•  

    Kobiety nie powinny nauczać w klasach wyższych niż 1-6 szkoły podstawowej ze względu na niestabilność emocjonalną xD Każda lekcja z facetem jest prosta, przejrzysta, sposób wykonania poleceń jest jak najbardziej jasny i czytelny, czyli całkowicie odwrotny niż u nauczycielki.

    #szkola #edukacja

    •  

      @rzszamek: eee tam, faceci nauczyciele też mogą być zjebani, miałam takiego jednego, od którego narzeczona odeszła i mścił się na uczniach, strach było nie patrzeć na niego jak mówił albo podnieść długopis jak Ci wypadł xD

    •  

      @rzszamek: Okres, ciąża, menstruacja, a nawet zwykłe niedoruchanie i choćbyś umiał, to taka cipa z "chandrą" może cię uwalić na egzaminie za samo bycie facetem...

      A facet zjedzie na ręcznym albo przejedzie na jakąś roksę i git.

    •  

      @rzszamek nie mogę się zgodzić całkowicie, jednak racją jest że wielu z obecnych "nauczycieli i nauczycielek" nie powinno wykonywać tego zawodu.

    •  

      miałam takiego jednego, od którego narzeczona odeszła

      @mariegold: Jak często kobiety mają okres, a jak często się zdarza, że wykładowcę zostawia narzeczona?

    •  

      3 klasy technikum, religia z katechetką - prace klasowe, sprawdziany xD

      4 klasa technikum z katechetą - religia nie jest najważniejsza, tylko sprawozdanie raz na pół roku

      Wszystkie przedmioty zawodowe z facetami proste przejrzyste. Przedmioty ogólnokształcące z kobietami, wieczne nieporozumienie i nerwy. Kobiety są dobre jak chodzi o nauczanie dzieci, ale niestety nie 20 chłopa po 20 lat, bo nie potrafią zapanować nad klasą

    •  

      @rzszamek: i pewnie pizdy swędzą jak widzą dwudziestolatka przystojnego

    •  

      @rzszamek lol, mogę powiedzieć ze jest dokładnie na odwrót :D
      4 klasa technikum, zawodowe z facetem - głównie śmieszkowanie, beznadziejna praktyka i jeszcze gorsza teoria, w ogole niczego się nie nauczyłam
      zawodowe z babką - wreszcie porządne lekcje, teoria po której jesteś w stanie zdać egzamin, praktyce była surowa, bo prace musiały być odjebane perfekcyjnie, ale za to sprawiedliwa

      A co do przykładu z religią - serio? xD dziwi Cię, że nauczyciel chce zrobić normalną lekcje? Fakt, religia nie jest ważna, ale jak Ci się nie podoba, to przecież możesz się wypisać (chyba, że mame nie pozwala xD). To tak, jakby na wfie narzekać, że się ćwiczy, bo przecież to nie jest najważniejszy przedmiot.

    •  

      @rzszamek 4 lata religii w technikum z katechetą który na lekcjach grał z nami w karty, śmieszkował, gadał z nami o różnych bzdetach, ale nie o religii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @rzszamek: kierwa ja na studiach mam samych facetów i ci to dopiero są niestabilni. Chore pojeby

    •  

      @rzszamek nie miałeś lekcji z moim nauczycielem angielskiego, który nic nie umie i jest chyba lekko upośledzony.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @rzszamek Może byłeś w jakichś chujowych szkołach. Ja tam miło wspominam naukę w gimnazjum / liceum z większością kobiet.

    •  

      @rzszamek: Szkoła ma Cię przygotować do życia. Przebywanie z kobietami niestabilnie emocjonalnymi to część edukacji xD

    •  

      @harpiowata: typowa mizoginia w wykopowym wydaniu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na przestrzeni lat, również na studiach, miałem wspaniałe nauczycielki jak i takie, o których nie warto wspominać i podobnie z facetami - trafiali się świetni goście i... ci drudzy (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @rzszamek niby masz rację, ale mialem kilka nauczycielek profesjonalistek, których bym nie zamienił za nic

    •  

      @rzszamek 4 lata religii w technikum z katechetą który na lekcjach grał z nami w karty, śmieszkował, gadał z nami o różnych bzdetach, ale nie o religii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @DanteVeil też miałem takiego. W sumie to był trochę takim psychilogiem. Coś tam o religii wspominał, się ogólnie to po prostu rozmawiał i starał się prostować życia uczniów.

