Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (8)

  • avatar

    wyobrażam sobie mój związek z Hannahalą, ja bym wracal z tyrki rozpierdoliłbym się przed kompałką, w tym momencie wjeżdża obiad na stół taki 10/10 z własnego wyrobu kompocikiem, kubek własnoręcznie wytoczony na kole gliniarskim i pomalowany, w nim własnej roboty kompot ze śliwek wedle prastarej receptury babci hannahali, która robiła go jak jej dziadek wracał z polowania na niedźwiedzie w puszczy kampinoskiej jako ułan na koniu z szablą. Wtedy ja zaczynam wpierdalać obiad i pytam z grzeczności "jak minął dzień?" Hannahala zaczyna opowiadać, że rano pobiegała 20km, zrobiła sobie paznokcie, ugotowała czterdzieści słoików konfitur, potem siadła do kompa, zobaczyła jak własnoręcznie zbudować pojemnik na domowy kompost żeby z niego pozyskiwać energię, poszła do drewutni po deski, zamówiła z aliekspres części elektroniczne i oto ptrosze mogę dzięki temu taniej umyć sobie dupe, dzięki hannahala. Skończywszy jeść idę do łazienki na umycie rąk i sranie. Srając pod nogami mam własnoręcznie wydziergany przez hanahale dywanik żeby mi było ciepło w stupki, na nim wyhaftowane "oppaj kochanie, miej dobre sranie", dzięki hanahala. myję ręce własnoręcznie zrobionym mydłem ze smalcu zabitych własnoręcznie przez hanahale świń i wychodzę z łazienki z zamiarem poopierdalania się trochę przy wykopie. Kiedy siadam do kompa hanahala podsuwa mi pod nos własnego wypieku ciasteczka cynamonowe z narysowanymi lukrem serduszkami i cycuszkami i opowiada, co się działo przez cały dzień na wykopie, kiedy mnie nie było. Dzięki hanahala, to naprawdę znakomite memy bednarz zapostował. Po dziesięciu minutach hanahala mówi, żebyśmy się przestali lenić i zrobili coś pożytecznego. Za jej namową idziemy do lasu i budujemy mrowisko dla mrówek, które jeszcze go nie mają, żeby im pomów. Pomagamy jeszcze dwóm jeżom wrócić do lasku bielańskiego i wracamy do domu. Na tę część dnia czekałem, czas na miłość z hanahalą. Własnoręcznie wyrzeźbiony cockring i analne kulki z własnoręcznie zebranych kasztanów tylko wzbogacają doznania. Zasypiam szczęśliwy i spełniony, gotowy na kolejny dzień z hanahalą.
    #gownowpis
    pokaż całość

    odpowiedzi (70)

  • avatar

    Coś się kończy, coś się zaczyna..

    Ponad dwa lata temu w kwietniu, gdy jeszcze raczkowałem jeśli chodzi o pomoc mireczkom i znała mnie jedynie wąska grupa ludzi na wykopie, napisał do mnie pewien mirek - Piotrek. Opiszę dzisiaj jego historię, gdyż to dzisiaj jego i moja wspólna jej część się kończy.

    Dostałem od niego wiadomość pewnego chłodnego lutowego popołudnia. Krótka piłka - chce wyjechać do UK, w Niemczech mu się nie podoba. Po paru wiadomościach byliśmy już dogadani, był tylko jeden problem. Piotrek miał dość sporo rzeczy które chciał wysłać wprost do mnie, gdyż z Niemiec chciał zahaczyć na chwilę o Polskę.

