Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (5)

  • avatar

    Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu, oczywiście doszło do najgorszego. Nie mam zbytnio weny żeby pisać cokolwiek ze szczegółami, bo jestem lekko rozjebany, no ale generalnie nie pasujemy do siebie i stąd taka akcja. Nosiła się z tym już jakiś czas, ale nie była pewna no i spotkanie to niewątpliwie pomogło jej podjąć decyzję co dalej chce zrobić. Ogólnie rzecz biorąc wyszło, że jest kłamliwym szlaufem. W sumie to lepiej tak niż jakby miała mi zmarnować więcej czasu także są jakieś pozytywy. Mimo wszystko czuje się bardzo zraniony, bo wiadomo jak to jest jak osoba, którą się bardzo kocha wywija taki numer.

    Spałem sobie na kanapie u rodziców, bo nie zniósłbym faktu, że spędzam z nią noc pod jednym dachem.

    Uprzedze tutaj wszystkich typu, hurr durr trzeba było jej lepa na twarz i wypierdolić za drzwi. Nie jestem fanem przemocy, a w świetle prawa ma póki co takie same prawa do tego mieszkania jak i ja (najem).

    Także no, witaj życie singla ponownie. Będzie więcej czasu na #silownia, #tenis i projekty #programowanie w firmie kumpla. Tyle mnie namawiał, no ale czasu nigdy nie było, a w końcu będzie.

    Zastanawiam się tylko czy pojechać po bandzie i żądać swojej części kaucji z mieszkania, która de facto przepada wraz z przedwczesną rezygnacją .

    Jak to mówią, dałbym sobie rękę uciąć za nią.

    pokaż spoiler I bym kurwa ręki nie miał


    #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

    pokaż spoiler Już nie mogę doczekać się postów od specjalistów TRP
    pokaż całość

    odpowiedzi (161)

  • avatar

    Prawie rok temu wpadłam na pomysł żeby w simsach jednemu simowi bardzo długo przedłużać nos.
    Nagrodą za osiągnięcie szczytu w karierze Show-biznes jest taki aparat do zmieniania wyglądu twarzy simów. Działa to inaczej niż lustro, bo w lustrze zmienia się włosy i makijaż, a za pomocą aparatu zmienia się kształt twarzy, policzki, czoło, kształt oczu i nos.
    Przy każdej zmianie sim zachowywał starą twarz, ale wszystkie suwaczki wracały na środek, więc zmiany można było robić w nieskończoność. Jeśli urządzenia używało się zbyt często to buntowało się i zmieniało simowi twarz na jakąś losową bardzo brzydką, ale po prostu przed każdą zmianą wyglądu zapisywałam grę i jeśli coś szło nie tak to wychodziłam do otoczenia bez zapisywania tych niepotrzebnych mi zmian.
    Na ten pomysł wpadłam bardzo dawno temu, wzięłam się za to dopiero jakoś wiosną i musiałam spędzić przy tym trochę czasu żeby dało się wyhodować długi nochal. Sim żyje jak każdy inny sim. Jest już emerytem, osiągnął szczyt kariery, adoptował dziecko żeby ktoś mógł odziedziczyć jego majątek. Przygarnął 2 pieski. Zdobył złotą rangę ogrodnika i dostał już 3 studnie życzeń od klubu ogrodników, bo ma ładny ogród.
    No, tak się rozpisałam może za bardzo na wypadek gdyby kogoś interesowało życie tego sima, a nie tylko jego nos :D

    tl;dr wiele razy przedłużyłam simowi nos specjalnym simowym urządzeniem i tak to wygląda

    To nie jest robione za pomocą żadnych kodów. To po prostu coś, na co gra pozwala.

    Wrzucam zdjęcie ekranu, a nie screen, bo u mnie w simsach nie da się robić screenów.
    #simsy #sims2 #pyrapozakontrolo
    pokaż całość

    odpowiedzi (52)