Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    a dziś tak bez napisu, somsiad?

    #piktele #polak

    odpowiedzi (22)

  • odpowiedzi (18)

  • avatar

    Taki mój wyjazd sprzed lat mi sie przypomniał.
    Wezwanie około 6 rano. Nieprzytomna. Wzywa koleżanka.
    Zajeżdżamy. Wieżowiec. Windą na jakieś wysokie piętro. Otwiera zalana łzami młoda kobieta w piżamie. Prowadzi do łazienki.
    Tam obrazek taki.
    Inna młoda kobieta w piżamie, przewieszona w pół przez wannę. Głowa w wannie, z dużą raną tłuczoną. Nogi wiszące nad dywanikem łazienkowym, pofałdowanym w taki sposób, że wygląda na to, że pani poślizgnęła się na dywaniku, straciła równowagę i wpadła głową do wanny.
    Ewidentny kilkugodzinny zgon. Zaczęło się już nawet stężenie pośmiertne.
    Koleżanka rozpacza. Wskazuje nam salonik, gdzie mogę przysiąść, napisać papiery.
    W saloniku mały stolik. Puste butelki po winie, kieliszki, jakieś resztki ciasta.
    -Przepraszam za bałagan. To koleżanki mieszkanie, ja tylko nocuję. Wczoraj mnie zaprosiła, żeby świętować i zostalam na noc. Wstałam siku i znalazłam ją w tej wannie.
    - A co panie świętowały?
    - Kokeżanka miała podejrzenie raka szyjki macicy. I wczoraj odebrała wynik badania histopatologiczego. Okazało się, że to tylko nadżerka. Więc postanowiła to uczcić. A teraz nie żyje...
    W tym momencie kolega ratownik nachyla sie mi do ucha i szepcze:
    - A widziałaś ten film "Oszukać przeznaczenie?"
    Kurtyna.

    #niemoje
    #wejsciesilowe #999 #ratownikmedyczny
    pokaż całość

    odpowiedzi (24)