Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Uzbierało mi się palet więc wystawiłem je na olx po 50zł za 10 sztuk.
    Przyjeżdża typ RAMem, od razu na dzień dobry daje 50zł, wrzuca na pakę życzy miłego dnia i odjeżdża.
    Przyjeżdża dwóch typów rozjebaną T4. Oglądają te palety jakby się mieli z nimi ruchać wieczorem. Obowiązkowo papieros przy tak ważnej transakcji. No i w końcu po namyśle jeden z typów mówi, że weźmie ale za 30zł bo jeszcze musiałoby na flaszkę zostać hehe. Odpowiedziałem mu tylko, że mam lepsze rozwiązanie - ja mu tych palet nie sprzedam, a on będzie miał na dwie flaszki. Jebani podludzie.
    #januszeolx #olx #patologiazewsi
    pokaż całość

    odpowiedzi (53)

  • avatar

    Przedwczoraj pytaliście o #rozdajo związane z tagiem #atencyjnylaser.
    W dużym skrócie: niedawno kupiłem sobie laser, by robić gadżety do gier bez prądu i powoli ogarniam ten sprzęt.

    Z tej okazji wygraweruje osobie, które wygra rozdajo wybrany wzór na drugiej stronie żetonu z załączonego obrazka (to duży żeton 5 x 5 cm, grubość 3 mm). Na terenie Polski pokrywam koszt wysyłki.

    Zasady są proste: plusujemy wpis i ewentualnie wrzucamy w komentarzu co chcielibyście wygrawerować (nie musi być aktualnie super dostosowane pod grawer - później to jakoś wspólnie ogarniemy, by dobrze prezentowało się na drewnie). Opcjonalnie możecie obserwować #atencyjnylaser by śledzić moją zabawę z laserem do grawerowania.
    Grawer wykonam w sobotę (w tygodniu nie mam za bardzo czasu) i wyślę w przyszły poniedziałek.

    Zastrzegam, że nie graweruję nic związanego z polityką (może zrobię jedynie wyjątek dla Stonogi), furry, pedoanime, patostrimami czy innej treści, którą mam na czarnej liście na tym portalu.

    W komentarzu wrzucam parę efektów mojej zabawy laserem.
    pokaż całość

    odpowiedzi (66)

  • avatar

    Podchodzi manager, a ja po woli zbieram szajs bo 17 w chuj i czas do domu. Manager mówi, że ma dla Ciebie szybkie zadanie na środowisku u klienta. Wyczuwam pułapkę, więc szybko chwytam kurtkę i mówię, że biegnę srać. Żeby było autentyczniej puszczam tak mocnego bąka, że gacie zapłakały brązową łzą, ale manager czuje nosem podstęp, więc biegnie za mną . Wbijam do klopa i zastanawiam się co dalej. Manager dobiega do toalety i całuje zamkniętą klamkę, ale nie rezygnuje tylko staje na baczność, salutuje i rozpoczyna wartę pod drzwiami. Udaję dźwięki pierdów, żeby się nie poznał ale w międzyczasie opracowuje plan. Desperacja w chuj. Spoglądam na klopa i podejmuje decyzję, skaczę na główkę i zaczynam przeciskać się przez kibel. Manager słyszy podejrzane chlupnięcia i wywarza drzwi z kopyta. Widać już tylko koniuszek mojego buta z klopa, ale dla managera nurkowanie w gównie to codzienność. Nurkuje za mną. Szybko i elastycznie spływa rurami. Korzystając z doświadczenia zdobytego w korpo z rozpędu omija też mnie. Płynie coraz szybciej i pewniej. Adaptacja w chuj. Ostatecznie spływa aż do ścieku i już nigdy nie wraca. Myślisz że profit w chuj, ale po powrocie do pracy zauważasz że nic się nie zmieniło, a na jego miejsce jest już nowy taki sam gościu. Brak profitów, teraz szczury w kanałach też gonią deadline’y.

    #pasta #heheszki #korposwiat
    pokaż całość

    odpowiedzi (6)