    Kilka dni później zapytał mnie o adres domu gdzie miał wysłać rzeczy. Niestety w kwietniu przyjeżdżało akurat coś koło 40 ludzi więc miałem dość mało miejsca wszędzie. Stwierdziłem, że wyślę mu własny adres bo akurat przeniosłem się do nowego domu i najwyżej podrzucę mu te rzeczy. Myślałem, że to jakieś pierdoły w stylu ubrania czy inne, jak się okazało powiedział mi on wprost, że wysyła mi konsole, telewizor i rower.. Niesamowicie spodobało mi się zaufanie jakim mnie obdarzył. Postanowiłem, że nigdzie mu nie dam iść, zamieszka ze mną. Decyzja okazała się słuszna.

    Piotr sam wspominał że przez pierwsze miesiące w #uk bardzo mu się nie spodobało. Właściwie niedługo po przyjeździe zaczął myślec o powrocie do Niemiec - ciężko mu się dziwić: Zaczął prace w Symphony - jedynym miejscu gdzie 95% pracowników to byli Polacy (i język Polski, a nie Angielski jest WYMAGANY w zakładzie). Przebolał jednak i postanowił zostać trochę dłużej. Nie zasiedział się jednak w tej pracy, po paru miesiącach udało mu się zdobyć kontrakt w magazynie ASDA - 3 dni pracy w tygodniu i stawka £10/h (dzisiaj już chyba £12/h) - czyli zarobki jak na minimalnej przy 5 dniach pracy - ale 4 dni wolnego w tygodniu to wartość sama w sobie.

    Rok minął, jedna z naszych wigilii w stałym składzie - w domu w którym praktycznie nic się nie zmieniało od samego początku - te same twarze, te same głosy - żyliśmy w sumie jak rodzina, co jakiś czas jeżdżąc na wyjazdy, wycieczki i spędzając wspólnie chwile. Gdy udało mi się do domu sprowadzić kogoś kto zupełnie do nas nie pasował - dopiero wtedy poczuliśmy jaką wartość mają ludzie kompatybilni ze sobą.

    Piotr poznał tutaj swojego dobrego przyjaciela z którym mógł realizować jedną ze swoich pasji - podróże. Wspólnie wyjechali na Filipny zrzucać prostytutki z klifu #pdk Sam Piotr jak dobrze pamiętam w ciągu roku odwiedził Japonię, Meksyk, Filipiny, Malezję, Ukrainę... i chyba pare innych krajów. To wszystko pracując jako zwykły magazynier!

    Wszystko się jednak zmieniło jakieś 2 tygodnie temu. Piotrka marzenie się spełniło, dostał telefon od jednej z pracy do której aplikował. Dobre zarobki na poziomie 3.5x średniej wypłaty, praca z Językiem Polskim i Angielskim, biurowa, do tego może zacząć w przeciągu 3 tygodni - był tylko jeden problem - musiał on wyjechać - i to nie byle gdzie bo.. Na Filipiny - i to ta jego ukochana wyspa, że nawet się nie zastanawiając zgodził się - szczególnie, że pracodawca opłacał mu bilet, wizę i inne. Spełnić marzenie, żyć, pracować i podróżować po kraju który uważa się na raj na ziemi - kto z nas by nie skorzystał?

    Mimo wszystko przez całe dwa tygodnie przychodził do nas codziennie i zastanawiał się nad tym czy robi dobrze. Wiedział, że prawdopodobnie nigdy nas już nie zobaczy.

    Dzisiaj rano widziałem go pewno po raz ostatni, dopiero teraz to do mnie dotarło i wzięło mnie na wspominki. Wprawdzie obiecał, że się zobaczymy - trzymam go za słowo. Wiem, że to czytasz przyjacielu - dziękuję Ci w imieniu całego #mirkohouse za ten wspaniały czas. Niech Ci się powodzi i mam nadzieję że o nas nie zapomnisz - my o Tobie na pewno nie :)

    pokaż spoiler PS: czekam na selfie z Polakiem xDDDDD


    Coś się kończy, coś się zaczyna..

    #sorekabbey

    #uk #podroze #turystyka #zalesie #oswiadczenie #feels #wychodzimyzprzegrywu
    pokaż całość

    odpowiedzi (29)