•  

    Dzisiejsze sprostowanie dotyczyć miało czegoś bardziej pozytywnego, ale sprawy znów przekroczyły me wszelkie wyobrażenia.

    Ciężkie jest prowadzenie otsa, a tworzenie go dla społeczności wykopu to czysty masochizm psychiczny (nie mówię tu o większości siedzącej cicho i cieszących się grą).

    Sama idea, najpierw liczna ekipa, później wykruszenie się większości i samotne dłubanie dzień w dzień przez kilka miesięcy przy mapce i nie tylko. Po udanym starcie nie żałuję czasu na to poświęconego, jednak jedyną opcją wypuszczenia mapy w świat miał być moment, kiedy sam powiem "dość". Wbrew mojej woli stało się inaczej. Romana zapewne też przygniotła fala hejtu, chciał coś zostawić po sobie, jednak udostępnienie pracy wszystkich osób bez jakichkolwiek konsultacji to spora przesada.
    Startowa liczba graczy przebiła wszelkie oczekiwania, tu podziękować trzeba @endriu92, który ugadał reklamę z Danielem. Wiadomym było, że to chwilowy hype, ale i tak utrzymywanie kilkuset graczy przez prawie miesiąc to spory sukces.

    Starałem się służyć graczom, którzy czerpali przyjemność z gry, potrafili na spokojnie i konstruktywnie coś skrytykować, podpowiedzieć, i ignorować wszelkich krzykaczy, czasem jednak nerwy puszczały.
    Mam czyste sumienie - nikt nie dostał kopiowanych itemow, nikt nie był teleportowany dla jego korzyści. Miało być 0 ingerencji, i w mojej skali tak było. Małe wpadki, śmieszkowe występki - cc na dachu, mw w depo, wszystko podciągane do miana afer, co ciężko mi było pojąć.
    Teraz już wiem, że stanie w depo bez niewidki także może spowodować aferę, bo ktoś akurat chciał tam stanąć. Ewentualne niesłuszne bany były konsultowane na spokojnie i skracane. Nikt nie został zbanowany nie łamiąc regulaminu.

    Upadek(wyłączenie) servera - idiotyczne domysły nękające nas całą edycję(geron banuje bo przegral wojne heheh xD xD - można to zabawne, ale do pewnych granic). Wyjaśnienie znalazło się na wykopie. Nie zostało to zrobione bez powodu, czy ze złośliwości, dokładnego powodu podać jednak nie możemy. Gdyby baza nie przepadła, to zapewne byśmy z niej skorzystali.

    Co miało się wydarzyć teraz, po przekazaniu całego servera, i odejściu dwóch istotnych członków ekipy.
    Dzisiejsze odpalenie servera - pewien eksperyment jak zareagują ludzie, same okoliczności jego postawienia powinny zasugerować, że jest to "testowy", "między-edycja", jak zwał tak zwał. W ten sposób oficjalnej edycji byśmy nie odpalili. Dziś wieczorem miało pojawić się objaśnienie, co dalej, jednak zamiast jego piszę to.
    Miał to być czas na spokojne odnalezienie się w nowej rzeczywistości, eliminacji kluczowych błędów typu spieprzone reward chesty, dziwnie zachowujący się skull system, straty z blessami etc, dorobieniem contentu - questów fabularnych, oraz skryptowych głównie na mid-hlvl. Szacowany oficjalny start miał odbyć się w wakacje.
    Teraz jednak niepewnym jest, czy cokolwiek w tym kierunku zostanie ruszone. Server jednak działa, i róbcie sobie tam co chcecie.

    Co by się nie działo, miałem nadzieję kontynuować to, lub dołączyć do projektu gdzie działał bym nad tym to co tworzyłem od listopada, teraz to jednak mocno wątpliwe.

    Przykro mi bardzo przez to, jak potoczyły się sprawy w ostatnich dniach. Oficjalne konto na wykopie raczej nie będzie kontynuowane, bo do niczego pozytywnego to nie prowadzi, zapraszamy na forum. Tyle.

    Pozdrawiam, GM Michal/ Geron/ k**wa, jak to ostatnio niektórzy zwykli mawiać.
    #wykopots

    +: Partacze, H...s +8 innych

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (21)

  • avatar

    W październiku zeszłego roku miałem najgwałtowniejsze hamowanie awaryjne w życiu. Pijany kierowca wyjeżdżając ze stacji benzynowej pod prąd zmusił mnie do puszczenia dymu z opon, a gościa jadącego za mną do postawienia cysterny gazowej bokiem na dwóch pasach ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Po 4 kilometrach drogi i rozmowy z Panią dyspozytor z numeru 112 zatrzymałem gościa pierwszy, podczas próby wyciągnięcia kluczyków ze stacyjki gość ruszył i trochę mnie poturbował, nie wytrzymało kółko spinające kluczyki.
    Trzy kilometry dalej udało mi się go zmusić do zatrzymania, zablokowałem mu drogę ucieczki samochodem w który zresztą uderzył podczas kolejnej, tym razem skutecznej próby wyciągnięcia kluczyków.

    Ubezpieczalnia zwleka z wypłatą ponieważ "Ciągle toczy się postępowanie pozwalające ustalić kierującego pojazdem" - nic dziwnego, policja która przyjechała na miejsce zastała niecodzienny widok związanego sznurkiem za ręce i nogi gościa. Chyba to wpisali w notatkę XD

    Dostałem list z którego wynika, że mogę się pojawić w sądzie na rozprawie jako oskarżyciel posiłkowy. Czy jeśli się pojawię, jest szansa na załatwienie degeneratowi większej odsiadki? Miał już odebrane uprawnienia i sądowny zakaz prowadzenia pojazdów. W chwili pierwszego badania wydmuchał 3,4 promila, po 20 minutach podczas drugiego badania wzrosło do 3,6.

    Mogę mieć problemy za związanie gościa sznurkiem do czasu przyjazdu policji? W aucie było ich dwóch, drugi tak samo pijany, jednak ciężko mi było ich utrzymać jednocześnie. Nie chcę wyjść na nietolerancyjnego sadystę ( ͡º ͜ʖ͡º) #czujedobrzeczlowiek

    Pic rel.

    Muszę kiedyś podjechać do pobliskiego sklepu i podziękować ekspedientce która na moją prośbę zadzwoniła na policję podając adres pod którym byliśmy oraz przyniosła sznurek do rozwieszania ubrań XD

    pokaż spoiler #policja #polska #polskiedrogi #alkohol #prawo #prawojazdy #kiciochpyta #patologiazewsi
    pokaż całość

    odpowiedzi (75)

  • odpowiedzi (11)