Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Jak skisłem mirki XD
    Wchodze do kuchni z rana. Mame na lapciu patrzy internety. Tate nagle coś mówi, że o tym zamachu bardzo niejasno mówią w TV. Mame na to, że ogólnie mało wiadomo. No to mówię daj mi na chwile tego lapka.
    Wbiłem na wypok, pacze główną i pokazuje mamie artykuł żeby się czegoś dowiedziała po czym wyłączam.
    30 min później wbijam do kuchni po herbate a tu mame zapatrzona w ekran. Patrze a tam wypok XDDD
    I przegląda sobie tak do tej pory, obecnie ogląda materiał z zawalonej drogi DK22 ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°).

    Co ja kurwa zrobiłem XD
    #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (18)

  • avatar

    Dzisiaj w moim korpo poruszenie, od rana awaria całego systemu, nic się nie da zrobić a deadline'y cisną mocno. Dział techniczny postawiony na nogi, walczy żeby ogarnąć ten burdel. Ja ( obsługa klienta ) staram się jak mogę, ale klientów przybywa. Przychodzi jakaś szycha z dużym zamówieniem a ja nie mam jak go obsłużyć bo inny dział ma opóźnienia. Patrzę przez ramie manager pokazuje mi żebym grał na czas, no to ja zaproponowałem klientowi kawę. Zgodził się, próbuję zagaić żeby przełamać ciszę, ale gość mnie ignoruje i w ciszy popija naszą zajebistą Arabicę. Ja czekam na te różowe z innego działu, słyszę tylko jak manager wydziera mordę żeby się pośpieszyły. W końcu jest produkt, pakuje cztery BigMaci i dwa McFlurry w torbę, dorzucam 2 puszki coli i podaje klientowi. Bałem się że pójdzie na skargę do szefa ale na szczęście darmowa kawa chyba go uspokoiła i wyszedł bez słowa. Chwilę potem technicy ogarnęli tę awarię dystrybutora do coli i wszystko wróciło do normy. Uff co za dzień, nienawidzę pracy w korpo.

    #korposwiat #korpo #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (23)

  • avatar

    Jak zniszczyć komuś życie przez Facebooka w jednym akcie... Dziś moją tablicę zalała fala udostępnień zdjęcia samochodu. Zrobiła je osoba, która widziała jak kobieta wyrzuca z niego psa na pole i odjeżdża. Jest więc wzburzenie, zdjęcie tablicy rejestracyjnej i prośba o udostępnianie w celu społecznego ostracyzmu winowajczyni. Szybko udaje się ustalić kierowcę pojazdu, wycieka jej imię i nazwisko, adres, miejsce pracy itd. Ludzie ją wyzywają, piszą do niej, grożą itd.

    Tymczasem okazuje się, że PRAWDOPODOBNIE dziewczyna wcale nie wyrzuciła psa. Tłumaczy się, że stała przy polnej drodze i ów pies łaził sobie po okolicy (jak to na wsi) i zaczął się do niej łasić. W momencie gdy odjeżdżała, po prostu zostawiła psa tam gdzie łaził (może wiele osób to oburzy, ale serio tak często wygląda życie psa poza miastem, że łazi sobie bez kontroli po okolicy).

    Jednym wpisem narażono dziewczynę na szkalowanie i groźby. Ch. wie czy jakiś debil nie podjedzie teraz pod jej dom lub pracę i nie odwali jakiejś maniany.

    Źródło: https://www.facebook.com/ansk312/posts/1656584151027621

    Skrin do otwarcia w nowym oknie.

    #facebook #facebookcontent #lodz #smiesznypiesek #psy
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (69)