•  

    Trochę czasu minęło odkąd pisałem, ale czas wrócić, przynajmniej na chwilę - przede mną jeszcze wyjazd. Utrzymujemy się cały czas w strefie awansowej, przed rozpoczynającą się dziś ósmą kolejką zajmujemy czwartą, czyli dającą baraż o I ligę pozycję. Obraz gry w naszej drużynie niezmienny, bardzo solidna obrona i zachowawcze granie z przodu. Jak na razie mieliśmy jednego rywala z czołówki, GKS Jastrzębie i ta taktyka się sprawdza, jednak obawiam się, że gdy przyjdą cięższe mecze jak chociażby wyjazd w tym miesiącu do Poznania to tak łatwo nie będzie. Stąd apel do dwójki trenerskiej o więcej odwagi, choćby i za piętnaście minut w Pruszkowie. Cały czas piszę to samo, potencjał jest, tym bardziej po transferze Lukasa Bielaka z Bytovii i prawdopodobym powrocie Rafała Kujawy ze Stomilu.
    Cieszą wiadomości o zainteresowaniu powierzchnią użytkową w czwartej trybunie stadionu, Biedronka czy Rossmann to zamożne firmy, którym wsparcie klubu nie zaszkodzi finansowo. Zysk dla wszystkich, kibic pójdzie do sklepu w stadionie, firma odnotuje dobry obrót, a ŁKS się na tym wszystkim wzbogaci, dlatego szalenie istotne jest doprowadzenie do podpisania takiej umowy najmu. Znane marki nie boją się wiązać z Łódzkim Klubem Sportowym, najpierw Pepsi, od niedawna kina Helios.
    Sezon powyżej moich oczekiwań na tę chwilę, spodziewałem się spokojnej gry w środkowej części tabeli może z aspiracjami lekko w górę - szóste/siódme miejsce, a tutaj wyraźnie odskakujemy reszcie ligi w grupie pięciu drużyn między którymi prawdopodobnie rozstrzygnie się walka. Radomiak, Warta i GKS Bełchatów moim zdaniem zasługują na pierwszą trójkę, my na czwarte miejsce w takim układzie. Sądzę, że GKS Jastrzębie nie da rady tak długo być w czołówce, osłabnie i wypadnie w okolice piątego miejsca. Każdy by brał w lipcu w ciemno czwartą pozycję naszego klubu z realnymi szansami na wzrost w tabeli. Do tego prowadzi mądre zarządzanie klubem, zaufanie środowiska do Łódzkiego Klubu Sportowego, wreszcie rozsądna polityka transferowa. Jak pisałem wyżej, chyba jedynym problemem jest zbyt asekuracyjna taktyka trenerów, jakby II liga dalej była straszna i byle na 0-0 na wyjeździe oraz 1-0 u siebie. Z GKSem Bełchatów z racji specyficznego charakteru tego spotkania to jeszcze się uda, ale Radomiak z Wartą mogą pokazać do czego prowadzi taki styl gry, a wtedy obawiam się, że trenerzy nie mają innego planu gry.
    17.09 (niedziela), godzina 16:30, ŁKS Łódź - GKS Bełchatów derby!
    Najlepszy mecz w rundzie w Łodzi, warto być, naprawdę. W ekstraklasie zawsze było fajnie.
    #lkslodz #lodz #mecz #pilkanozna