•  

    Najważniejsze: jak ktoś używa tego samego hasła na #wykopots jak do innych serwisów/otsów/etc, to je zmieńcie.

    Po pierwsze:
    Osoba która podaje takie samo hasło na różnych OTSach (czy różnych portalach), sama prosi się o kłopoty - przekonał się o tym @vomar, który stacił konto na #wykopots, bo używał loginu i hasła, które latały w internecie od listopada 2015.
    Dodatkowo po pobieżnej analizie loginów w bazie danych, wynika, że większość z was niestety stosuje takie same, jak stosuje/stosował na realu (śmieszne cyferki które kiedyś były loginem). Nie jest to rozsądne rozwiązanie.

    Po drugie:
    W silnikach OTS, hasła przechowywane są z wykorzystaniem funkcji skrótu SHA1 - https://pl.wikipedia.org/wiki/SHA-1. Tak samo były przechowywane na mirkotsie, bo miałem dostęp do źródeł strony.
    Funkcja ta charakteryzuje się tym, że nie da się jej odwrócić (bardzo duże uproszczenie) - czyli tego co jest zapisane w bazie nie da się wykorzystać do logowania do #wykopots. Trzeba taki hash SHA1 zamienić z powrotem na hasło, co wymaga bardzo dużej mocy obliczeniowej (mierzonej w latach dla bardzo mocnego serwera i stosunkowo złożonego 9 znakowego hasła). Także jakiekolwiek hacki w przypadku gdy serwer nie był postawiony w celu łapania haseł i użytkownicy stosowali złożone hasła jest bardzo mało prawdopodobny.
    Tak samo były przechowywane na mirkots - wiem, bo miałem tam dostęp trochę większy niż większość ludzi.

    Po trzecie:
    Jeśli ktoś używał tego samego loginu i hasła na różnych serwerach, to łatwo sobie wyobrazić, że grał na serwerze kogoś, kto aktualnie gra na #wykopots i go nie lubi - w związku z czym mógł mieć jego hasło (przypominam, że raczej na pewno to nie marahin).

    Po czwarte:
    Z tego co widzę, to hacki były przeprowadzane z wykorzystaniem zagranicznych serwerów VPS/hostingowych. TOR jest na #wykopots wycięty od startu - najprawdopodobniej wytnę również wszystkie pule adresowe wszelkiego rodzaju DataCenter, co powinno w przyszłości ograniczyć takowe ataki (nikt nie będzie mógł użyć VPNa czy VPSa by ukryć swój prawdziwy adres IP).

    Po piąte:
    @programistalvlhard dostałeś info na priv, odezwij się.

    NieRoman.
    #wykopots

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (19)

  • avatar

    Coś się kończy, coś się zaczyna..

    Ponad dwa lata temu w kwietniu, gdy jeszcze raczkowałem jeśli chodzi o pomoc mireczkom i znała mnie jedynie wąska grupa ludzi na wykopie, napisał do mnie pewien mirek - Piotrek. Opiszę dzisiaj jego historię, gdyż to dzisiaj jego i moja wspólna jej część się kończy.

    Dostałem od niego wiadomość pewnego chłodnego lutowego popołudnia. Krótka piłka - chce wyjechać do UK, w Niemczech mu się nie podoba. Po paru wiadomościach byliśmy już dogadani, był tylko jeden problem. Piotrek miał dość sporo rzeczy które chciał wysłać wprost do mnie, gdyż z Niemiec chciał zahaczyć na chwilę o Polskę.

    Kilka dni później zapytał mnie o adres domu gdzie miał wysłać rzeczy. Niestety w kwietniu przyjeżdżało akurat coś koło 40 ludzi więc miałem dość mało miejsca wszędzie. Stwierdziłem, że wyślę mu własny adres bo akurat przeniosłem się do nowego domu i najwyżej podrzucę mu te rzeczy. Myślałem, że to jakieś pierdoły w stylu ubrania czy inne, jak się okazało powiedział mi on wprost, że wysyła mi konsole, telewizor i rower.. Niesamowicie spodobało mi się zaufanie jakim mnie obdarzył. Postanowiłem, że nigdzie mu nie dam iść, zamieszka ze mną. Decyzja okazała się słuszna.

    Piotr sam wspominał że przez pierwsze miesiące w #uk bardzo mu się nie spodobało. Właściwie niedługo po przyjeździe zaczął myślec o powrocie do Niemiec - ciężko mu się dziwić: Zaczął prace w Symphony - jedynym miejscu gdzie 95% pracowników to byli Polacy (i język Polski, a nie Angielski jest WYMAGANY w zakładzie). Przebolał jednak i postanowił zostać trochę dłużej. Nie zasiedział się jednak w tej pracy, po paru miesiącach udało mu się zdobyć kontrakt w magazynie ASDA - 3 dni pracy w tygodniu i stawka £10/h (dzisiaj już chyba £12/h) - czyli zarobki jak na minimalnej przy 5 dniach pracy - ale 4 dni wolnego w tygodniu to wartość sama w sobie.

    Rok minął, jedna z naszych wigilii w stałym składzie - w domu w którym praktycznie nic się nie zmieniało od samego początku - te same twarze, te same głosy - żyliśmy w sumie jak rodzina, co jakiś czas jeżdżąc na wyjazdy, wycieczki i spędzając wspólnie chwile. Gdy udało mi się do domu sprowadzić kogoś kto zupełnie do nas nie pasował - dopiero wtedy poczuliśmy jaką wartość mają ludzie kompatybilni ze sobą.

    Piotr poznał tutaj swojego dobrego przyjaciela z którym mógł realizować jedną ze swoich pasji - podróże. Wspólnie wyjechali na Filipny zrzucać prostytutki z klifu #pdk Sam Piotr jak dobrze pamiętam w ciągu roku odwiedził Japonię, Meksyk, Filipiny, Malezję, Ukrainę... i chyba pare innych krajów. To wszystko pracując jako zwykły magazynier!

    Wszystko się jednak zmieniło jakieś 2 tygodnie temu. Piotrka marzenie się spełniło, dostał telefon od jednej z pracy do której aplikował. Dobre zarobki na poziomie 3.5x średniej wypłaty, praca z Językiem Polskim i Angielskim, biurowa, do tego może zacząć w przeciągu 3 tygodni - był tylko jeden problem - musiał on wyjechać - i to nie byle gdzie bo.. Na Filipiny - i to ta jego ukochana wyspa, że nawet się nie zastanawiając zgodził się - szczególnie, że pracodawca opłacał mu bilet, wizę i inne. Spełnić marzenie, żyć, pracować i podróżować po kraju który uważa się na raj na ziemi - kto z nas by nie skorzystał?

    Mimo wszystko przez całe dwa tygodnie przychodził do nas codziennie i zastanawiał się nad tym czy robi dobrze. Wiedział, że prawdopodobnie nigdy nas już nie zobaczy.

    Dzisiaj rano widziałem go pewno po raz ostatni, dopiero teraz to do mnie dotarło i wzięło mnie na wspominki. Wprawdzie obiecał, że się zobaczymy - trzymam go za słowo. Wiem, że to czytasz przyjacielu - dziękuję Ci w imieniu całego #mirkohouse za ten wspaniały czas. Niech Ci się powodzi i mam nadzieję że o nas nie zapomnisz - my o Tobie na pewno nie :)

    pokaż spoiler PS: czekam na selfie z Polakiem xDDDDD


    Coś się kończy, coś się zaczyna..

    #sorekabbey

    #uk #podroze #turystyka #zalesie #oswiadczenie #feels #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    odpowiedzi (29)

  • odpowiedzi (16)