•  

    34676,87 - 12,13 = 34664,74

    No i mój ostatni bieg po Ustce ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Jutro już szał pakowania i wyjazd, poza tym mokre ciuchy by się ukisiły w bagażu - no żywcem nie ma jak. Było fajnie, przez 12 dni udało się nabić 174km - dzisiaj nieco skróciłem, bo morze było na tyle wzburzone że fale zalewały zachodnią główkę portu i sobie odpuściłem bieg na drugą stronę. I po raz pierwszy byłem sam na wschodniej główce - tak to zawsze było kilku wędkarzy i turystów.
    Pogoda dzisiaj dość nierówna - jak wybiegałem to wszędzie wisiały ciężkie deszczowe chmury, potem było piękne błękitne niebo, a po chwili spadł deszcz ( ͡º ͜ʖ͡º) Teraz znowu ładnie, ale chmury tak zapierdzielają po niebie że nie wiadomo jak będzie za 5 minut... I tak idziemy na plażę, choćby pospacerować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Będzie mi brakowało tego szumu fal, czystego powietrza - a nawet tego jazgotu mew...

    #sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie #ruszustka

    źródło: x3.wykop.pl

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (161)

  • avatar

    nie wiedziałem, od której jest sklep czynny u mnie w mieście więc wszedłem na Street View i zobaczyłem na drzwiach tabliczkę.

    brawo ja, brawo XXI wiek

    #oswiadczenie #firstworldproblems

    odpowiedzi (30)

  • avatar

    Haha, matula właśnie dzwoniła, bo pod blokie mega awantura. Sąsiedzi się napierdalają, ich żony grażyny już prawie zaczęły okładać się podwawelską, musiała interweniować policja. xD

    O co poszło? A no jakiś czas temu nowy zarządca bloku wreszcie wziął się za parking. Postawił szlaban przed wjazdem pod blok i wydzieił miejsca parkingowe oraz założył monitoring. No, a że miejsca jest na jakieś 30 samochodów to poszła lista i kto pierwszy ten lepszy, za jedyne 1000zł można było dostać własne miejsce parkingowe z blokadą i tabliczką z numerem rejestracyjnym pojazdu który ma tam parkować. No i jest taki sąsiad, były złotówa co mieszka ze swoją jebniętą żoną i jej matką. Oczywiście stwierdził,że 1000zł za miejsce na zdaje się 2 lata to zbyt duża sumka i olał sprawę. Siłą rzeczy po uruchomieniu parkingu musiał zostawiać auto na ulicy. Pech chciał, że kilka miesięcy temu jakieś pijane studenciaki przeszły ulicą przetrącając lusterka i rysując samochody. Jego Skoda Octavia 1.9TDI oberwała, plus jeszcze wgniecenia na masce bo jakiś ciul sobie poskakał. Z ciężkim sercem siomsiad wyskrobał pare stówek na części ze szrota (oczywiście studenciaków do sądu nie podał, bo to pełowska mafia) i naprawił auto. Tyle o nim.

    Inny sąsiad był roztropny i szybko wpisął się na listę jak tylko pojawiła się w administracji, uiścił 1000zł i zyskał prawo do prywatnego miejsca parkingowego. Ostatnio postanowił sprzedać swoje Mondeo 2008 w bardzo dobrym stanie. W zeszłym tygodniu udało mu się dobić targu, co zaobserwował nasz złotówa z pierwszego akapitu.

    Najpierw poleciał z podaniem do administracji, że skoro tamten sprzedał auto to już mu się miejsce nie należy i że powinno wrócić do puli i że on chce je kupić. Administracja go olała, bo miesca wykupuje się na określony czas i nie przepadają z takiego powodu jak sprzedaż auta.

    Także sąsiad postajnowił wcielić w życie plan B. Stwierdził, że weźmie miejsce 'przez zasiedzenie'. Rano przeciął kłódkę od takiego podnoszonego słupka, zaparkował swoją Octavie i założył nową, uprzednio wypierdalając tabliczkę z nr. rejestracyjnym i robiąc swoją z kawałka plastiku + literki samoprzylepne.

    No i z godzinę temu sąsiad nie-janusz zajechał pod blok nowym nabytkiem (Audi chyba A4 albo nawet A6, bo matka mówi że ładne i duże i wygląda bogato). Resztę historii już znacie, wyniknęła awantura doszło do rękoczynów, przyjechała policja ich zaczęli ogarniać. Co dalej się stało to ja nie wiem, Skoda stoi tam gdzie stała, nowa audica stoi na dziko pod klatką, a cały blog kiśnie srogo.

    #polacycebulacy #janusze #patologia
    pokaż całość

    odpowiedzi (126)