Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    jest taka sprawa że wynajmuje jeden z 3 pokoi w mieszkaniu i ja zajmuję się internetem, bo przecież #rozowepaski się tym nie zajmą. Wszystkie 3 różowe nie płaciły mi od 2 miesięcy za internet, mimo dwukrotnego przypominania na grupie, czy dobrym pomysłem będzie blokada dostępu do internetu? #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

    odpowiedzi (74)

  • avatar

    Tag skoki ma zajebisty obrazek w tle, to pomyslałem że może zrobie coś dla #reprezentacja xD jak się spodoba to wstawiajcie

    #spurdo #kadra #pilkanozna #tworczoscwlasna

    odpowiedzi (83)

  • avatar

    Kurde, Mirki, ale akcja!

    Siedzę sobie od rana w robocie. Dogadałem się z szefem, że będę przychodził wcześniej (i na szczęście wcześniej kończył), więc przez pierwszą godzinę siedzę sam. Cisza, spokój, stuk klawiszy, zapach kawy, no, sielanka.

    Nagle, jak za przeproszeniem, coś nie *ebnie!

    Fala uderzeniowa wygięła szyby w oknach, podciśnienie zatkało uszy, zaraz potem rozległ się potężny huk!
    Chwilę trwało zanim się zorientowałem o co chodzi.

    Od początku.

    Nasza firma wynajmuje biura od firmy transportowej, która m.in. obsługuje komunikację zbiorową w naszym mieście. Biura mieszczą się na terenie bazy autobusowej. Fajna lokalizacja, wszędzie blisko, a cena najmu całkiem znośna.

    Co dzień rano kierowcy autobusów biorą od dyspozytora jakieś papiery, czasem tablice z numerem kursu (tylko do kilku starszych pojazdów), odpalają wozy i w drogę! Jest jednak jeden kierowca, który działa nieco inaczej. Otóż przychodzi, odpala busa i podjeżdża jak najbliżej dyspozytorni, żeby nie chodzić za dużo. W sumie go rozumiem. Oszczędność czasu i podeszew w butach. Z tym, że ten szofer staje busem przy krawężniku w poprzek linii wyznaczających kilka miejsc parkingowych. Miejsca te są łakomym kąskiem, bo są najbliżej biur i w cieniu przez większość dnia. Czasem zdarza się, że autobus tak zaparkowany stoi kilka godzin (pogaduchy u dyspozytora? Może nie, nie wiem...), a czasem od godzin popołudniowych przez całą noc.
    Dziś rano autobus znowu blokował parking, ale kierowca stanął tak, że pierwsze miejsce (tuż przed maską autobusu) było dostępne. Tam też zaparkowałem.

    Jakieś pół godziny później usłyszałem ten potężny huk...

    To był trzask pękającej d**y kierowcy - Janusza. Zaraz potem przez okno dało się słyszeć wiązankę jobów, kilka serii klaksonów i wściekłe wycie silnika, kiedy kierowca na pełnym gazie cofał trzy metry, żeby później móc ominąć zaparkowane auto. Przez okno było widać, że na jego ustach powoli pojawia się piana.

    A ja stałem przy oknie z kubkiem kawy...
    Cisza...
    Spokój...
    No, sielanka...

    (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    pokaż spoiler #truestory #coolstory #pracbaza #kierowcaautobusu trochę #bekaztransa
    pokaż całość

    odpowiedzi (23)