      Wkurwił się tylko raz, jak typ z innej klasy przyszedł pochwalić się marihuaną xD

      Myślał, że katecheta to cienki bolek. Trochę się zdziwił, bo jak zaczął uciekać, to dostał z bara i za fraki został zaciągnięty do dyrekcji.

    •  

      @rzszamek pracownie zawodowe które miałem z facetami wszystkie spoko wspominam, i nawet coś zapamiętałem, nawet coś spytać, załatwić czy nie rozumiesz czego wyjaśnił ci bez problemu. A z kobietami odwrotnie - jedynie pamiętam gdzie ta pizde drze i ma problem o wszystko, inna napierdala z książki a jak coś się spytasz to UJ ci do tego nie przeszkadzaj mi prowadzę lekcje

    •  

      @rzszamek Facet jako nauczyciel jest spoko o ile przychodzi prowadzić lekcje na trzeźwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Felonious_Gru no nasz dodatkowo uczył wf-u i był dosyć sporych gabarytów także miał respekt na dzielni że tak to ujme xD

    •  

      @rzszamek: ty żeś nie miał lekcji z pojebanym nauczycielem... gorsi od starych bab nauczycielek...

    •  

      @rzszamek najgorzej wspominam podstarzałych nauczycieli najprawdopodobniej w okresie andropauzy, co to za pojeby były to ja nawet nie >.< albo tacy z kryzysem wieku średniego, co myśleli że są fajni, a byli żałośni że szok, słabo szło im udawanie 18 latków będąc łysiejącymi zgredami

    •  

      @rzszamek: Ale czasami miło popatrzeć na jakąś szmulę nauczycielkę.

    •  

      @rzszamek: wszyscy oprócz jednego z moich nauczycieli z wszystkich lat byli albo zboczeńcami albo niedojebani

    •  

      @rzszamek: Za każdym obliczonym ilorazem... Nasza pani z polskiego potrafiła raz w miesiącu wbić do klasy z hukiem, zacząć drzeć mordę na wszystkich bez powodu i narzekać, jak bardzo do dupy jesteśmy i że nic w życiu nie osiągniemy z takim podejściem. A parę dni po tym- przychodzi uśmiechnięta, jakby nigdy nic, i prowadzi milutko lekcje.

      +: Utsuro
    •  

      @rzszamek ogólnie fajnie jakby była większa różnorodność płciowa wśród nauczycieli ale jak sobie przypomnę niektórych mężczyzn nauczycieli czy wykładowców to nie jestem pewna czy byli stabilni emocjonalnie. Można ich było urazić samym faktem istnienia.

    •  

      @rzszamek: w ogóle powinni nauczać sami faceci, najlepiej wykopki mizgoni mszczący się na każdej kobiecie za wszystkie swoje niepowodzenia i przegryw, utopia edukacyjna

    •  

      @rzszamek W techbazie miałem najlepszą nauczycielkę, jaką widziałem. Pierwsza lekcja zaczęła się krótka uwagą: "będę się zachowywała w stosunku do was tak, jak wy w stosunku do mnie". Potem chyba nie zapomnę miny wicedyrektor, notabene naszej byłej nauczycielki tego samego przedmiotu, gdy przyszła na wizytację, na której nawet największe barany nie miały problemu z rozwiązywaniem zadań na tablicy.

      Na studiach już różnica była zauważalna:
      - ćwiczenia z facetem: jesteś tu, by się nauczyć, umieć masz na kolokwia i egzamin.
      - ćwiczenia z babką: co z tego, że zrobiłeś całe zadanie dobrze, tu jest błąd nieuku.
      - wykład z facetem: śmieszkowanie, przerywajcie, jak coś jest niejasne
      - wykład z kobietą: tratatatatata, nie ma czasu

