•  

    #godelpoleca #mirkoelektronika #house #techhouse #muzyka

    #12
    Luomo - Market

    rychu przyszedł i zapytał - kiedy jakaś techniawa?kiedy jakaś wixa? no to jest. może nie jest to klasyczna, ordynarna, machająca białymi rękawiczkami, naspeedowana podejrzanymi pigułami wixa, ale tańczyć chyba do tego da rade. i rychu coś tam się skrzywił, pokręcił nosem, ale generalnie nie kazał ściszać i mówi, że po zjaraniu by mu lepiej siadło...

    miałem nie poruszać kwestii albumowej. unikałem wycinania sobie jakiegoś fragmentu z całości, ale tym razem trzeba wspomnieć, że całe Vocalcity to wybitnie posklejana, hiper-fermentująca i manipulująca czasem microhouse'owa mozaika. poszukująca, wyciskająca co tylko zostało na gatunkowym wysypisku i wśród rozpadających się konstrukcji w tej bardziej nastrojowej dzielnicy miasta. ale to właśnie pierwszy kawałek, otwierający Market, uznaję za jej najpełniejszą i centralną część, która żywi się każdym fragmentem obok, ale przede wszystkim - pulsacyjnie przekazuje swoją energię dla reszty podzespołów. odpowiada za wszystkie zachodzące w nich przetasowania i utrzymywanie kluczowych sekwencji.

    każdy zwraca uwagę na co innego przy pierwszym spotkaniu, pierwszym spojrzeniu. ciężko się przyznać, wiem, ale najpierw patrzymy na te konkretne rzeczy, bo szukamy łatwo przyswajalnego, obopólnego zrozumienia w tych miejscach, które chcielibyśmy w nas zmieniać i usprawniać. to może prowadzić do pewnych obsesji...

    no ok. ale dlaczego właśnie Market? można rzucić banałem, że to duch, fragment ewokujący nienamacalność, tego konkretnego stylu eksplorowanego na całym Vocalcity. idm, deep house, techno, tech house, nazwijcie to jak chcecie. grajcie tyle bpmów ile chcecie, ale żeby sztucznymi metodami wytworzyć w słuchaczu tego typu napięcie, duchotę myśli i skojarzeń musicie mieć do zaoferowania coś więcej. zejść głębiej

    teraz dylemat. czy metodami tradycyjnymi, na drodze artysta-instrument jesteśmy w stanie przekazać czystość emocji, nieskażonych anomaliami i zawirowaniami(oferującymi się jako "polepszacze, usprawniacze")? i czy taki schemat wystarcza by wykorzystać cały drzemiący w nich potencjał? zakumulować całościowo i z odpowiednio ustawionym natężeniem każdy detal?

    czy może wersja gdzie to laboratoryjne eksperymenty, prowadzące do rozbrojenia mikro-strefy i zawładnięcia biochemią sprzężeń, pozwalają nam wydobyć te wnikliwie siedzące, degradujące w niezauważalne, szczegóły? świat gdzie to powabna humanoidalność podaje nam na tacy szybszą, lepszą wersję tego czego każdy z nas potrzebuje? mniej bolesną i pozbawioną niepotrzebnej osłonki, chroniącej nasz przewód pokarmowy przed podrażnieniem. stwarzającą sens w słuchaczu na podstawie jego wspomnień i przeżyć. dlatego wybitność słuchanej przeze mnie muzyki mierzona jest w oparciu o przestrzeń, którą zostawia dla tego co mogę zrobić, tego co mogę zobaczyć i tego o czym mogę myśleć po zażyciu pigułki...

