•  

    kiedy jesteś mentalnym gimbusem, ale jakimś cudem poszedłeś na studia, jednak nie nauczyłeś się jeszcze tego, że jedną z zasad funkcjonowania w społeczeństwie, jest umiejętność adekwatnego zachowania się w konkretnych sytuacjach

    #studbaza #rakcontent

    •  

      @Winyl-: kiedy poszedłeś na studia i czujesz że jesteś już wielki dorosły pan

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      którzy przypierdalają się do przyjścia na egzamin w koszulce, jeśli na zewnątrz jest 35 stopni

      @monochromatycznie: będziesz kiedyś szukał pracy to ciebie skwitują ;)

    •  

      będziesz kiedyś szukał pracy to ciebie skwitują ;)

      @Winyl-: będziesz kiedyś szukał dobrego pracownika to przyjmiesz go nawet, gdy przyjdzie w piżamie

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @monochromatycznie: tym samym jest dla mnie umiejętność dopasowania stroju do okazji. i nikt ci nie każe przychodzić w garniturze, wystarczy koszula.

    •  

      będziesz kiedyś szukał dobrego pracownika to przyjmiesz go nawet, gdy przyjdzie w piżamie

      @mmws: jeżeli nie będzie to pracownik, który będzie odpowiadał za wizerunek firmy, ew. nie będzie miał kontaktu z klientem. czyli bardzo zawęza grono i potencjalnych "dobrych pracowników w piżamach" będzie niewielu. :)

    •  

      @monochromatycznie: nie, ty piszesz, że można przyjsc w koszulce, jak jest 35 stopni. a ja twierdzę, że nie wypada.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Winyl-: a ja ci powiem, że można nie mieć kija w dupie i pozwalać studentom ubierać się na egzamin jak chcą. Jeden z moich wykładowców przed egzaminem napisał do nas w wiadomości, że ma gdzieś jak się ubierzemy - ma nam być wygodnie. Dla niego liczy się wiedza i nasze umiejętności, a nie to jak się ubierzemy.
      Szkoda, że inni mają z tym taki problem. :P

    •  

      a ja ci powiem, że można nie mieć kija w dupie i pozwalać studentom ubierać się na egzamin jak chcą.

      @Dokkblar: można pozwalać ubierac się jak się chcą dorosłym ludziom. osoby, które nie potrafią ubrać się adekwatnie do sytuacji, najwyraźniej dorosłe nie są i muszą być niańczone oraz pilnowane w systemie zakazów i nakazów, jak w przedszkolu.

    •  

      @Winyl-: jak jesteś na uczelni na której robi się jakieś cyrki z powodu egzaminów i ubioru to znaczy że jesteś na gówno uczelni i tyle XD

    •  

      @Winyl- niestety społeczeństwo się sproletaryzowało i większość ludzi nie umie się zachować i ubrać stosownie do sytuacji. Jak słyszę o wygodzie to mam ochotę takiej osobie wydłubać oczy. Można być prymitywnym, ale nie na tym polega kultura. We Włoszech nikomu do głowy nie przyjdzie zdjąć marynarkę mimo, że żar leje się z nieba - kwestia odpowiedniego materiału.

    •  

      @Winyl- nie wiem o co chodzi xD racje ktos napisal ze era zakrywania ramionek bo NIE WYPADA sie skonczyla. Mentalny gimbus to ktos kto myśli ze ubierze garniak I bedzie juz poważny

    •  

      @Winyl- na pierwszych latach studiów człowiek faktycznie starał się z szacunkiem do przedmiotu i prowadzącego: garniak, czasem ogólnie zwany business casual. Po paru latach jak się zorientowaliśmy, że niektórzy prowadzący na egzamin prosto z ryb przychodzą albo z lasu, to przestaliśmy się spinać nad strojem i każdy przychodził jak mu wygodnie. Szacunek dla przedmiotu i prowadzącego działa w obie strony.

    •  

      @Winyl- Tutaj ewidentna przesada. Nie wiem w czym przeszkadzają odkryte ramiona, czubki palców czy sukienka przed kolano. Ważne żeby wyglądać schludnie i jak człowiek. Ubiór świadczy o człowieku. Jak widzę na egzaminie studenta w spranej bluzie i dziurawych jeansach to zastanawiam się czy tacy ludzie nie mają wstydu, czy życiowego ogarnięcia.

