•  

    #godelpoleca #100daymusicchallenge #muzyka #polskamuzyka #newwave

    Dzień 4: Piosenka, którą pamiętasz, że słuchali jej Twoi rodzice.
    Aya RL - Skóra

    rodziców się nie wybiera. mogło być gorzej, bo ja mogłem wybrać gorszy kawałek. czy to dowcip? czy kariera polityczna Pawła K. to też dowcip? tutaj przynajmniej nikt nie celował zbyt wysoko, o partiokracji nikt nawet nie słyszał, ludzie siadali w okręgach przy ognisku, a mandat można było dostać za byle co i było się przeciw komu buntować... eh naciągane te analogie, ale gorszy dzień chyba :-P

    ale na usprawiedliwienie, daję porcję prawdy płynącej z komentarzy na youtube, w ramach, jak zwykle potrzebnej, refleksjinawieczur:

    To były czasy, miało się przeciw czemu buntować, o co walczyć. Siedziało się nocami z ludkami i gadało, albo słuchało w ciszy, popijając wino. A teraz kodziarstwo udaje że o coś ważnego walczy, wyjałowiło się społeczeństwo.
    ^ 8 łapek w górę

    ludzie kiedyś było normalnie cywilizowany świat ludzie ludzcy a teraz ... komuna teraz jest
    ^ 6 łapek w górę

    mama twierdzi, że nie była szczęśliwa, ale pełna nadziei i miała tę muzykę, a wtedy czuła się szczęśliwa
    ^ 10 lapek w górę

    mam 23 lata i jest mi smutno że żyje w tych czasach.... że nie miałem możliwości przeżyć "moich" czasów w latach 80. Na temat dzisiejszych czasów, kultury i kultury muzycznej się nie wypowiadam .....
    ^ 5 łapek w górę

    kto od cyber mariana?
    ^ 1 łapka w górę

    fajne
    ^ 3 łapki w górę

    źródło: youtube.com

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #patologiazewsi #logikaniebieskichpaskow #kierowcy
    Mentalny Seba z mojej miejscowości obwinia mnie o to, że go nie ostrzegłem przed patrolem policji. Zapierdalał po wsi ponad 100km/h i stracił prawko. Nawet mi go nie żal

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (142)

  • avatar

    Pięć lat temu pracowałem na czarno w pewnej firmie budowlanej. Budowaliśmy drogę. Praca ciężka, bez jakiegokolwiek zaplecza socjalnego, często daleko w polu gdzie nie szło się schronić przed deszczem. Po miesiącu przyjechałem po swoją wypłatę, na co Janusz, że jej nie ma, żebym przyjechał jutro itp. Powiedziałem, że nie wyjdę z biura póki jej nie dostanę. Kasa "cudownie" się znalazła po pięciu godzinach czekania i to byłoby na tyle... gdyby ta gównofiremka nie była teraz naszym podwykonawcą.
    Rozliczam ją. I wiecie co? Może to złe, mściwe i polaczkowate, ale regularnie skurwiela obcinam na kasie. Nie biorę jej do kieszeni, ale robię tak zestawienia, że dostaje mniej niż mu się należy. Nie są to duże kwoty, ale mam z tego satysfakcję.
    Nigdy nie zapomnę temu skurwysynowi że chciał mnie okraść. Ilość hajsu, którą powinien dostać już dawno przekracza moje ówczesne wynagrodzenie, ale robię to dalej. Innych podwykonawców liczę w 100% uczciwie.

    #czlowiekskurwiel #pracbaza #karma #polakicebulaki #januszebiznesu
    pokaż całość

    odpowiedzi (60)

  • odpowiedzi (11)