Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    TL;DR Co kupić na przeziębienie w aptece, nie wydać milionów monet i żeby działało. (To w drugiej części - a w pierwszej o tym, jaki sens ma leczenie przeziębienia).

    W ostatnim czasie pod tagiem #medycyna pojawia się wiele pytań odnośnie tego jak leczyć przeziębienie. Stąd piszę ten tekst z punktu widzenia osoby czynnie związanej z medycyną.
    Tekstu dużo, ale myslę, że warto przeczytać.

    Czym jest przeziębienie?
    Jest to zapalenie WIRUSOWE dróg oddechowych . Skoro wirusowe – nie zadziała antybiotyk.
    Grupy antybiotyków różnią się między sobą mechanizmem działania, ale każdy jeden opiera się na wykorzystaniu budowy albo metabolizmu komórki bakteryjnej. Wirus to twór, który nie jest komórką, ma zupełnie odmienny cykl swojego „życia”, więc nie ma sensu podawać leku, który nie zadziała, a ma swoje skutki uboczne. Tym bardziej, że nawet do 80% infekcji wirusowych ulega całkowitemu samowyleczeniu *.
    Stąd właściwym postępowaniem lekarza z pacjentem, który ma wodnisty katar, suchy kaszel, podwyższoną temperaturę i uczucie osłabienia przy braku zmian podczas osłuchiwania – jest przepisanie „leków bez recepty”, zalecenie pozostania w domu w łóżku i w przypadku braku poprawy po 2-3 dniach ponowna wizyta u lekarza. Jest to ważne, by nie przeoczyć ewentualnych powikłań. Istnieje też szansa nałożenia się na przeziębienie infekcji bakteryjnej (bakterie mają ułatwioną „sprawę” gdy organizm osłabiony jest walką z wirusem) – wtedy lekarz powinien przepisać odpowiedni antybiotyk. Dopiero wtedy.
    Jeśli jest wątpliwość, czy to infekcja bakteryjna – pomóc mogą szybkie testy (w Polsce rzadko gdzie kierownik przychodni je zakupuje – taka rzeczywistość). Często podnoszony jest argument pobierania wymazów – przy pierwszym antybiotyku nie ma to sensu, ma dopiero przy niepowodzeniach w leczeniu (co zdarza się rzadko, gdyż przepisywane są antybiotyki powszechnie działające na bakterie wywołujące zapalenie górnych dróg oddechowych). Bakterie na pożywce muszą mieć czas by się rozmnożyć przed oznaczeniem antybiogramu, to trwa kilka dni. Te kilka dni bez antybiotyku może skutkować znacznym pogorszeniem.
    Takie samo postępowanie lecznicze (jak w przeziębieniu) obowiązuje w przypadku grypy (poza grupami ryzyka, np. osobami starszymi, z ciężkimi chorobami towarzyszącymi).

    Objawy przeziębienia zwykle ustępują w ciągu 7 dni, najczęściej wyraźnie widać poprawę samopoczucia „z dnia na dzień”. Gorączka występuje u ok. 20% chorych (ustępuje między 2-4 dobą).*

    Co kupić w aptece?
    Przeziębienie leczy się objawowo – czyli łagodzi jego objawy. Nie ma tu leczenia przyczyny.
    Zawsze przeczytaj ulotkę – zastanów się czy nie masz przeciwwskazań do przyjmowania leku i sprawdź dawkowanie. Nie pij alkoholu, bo może nasilić toksyczność lub osłabić działanie leku.

    1. Lek działający przeciwgorączkowo (a najlepiej też przeciwzapalnie).
    Zaleca się dwa – ibuprofen i paracetamol. W stałych odstępach czasowych (a nie np. po ponownym zagorączkowaniu), nie dłużej niż 3 dni.
    Ibuprofen (Ibuprom, Nurofen , Ibum) – preferowany u dorosłych (poza przypadkami choroby wrzodowej i chorób nerek).
    1 tabletka 400mg (lub 2 tabletki 200mg), co 6h.

    Paracetamol (Apap, Efferalgan, Panadol) – nie ma działania przeciwzapalnego, preferowany u osób z chorobą wrzodową, u osób z problemami z układem sercowo-naczyniowym (np. po udarze, zawale) i w chorobach nerek (także zakażenia układu moczowego). Lek stosowany u dzieci – z racji niedojrzałości enzymów wątroby jego toksyczność jest mniejsza niż u dorosłych.
    U dorosłego 1-2 tabletki 500mg co 4 godziny. Nigdy nie przyjmować więcej niż 8 tabletek 500mg na dobę (bo wątroba do wymiany).

