Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    No siema Mirki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pijcie ze mno kompot! W ubiegłą sobotę wstąpiłem w związek małżeński - z tej okazji robię #rozdajo

    Wygrywają dwie osoby. Nagrodą dla każdej z nich będzie flaszka weselna i winko. Wysyłka na mój koszt do paczkomatu #inpost :) Losowanie #mirkorandom jutro ok 15:00

    Zielonki, które założyły konto przed tym wpisem też biorą udział, niech stracę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #slub #wesele #mlodapara #pokazmorde #pokazrozowegopaska
    pokaż całość

    odpowiedzi (36)

  • odpowiedzi (14)

  • avatar

    Ronaldinho - Piłkarz bez motywacji
    Urodził się 21 Marca 1980 w Porto Alerge.
    Często czytając o nim widzę opinie, że mógłby być najlepszym piłkarzem jaki kiedykolwiek stąpał po ziemi, że zmarnował karierę itd. Jest w tym trochę prawdy, trochę nie.

    Wygrał wszystko co najważniejsze:
    Liga Mistrzów: 2005/2006
    Mistrzostwo Świata: 2002
    Copa America: 1999
    Złota Piłka: 2005

    Mało który piłkarz może pochwalić się takimi osiągnięciami, wiecznie uśmiechnięty. Nie dało się nie szanować, najlepszym przykładem jest owacja na stojącą od kibiców Realu Madryt na Bernabéu. Można też powiedzieć, że wprowadził Messiego do wielkiej piłki, sam Messi mówił, że Ronaldinho jest jego idolem.

    Ale wracając do zarzutów zmarnowanej kariery, Kevina-Prince Boateng mówił tak:

    Czy był poobijany, czy poważnie kontuzjowany, przy przegrywał, czy zwyciężał, zawsze się cieszył. W wieku 33 lat nie miał już ochoty na ciężkie trenowanie. Wygasło w nim pragnienie. Wciąż jednak posiadał piekielnie szybki refleks i umiejętności. Niby technicznie chciał nam udowodnić, że jest na innej planecie, ale lenił się.
    Zapytałem go kiedyś: ile zarobiłeś kasy? Nie wiem, skończyłem liczyć o po 100 mln euro. Widzisz, zarobiłem kolosalny szmal i nie chce mi się.(..)
    Kiedyś dzieliłem z nim pokój. Wypił całą zwartość mini baru i kompletnie pijany rozmawiał godzinami z kumplami z Brazylii przez Skype. Mieliśmy różne ambicje. On mógł coś zrobić, ale musiał chcieć. Kiedy Gattuso go terroryzował, że jest leniem, to tylko się śmiał. Kiedy ja krzyczałem, to się śmiał. Zawsze się śmiał. Zawsze żartował.


    To jego "lenienie się" zaczęło się głównie po tym jak wygrał Złotą Piłkę i LM. Czuł się zmęczony, sam mówił że to co chciał wygrać to wygrał.

    Dla mnie osobiście, jeden jak nie najlepszy piłkarz na świecie którego nie dało się nie kochać.

    #mecz #pilkanozna #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    odpowiedzi (24)