Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #heheszki #glupiewykopowezabawy

    Co trzeci plus jest głupi i idzie do łączności. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    odpowiedzi (22)

  • avatar

    Jak zniszczyć komuś życie przez Facebooka w jednym akcie... Dziś moją tablicę zalała fala udostępnień zdjęcia samochodu. Zrobiła je osoba, która widziała jak kobieta wyrzuca z niego psa na pole i odjeżdża. Jest więc wzburzenie, zdjęcie tablicy rejestracyjnej i prośba o udostępnianie w celu społecznego ostracyzmu winowajczyni. Szybko udaje się ustalić kierowcę pojazdu, wycieka jej imię i nazwisko, adres, miejsce pracy itd. Ludzie ją wyzywają, piszą do niej, grożą itd.

    Tymczasem okazuje się, że PRAWDOPODOBNIE dziewczyna wcale nie wyrzuciła psa. Tłumaczy się, że stała przy polnej drodze i ów pies łaził sobie po okolicy (jak to na wsi) i zaczął się do niej łasić. W momencie gdy odjeżdżała, po prostu zostawiła psa tam gdzie łaził (może wiele osób to oburzy, ale serio tak często wygląda życie psa poza miastem, że łazi sobie bez kontroli po okolicy).

    Jednym wpisem narażono dziewczynę na szkalowanie i groźby. Ch. wie czy jakiś debil nie podjedzie teraz pod jej dom lub pracę i nie odwali jakiejś maniany.

    Źródło: https://www.facebook.com/ansk312/posts/1656584151027621

    Skrin do otwarcia w nowym oknie.

    #facebook #facebookcontent #lodz #smiesznypiesek #psy
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (69)

  • avatar

    Mirki, właśnie była u mnie pani, strasząca mnie, że jeśli nie zapłacę jej 500zł to zgłosi sprawę na policję.

    Sprawa jest taka: wracałem wieczorem na rowerze do domu. Stwierdziłem, że zrobię sobie mały objazd wokół osiedla i skręciłem jedną przecznicę wcześniej. Przejechałem kilkaset metrów i wtedy z którejś posesji przede mną wylatuje pies (taki średni, głowa maksymalnie do kolan), szczeka i biegnia prosto na mnie. Wcześniej już ugryzł mnie pies na rowerze i nie zamierzałem ryzykować - wystawiłem nogę i z wyprostu nogi kopnąłem go w pysk, pies zapiszczał, ja pojechałem dalej, zapominając o sprawie.

    Dzisiaj, 2 dni od zdarzenia przychodzi pani, która mnie niby zczaiła, że to ja i zaprezentowała mi takie opcje. Wyśmiałem ją i zamknąłem furtkę przed nosem, nie potrafi upilnować psa to ma problem. Jak wchodziłem do domu to krzyczała, że mnie oczerni u wszystkich sąsiadów. Powodzenia kurwa xD.

    Ale teraz pytanie - mogę mieć z tego powodu problemy, czy nie?

    #rower #afera #pies #prawo
    pokaż całość

    odpowiedzi (102)