Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (11)

  • avatar

    Mireczki czy postąpiłem prawilnie, około godziny temu zakończył się melanż wszystkich domowników a ja jako gość który u nich nocuje (xD kurwa 6 rano zaraz) pozmywalem wszystkie naczynia i pozbierałem śmieci? #kiciochpyta

    odpowiedzi (58)

  • avatar

    Wynajmuję mieszkanie z żoną, mieszkania mają taki układ że są pogrupowane po 3 i mają wspólny korytarz oddzielony drzwiami antywłamaniowymi - fajny patent. No i sąsiadka ma chyba więcej poniemieckich genów ode mnie (1/16) gdyż postanowiła zwiększyć przestrzeń życiową dla brajana, którego wystrzeliła z pizdy około 6-8 miesięcy temu. Tak, cały ten stuff który widzicie na tych zdjęciach należny do jednej rodziny. Ani ja, ani druga sąsiadka nie rozpierdalamy się na korytarzu. Specjalnie wywiozłem wózek meblowy do rodzinnego miasta by nie zagracać, jak widać bez sensu.

    Wszystko by było dopuszczalne, gdyby nie incydenty związane z narodzinami dzieciaka. Jak tylko urodził się brajan to zaczęły się sapy, że niby trzaskamy tymi drzwiami i jej małego budzimy. Powiedziałem jej, że do nas przychodzi bardzo dużo kurierów i do nich zażalenia i ze nie odpowiadam za ich zachowanie. Ponadto dowiedziałem się, że moja żona się głośno śmieje ;-) Mojej żonie bliżej do grumpy cata niż do krejzolki, nie wiedziałem że taką śmieszką jest, tak czy siak wyśmiałem i sapy ucichły, pewnie jej zeszły hormony poporodowe czy co tam się z kobietą dzieje po porodzie, nie wiem nie znam się i nie chcę się znać.

    Najlepsze jest jeszcze to, że oni palą w tym swoim mieszkaniu przy tych dzieciach, chuj z ich zdrowiem bo gdzieś mam ich dzieci, tylko jak czasami otworzą na moment drzwi od mieszkania to kurwi fajami. Na początku myślałem, że oni bezczelnie jarają na tym korytarzyku, ale nie - oni jedynie otwierają czasami drzwi. Nie muszę mówić że w regulaminie najmu (to są wszystko mieszkania wynajmowane bo właścicielem całego bloku jest administracja w tym specjalizująca) jest absolutny zakaz palenia petów w budynku.

    Jak kiedyś mnie bardziej wkurwią to mam zadzwonić na straż pożarną by im kazali to usunąć gdyż zagracają drogę przeciwpożarowa prawda?

    #heheszki #sasiedzi #humorobrazkowy #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (71)