Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Uwaga mirko!! Dostalem dzis nowe 10 funtow.l!!
    Z tej okazji robie #rozdajo tegoz banknotu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Plusujcie do wtorkowego wieczora, wysylka na moj koszt, zielonki i mangozjeby dupa cicho. Zadnych haczykow, gwiazdek i innych duperszmitow ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (20)

  • avatar

    Rok 1993, Nowy Jork. Na zdjęciu moja babcia i wujek. Babcia żyje do dzisiaj, historia człowieka obok jest bardzo ciekawa. Nie było bardziej klawego gościa w mojej rodzinie. Wyemigrował do stanów około 1973 roku. Prawda jest taka, że był marynarzem i najzwyczajniej spierdolił (myślicie, że to taka prosta sprawa złapać w siatkę zwinnego, silnego Polaka i wywieźć go za Ocean?) serio zdezerterował w porcie w Nowym Jorku za lepszym życiem. Gość spełnił Amerykański sen, miał przy sobie tylko 100 dolarów i pierścionek. Spał dwa tygodnie w parku zanim się ktoś nim zainteresował. Pomógł mu inny Polak. Mieszkał na Brooklynie, na Greenpoincie. Był szewcem i dorobił się fortuny (nie nagrywał filmów na youtube pt Bogactwo Część Główna). Miał wielkie serce, pomagał wielu ludziom. Popełnił błąd, że wyciągnął rękę do jednej kobiety, własnej siostry. Sprowadził ją do USA, dał dach nad głową i znalazł jej pracę. Zrujnowała go, za życia psuła Jego dobre imię i zagrabiła Jego majątek. Zmarł w 1995 roku w niewyjaśnionych okolicznościach. Ciotka po śmierci Wuja podawała się za jego żonę. Na mojej rodzinie próbowała wymusić oświadczenie, że był ćpunem co nigdy nie miało miejsca. Przejęła jego kamienicę, ziemię na Florydzie, oszczędności. Moi krewni byli za krótcy, żeby ruszyć tę sprawę, nikt dogłębnie się nie zainteresował jak zmarł wujek. Nie kumali angielskiego. Przyszło raz pismo z konsulatu, enigmatyczne, innym razem jakieś po angielsku. Dawno wypierdolone do kosza. Ja miałem wówczas 5 lat. Dzisiaj mam 27. Jak pytam co się stało z wujkiem, nikt nic nie wie. Dobrze, że chociaż ciało wróciło do Polski, zabalsamowane. Spoczywa na cmentarzu parę kilometrów ode mnie. Ciotka nadal żyje. Ta kobieta nie ma godności. Jeszcze raz dodam, że na zdjęciu jest moja babcia. Wujek ją zaprosił do USA gdy owdowiała. Najprawdopodobniej chciał zaaranżować małżeństwo żeby przepisać majątek na moją rodzinę. Aha, co ważne, bo bym zapomniał - wujek też miał termin na powrót do Polski. Miał już dogadane kupno domu. Chciał tu się zestarzeć z bliskimi, patrzeć jak dorastamy. Miał 56 lat, był dobrej kondycji, jak wspomniałem zmarł nagle dzień przed wyjazdem w niewyjaśnionych okolicznościach.
    w tle World Trade Center, rok 1993.

    #historiajednejfotografii #nowyjork
    pokaż całość

    odpowiedzi (60)

  • avatar

    Jedna z dziwniejszych kreskówek dzieciństwa. Sama fabuła też dosyć kolorowa. Para bliźniaków - typowy kujon, którego najlepszym kumplem jest karzeł mieszkający na bagnach i niebieskoskóry brat, który lubi zbierać złom i siać zniszczenie. Niemniej jednak oglądało się całkiem znośnie.
    #gimbynieznajo

    odpowiedzi (62)