    •  

      @mmws: Normalny człowiek nie przyjdzie w piżamie do pracy. Ale co ja tam wiem.

    •  

      @Winyl-: Jak ja się cieszę, że u mnie na wydziale ludzie nie mają kijów w dupach (przynajmniej w większości) i nikt nie zwraca uwagi na to jak się jest ubranym na egzaminie, bo... liczy się na nim wiedza, a nie wygląd.

      Raz nawet prowadzący powiedział wprost, że mamy przyjść tak ubrani jak nam się podoba. On będzie w bluzie i mu nie przeszkadza jeśli ktoś przyjdzie ubrany jak na co dzień.

    •  

      @Life_will_kill_ya u mnie wykładowca kiedyś nie wpuścił jakichś Karyn w krótkich spódniczkach. Nie powiedziałabym że UAM to gówno uczelnia ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Wiesmin: och jak czekam na to, aż się zderzysz z prawdziwym życiem ;).

    •  

      niestety społeczeństwo się sproletaryzowało i większość ludzi nie umie się zachować i ubrać stosownie do sytuacji. Jak słyszę o wygodzie to mam ochotę takiej osobie wydłubać oczy.

      @mexicofan: jprdl człowieku, masz ochotę zrobić komuś krzywdę, bo nie podoba ci się, że ubiera się nieelegancko, bo mu tak wygodnie?

    •  

      @jaksiepatrzy: zamiast "jprdlić" poczytaj o hiperboli. Elo.

    •  

      @jaksiepatrzy nie wczuwaj się, to tylko przenośnia.

    •  

      będziesz kiedyś szukał dobrego pracownika to przyjmiesz go nawet, gdy przyjdzie w piżamie

      @mmws: Chyba w IT, i to będąc zdesperowanym. Człowiek w piżamie daje sygnał że nie traktuje Cię poważnie. Czemu miałbyś zatrudniać kogoś kto już na wstępie nie traktuje Cię poważnie?

    •  

      @mmws:

      będziesz kiedyś szukał dobrego pracownika to przyjmiesz go nawet, gdy przyjdzie w piżamie

      No chyba, że w pracy będzie liczyć się odpowiednia prezencja i wizerunek.

    •  

      @Winyl-: odpowiednia dlugość (do kolana co najmniej) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Winyl-: parę lat temu miałem akcje w swojej grupie egzaminacyjnej, gdzie ziomek przyszedł ubrany może nie jak na plażę ale wiele nie brakowało. No i wszedł tak na egzamin xD Profesor go zjebał, upierdolił w pierwszym terminie a gość z gabinetu profesora prawie wtedy z płaczem wyszedł.
      Ja rozumiem, że o powodzeniu egzaminu powinna decydować wiedza i umiejętności, ale jednocześnie jakiś minimum szacunku wyrażonego w stosownym ubiorze, studenciak jeden z drugim powinien zachować.

      pokaż spoiler Na kolejny termin typ przyszedł w garniaku więc lekcja została odrobiona.

    •  

      @Winyl-: Rozumiem na kolokwium/egzamin ustny się ubrać elegancko, nawet w garnitur, bo to może mieć wpływ na ocenę. Ale na egzaminy pisemne? Wyjebane ide w dresie by było mi wygodnie

    •  

      którzy przypierdalają się do przyjścia na egzamin w koszulce, jeśli na zewnątrz jest 35 stopni

      @monochromatycznie: będziesz kiedyś szukał pracy to ciebie skwitują ;)

      @Winyl-: Faceci w garniakach pracuja dla gosci w tshirtach.

    •  

      @Slonx: ogólnie to w pracy liczy się poważny pracownik. Myślę, że na większości stanowisk nie wypada do pracy przychodzić inaczej niż wedle panującego dresscode. Jak ktoś ma 30 lat i ubiera się jak gimnazjalista to nie daje podstaw do przypuszczania, że pracuje solidnie.

    •  

      och jak czekam na to, aż się zderzysz z prawdziwym życiem ;).

      @Winyl-: Nie musisz czekać. Po prostu wiem, że do ludzi z kijem w dupie trzeba podchodzić jak człowiek z kijem w dupie, ale właśnie dlatego bardziej doceniam sytuację, gdy tego kija nie ma.

