Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Czasem gdy w #szkola, w której pracuję zabraknie psychologa/pedagoga, to do ogarnięcia "trudnych" pierwszaków wołają mnie- panią z sekretariatu. Nie wiem czemu, może dlatego, że nie drę japy na te biedne #dzieci, nie szarpię ich i nie rozmawiam z nimi jakby były upośledzone umysłowo.

    Ostatnio Tosia (7 lvl) uciekła w czasie lekcji z klasy, nie dała się złapać nauczycielce ani pedagogowi i biegała sobie po szkole. Dostałam misję- ogarnąć Tosię. Znalazłam ją w piwnicy obok sklepiku szkolnego siedzącą pod ścianą ze smutną miną. Nie podchodziłam do niej, siadłam sobie jakieś 20 metrów dalej, również pod ścianą i chwilę rozmawiałyśmy na odległość. W końcu sama do mnie przyszła. Dowiedziałam się, że powodem smutku było to, że jakiś Piotruś nie chciał bawić się z nią w berka. Przedwczoraj. No cóż... :)

    Ja: Nie martw się Tosiu, każdemu może być czasem smutno i przykro. Może masz dzisiaj trochę gorszy dzień?
    Tosia (z ogromną powagą w głosie) : Wie pani co... ja to mam chyba gorszy rok.

    xD Kocham dzieci-śmieci

    #wychowanie #podbaza #pracbaza
    pokaż całość

    odpowiedzi (51)

  • odpowiedzi (13)

  • odpowiedzi (17)