Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Wiecie czym jest ambiwalencja uczuć? Parafrazują wikipedię, jest to odczuwanie jednocześnie dwóch skrajnych emocji: Radość i strach, miłość i nienawiść.
    Dlaczego o tym piszę? BO KURWA FACESITTING TO JEBANA KARUZELA EMOCJI.
    Moim zdaniem jest to jedna z fajniejszych rzeczy jakie można zrobić swojej kobiecie. Plusów jest wiele, posmakujesz sobie bogusi, popatrzysz na pupcie, poczujesz że twoja #rozowypasek jest naprawdę podjaranay, ale JA PIEHHDOLE, okazuje się że człowiek musi też oddychać XD Dobrze się bawisz, dopóki ktoś nie odcina Ci dopływu tlenu pusią albo odbytem XD
    Gdy czujesz że odpływasz masz dwie opcje:
    1. Albo chwytasz za poślady i przez moment czujesz się jak Sławomir Toczek ze słynnej #pasta tyle, że tym razem to twój różowy krzyczy FAAAAAAK, bo przerwałeś jej dobrą zabawę.
    2. Wystawiasz jęzor jak jebany labrabrador i otwierasz usta. W tym przypadku musisz się po prostu modlić aby twoja nie spojrzała w dół. Jedyne co zobaczy to pisklaka (picrel) dyszącego jak knur.
    Podczas facesittingu nie ma zwycięzców, i to jest właśnie ambiwalencja uczuć.
    #heheszki #zwiazki #seks #niebieskiepaski
    pokaż całość

    odpowiedzi (46)

  • avatar

    Czekam z niecierpliwością. (。◕‿‿◕。) #got

    odpowiedzi (8)

  • avatar

    Dzisiaj w moim korpo poruszenie, od rana awaria całego systemu, nic się nie da zrobić a deadline'y cisną mocno. Dział techniczny postawiony na nogi, walczy żeby ogarnąć ten burdel. Ja ( obsługa klienta ) staram się jak mogę, ale klientów przybywa. Przychodzi jakaś szycha z dużym zamówieniem a ja nie mam jak go obsłużyć bo inny dział ma opóźnienia. Patrzę przez ramie manager pokazuje mi żebym grał na czas, no to ja zaproponowałem klientowi kawę. Zgodził się, próbuję zagaić żeby przełamać ciszę, ale gość mnie ignoruje i w ciszy popija naszą zajebistą Arabicę. Ja czekam na te różowe z innego działu, słyszę tylko jak manager wydziera mordę żeby się pośpieszyły. W końcu jest produkt, pakuje cztery BigMaci i dwa McFlurry w torbę, dorzucam 2 puszki coli i podaje klientowi. Bałem się że pójdzie na skargę do szefa ale na szczęście darmowa kawa chyba go uspokoiła i wyszedł bez słowa. Chwilę potem technicy ogarnęli tę awarię dystrybutora do coli i wszystko wróciło do normy. Uff co za dzień, nienawidzę pracy w korpo.

    #korposwiat #korpo #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (23)