    •  

      Faceci w garniakach pracuja dla gosci w tshirtach.

      @loczyn: może masz takie przekonanie jak masz 15 lat i oglądasz dużo seriali ;).

    •  

      We Włoszech nikomu do głowy nie przyjdzie zdjąć marynarkę mimo, że żar leje się z nieba - kwestia odpowiedniego materiału.

      @mexicofan: w dupie byłeś gówno widziałeś XD

    •  

      Nie musisz czekać. Po prostu wiem, że do ludzi z kijem w dupie trzeba podchodzić jak człowiek z kijem w dupie, ale właśnie dlatego bardziej doceniam sytuację, gdy tego kija nie ma.

      @Wiesmin: Widzisz, jeden nazwie to kijem w dupie, a drugi szacunkiem do drugiego człowieka, ewentualnie umiejętnością dostosowania się do sytuacji. Tym samym wystawia sobie opinię człowieka, który nie odpierdoli kaszany podczas sytuacji, w których trzeba umieć się zachować, bo hurr nie ma kija w dupie durr.

    •  

      @Winyl-: No cóż, dla mnie to kij w dupie i po prostu umiem rozpoznać kiedy trzeba udawać, że też się go ma i dlatego wiem, że "nie odpierdolę kaszany podczas sytuacji w których trzeba umieć się zachować".

      Ja to widzę tak, że są miejsca gdzie trzeba zachowywać się spokojnie i odpowiednio do sytuacji, są miejsca gdzie ludzie by chcieli, żeby było tak jak w pierwszym przypadku, dlatego wkładają sobie kije do dupy i są sytuację gdzie można się zachowywać normalnie.

    •  

      @Winyl-: nietrafiles ale jesli masz zal ze ci kariera nie wyszla to smialo mozesz sie na mnie wyzyc argumentami ad personam :)

    •  

      @Winyl-: Ja pierwszy raz na uczelnię w garniturze przyszedłem na obronę swojej pracy dyplomowej. Kwestia uczelni a raczej konkretnego wydziału, na rozmowy o pracę też zawsze chodziłem w normalnych prostych czystych jeansach i koszuli i problemu nie było.

    •  

      @Winyl- lekcja pierwsza, co człowiek to wymóg. Jeden ma na to wysrane, drugi nie. Widzimisię laseczki zmieni tylko tyle że jak trafi na nieodpowiednia osobę to ja wywali za drzwi i tyle. Jeśli czegoś studia uczą, to tego, że nie jest się pepkiem świata, trzeba wiedzieć z kim można się jak zachowywać i, że wszystko ma swoje konsekwencje.

    •  

      @Winyl-: ja tam na niejeden egzamin wolałem przyjść w marynarce i zawsze "modliłem się" żeby tego dnia było chmurno. A czemu marynarka to #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Winyl- Twoja fota? Jeśli to ta uczelnia i ten wykładowca o którym myślę (miał podobne podejście i charakter pisma) to
      a) wbrew pozorom nie wymaga wiele- na egzamin/ kolos zaliczający nie wpuszcza w sandałach i krótkich spodenkach- to chyba nie wiele
      b) za taki tekst to on nie odpuści :)

    •  

      @Winyl- Polskie uczelnie. Poziom chujowy, znaczenie w swiecie zadne, przechowywalnia emerytow. Ale brak garnitura to jest passe.

    •  

      @Winyl-: ani razu nie bylem w garniaku na egzaminie xD moze na 1 roku sie jeszcze zastanawialem czy chociaz koszule w kratke zalozyc xD

      Z tym ubiorem to pewnie na jakichs wydzialach prawa maja problemy, ale tam zawsze kij w dupie

      Nie ma to jak polibuda

    •  

      @Winyl-: Nie rozumiem kompletnie tego spinania o strój.
      U mnie na uczelni każdy dzisiaj na egzaminie w koszuli, ale za to prowadząca na ludzie w przewiewnej spódnicy absolutnie niepasującej do "sztywnego dresscodu" i nikomu to nie przeszkadzało, nie było żadnego śmieszkowania czy obgadywania po egzaminie. Jakiś profesor może oczywiście wymagać garnituru, ale potem będzie musiał dusić się w smrodzie potu. Poza tym, gdybym był wykładowcą (tak, wiem, że nie będę), to dużo bardziej obraziłby mnie "odpicowany" studenciak w garniaku za kilka tysięcy oddający kartkę pełną bzdur niż ubrany w T-Shirt i jeansy do kolan autor pracy na ocenę 5.0

