Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Napisałam na olxie do gościa, że chcę kupić grę co sprzedaje. Wyświetlił i od wczoraj nie odpisał. Napisałam jeszcze raz i nic. xD No kurwa, debil. Ogłoszenie dalej wisi. ( ͡° ʖ̯ ͡°)¯\_(ツ)_/¯

    odpowiedzi (48)

  • avatar

    jak miałem 15 lat i chodziłem srać, mój stary cały czas niby to przypadkiem kręcił się koło kibla i ciągle pytał: a co tam tak cicho, czemu cię nie słychać? jak pierwszy raz nie odpowiedziałem, to zaczął walić w drzwi i krzyczał: dlaczego milczysz, co się stało?przeklinał i wrzeszczał, że zaraz wyrwie drzwi z zawiasów. also, stary mnie opieprzał jak srałem i nie spuszczałem wody, ale nie normalnie już po sraniu, a od razu po wyjściu gówna. twierdził, że inaczej mu śmierdzi i potem mi powtarzał: zobacz, ja jak sram to od razu spuszczam wodę, więc ty też tak rób! kiedyś usiadłem na kiblu i słyszę, że ojciec stoi gdzieś koło drzwi, no to wytarłem tyłek i stanąłem na czworaka na podłodze, a mamy bardzo szeroką szczelinę pod drzwiami, no i ja patrzę w tę szczelinę, a tam stary stoi na czworaka i też się patrzy i mnie pyta: ty co? pojebany jesteś? co ty tam robisz? ojciec cały czas pije jakieś zioła, żeby często srać, po 5 razy dziennie chodzi do kibla, a potem mówi, że go dupa piecze. I do tego pierdzi. taka chujoza, prawdziwa historia, nie trolluję. #truestory pokaż całość

    odpowiedzi (22)

  • avatar

    Pani premier Indii składa wizytę w Rosji. Putin postanowił najpierw pokazać jej Moskwę, więc zabrał ją do limuzyny i ją obwozi. Przypomniał sobie, ze swojej wizyty w Indiach, brud jaki tam panował i zaczyna się podśmiewać z tamtejszych warunków sanitarnych:
    - A jak byłem u was to zauważyłem, że wszędzie pełno odchodów na ulicach macie...
    Zawstydziła się niezmiernie pani premier, ale zniewagę przełknęła, jadą dalej, a tu na Placu Czerwonym jakiś koleś kuca na środku i załatwia dużą potrzebę. Pani premier z triumfem w oczach pokazuje to Putinowi, ten wkurwił się strasznie i mówi do swojego Kafara:
    - Wania idź zastrzel tego matoła, obciach robi...
    Wania podchodzi, zamienia kilka słów, chowa pistolet i wraca szybko do limuzyny.
    - Nie mogłem go zastrzelić... to ambasador Indii.
    pokaż całość

    odpowiedzi (5)