•  

    Siemka apropo wpisu @Dzindzer z gorących, coś wam powiem.

    Mam rodzinkę na wsi, duże rozwinięte gospodarstwo, w obiegu spore pieniądze, wszystkie możliwe projekty na wyciąg kasy ze środków unijnych wykorzystane, są na tyle polaczkowaci, że biorą do tego zasiłek z pomocy społecznej, slawetne 500+karta dużej rodziny etc.., przy czym szczerze żyją ponad stan(rodzeństwo ma swoje auta). .ale nie o to, nie o to. Im jest wiecznie źle i podgore, bo deszcz, bo opryski drogie bo kurwa coś podmarzlo "A wy tam mieszczuchy to heheh, tylko przy komputerkach i jeszcze wam za to płacą. Jakiś czas temu jak Babcia usłyszała w radio, że chcą opodatkować rolników to aż jej piana poszła...I ciągle pierdolenie, o gdyby nie rolnicy to w tym mieście byście plastik "jedliy"(tak, tak się tam mowi). Rozpierdala tez ich poczucie własnej wartości, " a gdyby Sebus nie musiał zostać na wsi to by taką karierę zrobił, ale musi, musi itd (pdk). Z tym, że Sebus nie powinien mieć nawet matury, więcej nie mowie bo to za poważne żeby coś więcej dodać.
    Inny przykład kumpela z uczelni, pochodzi z tego samego rejonu co rodzina. Kupione mieszkanie pod samą uczelnią, auto do dyspozycji i inne wygody, dziewczyna bierze kurwa socjalne stypendium, no bo przecież nie sprawdzisz dochodu rolnikowi, on jest zawsze "bidny"
    A Tobie nie przyznają bo masz 40 zł za dużo XDD
    Gdzie i tak pracuje bo wstyd mi brać pieniądze w tym wieku.

    Także, nie obraz się @Dzindzer, ale żebyś się nie zesral z radości od ceny za truskawe -.-
    #patologiazewsi #rolnictwo #polactwo

    źródło: fromapp.jpg

    +: goorskypl, S...h +9 innych
    •  

      @dejwis: takie życie Mireczku. Znam ten temat. Szczególnie popularne jest odpisywanie majątku oraz życie w konkubinacie ;) Ciężka praca to może była jak końmi orali ;)

    •  

      @dejwis: poza tym to już dawno skończyła się krówka i świnka w gospodarstwie. Teraz stawiają obory na 5000 szt. gdzie trzoda rośnie jak na drożdżach. faszerują chemia i antybiotykami wiec tak czy siak wcinasz plastik.

    •  

      @dejwis: i ile jest takich gospodarstw? mamy w kraju okolo 1.4mln gospodarstw, a takich jak piszesz że są dorobieni, mają nowe domy, dzieci ich maja swoje domy, mieszkania itd jest ułamek procenta... podejzewam że nie więcej jak kilka, max kilkanascie tysiecy... reszta nawet jak ma nowe traktory, budynki itd. to ma na to wielomilionowe kredyty przy których wasze kredyty na mieszkanie na 30 lat to grosze xD

    •  

      ) Ciężka praca to może była jak końmi orali ;)

      @goorskypl: no nie teraz wcale, zapierdalasz w sadzie przez wiekszosc roku po kilkanascie godzin dziennie 7 dni w tygodniu, wiec to nic w porownaniu z siedzeniem w biurze 8h xD, obecnie zmienilo sie to ze jak pryskam to mam traktor z klimą i filtrami, ale prace dalej wykonuje człowiek...

    •  

      @siodemkaxx nie mowie o gospodarstwach, z zasobem kurnika i dwóch hektarów, gdzie ludzie na własny problem biorą kredyt by rozwinąć gospodarstwo.

    •  

      @dejwis: a co do cen truskawek to po 1. 30zł nawet nie było na starcie za te ze szklarni, po 2 jest pewna bariera cenowa i kazdy sobie z tego zdaje sprawe i kupujący i sprzedający, po 3. cena powyzej 20zł jest przez tydzien, moze dwa potem i tak spadnie, ale bedzie wyzsza niz rok temu...