    •  

      @Winyl-: Udało mi się już przyjść podczas 35 C upału, w krótki spodenkach i koszuli (z długim rękawem, ale podwiniętym) na egzamin - bardzo się zdziwiłem widząc wszystkich w garniakach, patrzących na mnie jak na debila. Napisałem, zdałem, nikt się nie czepiał oprócz podśmiechujących się spoconych rówieśników. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Skoro ktos studiuje na publicznej uczelni i zdaje publiczne egzaminy to wypadalo by ubrac sie odpowiednio chociazby z szacunku do prowadzacych. Przy 30 stopniowym upale mozna sie ubrac elegancko i nie spocic sie jak swinia. A to ze ktos wparuje na egzamin w bluzie swiadczy o jego kulturze jaka z domu wyniosl

      +: Winyl-
    •  

      o by ubrac sie odpowiednio chociazby z szacunku do prowadzacych.

      @Duze_blekitne_oczko: XD O KURWA JAK KISNĘ

      Szacunek to rzecz nabyta, działająca obustronnie. Skoro prowadzący przychodzi z kapciach i dresie to ja nie mam obowiązku wbijać się pod krawat. Generalnie, polecam zobaczyć jak przychodzi się na egzaminy na renomowanych uczelniach które coś osiągnęły (Harvard, Yale etc etc.) a potem porównać sobie z ból dupieniem naszych leśnych dziadków.

    •  

      Jeszcze w 2 RP nie do pomyślenia było, by przyjść na uczelnię (w ogóle do urzędu czy inne miejsce publiczne) w krótkim rękawku albo spodenkach. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia z dawnych lat i starszych ludzi współcześnie. Zawsze są długie, eleganckie spodnie i koszula (ewentualnie koszula z krótkim rękawkiem w upalne dni). Teraz widzę panienki z poodkrywanymi brzuchami (w dodatku z byczymi kolczykami), koszuleczki bez ramiączek, cycem i tatuażem na wierzchu.

      To jest taki mały rytuał, który nie wymaga specjalnego wysiłku, a dużo mówi o człowieku - zazwyczaj o "bylejakości" w staraniach i działaniu.

    •  

      przyjmiesz go nawet, gdy przyjdzie w piżamie

      @mmws: jak już pójdziesz na rozmowę o pracę w piżamie to wklej zdjęcie :D

      +: Winyl-
    •  

      @Winyl-: Powiedzmy sobie szczerze: na egzaminy chodziłbym ubrany jak na maturę tylko jeśli wszyscy prowadzący wykłady na Polibudzie potrafiliby obsługiwać nagłośnienie auli. Szach mat.

    •  

      @pogodnywedrowiec ja tez kisne jak ktos mi opowiada o jakis dzidkach ktorzy przychodza na uczelnie w kapciach i dresie. Na mojej uczelni nie widzialem takiego zachowania oraz nigdy o tym nie slyszalem. Moze jakies dowody dasz a nie wyssane z palca historyjki? Rozumiem ze dla Ciebie to za malo gdy prowadzacy poswieca swoj czas na przekazaniu Ci wiedzy?

      +: astat, ajupi
    •  

      Faktem jest to, że trzeba ubrać się stosownie do sytuacji. Ale jakiś tam egzamin na uczelni nie jest wyjątkową okolicznością, na którą trzeba się nie wiadomo jak bardzo odświętnie ubrać ( no chyba, że mówimy o obronie pracy dyplomowej - to wtedy oczywiście trzeba elegancko wyglądać). Jak studiowałem przez pewien czas w Niemczech i przyszedłem w koszuli i półbutach na egzamin, to prowadzący się spytał gdzie jest wesele. Wszyscy studenci i wykładowca byli ubrani normalnie.

      +: CAdam
    •  

      @Duze_blekitne_oczko: Widziałem własnymi oczami.
      Renomowana uczelnia, najlepsza w kraju. XD
      Jeśli przekazywaniem wiedzy nazywasz czytaniem ze slajdów to kisnę jeszcze bardziej srogo. Poza tym "jakie przekazywanie wiedzy" to jest jego praca, za która pobiera normalną pensję.
      Ewentualnie wykłady oparte na wiedzy sprzed 30 lat.

