Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Shirime (尻目 "Oko odbytu") Bardzo... specyficzny yokai. Przedstawiany zazwyczaj jako mężczyzna bez twarzy odziany w kimono. Nocami zaczepiał podróżnych, pytając czy mają chwilę wolnego czasu, nie czekając na odpowiedź, zrzucał odzienie i wypinał zad w stronę zaskoczonych ludzi. Niby normalne zachowanie, lecz istota w miejscu odbytu posiadała jasno świecące oko. Shirime nie był groźny, jedyne co robił to świecenie tyłkiem przed przypadkowymi przechodniami. W folklorze Japonii istniały również podobne demony bez twarzy zwane noppera-bō, były jednak znacznie groźniejsze dla ludzi.

    Czarnolisto( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ #yokainadzis

    #japonia #mitologia #ciekawostki
    pokaż całość

    odpowiedzi (23)

  • avatar

    Jak zniszczyć komuś życie przez Facebooka w jednym akcie... Dziś moją tablicę zalała fala udostępnień zdjęcia samochodu. Zrobiła je osoba, która widziała jak kobieta wyrzuca z niego psa na pole i odjeżdża. Jest więc wzburzenie, zdjęcie tablicy rejestracyjnej i prośba o udostępnianie w celu społecznego ostracyzmu winowajczyni. Szybko udaje się ustalić kierowcę pojazdu, wycieka jej imię i nazwisko, adres, miejsce pracy itd. Ludzie ją wyzywają, piszą do niej, grożą itd.

    Tymczasem okazuje się, że PRAWDOPODOBNIE dziewczyna wcale nie wyrzuciła psa. Tłumaczy się, że stała przy polnej drodze i ów pies łaził sobie po okolicy (jak to na wsi) i zaczął się do niej łasić. W momencie gdy odjeżdżała, po prostu zostawiła psa tam gdzie łaził (może wiele osób to oburzy, ale serio tak często wygląda życie psa poza miastem, że łazi sobie bez kontroli po okolicy).

    Jednym wpisem narażono dziewczynę na szkalowanie i groźby. Ch. wie czy jakiś debil nie podjedzie teraz pod jej dom lub pracę i nie odwali jakiejś maniany.

    Źródło: https://www.facebook.com/ansk312/posts/1656584151027621

    Skrin do otwarcia w nowym oknie.

    #facebook #facebookcontent #lodz #smiesznypiesek #psy
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (69)

  • avatar

    Wiecie czym jest ambiwalencja uczuć? Parafrazują wikipedię, jest to odczuwanie jednocześnie dwóch skrajnych emocji: Radość i strach, miłość i nienawiść.
    Dlaczego o tym piszę? BO KURWA FACESITTING TO JEBANA KARUZELA EMOCJI.
    Moim zdaniem jest to jedna z fajniejszych rzeczy jakie można zrobić swojej kobiecie. Plusów jest wiele, posmakujesz sobie bogusi, popatrzysz na pupcie, poczujesz że twoja #rozowypasek jest naprawdę podjaranay, ale JA PIEHHDOLE, okazuje się że człowiek musi też oddychać XD Dobrze się bawisz, dopóki ktoś nie odcina Ci dopływu tlenu pusią albo odbytem XD
    Gdy czujesz że odpływasz masz dwie opcje:
    1. Albo chwytasz za poślady i przez moment czujesz się jak Sławomir Toczek ze słynnej #pasta tyle, że tym razem to twój różowy krzyczy FAAAAAAK, bo przerwałeś jej dobrą zabawę.
    2. Wystawiasz jęzor jak jebany labrabrador i otwierasz usta. W tym przypadku musisz się po prostu modlić aby twoja nie spojrzała w dół. Jedyne co zobaczy to pisklaka (picrel) dyszącego jak knur.
    Podczas facesittingu nie ma zwycięzców, i to jest właśnie ambiwalencja uczuć.
    #heheszki #zwiazki #seks #niebieskiepaski
    pokaż całość

    odpowiedzi (47)