    Niezalecane (a niestety wciskane klientom przez farmaceutów/techników farmacji):
    Kwas acetylosalicylowy (Aspirin, Polopiryna) – silnie podrażnia błonę śluzową żołądka . Lek blokuje dodatkowo naturalną zdolność krzepnięcia krwi – tym samym wydłuża czas krwawienia w okresie 7 dni od zażycia – w przypadku konieczności nagłej operacji jest to problem dla chirurgów.
    Metamizol (Pyralgina) – całkowicie wycofany z leczenia przeziębień u dzieci, u dorosłych dopuszczony ale niezalecany z tego samego powodu – ryzyko uczuleń i bardzo poważnych skutków ubocznych. Działa silnie przeciwgorączkowo, ale działanie znacznie bezpieczniejszego ibuprofenu 400mg jest zupełnie wystarczające.

    2. Leki na katar
    Ksylometazolina w sprayu (Otrivin, Xylorin) - nie należy stosować jej dłużej niż 7 dni, gdyż stałe obkurczenie drobnych naczyń krwionośnych w błonie śluzowej nosa może prowadzić do ich zaniku. Konsekwencją tego jest trwały obrzęk błony śluzowej, co objawia się uczuciem zatkanego nosa. Ulgę przynieść może tylko ksylometazolina, więc jest to błędne i ciężkie do przerwania błędne koło. Jednakże stosowanie jej przez okres kilku pierwszych dni, gdy wydzielina „zatyka” nos, jest pod tym względem bezpieczne. (I po okresie kataru weźcie jakiś środek dezynfekcyjny i przemyjcie porządnie zdejmowaną końcówkę, zanim zaproponujecie reszcie rodziny ten sam spray).

    Efedryna/pseudoefedryna (Sudafed) – także obkurczają naczynia, ale działają nie tylko miejscowo. Szybko powstaje tolerancja na substancję, przez co spada skuteczność. W przypadku kataru przeważnie wystarcza wyżej wspomniana ksylometazolina.

    3. Leki na kaszel
    Gdy czyta się badania i wytyczne, to odnosi się wrażenie że żaden z leków skutecznie nie pomoże. Ale wybierając z tego wszystkiego to, co może mieć sens by poprawić komfort:

    Kodeina (Thiocodin), dekstrometorfan (Acodin) – TYLKO w kaszlu suchym (czyli tym męczącym, bez odkrztuszania). Hamuje odruch kaszlu. Najlepiej brać go przed snem, gdy kaszel utrudnia zasypianie. Jest przeciwwskazany w kaszlu mokrym. (Wydzieliny z dróg oddechowych najlepiej jak najszybciej się pozbywać, a brak odruchu kaszlu tego nie ułatwia.)

    Preparaty na kaszel mokry, o ile odkrztuszanie wydzieliny nie stanowi problemu, uważałabym za zbędny wydatek. Z leków bez recepty żaden nie jest rekomendowany do rutynowego stosowania w kaszlu mokrym przy infekcji (nawet acetylocysteina ACC), jedynie dwie substancje na receptę, a to raczej nie powód by czekać w długiej kolejce zakatarzonych ludzi w poczekalni.

    Syropy na kaszel mokry i suchy – takie coś nie ma prawa skutecznie działać, a jedynie może nie zaszkodzić w przypadku pierwszego czy drugiego. Tylko po co płacić za wodę z cukrem w małej butelce 15zł? Jak można kupić w tej cenie słoik miodu gryczanego, dobre cukierki albo syrop prawoślazowy za 2 zł? Też nawilży gardło.
    Pisałam o tym tutaj: http://www.wykop.pl/link/3431363/jak-widze-reklamy-syropkow-na-kaszel-mokry-i-suchy/

    4. Inne substancje
    Substancje które mogą być skuteczne w kwestii przeziębień, ale nie mają potwierdzonego działania:
    Preparaty cynku (octan/glukonian) – w okresie przeziębienia
    Jeżówka purpurowa (Echinacea) – 4ml, 2x na dobę, przez 8 tygodni
    Witamina C – w dawkach do 2g na dobę, tylko w profilaktyce (czyli zanim się zachoruje), okres przyjmowania min 40 dni-28tyg (u osób ze skłonnością do kamicy nerkowej dawki powyżej 1g/dobę mogą mocno zaszkodzić).
    Czosnek – także profilaktyka, codzienne przyjmowanie przez 12 tyg

    Pewnym fenomenem dla mnie jest inozyna (Neosine, Groprinosin) zażywana przez niektórych codziennie dla poprawy odporności (przy braku zaburzeń odporności). Przy przewlekłym stosowaniu należy stale kontrolować niektóre parametry krwi (ciekawe, czy ktoś to robi?) pod kontrolą lekarza, zażywać tylko we wskazaniach.
    Przy stosowaniu w przeziębieniach chyba żadne z sensownych badań nie wykazało znaczącej przewagi nad placebo. Przeziębienie dodatkowo jest zazwyczaj samoograniczające się… To może przekonywać kogoś lub nie. Mnie jednak zastanawia aspekt ekonomiczny.
    Inozynę należy wg ulotki przyjmować 1-2 dni po ustąpieniu objawów. Czyli średnio 8-12 dni. Zaleca się dawkowanie 1g (2 tabletki 500mg) 3-4 razy na dobę. Daje to ok. 6 tabletek dziennie. Tym samym należy zażyć jakieś co najmniej 48 tabletek. Sprzedawane są w opakowaniach po 20 tabletek. Tym samym opakowań należy kupić na 7dniowe przeziębienie co najmniej 3. Jedno opakowanie kosztuje ok. 17 – 20zł. Wydać 50zł na leczenie przeziębienia, na substancję która ma niewiele lepsze efekty niż placebo? Kurcze drogo. Ale co kto lubi.