    •  

      @pogodnywedrowiec
      "Renomy wana uczelnia, najlepsza w kraju xD"
      "Wyklady oparte na wiedzy sprzed 30 lat" Hej cos tu nie gra

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Winyl-: Uroki plebejskiego społeczeństwa.
      Studia dawno utraciły swoją elitarność. Biorą każdego. Nie ma co się dziwić, że plebs przyjdzie w podkoszulku i klapkach. A jak będzie mordę darł jak im zwrócisz uwagę! Widać w komentarzach powyżej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Winyl-: Ludzie to mają problemy. W czym przyjść na egzamin xD przychodzisz jak ci wygodnie i tyle. Zachowanie stosowne do sytuacji.

    •  

      @Duze_blekitne_oczko: w kapciach i dresie nie widziałem, ale znoszone swetry, które nie były specjalnie eleganckie nawet jak były nowe, to norma.

      We Włoszech nikomu do głowy nie przyjdzie zdjąć marynarkę mimo, że żar leje się z nieba - kwestia odpowiedniego materiału.

      @mexicofan: no na pewno komuś przyjdzie. Z resztą materiał robi swoje, ale nie ma opcji - jak jest 35 stopni w cieniu, to i nago będziesz się pocił.

      @Winyl-: co do tej pracy - IMO najlepsza jest zasada bardziej elegancko niż wymagają w pracy. Jak kontakt z klientem i garnitur, to nie ma opcji by nie przyjść w garniturze, ale z drugiej strony jest takie IT gdzie przyjmą również kogoś kto tylko nie ubierze się jakby miał jakieś zaburzenia psychiczne. Jest też wiele innych zawodów, gdzie ubiór nie robi żadnej różnicy, ciężko sobie wyobrazić by np mechanik, budowlaniec, spawacz, kierowca ciężarówki zakładał garnitur na rozmowę. To wcale nie niewielu.
      I nawet etykieta dobrego ubioru wykazuje się zdrowym rozsądkiem, wg mnie schludny i elegancki ubiór, ale typowo letni (krótki/podwinięty rękaw) na egzaminie to nic złego. Przegrzewający się człowiek wcale nie wygląda tak dobrze, szczególnie mam na myśli zapach.

    •  

      @Winyl-: czyli według tej śmiesznej karteczki jak przyjdę w adidasach, dżinsach i ciemnej bluzie to będę ubrana odpowiednio, za to dziewczyna w eleganckiej sukience przed kolano i szpilkach peep toe już nie :)

    •  

      @MadIen idź jak chcesz, ja mam to w dupie, to ty będziesz oceniana, nie ja ;-)

    •  

      Jak ktoś uważa, ze ubranie sie stosownie do okolicznosci na kilka godzin kilkanascie razy w roku godzi jakoś znaczaco w jego indywidualizm i odbiera mu komfort poruszania się to jest niedostosowany do życia w społeczeństwie.

      Są sytuacje kiedy można ubrać tshirt a sa sytuacje, kiedy wymagany jest garnitur/elegancka koszula/sukienka.

      Jak ktos tego nie rozumie to powinien sie cofnac do przedszkola, mniej więcej na tym etapie dziecko uczy się ogolnie panujących norm spolecznych.

      A temu od pizamy na rozmowie kwalifikacyjnej proponuje pójść w tejze np do ślubu albo na pogrzeb babci

    •  

      @Winyl-: na mojej uczelni na obronie projektu prowadzący bierze pod uwagę ubiór. Na jakies szorty itd raczej by nie pozwolił. Ja to szanuje, sesja to sesja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @mmws: Chyba w IT, strasznie kisne z tego.

    •  

      och jak czekam na to, aż się zderzysz z prawdziwym życiem ;).

      @Winyl-: och jak mnie śmieszą tacy jeszcze-nie-janusze.
      Ja miałem tak samo na uczelni. Byli normalni ludzie i normalni prowadzący. Nikt nie przyszedł w hawajskiej koszuli, nikt nie wymagał garniaka.
      I kurwa jakoś sie z tym życiem nie zderzyłem bo w pracy jest jeszcze luźniejszy dress-code

      Ohh ale ty jesteś dorosły taki poważny, no nie w garniaku przyjść, jeszcze młokosy popamiętacie moje słowa!

