•  

    42240,36 - 5,00 - 5,00 - 5,00 = 42225,36

    Liczby z zeszłego tygodnia. Wracam po długiej przerwie czyli głównie braku motywacji, a później rekonstrukcji ACL:) Chyba nie jest tak źle

    Boli mnie trochę czasami biodro (w nieoperowanej nodze), co z tym zrobić?

    #biegajzwykopem #bieganie

    #sztafeta #ruszmirko

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!

    źródło: i.imgur.com

    •  

      @k__d: auć, coś Ty sobie zrobił że ACL Ci naprawiali? wygląda boleśnie...
      Co do bólu z nieoperowanej nodze - ja tak miałem jak sobie łąkotkę rozwaliłem i miałem jedną, a po paru latach drugą artroskopię na tym kolanie. Przy różnych stresowych sytuacjach odruchowo oszczędzałem naprawianą nogę, przez co ta nietykana bardziej obrywała... i bolała :) Dla świętego spokoju biegam po prostu w stabilizatorach kolan, przez co po pierwsze trochę bezpiecznie a po drugie nie robię tych dziwnych manewrów z oszczędzaniem jednej nogi...
      Jeśli cały czas będzie Cię trzymało, to poszukaj jakiegoś fizjo żeby pomacał i zbadał co masz tam źle.

      +: k__d
    •  

      @enron: a zerwałem parę lat temu i nic z tym nie robiłem, bo ogólnie było stabilne, ale cyklicznie co pół roku się blokowało i wtedy dawało mi w kość.

      Może faktycznie ją oszczędzam, ogólnie to już jestem prawie rok po operacji więc nie powinno być takich problemów, niemniej spróbuję następnym razem położyć większy nacisk na tą pooperacyją prawą.

      Na razie nie jest źle, dlatego pytam na mirko, jakby dalej mocno bolało to mam fizjo, do którego chodziłem na rehabilitację i zawsze może coś podopwiedzieć.

      Na razie wygląda to tak, że trochę czuje biodro i mięśnie lewej nogi, np łydka, są 2 razy bardziej napięte niż prawej

    •  

      Boli mnie trochę czasami biodro (w nieoperowanej nodze), co z tym zrobić?

      @k__d: zwróć uwagę czy prosto chodzisz, bo zwykle odciążamy chorą nogę, co obciąża drugie biodro. A jak coś to mogę Ci polecić genialnego rehabilitanta, możesz się z nim skonsultować.

      +: k__d
    •  

      Na razie wygląda to tak, że trochę czuje biodro i mięśnie lewej nogi, np łydka, są 2 razy bardziej napięte niż prawej

      @k__d: co by zdecydowanie wskazywało na przyczynę w głowie, a nie w nogach :) i właśnie instynktowne odciążanie naprawianej nogi. Przetestuj jakieś proste stabilizatory - tylko koniecznie takie z otwartą rzepką, moja fizjo dość niepochlebnie wypowiadała się o tych zamkniętych (miażdżą rzepkę i do tego się same zsuwają zamiast trzymać kolano), dla mnie to było idealne rozwiązanie i stosuję je do dzisiaj.
      No i możesz też pomyśleć o innym fizjo - takim sportowym, choćby po to żeby zasięgnąć opinii. Taki specjalizujący się w rehabilitacji to jedno, a taki który diagnozuje typowe dla sportu przeciążenia to potrafi być zupełnie inna bajka. Jakby co to w Krakowie mam dobry namiar :)

      +: k__d
    •  

      @katera: Chodzę prosto raczej, ale będę obserwował wszystko i wyjzdie w praniu. A jakby coś się działo to się odezwę o kontakt, na razie, odpukać, nie potrzeba, dziękuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @enron: Sprawdzę jeszcze jak to się będzie kształtowało na dniach i najwyżej wypróbuję coś a'la stabilizator, takiego z prawdziwego zdarzenia nie mam, nie kupowałem po operacji. Do Krakowa mam trochę daleko, w Katowicach też pewnie dobzi są, ale dziękuję mimo to ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Boli mnie trochę czasami biodro (w nieoperowanej nodze), co z tym zrobić?