    źródło: youtube.com

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wizyta w perfumerii Douglas.
    Pani: w czym możemy pomóc?
    Ja: szukam zapachów z grupy fougere
    P: proszę poczekać (lekka konsternacja)
    Pani poszła do swojego komputera.
    P: Przykro mi perfum tej marki u nas nie ma.
    Ja: Chodziło mi grupę zapachów w ramach nurtu fougere
    P: Proszę poczekać.
    Pani woła za chwilę, żebym podszedl do komputerka. Strona Fragrantici odpalona #pdk
    Grupa 3 Pan konsultantek się zebrała i kminia o co temu dziwnemu klientowi chodzi
    P: jak to się piszę?
    wiec mówię jak i dodaje info uzupelniajace, wie Pani to grupa zapachów trawiastych, trochę zielonych: kumaryna, wetiweria, lawenda, bergamotka. Tak jak by Pani wąchała mężczyzne 30+ lat temu. Klasyka.
    Pani: cóż bym mogła Panu zaproponować takiego... hmm. Proszę zobaczyć to i podaje mi "Gentleman Givenchy" (nie mylić z klasyką "Givenchy Gentleman", którą na marginesie lubię, choć w fougere wg mnie nie wpada), czyli to nowoczesne dziadostwo i "odnowienie" starego hitu, które pachnie irysem jak Dior homme....
    Facepalm.
    P.S. w sephorze nie lepiej, ze znajomością.

    #perfumy
    pokaż całość

    odpowiedzi (236)

  • avatar

    zaplusuj tego Pana, a silna wola już nigdy Cię nie opuści #heheszki

    odpowiedzi (12)

  • avatar

    Cześć, trochę czasu minęło od tamtego postu. Jak to było "op will surely deliver"? No więc dowożę.

    Przez te kilka miesięcy trochę się zmieniło(przede wszystkim firma cateringowa ( ͡° ͜ʖ ͡°), oprócz tego była kilkumiesięczna przerwa w zamawianiu pudełek), ale nie zmieniło się jedno. Mianowicie, złodziej zawsze pozostanie złodziejem.

    Po lekkiej przerwie w zamówieniach, dosłownie ~tydzień/dwa temu zrobiłem powrót do zdrowszego jedzenia i zamówiłem dostawy. Wszystko spoko przez pierwsze kilka dni. Niestety gdy tylko nadarzyła się potencjalna okazja, to wstałem rano z wielkim w ustach ch.. niesmakiem, który utrzymał się przez cały dzień. Dzień w którym byłem głodny, bo pudełek na wycieraczce nie odnotowałem xD Razem ze mną pustkę odczuł współlokator, którego pudełka również zostały prostacko mówiąc zajebane.
    Cóż, zagotowałem się niemożebnie, już miałem iść lekko mówiąc posunąć się do rękoczynów w kierunku mojego potencjalnego prześladowcy, ale tak w sumie nie miałem nadal żadnego dowodu. (ah, próbowałem po tamtym wpisie patentu z nitką i puszkami za drzwiami - taka typowa hehe zarzutka XD - ale niestety bait nie został połknięty, zdjęcia wrzucę w komentarzu jak je jeszcze znajdę)
    Więc stanęło na tym że najlepiej będzie to jakoś zarejestrować - jak pomyślałem, tak zrobiłem. Pożyczyłem kamerkę samochodową, podkleiliśmy do wizjera i czekaliśmy. Po pierwszej próbie - rozczarowanie jak przy wynikach totolotka - zarzutka w pudełkach ponownie nie połknięta.
    Natomiast dnia kolejnego (dzisiaj) nastąpił przełom - rano wstałem, ponownie podmieniłem pudełka z wycieraczki na puste z jakimś obciążeniem w postaci śmieci - i CYK. Poranne łowy zakończone sukcesem. Efekty w linku niżej.

    Powiedzcie mi lepiej czy warto bawić się w zgłaszanie tego na policję, czy lepiej od razu przejść się i wyperswadować mu, że najmniejszym jego problemem będą wieczorne wizyty policji gdy tylko puści głośniej muzykę (a zdarza się to często do późnych godzin)?

    Tutaj link do nagrania - mordy jako takiej nie widać więc mam nadzieję, że nie będę niedługo gnił w Sztumie.

    Wołam jeszcze ludzi plusujących i komentujących tamten wpis - wybaczcie jeśli zawołam za dużo, niestety ciężko wyodrębnić osoby, które chciały być wołane.

    I tagi takie same jak wtedy: #catering #dietapudelkowa #mirkokoksy
    pokaż całość

    odpowiedzi (124)