    •  

      @loczyn: ej, szczylu, jak tam te 15 lat na karku? xD
      W sumie niezły jesteś własna firma w takim wieku, ho ho XD

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      @Shyvana: kto te normy ustala? Ludzie ktorzy tylko to maja do zaoferowania.
      Cukierberg ma wyjebane, Jobs mial wyjebane, Dalaj Lama ma wyjebane, Kin Dzong Un ma wyjebane i wiele wiele tysiecy ludzi ma wyjebane na te konwenanse.

      +: wpoz
    •  

      Jakie to szczęście być na wydziale, gdzie wykładowcy chodzą w krótkich spodenkach i klapkach, i nikt nie czepia się innych o strój.

    •  

      @loczyn

      Zaden ze studentow ubierajcych krótkie spodenki na egzamin nie jest zalozycielem facebooka, nie jest jobsem a już na pewno nie jest Dalaj lama ;)

      To jak rzucanie studiów z tekstem 'hehe zuckerberg tez rzucił', zapominajac ze zuckerberg rzucil Harvard, a nie wyzsza szkole zamiatania ulic z Pcimia Dolnego.

      kto te normy ustala? Ludzie ktorzy tylko to maja do zaoferowania.

      Co to w ogóle za bełkot? Nawet nie podejmuję z Tobą dalszej dyskusji

    •  

      @Winyl-: no chyba, że to ASP. Kto głupiej ubrany na egzamin ten zazwyczaj wygrywa xD

    •  

      przyjścia na egzamin w koszulce, jeśli na zewnątrz jest 35 stopni

      @monochromatycznie: Przecież w upał to w koszuli, której rękawy i tak można sobie podwinąć, nawet wygodniej niż w jakimś t-shircie z marnego materiału.

    •  

      @Shyvana: No nie podejmujesz bo nie masz nic do zaoferowania xD

      Oblewanie kogos ze wzgledu na stroj na uczelni raczej swiadczy o jej miałkosci. Uprzedzajac - Harvardy i inne tego typu szkoly maja mundurki, to inna kwestia, na zasadzie "wszyscy sie w to bawimy, zasady sa jasne przed", a nie jak na polskich uczelniach pan wykladowca bedzie sam ustalal wg swojego "widzimisie". Pomijam fakt, ze wiekszosc wykladowcow jest ubrana jak totalne bezguscie, w tanich marynareczkach/garniaczkach niejednokrotnie robiac modowe faux pas. (Najczesciej o kilka numerow za duze ubrania, zle dobrane kolory, materialy itd)

    •  

      Kurwa, przecież to jest oczywiste - buntownicy z przypadku xD Jednakże, z drugiej strony zawsze będę kwitować chłodnym uśmieszkiem egzaminatorów, którzy przypierdalają się do przyjścia na egzamin w koszulce, jeśli na zewnątrz jest 35 stopni, no ale to ekstremalne i rzadko występujące przypadki

      @monochromatycznie: Kilkukrotnie byłem ubrany w długie ciuchy w 30 stopniach i nie ma różnicy. Ważne, żeby były przewiewne to nawet może być chłodniej niż w krótkich, bo ciuchy izolują ciepłe powietrze i słońce.

    •  

      @Winyl-: Uniwersytet Warszawski: na jednych wydziałach (fizyka, matematyka) wykładowcy przychodzą na egzamin w sandałach, a studenci pierwszego roku budzą uśmiech politowania za garniak w czasie sesji. Na innych (prawo) bawią się w stroje galowe i papierowe indeksy bo niby prestiż i tradycja. Jeśli student fizyki zechce pójść kiedyś na prawo, co ma robić? Ubranie się na egzamin w garnitur byłoby wręcz wyrazem pogardy dla zasad otrzymanych na starym kierunku.

    •  

      Myślę, że to ktoś z partii Razem. Tak mi to fituje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Winyl- xD a co ich tak ruszają kolana albo czerwona bluzka (bo to już nie jest stonowany kolor), czy też odkryte ramię? Nie rozumiem chyba starszych ludzi.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Winyl-: strojenie się, żeby napisać test XD

    •  

      @mmws:

      będziesz kiedyś szukał dobrego pracownika to przyjmiesz go nawet, gdy przyjdzie w piżamie
      Nie, właśnie szukam dobrego pracownika i na pewno nie przyjmę jakiegoś dziwoląga-gwiazdora, który nie potrafi się dostosować do podstawowych norm społecznych. Wolę poczekać.

