Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Właśnie wróciłem z uczelni gdzie pisałem kolokwium. Niby nic nadzwyczajnego, gdyby nie prowadzący, który w pewnym momencie wali tekstem:

    Hehe pamiętacie tego grubego typa co rozwalił Szpilkę? Hehe no właśnie rozwalił nokautem innego kolesia i to w 6 rundzie i ja tak czytam teraz komentarze hehe i jeden gość pisze "Właściwie to wygląda jak licealista, który zapisał się do kółka bokserskiego i przed każdym treningiem kupuje milky waye w szkolnym sklepiku."
    W tym momencie zapaliła mi się lampka ostrzegawcza. Chwila chwila przecież ja skądś znam takie posrane żarciki. Jakoś kojarzy mi się to z moim ukochanym portalem ze śmiesznymi obrazkami. No ale nieee poważny pan dr. inż. nie może uczestniczyć w tej karuzeli spierdolenia. Wrodzona ciekawość nie pozwoliła mi jednak zostawić tej sprawy samej sobie. Jako pilny student siedziałem w pierwszej ławce więc hyc głowa do przodu i zerkam mu na monitor a tam

    pokaż spoiler no kurwa zgadliście Wykop i komentarz Pana @DiamondRunner a dokładnie ten https://www.wykop.pl/link/4122561/comment/52022995/#comment-52022995

    Sytuacja wygląda tak - prowadzący się śmieje, wszyscy lekki uśmiech z grzeczności no i ja w pierwszej ławce puchnę ze śmiechu z prowadzącego. No nic wracam do pisania. I w tym momencie obudził się we mnie prawdziwy mirek. Mam napisać coś rozsądnego, przecież uczyłem się tego, wszystko umiem a w głowie tylko

    No weź mu powiedz usuń konto. Raz się żyje, poprawa we wrześniu, filozofia XD
    No ale chuj przeca jestem prawdziwy miras- stulejarz, białorycerz i kaleka umysłowa więc siedziałem cicho i próbowałem się skupić. No i wreszcie przechodzimy do meritum. Pomóżcie dolecieć w gorące niech Pan prowadzący dowie się, że kolos poszedłby mi lepiej gdyby sprawdzający nie był mirkiem.( ͡° ͜ʖ ͡°)
    A no i standardowo, w twarz nie miałem odwagi to chociaż tutaj napiszę:
    PANIE DOKTORZE USUŃ KONTO
    #studbaza #studia #pw #warszawa #boks
    pokaż całość

    odpowiedzi (40)

  • avatar

    Co chcielibyście mieć w smartfonie czego normalnie nie ma?

    #smartfon #telefony #technologia

    odpowiedzi (88)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    TLDR: Jestem w #zwiazki z "dzieciatą" niepracującą dziewczyną.
    Słowem wstępu, mam prawie 30 lat. Rok temu poznałem dziewczynę, która była w długim związku. Ma dwuletnie dziecko. Od 4 miesięcy mieszkamy razem. Ja pracuję, przychodzę późno do domu, zwykle w godz. 20 - 21. Ona, kiedyś studentka, dziś niepracująca i niestudiująca. Nie zaliczyła roku i od tamtej pory siedzi w domu z założonymi rękoma. Sam będąc kiedyś w takiej sytuacji radzę jej jak najlepiej co powinna zrobić, jak wygląda obecnie rynek pracy, na co zwracają uwagę rekruterzy i jaką taktykę powinna stosować wysyłając CV, które tak naprawdę jest puste z powodu braku doświadczenia. Ona uważa, że do niczego się nie nadaje, często płacze z tego powodu. Moje gadanie "po prostu wysyłaj CV masowo" nie pomaga, jeszcze bardziej ją rozstraja. Nierzadko, a zdarza się, że nawet codziennie, są z tego tytułu kłótnie. Ogólnie jest ciężko. Przedstawię tylko jak to wygląda z mojej strony, więc będzie to jedna strona medalu. Ukrywa przed rodzicami fakt, że nie studiuje. Ci, mimo że chętnie by jej pomogli, oczekują od niej szczerości. Ona wobec nich zawsze bywała nieszczera. Nie potrafi tego zmienić. W związku też to widzę. Nie tak dawno udało mi się ją wypchnąć na terapię, którą oczywiście ja finansuję. Po każdej sesji wychodzi rozpromieniona, po czym okazuje się, że zamiast rozmawiać o jakichś poważnych tematach, ona dyskutuje o pierdołach żeby tylko chwilowo poczuć się lepiej. Czuję się jak #przegryw i frajer łożąc kasę na coś, co nie daje w ogóle namacalnego efektu. Terapia miała dać jeden efekt w postaci polepszonej samooceny. Mówiłem jej, że kluczowym jest znalezienie sobie zajęcia, czegoś w czym będzie się czuła dobrze i pewnie. Wtedy samoocena skoczy. Nic.
    Jej wkład w życie to tylko podłe humory gdy trzeba rozmawiać o poważnych tematach i 1200 zł alimentów. Gdyby nie jej rodzice, którzy finansują np. przedszkole to byśmy w ogóle żyli chyba tylko z mojej kasy. Jej to najwidoczniej pasuje, jest jej wygodnie. Nie wiem co robić, coraz częściej mam myśli żeby to skończyć, bo nie chcę jej w roli kury domowej. Fakt, czasem ugotuje i sprzątnie. Staram się w niej skutecznie zaszczepiać nawyk robienia czegokolwiek w dni robocze. Weekendy są wolne. Ale różnie to wychodzi - w zależności od humoru. Gdy poważny temat poruszymy przed moją pracą i się posprzeczamy to pewnym jest, że nic nie zrobi w domu oprócz tego, że przeczyta pudelka, facebooka i instagrama. Ja, wracając po pracy, w 15 minut zrobię to, czego ona nie zrobiła w ciągu dnia mimo, że śpię krócej od niej i jestem bardziej wymęczony.
    Gdy wracam z pracy, ona z reguły szykuje małego do spania. Od 20 do 22 z reguły trwa ten rytuał. W tym czasie zajmuję się więc swoimi sprawami. Ona ma o to pretensje. O to, że po pracy siedzę przy kompie mimo, że większość spraw właśnie załatwiam w ten sposób z powodu braku czasu. Nie mogę poczytać nic, żadnego artykułu, żadnych głupot, bo ona wyrzuca mi, że nie poświęcam jej uwagi w chwili gdy ona usypia dziecko... Frustracja ją gryzie i przelewa to na nasz związek. Czuję się przytłoczony i ściągany w dół. Jestem pewien, że gdybym miał zamiar uczyć się po pracy to by miała wyrzuty, że nie poświecam jej uwagi. Prawda jest taka, że jak sama przyznała, nie potrafi sobie zorganizować czasu. Najczęściej jej czas wolny przy kompie to wspomniany Facebook, Instagram i Pudelek.
    Jest zdolna, bo zna języki ale jest z jednej strony głupia życiowo. Bo z takim setem umiejętności jakie ona ma, powinna sobie bez problemu znaleźć pracę chociażby jako jakaś recepcjonistka. Wyszłaby z domu, pobyła wśród ludzi, zmniejszyłaby się jej frustracja i nie gryzłaby mnie z tego powodu.
    Co byście mi poradzili? Co w ogóle sądzicie o takim związku? Jak długo można coś takiego ciągnąć skoro dzień w dzień mam myśli żeby to wszystko rzucić w cholerę albo przynajmniej zaangażować w to jej rodzinę.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

    odpowiedzi (36)