Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mówię dzisiaj do młodego:
    -Widziałeś trzystu Spartan?
    -Nie, ale widzialem Troje.
    -A, to pewnie jak już wracali. XD

    Niby nic ale humor poprawiony z samego rana. :D
    #pracbaza #heheszki

    odpowiedzi (20)

  • avatar

    Minął roczek - bilans

    #metromnaodwyku

    Może być przydługo więc jeśli nie interesuje Cię co zmieniło się w moim życiu po roku alkoholowej abstynencji kliknij zielony krzyżyk w prawym górnym rogu by więcej osób mogło zobaczyć i skroluj dalej

    Dla przypomnienie:
    Pacjent - lvl 31, 184cm( ͡º ͜ʖ͡º), żonaty, bez dzieci, pracujący, alkoholik, spożycie 3-5 jasnych piw dziennie, czasem w weekendy leciało grubiej więc z czystym sumieniem można przyjąć średnio 5 browarów, inne alkohole bardzo rzadko, stany depresyjne, ogólne spierdolenie (w końcu trafiłem na wypok), od dnia 16.01.2017 suchy

    Finanse
    Zacznę od tego co mircy lubią najbardziej czyli wartości policzalnych
    Pieniądze zaoszczędzone:
    Na samym alkoholu ~ 5000 PLN
    Na tym że nie muszę budować komfortu picia z czystym sumieniem drugie tyle (a możliwe że więcej) czyli ~ 5000 PLN
    Pieniądze zarobione:
    Zmiana pracy (wcześniej bym sobie nie pozwolił raz że po co psuć coś co działa i pozwala mi sobie piwkować wieczorami a dwa bo zmieniłem na taką gdzie jestem mocno dyspozycyjny, pracuję mniej ale godziny są tak różne że nie sposób być nietrzeźwym), zmieniłem dopiero w sierpniu więc tylko ~ 10000 PLN
    Prace dodatkowe - wcześniej mi się nie chciało brać dodatkowych zajęć bo po pracy to mi się piwko należało i kanapa, teraz wykonuję różne usługi związane z moją profesją dla rodziny, sąsiadów i znajomych ~ 4000 PLN
    Zajęcie się krypto - wcześniej też mi się nie chciało (dopiero zaczynam więc nie śmiać) - 1000 PLN

    SUMA ~ 25 000 PLN

    Podana suma jest orientacyjna, dopuszczam że mogę się mylić o jakieś 15%
    Dla tych co zapytają "HEHE a gdzie to Twoje Lamborgini?" - otóż 5k mam zainwestowane (wcześniej nigdy nie miałem oszczędności) reszta władowana w dom który remontuję (własnoręcznie) i wierzcie mi że w tym domu naprawdę widać każdą włożoną złotówkę. Osobiści przypuszczam że kwota może być większa, nawet 30k

    Zdrowie fizyczne
    Waga w dół o 5 kg, gdyby wziąć pod uwagę moją szczytową wagę podczas choroby byłoby to 25 kg ale depresja zrobiła swoje i pod koniec ważyłem już mniej dlatego tylko 5 kg bo tyle schudłem od momentu wypicia ostatniego browara.
    Refluks - zniknął całkowicie, wcześniej dokuczał codziennie
    Opuchnięty ryj - można się maskować i kryć z piciem że nikt nie widzi ale ryj zdradza wszystko, gołym okiem poznam kto lubi sobie walnąć browara wieczorem, u mnie był podobnie - delikatna opuchlizna zeszła
    Wyniki wątrobowe - z lekko podwyższonych do zdrów jak ryba
    Jelitowe wariacje - wcześniej raz w tygodni teraz brak

    Relacje rodzinne
    Liczba kłótni z żoną zmniejszyła się o 99%, z rodzeństwem i rodzicami też jest znacznie lepiej, wcześniej nie odbierałem telefonów żeby nie wyczuli że jestem po piwku albo sam nie dzwoniłem z tego powodu, zawalałem ich różne prośby co sprawiło że było kiepsko ale teraz jest naprawdę znacznie lepiej