    •  

      @Winyl-: Ja w ogóle nie wiem o co chodzi z tym ubiorem - u nas nie ma żadnych sztywnych zasad, a jednak 98% osób wie jak się ubrać i nie ma z tym problemu, a nawet jak ktoś się wyrwie to nikt uwagi nie zwraca.

    •  

      @Winyl-: mi raz prowadzący powiedział że u niego jest tak, że jeśli nie ma się garnituru, to nie wpuści do sali (mowa o lecie i 30 stopniach w cieniu). Poruszyłem całą uczelnią, od prodziekanów, przez dziekana aż po prorektora i rektora. Doktorek zmiękł i nikt nie musiał przy upale przyjść w garniturze i śmierdzieć bo się w nim spocił.
      Też mi powiesz że czekasz aż się zmierzę z prawdziwym życiem? To od razu odpowiem, byłem niedawno na rozmowie o pracę, było 30 stopni, i wiesz co? Nic, tak rekruter (manager, który prowadzi tą firmę), jak i ja przyszliśmy w krótkich spodenkach i zwykłych t-shirtach, bo jesteśmy poważni i wiemy co kiedy można zrobić według siebie, a nie "bo wypada bo jestem dorosły". A wiesz co jeszcze? Mimo tego "wieśniackiego" stroju dostałem tą pracę, bo się po prostu nadawałem, a nie dlatego że przyszedłem tam w koszuli.

      +: CAdam
    •  

      och jak czekam na to, aż się zderzysz z prawdziwym życiem ;).

      @Winyl-: najbardziej żenujący argument ever.

    •  

      @Winyl-: to żeby nie przychodzić w stringach i żonobijce na egzamin powinno być oczywistością, natomiast ta tyrada wykładowcy jest śmieszna i jeśli tak bardzo zależy mu na zachowaniu konwenansów to niech robi egzamin ustny i niech zadaje trudniejsze pytania osobom, które jego zdaniem godzą w "majestat uczelni wyższej", student dobrze odpisał, bo jeśli wykładowca nie wzbudza szacunku, to niech nie wymaga go ukrytymi groźbami, a jeśli wykładowca jest szanowany za to jaką wiedzę i w jaki sposób przekazuje, to nikt do niego na egzamin nie przyjdzie niestosownie ubrany.
      Na egzaminie liczy się przede wszystkim komfort, tak samo jak w rozmowie o pracę (poza wspomnianym już prawem, gdzie reprezentacyjny wygląd jest integralną częścią pracy) i zdecydowanie strojem odpowiednim na egzamin nie jest, ani garnitur, ani japonki, ale to sam student powinien decydować jak się ubierze.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Winyl-: u mnie żadnego dress-code nie ma, w garniturze przychodzą tylko jakieś wyjątki na pierwszym roku. Tak jest wygodniej i tyle. Być może dla kogoś, kto co roku pyta studentów o te same całki to jest jakiś rytuał, ale dla reszty nie. Pierdolenie o tym, że kiedyś to były czasy, a teraz nie ma czasów mogę porównać do tekstu, który kiedyś przeczytałem o tym, że teraz studia to chuj bo indeksy są elektroniczne, a nie papierowe i wprawdzie nie musisz łazić za wykładowcą jak jebany Sancho Pansa za Don Kichotem, no ale przecież każdy wpis to było wspomnienie. Wspomnienie o tym, że studentów traktowano jak rzadkie gówno, a teraz na niektórych uczelniach od czasu do czasu (na szczęście moja taka jest) ludzi traktuje się poważnie.

    •  

      jakimś cudem poszedłeś na studia

      @Winyl-: uczelnie sa same sobie winne, bo za pare zlotowek z ministerstwa przyjmuja na studia absolutnie kurwa kazdego, a potem sie dziwia ze prestiz spada

    •  

      @feuer ale dalajlama i kim dzong un ma wyjebane :-D. Ten @loczyn to jakiś ostry rak, tak jak całkiem pokaźne grono kucow w śmiesznych koszulkach, wypowiadających się tutaj

      +: Shyvana
    •  

      @Winyl-: Czy na uczelni jest jasny regulamin jak ma student podchodzic do egzaminu?
      Nie, no to pieknie dajemy pole do naduzyc.
      To nie rewia mody tylko pokaz umiejetnosci.

