozą. Komisja Laska naciągnęła wskazania do granic błędu przyrządów, żeby trafić trajektorią w brzozę (Nowaczyk).
      8. Po ewentualnym trafieniu w brzozę tupolew nie mógł wznieść się na tyle wysoko, żeby wykonać beczkę nie zawadzając skrzydłem o ziemię. Wymagane do tego przyspieszenia pionowe przekraczały o ok. rząd wielkości osiągi tupolewa.

      Tyle pamiętam. Więcej możesz doczytać tu:
      http://konferencjasmolenska.pl/podsumowanie/zal2.pdf
      a jeszcze więcej w poszczególnych opracowaniach.

      Co do pokazywanych filmików z odrzutowcami: bałwanienie do kwadratu powinno mieć jakieś granice. Żaden z filmów nie pokazuje samolotu lecącego na pełnej mocy silników. Filmik z silnikiem B747 (siła ciągu porównywalna z 3 silnikami tupolewa) przewracającym i odrzucającym o kilkanaście m autobus widziałeś?

      Śmieci na działce Bodina chyba były porozrzucane?

      @umowiony_znak_sygnal: Sprawdź sobie. Nawet płotek stojący w poprzek trajektorii lotu pozostał niewzruszony.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @krzychol66:

      Niechcąco wysłałem zanim skończyłem, jeszcze raz:

      Symulacja Biniendy
      Chodzi o tą symulację?
      https://youtu.be/C7RzK0imIlE?t=11s
      Binienda już wprowadził kąt natarcia do swoich symulacji, czy dalej 0 stopni. Dowiedział się już jaka jest grubość dźwigarów skrzydła? W końcu mieli dostęp do 102. Brzozy dalej mu się wyginają jak plastelina do 90 stopni, byleby tylko nie dotknąć dolnego poszycia? Jak tam ghard? Obciążył już skrzydło?

      Brzoza położyła się w niewłaściwym kierunku: prostopadle a nie równolegle do kierunku lotu.
      Co dowodzi, że przełamała się już po oderwaniu skrzydła, na stronę po której samolot wyrwał kikutem spory jej kawałek. Komisja Millera twierdziła, że mógł to być skutek wirów brzegowych, ale chyba samo podcięcie by wystarczyło.

      Był charakterystyczny dla wiatrołomów (Cieszewski)
      Na wiatrołomach się nie znam, ale takie stwierdzenie poparłoby pewnie jego teorię o wcześniejszym złamaniu brzozy, niestety obaloną pomiarami wykonanymi na miejscu. Pomiarami, dodajmy, wykonanymi przez organizatorów konferencji smoleńskich.

      Analiza szczątków skrzydła nie wykazała wystarczających zniszczeń przedniej jego części (w szczególności slotów) aby można je było wytłumaczyć uderzeniem w brzozę (Dąbrowski). Za to wykazała potężne zniszczenia części tylnych.
      Brzmi raczej normalnie że początek cięcia będzie punktowy, a im dalej tym szczelina szersza i bardziej rwana/szarpana

      Skrzydło zaczęło się rozpadać ok. 70-100 m przed brzozą
      Już odpowiadałem przecież - twierdzenie o odpadnięciu wręgi przed Brzozą opiera się tylko o założenie, że nie mogłaby zawisnąć na brzozie gdyby odpadła w momencie uderzenia. Nie wiem skąd takie założenie, dlaczego nie mogła wytracić prędkości na pniu czy nawet wbić się i po chwili odpaść. Kilkanaście elementów się przecież wbiło.

      Wg wskazań wysokościomierzy, tupolew przeleciał nad brzozą.
      Wg wykresów z rejestratora zaraz za brzozą radiowysokościomierz wskazywał 6,2m (zapis co 0,5s) Ile było wg podkomisji?

      Po ewentualnym trafieniu w brzozę tupolew nie mógł wznieść się na tyle wysoko, żeby wykonać beczkę nie zawadzając skrzydłem o ziemię
      Kikut skrzydła licząc od osi kadłuba miał 12m, przecięcie nastąpiło 6m nad ziemią i samolot wznosił się z prędkością 6m/s, moc silników rosła, a grunt kawałek za brzozą był już poziomy. Wykonalne.

      bałwanienie do kwadratu powinno mieć jakieś granice.
      Uspokój się

      Żaden z filmów nie pokazuje samolotu lecącego na pełnej mocy silników.
      A tupolew leciał na pełnej mocy silników? Do momentu drugiego Terrain Ahead lecieli powyżej ścieżki podejścia, po tym zaczęli za szybko wytracać wysokość, więc automat ciągu zmniejszył obroty do poziomu małego gazu, zaraz przed pierwszą kolizją przestawili przepustnice na ciąg startowy, w momencie zderzenia z brzozą silnik osiągnął około 0,7 ciągu nominalnego, ciąg nominalny osiągnął tuż przed kolizją z ziemią, ciągu startowego już nie zdążył (i nie osiągnąłby przez cofające się przepustnice)
      Su-27 z filmu jest w całkiem zbliżonej do tupolewa sytuacji, jedynie jest niżej, ma większy kąt natarcia i prawdopodobnie też większą temperaturę i prędkość gazów wylotowych.

      Filmik z silnikiem B747 (siła ciągu porównywalna z 3 silnikami tupolewa) przewracającym i odrzucającym o kilkanaście m autobus widziałeś?

      Widziałem, co to ma do rzeczy? Przecież on stoi. Na ziemi to nawet myśliwce przy ciągu startowym potrafią czasem zerwać skarpetę z pasa jak jest słaba. Pokaż mi film, w którym samolot lecący zostawia jakieś bruzdy. Przecież duże samoloty na małych lotniskach mają silniki poza obrysem pasa i odrywając się od ziemi walą po trawie i oświetleniu nie zostawiając żadnych śladów.

      W locie czas oddziaływania gazów wylotowych jest bardzo krótki, max kilkadziesiąt ms, do tego ich prędkość pomniejszona jest o prędkość samolotu, ale to akurat ma mniejsze znaczenie, ten krotki czas jest najważniejszy. Maksymalna prędkość strumienia gazów tupolewa to bodajże 400m/s przy samej dyszy, ale miał tylko 0,7 mocy nominalnej, pomniejszamy jeszcze o prędkość postępową 72m/s, no i odległość od dysz można byłoby policzyć, bo strumień dość szybko się rozprasza. Starczyłoby na podniesienie kurzu i zdmuchnięcie lekkich rzeczy ale nie zostawianie śladów. Obstawiam, że nawet jakby tupolew przeleciał Bodinowi nad głową to mogłoby go przewrócić, ale krzywdy nie zrobiło.

      Sprawdź sobie. Nawet płotek stojący w poprzek trajektorii lotu pozostał niewzruszony.
      Sprawdziłem, jest burdel na całej działce. Jest nawet płotek przewrócony, ale wygląda tak, że mógł się równie dobrze przewrócić sam. Na wszystkich zdjęciach na których jest płotek na tle brzozy widać tylko miejsce gdzie było skrzydło, a nie widać miejsca gdzie były silniki

      źródło: drzewo.jpg

    •  

      @krzychol66: Ten położony płotek, ale nie jestem w stanie określić czy to nad nim przeleciały silniki i czy nie był glebnięty wcześniej

      źródło: 1.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h