    Zdrowie psychiczne
    Tu zmieniło się najwięcej i zasługuje na osobny wpis ale dziś pokrótce bo muszę lecieć do roboty.
    Pewność siebie (w skali od 0-10) od totalnego 0 czyli absolutny brak pewności siebie do mocnej ósemki, przestałem mieć kompleksy (bo na prawdę nie miałem do nich powodu) itd.
    Ogólne chęci do życia - od myśli samobójczych rok temu do daleko idących życiowych planów w chwili obecnej, życie nadal mnie wkurza czasami ale to już zupełnie coś innego. Wcześnie w ogóle nie miałem ochoty żyć, nie chciało mi się nic jedyne ukojenie w bólu życia przynosił browar wieczorem, dziś wszystko zmieniło się o 180 stopni, chce mi się żyć mam plany i marzenia... wcześniej nie miałem już w ogóle marzeń.
    IQ - wzrost o 10 pkt. Nie wiem na ile są miarodajne internetowe testy ale robiłem 2 lata temu i w tamtym tygodniu i różnica jest na plus 10 pkt. dokładnych liczb nie będę podawać by uniknąć głupich docinek że skoro jesteś taki ynteligęt to czemu piłeś, swoją drogą jest pewne powiązanie... albo lepiej daruję sobie dziś
    Ogólnie zauważalne dla mnie jest że umysł stał się "jaśniejszy" bardziej bystry, łatwiej mi się skupić, rozwiązywać problemy, naprawdę jest to zauważalne ale ciężko mi to ubrać w słowa.

    MINUSY NIE PICIA
    Jeszcze kilka miesięcy temu pewnie napisałbym więcej ale teraz na prawdę ich nie dostrzegam i nie widzę powodu by wracać do alko, życie na trzeźwo za bardzo mi się podoba, owszem - czasem jak przyjdzie weekend wrzuciłbym na luz, wypił wino wieczorem z żoną czy piwo przy majowym grillu ale wiem że to dla mnie zbyt niebezpieczne bo mógłbym wrócić do starych schematów i takie myśli szybko przechodzą. Na spotkaniach z rodziną/znajomymi na początku mi go brakowało ale teraz jest mi to totalnie obojętne a nawet jestem dumny z siebie gdy inne kobiety gratulują mojej żonie męża że się nie najebał jak reszta towarzystwa i nie pierdzieli od rzeczy, teraz patrzę na to wszystko zupełnie z innej perspektywy, kiedyś wydawało mi się że pijackie rozmowy ze szwagrem były takie pełne przemyśleń a teraz gdy słucham z boku widzę jaki to nic nie warty bełkot. Minusy się dla mnie już niemal całkowicie zatarły.
    Dwa razy zapaliliśmy z żoną blanta kilka miesięcy temu ale nie spodobało mi się, spaliłem się na smutno, pełen lęków i wyrzutów sumienia że łamię abstynencje od środków odurzających, może jeszcze kiedyś zapalę gdy będę mocniej stał na nogach ale na razie o tym nie myślę.

    Wnioski
    Pozostawiam wam, ja po tym co działo się do tej pory od alkoholu zamierzam nadal trzymać się z daleka, wcześniej nie sądziłem że moje zdrowie psychiczne tak od niego zależy, że pieniędzy idzie aż tyle, że niszczy mnie tak bardzo... przecież to był tylko czteropak wieczorem....

    Dziękuję za ten rok wszystkim którzy mnie wspierali przez ten czas a było ich naprawdę wielu, nie będę wymieniał wszystkich ale na pewno muszę wspomnieć o takich osobach jak @gikeryooo czy @partycjaD ale naprawdę było ich DUŻO DUŻO więcej, gratuluję też sukcesów @patrzpan i @piorun_burzowy_niskonapieciowy i tych mniejszych sukcesów użytkownikowi @ohwell :)

    #alkoholizm #uzaleznienie #alkohol #pijzwykopem
    pokaż całość

    odpowiedzi (30)

  • avatar

    Jakieś 15 lat temu modne wśród młodzieży było puszczanie sobie sygnałów telefonem XD Coś jak zaczepki lub machanie ręką w massegerze facebookowym. Nie chodziło o to, by ktoś oddzwonił, tylko żeby też puścił sygnał. Zazwyczaj odbywało się to pomiędzy przedstawicielami płci przeciwnej. Warto dodać, że rozmowy wówczas były bardzo drogie. Pamiętam, że dziennie dostawałem sygnały od 10 dziewczyn XD Do każdej trzeba było odpuścić sygnał, bo byłoby to niegrzeczne... XD

    #oswiadczenie #heheszki #wykopplus30club #gimbynieznajo #telefony #ciekawostki
    pokaż całość

    odpowiedzi (105)