•  

    Poszedłem dzisiaj standardowo jak co wieczór do Biedronki po gorący chleb na kolację (ostatnia partia jest wykładana o 18:20, bo mi kierowniczka kiedyś powiedziała) i patrzę a tam jakiś armagedon, parking zajebany jak Oxford Street w szczycie, na półkach pusto jak za Jaruzelskiego, powypierdalane opakowania na podłogę, w tych pojemnikach od chleba same okruszki, kolejki jak sam chuj, ludzie z wózkami jak wagony towarowe, dzieci płaczą, Janusze wrzeszczą ''żeby może nastempnom otworzyć'', pracownicy ledwo nadążają dostarczać kolejne opakowania i palety bo ludzie biorą wszystko jak leci, jak stałem koło lodówek to zeszło ze 14 skrzynek Żubra. Pani przy kasie mówi że dzisiaj to jest przejebane, jeden dzień sklepy pozamykane a ludzie się szykują jak na wojnę..

    Strach pomyśleć co się będzie działo jak nie daj boże wprowadzą ten zakaz handlu w niedziele.

    #biedronka #dlugiweekend #zalesie #zakupy

Gorące dyskusje ostatnie 12h