Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Moja daleka znajoma wpłacała pieniądze do wpłatomatu, w pewnym momencie wpłatomat zrobił jebut i się zawiesił. Wyszło info, że jest zablokowany. Poszła do najbliższego punktu powiedzieć o całej sytuacji (na infolinię się nie dodzwoniła, a na wpłatomacie nie było żadnego numeru kontaktowego w razie zepsucia). Tam ją babka zapewniła, że jej kasa i karta jest bezpieczna. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale pracownicy banku ją zapewnili, że wszystko jest okej. Kartę i kasę odzyska. Nie odzyskała. Ktoś zabrał.

    Ale ja nie o tym. Jeśli jesteście w grupie "Wrocław - sory, że nie w temacie" przeczytajcie komentarze pod jej wpisem. Dzisiaj dodała post o tym, że sprawa zgłoszona na policję, bo w momencie, kiedy ona załatwiała papierkowe sprawy w banku związane z zablokowaniem wpłatomatu, ten się magicznie odblokował i wypluł całą kasę, którą ona wpłacała (3k).
    Nie będe tutaj mówić o tym, że bez sensu, że napisała o tym post, bo złodziej i tak ma wyjebane i nie odda tej kasy.

    Ale komentarze to złoto xD Masa ludzi pisze, że "Znalezione nie kradzione" więc jest okej. To jej głupota, że wpłatomat się zepsuł. Masa komentarzy gdzie ludzie piszą, że mają nadzieje, że 'znalazca' zrobił dobrą imprezę, albo kupił nowy telefon. Do tego komentarze, że pewnie pieniądze zabrała matka z chorym dzieckiem i przeznaczy pieniądze na leki. Nie mam zamiaru wypowiadać się na temat tego, na chuj dała ten post czy na chuj taką kase wpłatomatem wpłacała. Ale poczytajcie komentarze - ZNALEZIONE NIE KRADZIONE - tak piszą tam ludzie XD

    Serio, ludzie tam bija brawo i piszą, że bardzo dobrze, że ktoś przywłaszczył te pieniądze, bo przecież one są znalezione, cnie? Na prawdę w dzisiejszych czasach jeśli znajdziecie 3k to bierzecie sobie i wyjebka? Nikt nie zwróci tych pieniędzy do banku?
    Nie będę dawać screenów, bo tych komentarzy jest w chuj.
    #wroclaw #bekazpodludzi
    pokaż całość

    odpowiedzi (56)

  • avatar

    Co te haery to ja nie. Byłem sobie na rozmowie o pracę no i doszliśmy do najważniejszego momentu czyli stawki. Babka która prowadziła rozmowę rzuciła kwotę i czeka na moją reakcję. Ja nauczony innymi rozmowami nawet nie staram się negocjować bo jak ktoś rzuca 50% moich oczekiwań to nawet nie mam na co liczyć. Także dziękuję za rozmowę i zaczynam się zbierać. Myślałem że zrozumiała że tutaj nasza rozmowa się kończy, ewentualnie że będzie się starała coś dołożyć by mnie zatrzymać. Jednak wychodząc pożegnała mnie słowami "bezczelny gówniorz, wincy niż ja może byś chciał zarobić? Nie potrzeba nam tu takich. Tylko czas nam marnujecie, a tu się pracuje! ". ¯\_(ツ)_/¯
    #pracbaza
    pokaż całość

    odpowiedzi (49)

  • avatar

    Kto pamięta i tęskni ten plusuje.

    Za jakimi słodyczami wy tęsknicie?

    #lata90 #jedzenie #slodycze #smutnazaba

    odpowiedzi (61)