    •  

      @harpiowata: 4 technikum here,
      -Z nauczycielami dużo śmieszkowania na lekcjach i ogólnie luźna atmosfera. Praca zaliczeniowa na semestr (a to jakiś projekt sieci, a to do napisania jakiś sklep z bazą danych). Nauczyciel pokazuje jak coś zrobić, potem musimy to dostosować do ćwiczeń które nam daje na lekcji. Jak ktoś ma problem to pomoże kolega z ławki, a jak nie to nauczyciel. Tak wyglądają właściwie wszystkie zawodowe, jak ktoś robi coś innego na lekcji niż zadania ale zgodne z ogólną tematyką (mam na myśli głównie programowanie, np. uczymy się c++. Takie pierwsze kroki w tym języku, a ktoś ma większe ambicje i pisze grę w konsoli) to gość podchodzi i jest zainteresowany, można nawet złapać dobrą ocenę.
      -Reszta przedmiotów z nauczycielkami (w tym jeden zawodowy). Na zawodowym nie można w ogóle rozmawiać, lekcja wygląda tak: Siedzimy przed komputerami, z rzutnika puszczony jakiś kurs (SQL'a nas uczyła), wszystkie komendy do notatnika i kropka w kropkę na pamięć... Musi wyglądać tak samo jak robił to gość z kursu, nie ważne że wszystko jest poprawnie napisane, bo i tak dostaniesz jeden.. Musi być jak na kursie.
      Oczywiście nie wszystkie przedmioty z nauczycielkami tak wyglądają, na niektórych przedmiotach można pośmieszkować czasami, a na kilku innych panuje istny burdel.

      Moim zdaniem nauczyciele lepiej panują nad klasą.

    •  

      na studiach jest zupełnie odwrotnie:
      faceci - megalomania, seksizm, traktowanie każdego studenta jak gówno, spóźnianie się na zajęcia które i tak w połowie to wyłącznie anegdotki z jego życia, losowe ocenianie kolokwiów są na porządku dziennym.

      kobiety - punktualne, sprawiedliwe chociaż często surowe, zajęcia to zajęcia a nie biografia wykładowcy, zawsze są w terminach konsultacji, czasami traktują człowieka jak gówno ale znacznie rzadziej, sprawdzanie kolokwiów a nie ocenianie na pałe.

    •  

      U mnie tam było mniej więcej po połowie jeśli chodzi o płeć- mniej wiecej tyle samo osób przez wszystkie szkoly bylo spoko, byli neutralni albo byli zjebami.

      Chociaż najwiekszym zjebem był facet- historyk z liceum. Zboczeniec, latem jak mial dyzury na korytarzach chodzil i pogwizdywal za uczennicami, nawet się nie krył z tym, ze gapi im się na tylki. Albo odpowiedz: ladna dziewczyna zawsze miala fory. Wziął kiedys do odpowiedzi idiotke-ladna ale idiotke. To co za bzdury gadala to szkoda gadać, o ile pamietam to Potop szwedzki umiejscowila w XX wieku. A on do niej : no, nie poszlo za dobrze ale dostaniesz 4 bo mi się podobasz'. Zgred 50 lat do 17latki..
      W gimnazjum z kolei mialam popierdolona germanistke- młoda, ale strasznie paskudna- niska i gruba, wiecznie tluste wlosy, szkla od okularow grube jak spodki od sloikow. Mało kogo ten jej niebiecki interesowal, wyzywala się strasznie, na kazdej lekcji 20min odpytywania i głupie komentarze w stosunku do uczniów. Albo na sprawdzianach, siadala i patrzyla na nas i mowi, ha, ale wam trudny sprawdzian ulozylam, juz sie nie moge doczekac jak sie posmieje przy sprawdzaniu.

      Kolejny moj nauczyciel z gimnazjum, tym razem muzyka: nauka gry na flazolecie, generalnie wkurwialo mjie to bardzo bo nie przejawialam w tym kierunku ani talentu ani zainteresowania. Mieliśmy coś zagrac na ocenę, kiepsko mi poszło. A on mi patrzy prosto w oczy i mówi, ze dostane 2 za chęci, w końcu wzielam fujarke do ust. Nauczyciel 50 lat do 14latki w katolickim gimnazjum.

      Albo chemik z liceum- jedyna osoba która realnie uwalala ludzi. Krzyki i obelgi na porządku dziennym. Straszenie ze nie dopusci do matury. Kazal do siebie mowic panie profesorze mimo ze kolo profesora on nawet nie stal.

      Było też dużo miłych i profesjonalnych osób- nauczycielka polskiego z gimnazjum byla nauczycielem z powolania, doceniala wszystkich zaangazowanych uczniów, potrafila rozmawiać.

      Tak samo pan od geografii w liceum, do rany przyloz

    •  

      @rzszamek: Własnie taka stara raszpla obrzydziła mi szkołę w pierwszej klasie, więc powinny uczyć starszych.

