Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #madki znalazły sobie kolejną dziwną logikę. Właśnie babka opowiadała jak to wychowywała dziecko bez słodyczy a lekarz raz dał lizaka i ona ma teraz piekło w domu bo dziecko chce ciągle słodycze i jest niegrzeczny ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Ojcem jeszcze nie jestem ale wydaje mi się to zwykłe pierdolenie ta prośba do lekarzy, dobrze myślę?
    #tvpis #pytanie #grazynacore pokaż całość

    odpowiedzi (49)

  • avatar

    Pewien mężczyzna przemierzał kraj, kiedy pośrodku lasu zepsuł mu się samochód. W okolicy nie było żadnych zabudowań, lecz wiedziony przeczuciem zaczął podążać wzdłuż drogi. Po niedługim czasie natrafił na odosobniony klasztor i poprosił o pomoc. Miejscowi mnisi byli bardzo uprzejmi, pomogli mu naprawić samochód, a nawet podzielili się z nim posiłkiem i zaoferowali nocleg. Po przebudzeniu i chwilę przed odjazdem usłyszał jednak przedziwny dźwięk.
    - Co to za odgłos? - zapytał.
    - Nie mogę ci powiedzieć, gdyż nie jesteś mnichem - odparł jeden z mnichów.
    Mężczyzna był niepocieszony, podziękował jednak swoim gospodarzom i wyruszył w dalszą drogę. Kilka lat później, w innym już kraju, w samym środku nigdzie znów zepsuł mu się samochód. Ponownie pozwolił kierować się instynktem i znów trafił do klasztoru. Mnisi pomogli mu naprawić samochód, zaoferowali posiłek i nocleg. I znów mężczyzna usłyszał ten niezwykły dźwięk.
    - Co to za odgłos? - zapytał.
    - Nie mogę ci powiedzieć, gdyż nie jesteś mnichem - usłyszał znajome słowa od pobliskiego mnicha.
    Ciekawość jego była jednak nie do zaspokojenia.
    - Muszę wiedzieć co to za dźwięk, w jaki sposób mogę zostać mnichem?
    - Musisz policzyć wszystkie źdźbła trawy oraz wszystkie ziarenka piasku na Ziemi - odparł starszy mnich.
    Mężczyzna czuł, że nie zazna spokoju. Natychmiast wyruszył w podróż i po kilku latach powrócił.
    - Jest 124,648,248,325 źdźbeł trawy i 346,237,295,237,647 ziarenek piasku na Ziemi.
    - Gratulacje - odpowiedział mnich - teraz jesteś już mnichem. Zaprowadzę cię do dźwięku.
    Poszli razem w głąb klasztornego korytarza, ku drewnianym drzwiom.
    - Dźwięk odnajdziesz za tymi drzwiami - powiedział starszy mnich.
    Mężczyzna nacisnął klamkę, drzwi były jednak zamknięte.
    - Bardzo zabawne, czy mogę prosić o klucz?
    - Proszę bardzo - odpowiedział mnich i otworzył drzwi.
    Za nimi były kolejne drzwi, kamienne. Mężczyzna poprosił ponownie o klucz, mnich otworzył drzwi. Lecz za nimi znajdowały się kolejne drzwi, wykonane z rubinów. Poprosił o kolejny klucz, mnich otworzył kolejne drzwi. Za nimi były jednak jeszcze jedne drzwi, szafirowe.
    Sytuacja powtarzała się, a mężczyzna przeszedł przez drzwi szmaragdowe, srebrne, topazowe i ametystowe. Przed złotymi drzwiami mnich powiedział:
    - Oto ostatni klucz do ostatnich drzwi.
    Mężczyzna poczuł niewysłowioną ulgę, jego podróż dobiegła końca.
    Przekręcił klucz.
    Nacisnął klamkę.
    Otworzył drzwi i pełen zdumienia odkrył źródło tajemniczego dźwięku.
    Ale nie mogę ci powiedzieć co to, gdyż nie jesteś mnichem...

    #pasta
    pokaż całość

    odpowiedzi (29)

  • avatar

    (。◕‿‿◕。)

    odpowiedzi (17)