Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (12)

  • avatar

    TL;DR Kilka ciekawostek medycznych, które nasunęły mi się w ostatnim czasie w rozmowach ze studentami i z rodziną.

    Stwierdzenie, że człowiek dostaje katar (przeziębienie) po tym, jak zmarzną mu stopy, nie jest pozbawione sensu. Na drodze odruchowej dochodzi do obrzęku błony śluzowej nosa, tym samym upośledzona zostaje jej czynność polegająca między innymi na oczyszczaniu dróg oddechowych - a stąd już bardzo łatwo o infekcję.

    Wzrost pazonokci i włosów po śmierci tłumaczony jest dwoma mechanizmami - obkurczaniem tkanek, ale przede wszystkim bardzo niskim zapotrzebowaniem na tlen przez skórę i jej przydatki (włosy i paznokcie). Ostatnim narządem człowieka który umiera, jest właśnie skóra. W niektórych przypadkach trwa to nawet do 2 dni.
    Studenci medycyny obstawiali rogówkę oka - narząd, który również ma bardzo małe 'wymagania' m.in. z racji braku własnych naczyń krwionośnych. Z tego wynika także inna kwestia - rogówka jest mało problematycznym narządem jeśli chodzi o przeszczepienie od zmarłych. Po transplantacji nie dochodzi zazwyczaj u biorcy do silnej reakcji odrzucania jej jako 'ciała obcego'. Przekazanie rogówki od zmarłej osoby zazwyczaj ratuje wzrok, a jest to rodzaj przeszczepu, którego może potrzebować każdy z nas, na przykład po urazie oka.

    Podczas operacji przeszczepu nerki przeważnie nie usuwa się tej 'niesprawnej'. Jej usunięcie obarczone jest dużym ryzykiem powikłań, a pozostawienie jej zazwyczaj nie wpływa na funkcjonowanie pacjenta. W tym tygodniu wykonywałam USG u pacjenta z 5 nerkami (3 przeszczepione). Była to rutynowa kontrola po kolejnym przeszczepie. Robi się to po to, by ocenić stan przeszczepów i jako profilaktykę zmian nowotworowych pozostawionych, stopniowo zanikających nerek.

    Porównując czas oczekiwania na przeszczep nerki z USA czy Niemcami - wypadamy świetnie. Co najmniej dwa, jak nie trzy razy lepiej (tu wypadałoby przedstawić źródła.)

    Miałam też kiedyś pacjenta - lekarza radiologa, po 50tce. Wykonywałam USG jamy brzusznej - po tylu latach dowiedział się, że ma od urodzenia trzy nerki. Wcześniej się nie badał pod tym kątem. Było to dla mnie o tyle dziwne, że dla nas obecnie najlepszym modelem do ćwiczenia USG jest drugi student/lekarz. Najwidoczniej gdy studiował/robił specjalizację x lat temu były 'inne czasy'.

    Błona bębenkowa, która nie jest uszkodzona, nie jest przepuszczalna dla wody i innych substancji - w tym leków. Dlatego gdy proces zapalny toczy się po jej wewnętrznej stronie, w tzw. uchu środkowym - leczenie kroplami do ucha nie ma najmniejszego sensu, a wręcz wydłuża czas do otrzymania właściwej pomocy medycznej. Krople maja sens jedynie w sytuacjach, gdy faktycznie działają znieczulająco na błonę bębenkową - co jest dość subiektywnym odczuciem, ale może mieć to jakies medyczne uzasadnienie. I oczywiście we wszelkich zapaleniach, które dotyczą ucha zewnętrznego (tego przed błoną bębenkową) - wtedy jest sens podać np. antybiotyk w maści.
    Zapalenie ucha środkowego leczy się m.in. przez nos. Jednym z preparatów jest  ksylometazolina (nie dłużej niż 5 dni!), która obkurcza śluzówkę nosa i trąbki słuchowej, tym samym ułatwiając 'wentylację' ucha. Dlatego lekarz nie wariat jak na ucho daje 'kropelki' do nosa. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tak samo w gabinecie da się w większości przypadków ocenić po objawach czy dana infekcja ma podłoże wirusowe czy bakteryjne. Statystycznie przeziębienia z bólem gardła i 'kapiącym z nosa', wodnistym katarem, pojawiające się nagle, wywołują w 70-90% wirusy. Antybiotyk tu nie pomoże. I mądry lekarz, gdy oceni sytuację, nie przepisze go. Za to zaleci lek przeciwzapalny (np. Ibuprom), jakieś krople do nosa by ułatwić pacjentowi życie i zapobiec problemom z uchem czy zatokami, jakieś tabletki do ssania i każe leżeć w łóżku i odpoczywać.
    Co innego, gdy po 2-3 dniach zamiast sie polepszać - pogorszy się. Wtedy faktycznie trzeba pokazać sie lekarzowi, bo rozwinięta infekcja wirusowa sprzyja infekcji bakteryjnej. Dlatego w przypadku wirusowej grypy kontrola po kilku dniach ma ogromny sens, by się upewnić, czy nie trzeba włączyć antybiotyku leczącego powikłania bakteryjne.

    Jak bedę miała więcej czasu i będzie ktoś zainteresowany, to poszukam jakichś fajnych źródeł.

    #medycyna #ciekawostki #lekarz #zdrowie
    pokaż całość

    odpowiedzi (57)

  • avatar

    O - Ona, J- Ja.

    O - Mam chłopaka
    J - No spoko, tylko tańczymy
    O - Nie powinnam
    J - jak się z tym źle czujesz to schodzimy
    O - nie no tylko uprzedzam (i zaczyna mnie całować)
    #logikarozowychpaskow ( ͡º ͜ʖ͡º)

    odpowiedzi (25)