    5 . Przykładowe różnice w cenach leków
    Leki reklamowane w telewizji są zazwyczaj najdroższymi lekami zawierającymi daną substancję na rynku. W przypadku przytoczonych w tekście leków można stosować zamienniki, które są równie skuteczne. Jedyne różnice można zauważyć przy np. zmienionej formie leku – np. kapsułka zamiast tabletki powlekanej. Jeśli komuś zależy na szybszym o parę minut działaniu i chce zapłacić za substancję 4 razy drożej, to śmiało może kupić.

    Na podstawie cen w aplikacji Empendium:
    Ibuprofen (400mg, cena w przeliczeniu na 1 tabletkę w opak 10-12tbl.):
    Nurofen – 0,96zł
    MIG - 0,39zł


    Paracetamol (500mg, cena w przeliczeniu na 1 tabletkę w opak. 12tbl.)
    Apap 0,77zł
    Codipar 0,37zł
    Paracetamol 123ratio 0,22zł


    Xylometazolina (0,1% 10ml, spray)
    **Otrivin – 21,68zł
    Xylometazolin Teva - 9,80zł **

    Preparaty złożone – gdy analizowałam ich ceny, zazwyczaj wychodzą dość drogo w porównaniu z możliwością dostarczenia substancji z innymi preparatami. W dodatku należy zwrócić uwagę na substancję czynną, by przypadkiem przy stosowaniu Gripexu czy Vicks nie zażyć dodatkowo Apapu.

    Życzę zdrowia.

    pokaż spoiler TL;DR2: Najtańszy ibuprofen 400mg, najtańsza ksylometazolina w sprayu, tabletki z kodeiną/dekstrometorfanem.


    #lekarz #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #medcontent #leki

    *Dane statystyczne za: Hryniewicz W., Albrecht P., Radzikowski A. i wsp.: Rekomendacje postępowania w pozaszpitalnych zakażeniach układu oddechowego, 2016. Narodowy Program Ochrony Antybiotyków. (aktualizacja 31.03. 2017r.). s. 183-201
    pokaż całość

    odpowiedzi (338)

  • odpowiedzi (11)

  • avatar

    Odnośnie wczorajszego wpisu o skradzionych pieniądzach:

    https://www.wykop.pl/wpis/30067595/mirki-i-mirabelki-na-szybko-skradziono-mi-dosc-duz/

    Nowy dzień, już trochę pogodziłem się z tą stratą, wiec opisuję:

    -Zatrzymałem się na parkingu ok. 70 km od Hanoweru w stronę Świecka
    -Podchodzi nasz rodak i pyta o opaske zaciskową lub sznurek, ponieważ poszedł mu wąż od chłodnicy
    -Odpowiadam, że nie posiadam i rozmawiamy o dupie Maryni
    -Pojawia się koleś z wschodnim akcentem i pyta o drogę do hotelu.
    -Odchodząc gubi gruby zwitek pieniędzy, rodak podnosi i chowa do kieszeni
    -Mówi, że to jego szczęśliwy dzień itd. Itp.
    -Wraca ten ze wschodnim akcentem i krzyczy, że dzwoni po policje, bo tu z gubił pieniądzę i rzuca mi się do nóg aby sprawdzić czy ich nie schowałem.
    -Mówi, że jego pieniądze są zaznaczone.
    -Rodak pokazuje mu portfel, że nie ma jego pieniędzy i nie ma zaznaczonych.
    - Ja również, patrzy no faktycznie nie ma i odkłada moje pieniądze i oddaje portfel.
    -Natychmiast wkłada rękę do kieszeni rodaka i wyjmuje swoje zgubione pieniądze.
    -Raban mocno, wyjmuje telefon i dzwoni do swoich wschodnich kolegów.
    -Ja wsiadam i odjeżdżam.

    Po godzinię otwieram portfel. Z 2000 euro zostało tylko 100 euro plus nic nie warte ruble.

    Moja życiowa nauczka. Wiele razy rozmawiałem z ludźmi w trasie, pomagałem wożąc do Polski po awarii auta. Najbardziej boli to, że świnią okazał się nasz rodak.

    Przeszukałem internety i znalazłem wzmianki o takiej grupie przestępczej, którą podobno rozbito. Okazuję się, że nie. Mam nadzieję, iż moja nauczka i strata gotówki, ustrzeże innych.

    #afera #oszukujo #zlodzieje #kierowcy #pracbaza

    @Zibi23 @GazowaneMlekoWProszku @patryk747 @Samael071 @johnkashtan @HHokuss
    pokaż całość

    odpowiedzi (154)