    •  

      @siodemkaxx: ja pracuje po 8 12 a czasami więcej godzin wiec naprawdę super sprawa jak bolą cię plecy oczy (migrena) i nie mówiąc o uszczerbkach psychicznych a i tak tysiaka ukradnie ZUS a zaraz drugi złodziej US z podatkami od niezapłaconych faktur bo Klientów się nie spieszy. Tak jak mówiłem znam temat rolnictwa. Obecnie mieszkam tez na wsi i zgadzam się z OP. Nie ma zadowolonych rolników a jak ktoś coś ma to pewnie wg społeczeństwa zaraz zbankrutuje. A jeżeli chodzi o ceny to dlaczego nie ma zrzeszeń jak na zachodzie? Bo o 20gr zawsze ktoś może taniej sprzedać ;)

      +: chanoja
    •  

      @siodemkaxx na pewno masz stado Ukraińców i Rosjan których traktuje się jak podludzi, wystarczy że z nimi pracujesz. A poza tym, gdyby było to mało opłacalne. ..raczej byś nie zapierdalal do odcinki.

    •  

      @dejwis: nie mam stada ukraincow, ukraincow zatrudniam dopiero od 2 lat bo polacy nie chcą robic odkad socjal sie zwiększył, rosjanie u nas nie pracują... i to jest na granicy opłacalności, bo od 3 lat praktycznie nie ma zysków odkąd weszło embargo, ludzie biorą kredyty na przeżycie i po to żeby spłacać wcześniejsze kredyty...

    •  

      @goorskypl: Różne rzeczy można mówić na rolników ale stary nie pierdol że to nie ciężka praca. Idź przetnij 10ha sadu w lutym - pracowałeś kiedyś cały dzień sekatorem z wyciągniętymi rękami do góry?, albo jedź z towarem o 23 na plac hurtowy i stój całą noc próbując coś sprzedać, albo przebierz 100ton jabłek w chłodni gdzie jest między 0-4 stopnie i siedź tam cały dzień.

    •  

      A jeżeli chodzi o ceny to dlaczego nie ma zrzeszeń jak na zachodzie? Bo o 20gr zawsze ktoś może taniej sprzedać ;)

      @goorskypl: bo to polska... tu w zadnej branzy sie nie potrafia ludzie ze soba dogadac... zrzeszeń,grup producenckich itp. jest duzo ale one konkurują ze soba... bo w polsce jest tak że nie patrzysz na sąsiada i nie cieszysz sie że jemu jest dobrze, tylko czekasz az jemu będize gorzej i wtedy sie cieszysz, tak samo wy w miescie nigdy nie powiecie, o jest cena w tym roku niech sobie rolnicy zarobią, tylko piszecie o januszach biznesu, złodziejach, że żyją z waszych podatków itd...

    •  

      : ja pracuje po 8 12 a czasami więcej godzin wiec naprawdę super sprawa jak bolą cię plecy oczy (migrena)

      @goorskypl: ale co robisz te 12h? bo nam sie czesto zdaza ze w sezonie 4.30 pobudka jedziesz rwać przez cały dzien z chwila przerwy na obiad, o godzinie 19 jedziesz zawiezc towar do chłodni czy na giełde, wracasz z giełdy i pryskasz od godziny 21 do 4 rano i nastepnego dnia po 6 pobudka...

    •  

      @siodemkaxx: a ile masz takich dni w sezonie? Ja czasami tez jadę o 6 (wstaje o 5) do ww zawieść towar o 14 jestem w domu i praca do 2 w nocy. Praca przy biurku tez potrafi być męcząca :/

    •  

      @goorskypl: dla mnie praca przy biurku jest bardziej meczaca niz ta w polu, no nocy w ktorych sie pryska jest kilkadziesiat ok 40 minimum, obecnie w tym roku nie bede miał takich dni jak napisałem bo przemarzło mi prawie 100% śliwek które zazwyczaj rwiemy od 5, ale standardowo wstaje sie przed 6 i robi do 20, a potem pryskanie to zazwyczaj do 2-3, czasami do 4 jak sie pozniej zaczyna i ja nie mam urlopu, wolnych weekendow czy swiat, jak jest jakas robota to sie robi, to samo w zimie mróz czy nie trzeba iść ciąć sad żeby sie wyrobić, jak tak jak w tym roku mrozy były krótko no to przerwe mielismy, ale były zimy gdzie ciągle było ponizej -15 stopni i normalnie zapierdalałes od switu do nocy w polu..

Gorące dyskusje ostatnie 12h