      A nie sorry zapomnialem, ze te wysokie standardy ubioru na polskich uczelniach utrzymuja nasze uczelnie wysoko w swiatowych rankingach. Szkoda ze ledwo dwie polskie uczelnie zalapaly sie do top 350-400, wyprzedzily je takie tuzy edukacyjne jak Malezja, Iran, RPA.

      +: wpoz
    •  

      @loczyn dobra, nie rób z siebie błazna

      +: Shyvana
    •  

      @Winyl- ukończyłem niby najlepszy wydział na jednej z lepszych uczelni i przychodziłem sobie w krótkich spodenkach i kolorowej koszuli i prowadzący mieli to głęboko gdzieś. Na egzaminach ustnych prowadzacy przychodzili np w szortach bo w małych salkach nie było klimy a nie chcieli się pocić przez te 8 godzin.
      Sami mówili, że oceniają to co masz do powiedzenia i napisania a nie to czy jesteś w garniturze od Armaniego czy w różowym pióropuszu na głowie.

      +: CAdam, wpoz
    •  

      @Winyl-: Ja jak kolega @Nutaharion: uczeszczalem do jednej z lepszych polskich uczelni - z podkoszulkiem problemu nie bylo.
      Widac cos ci w zyciu nie wyszlo i sie musisz koles wyzyc, pokazac przez ubranie, ze jestes KIMS, podczas gdy pod tym ubraniem nikogo wartosciowego nie ma :)

      +: CAdam, wpoz
    •  

      Skoro ktos studiuje na publicznej uczelni i zdaje publiczne egzaminy to wypadalo by ubrac sie odpowiednio chociazby z szacunku do prowadzacych

      LOL XD

      @Duze_blekitne_oczko: Ja tam w oficjalnych ciuchach przyszedłem na uczelnię tylko 3 razy:
      - inaugarcję I roku
      - pierwszy egzamin (później wszyscy mieliśmy już wylane)
      - na egzamin inżynierski

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    ZŁOTY LAUR KONKUBENTA XDDDD

    odpowiedzi (9)

  • avatar

    Trzech kolegów długo zbierało kasę na wyjazd do Kenii. Jedli suchy chleb, popijali wodą - w końcu uzbierali i wyjechali. Pierwszego wieczoru jeden z nich mówi:
    - Może napijemy się wódeczki?
    Drugi:
    - No raczej!
    Trzeci się wkurzył:
    - To ja pół życia prawie nic nie jem, nie piję, oszczędzam, żebyśmy wyjechali! Zbieram na to, żebym mógł sobie pozwolić na zwiedzanie, na wycieczki... A wy wydajecie na wódkę? Pierdolę! - i obrażony poszedł spać.

    Dwóch kumpli poszło, kupiło 2 flaszki... Opili się zdrowo i wrócili na nocleg.

    Rano wstają, patrzą, a obrażalskiego nie ma. Wychodzą przed kwaterę... a tam leży krokodyl - wielki, tłusty krokodyl z otwartą paszczą! A z tej paszczy wystaje głowa tego trzeciego... Stoją tacy jeszcze pozamiatani i jeden mówi:
    - Patrz chuja - na wódke kurwa sępił, a śpiworek to od Lacoste.

    #suchar
    pokaż całość

    odpowiedzi (6)

  • avatar

    Teraz wam zdradze sekret na trolling tysiąclecia.

    Kiedy gadacie z jakimś typem musicie mu wbijać że przypomina wam jakiegoś aktora ale sobie nie możecie teraz przypomnieć jego imienia i nazwiska. Zmieniacie temat, dyskutujecie dalej i po jakimś czasie mówicie:
    -o właśnie sobie przypomniałem, przypominasz mi Piotra Swenda, tego polskiego aktora.
    Wiadomo, że pewnie większość nie wie co to za aktor ale poczują się skomplementowani i się uśmiechną.
    Kiedy wrócą do domu i zobaczą na necie kim jest ten rzekomo podobny aktor ukaże im się pic related.
    #oswiadczenie #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (11)