      @k__d: dwie rzeczy które możesz zrobić sam:

      - wzmocnić mięśnie pośladkowe i czworogłowe
      - poprawić technikę (każdy ma jakieś braki)

      +: k__d
    •  

      @enron: Sprawdzę jeszcze jak to się będzie kształtowało na dniach i najwyżej wypróbuję coś a'la stabilizator, takiego z prawdziwego zdarzenia nie mam, nie kupowałem po operacji. Do Krakowa mam trochę daleko, w Katowicach też pewnie dobzi są, ale dziękuję mimo to ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @k__d: nie mówię o jakichś profesjonalnych stabilizatorach, ja od lat biegam w takich: http://allegro.pl/stabilizator-kolano-nike-i6852516797.html
      Poprzednie wytrzymały 2 lata niemal codziennego biegania i prania, obecne delikatniej wykręcam po praniu więc mają szansę pożyć nawet dłużej ;)

      +: k__d

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (24)

  • avatar

    Przytoczę Wam teraz historię najbardziej rakowej rozmowy o pracę w jakiej miałem nieprzyjemność uczestniczyć. Druga co do wielkości firma z branży. Wielkie międzynarodowe korpo. Kandydowałem na stanowisko specjalisty. No i dzwoni do mnie pani z #hr , czy jestem gotowy spotkać się na rozmowę o pracę. Zaproponowano mi termin za tydzień.
    Stawiłem się jak zwykle punktualnie. Na recepcji 30 piętrowego wieżowca poproszono mnie o wylegitymowanie się dowodem osobistym, czego nie znoszę. Nie chcąc robić problemów dostosowałem się do polecenia, w zamian dostałem super ważną przepustkę wielkości A4, którą koniecznie miałem zwrócić z podpisami osób, z którymi byłem umówiony. LOL, no ale do rzeczy.
    Po wyjściu z windy na ostatnim piętrze wielkiego wieżowca przywitał mnie marmur, mosiężne wykończenia ścian i kolumn. Myślałem, że pomyliłem piętra, bo wnętrze wyglądało jak w Zamku Królewskim. Moje wątpliwości rozwiał ochroniarz, który czekał na mnie za rogiem. Skierował mnie do jednych z setek drzwi błyszczących od polerowanego mosiądzu. Na miejscu czekały na mnie już dwie osoby, trzecia - ta która zapraszała mnie na rozmowę, miała się spóźnić. Postawiło mnie to w dość niezręcznej sytuacji. W oczekiwaniu na spóźnialską, moja niedoszła dyrektorka próbowała zagadywać mnie o mój dojazd, pogodę i w ogóle to była dzisiaj awaria na kolei i prawie sama się hehe spóźniła. Uznając najwidoczniej, iż jest to bezsensu, skierowała rozmowę na kwestie merytoryczne, dotyczące mojej przyszłej pracy. Przed sobą miała wydrukowane moje CV.

    - Panie @Krachu. Kandyduje Pan do spółki majątkowej, a posiada Pan jedynie doświadczenie w spółkach "życiowych". Może Pan nam to wytłumaczyć?
    - Przecież posiadam doświadczenie zarówno w ubezpieczeniach majątkowych jak i na życie. Wszystko ma Pani napisane w moim CV.
    - ... a no tak. To ile Pan posiada lat doświadczenia w branży?
    - X lat, to również zawarte jest w życiorysie.
    - fakt... Proszę mi zatem powiedzieć, czym się Pan zajmował w poprzedniej pracy.
    - no robiłem to i to, tam pod nazwą firmy ma Pani wypisane wszystkie moje obowiązki.
    - Mhm... no są faktycznie.

    Wtem przyszła spóźnialska i całą dotychczasową rozmowę musiałem powtarzać.

    Nieodzywająca się osoba w kącie, która uczestniczyła w całej rozmowie nagle zapytała:

    - A proszę nam powiedzieć na jakim poziomie potrafi pan Excella w skali od 1 do 5
    - To zależy jak definiuje pani swoją skalę. To co potrafię w tym programie ma Pani zapisane w CV
    - A no jest... A czy potrafi Pan jakieś formuły?
    -... tak xD

    - To ja zapytam jakie są pana oczekiwania finansowe
    - X złotych brutto
    - To próg bólu, czy kwota podlegająca negocjacji?
    - Droga Pani, bądźmy poważni.

    Jako, że Panie nie miały do mnie więcej pytań, to skończyliśmy rozmowę po 20 minutach, a ja zdenerwowany do granic możliwości poszedłem z różowym na spacer biedniejszy o 6,80 cbl, które wydałem na bilety.

    #pracbaza #rozowykorposwiat
    pokaż całość

    odpowiedzi (54)

  • avatar

    MIRCY SIEDZĘ KOŁO DZIEWCZYNY W AUTOBUSIE

    odpowiedzi (29)