Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    TL:DR Nie ufaj kobiecie, szczególnie jak ci mówi, że zatankuje samochód.

    Wzięła wczoraj wieczorem nasz jedyny, właściwie tylko mój samochód, bo nagła sytuacja zmusiła ją do pojechania do psiapsiółki którą tego samego dnia rzucił facet.
    Ja rano do zrobienia prawie 90km w jedną stronę. Jedyne o co prosiłem to żeby zatankowała samochód.

    Teraz jakie mi combo zafundowała. Z przyjaciółką wypiły wino więc wróciła taksówką samochód zostawiając pod domem psiapsiółki. To jeszcze nic zanim walnęły wino to pomogła jej przewieźć parę gratów do rodziców bo psiapsióła się wyprowadza od niebieskiego. Tak mi opowiadała. Ale to ja muszę dymać pół miasta taksówką po swój samochód, żeby jeszcze odkryć, że rezerwy wystarczyło na dojechanie do wyjazdu z parkingu osiedlowego a potem z kanistrem muszę zap.....ć po benzynę na stację taksówką żeby tylko podjechać na tankowanie i stracić godzinę po to by się spóźnić do pracy i dostać zjebę od szefa.

    Jak bym jeszcze dostał mandat za prędkość to chyba bym udusił różową. I teraz pierdolnięcie z przytupem, OBRAZIŁA się na mnie bo ją okrzyczałem, nosz k...a ona chyba zaraz dołączy do swojej przyjaciółki jako singielka.
    Ta jej przyjaciółka którą dobrze znam to jest dopiero typowa logika różowych, ja się jej facetowi zupełnie nie dziwię, że kopnął ją w tyłek. Jak dziś nie usłyszę choć odrobiny skruchy od swojej różowej i nie zamigocze tam iskra rozumu to autentycznie mówię jej, że ma się pakować i wyp...ć, nie zamierzam się z pustakiem męczyć całe życie i brać na klatę jej fanaberii.

    Ciśnienie najbardziej skoczyło mi po jej "no przecież nic takiego się nie stało", nosz k..a!

    #logikarozowychpaskow #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    odpowiedzi (159)

  • avatar

    6 ludzi czeka na mnie bo zajmuję się ich przyjęciem do pracy. Powiedziałem, że idę załatwić ważną sprawę i wrócę za ok. 20minut. W rzeczywistości sram i mirkuję ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #pracbaza #heheszki #srajzwykopem

    odpowiedzi (23)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Ale wczoraj wyjebało szambo. Cała rodzina na mnie wkurwiona, kuzyn mi grozi srogim wpierdolem (chuja zrobi, typowy internetowy fajter)

    No ale od początku. Wczoraj mieliśmy rodzinny obiad, wszystko było w porządku aż kuzynka nie zaproponowała mi randki z jej przyjaciółką, bo ona już od dłuższego czasu jest mną zainteresowana itp.

    Odmówiłem, bo jej przyjaciółka nie jest w moim typie, ona jeszcze jest na etapie imprez, chlania i ogólnie zabawy(21 lat) ja zaś mam to już za sobą i wolę spokojniejszy tryb życia(mam 27) poza tym jeśli jest mną zainteresowana, to niech sama działa, a nie przez kogoś jak w gimbazie.

    No i tu się zaczęło, bo kuzynka nie przyjęła mojej odmowy i zaczęła na mnie najeżdżać, że kim ja jestem że wybrzydzam, 27 lat i sam, że ludzie mają w tym wieku rodziny itp(byłem w 5 letnim związku, ale nasze drogi się rozeszły) i w ogóle zaczęły się jakieś wycieczki personalne na mnie, że kim ja w ogóle jestem zawodowo i tak dalej (spawacz, 4400 na rękę, własne mieszkanie, samochód, brak kredytów)

    No i ogólnie chuj mnie strzelił i sam jej wygarnąłem, że skoro ja jestem nikim to kim ona kurwa jest, 26 lat, całe życie bez pracy bo najebała 4 dzieci i piąte w drodze, złapała bogatego chłopa jak była w zawodówce(wtedy urodziła pierwsze) a później kolejne, szkołę rzuciła bo dzieci, do pracy nie bo dzieci, raz poszła do mięsnego to za 2 dni chorobowe bo jej niedobrze, a później do spożywaczaka i też kilka dni bo kontuzja ręki. Oczywiście po chorobowym nie wróciła bo dzieci. do tego okropnie się roztyła, zachowuje się jak największa pani, a tak naprawdę to ona jest nikim i jedyne jej „osiągnięcie” to najebanie bachorów i złapanie Grzegorza(z bogatej rodziny, ale to porządny chłop, który sam z pomocą rodziny rozkręcił swój biznes i mu się udało)

    I w ogóle powiedziałem że ma się ode mnie i mojego życia odpierdolić, bo w przeciwieństwie do niej ja przynajmniej nie pasożytuje na partnerze i rodzicach, tylko sam na wszystko sobie zapracowałem.

    I co? Kurwa inba że ja pierdole, ona się popłakała, rodzina na mnie z pyskiem że jak śmie tak mówić, że ona miała ciężko w młodości bo dziecko, a ja nie mam pojęcia jaka to odpowiedzialność i jaka to ciężka praca wychowanie dziecka w tak młodym wieku. W ogóle jestem okropny, najgorszy, bezczelny, mam się nie pokazywać i w ogóle spierdalać.

    Tylko rodzice i jedna kuzynka byli po mojej stronie(ta kuzynka też z pasożytem ma ostro na pieńku)

    Teraz kuzyn do mnie pisze, że jak mnie spotka to mi tak wpierdoli że nie będę wiedział jak się nazywam, chociaż i tak wiem że chuja zrobi XD

    No i jest jeszcze Grzegorz, który do mnie zadzwonił i powiedział że ostro przesadziłem i powinienem przeprosić. Tylko tyle. Może gdzieś tam w sobie sam przyznał mi racje, bo wiem że w ich małżeństwie od lat się nie układa, a on nie odejdzie bo dzieci.

    Rodzina kurwa, jak na mnie pizda najeżdżała to było OK, jak ja powiedziałem prawdę to zostałem tym najgorszym.
    #rodzina #rozowepaski #wkurw

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    odpowiedzi (105)