    •  

      @rzszamek: W 1-6 też nie, ze względu na feminizację i zmiękczanie uczniów. Niewiele jest pedagogów, którzy wiedzą, że dziewczynki i chłopcy mają inne sposoby nauki albo po prostu mają to w poważaniu i skupiają się na dziewczynkach. Przykład:

      - Kasiu, a zrobiłabyś na jutro coś ponad program?
      - Oczywiście proszę Pani, z chęcią to zrobię dla uzyskania pani akceptacji.

      - Marek, zrobiłbyś na jutro coś ponad program?
      - Mecz mam.

      vs.

      - Marek, zrób na jutro coś ponad program, przecież nie będziesz gorszy od Tomka.
      - Przepiszę cały internet.

      - Kasiu, zrób na jutro coś ponad program, przecież nie będziesz gorsza od Marty.
      - Płacz To już mnie pani nie lubi?

    •  

      @rzszamek Baby na politechnice to zło wcielone. W ciągu jednych zajęć potrafią człowiekowi wstawić 5, wyrzucić go z sali za to, że się krzywo popatrzył, dorzucić 2 za to, że żyje, przeprosić, pośmieszkować, a na koniec karna kartkóweczka bo się śmiejemy i jej przeszkadzamy. A nie daj boże babeczka ma kolokwia z więcej niż jednego przedmiotu - zawsze pomyli materiał i trzaśnie pytaniami z innych zajęć ( ͡° ʖ̯ ͡°) O wiecznym chorobowym bo okres, bo ciąża, bo gówniak nie wspomnę.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @rzszamek Chciałbym się zgodzić, ale jedyni ogarnięci nauczyciele jakich spotkałem to akurat kobiety. Fakt, że najbardziej zarąbane osobniki to też białogłowy, no ale maskulinizacja zawodu to jednak nie jest to rozwiązanie.

      Problemem nie jest płeć tylko to, że zawód nauczyciela przyciąga głównie niedojdy.

    •  

      @sokzesmieci: czystą prawdę chcecie przeistoczyć w mizoginię XDDDDD

    •  

      @Mam_na_imie_czosnek: myślę, że przede wszystkim Wy czystej prawdy o waszym przegrywie nie powinniście przeistaczać w mizoginię

    •  

      @sokzesmieci: ze skrajnosci w skrajnosc. Brawi kurwa z logiki

      +: Utsuro
    •  

      @razenas: kurwa z logiki, że uważanie niestabilności emocjonalnej za domenę tylko kobiet i wszystkich kobiet uważam za krzywdzącą stereotypizację charakterystyczną dla tego portalu? Zresztą patrz przykłady wyżej. Moja była wybitna polonistka to kobieta, wykształcony i inteligentny katecheta to mężczyzna, świetny matematyk to mężczyzna, biolog z pasją to kobieta. Moi chujowi nauczyciele to mężczyźni i kobiety. Idź gadać o kurwie z logiki OPowi, nie mnie

    •  

      @rzszamek: w podstawowce chyba 7 klasie pamiętam babkę z angielskiego. Raz strzelila focha bo rozrabialismy i wychodząc z klasy powiedziała ze dopóki dopókijej nie przeprosiny nie bedzie prowadzić lekcji. Jebla drzwiami poplakana i udała sie do pokoju nauczycielskiego. Ja i dwóch kumpli jako delegacja poszliśmy ja przeprosić. Z perspektyw czasu moge stwierdzic ze tak popierdolonej klasy jak ja to nikt nie miał. W sumie mi szkoda teraz tych nauczycieli

      +: izycka
    •  

      @rzszamek taaaaaa w liceum miałam nauczyciela - kowboja od fizyki, z miejsca wszystkie dziewczyny miały min 4, a faceci same 1 ( ͡º ͜ʖ͡º)

      +: izycka
    •  

      @rzszamek: w tym zawodzie stężenie dziwaków, pojebów i oferm obu płci przekracza wszelkie granice, chociaż w szkole średniej było już sporo spoko pedagogów z powołania (ale szaleństwo tych "nie spoko" było za to naprawdę epickie)

    •  

      eee tam, faceci nauczyciele też mogą być zjebani, miałam takiego jednego, od którego narzeczona odeszła i mścił się na uczniach, strach było nie patrzeć na niego jak mówił albo podnieść długopis jak Ci wypadł xD

      @mariegold: U mnie nauczyciel od historii miał podobne jakieś problemy w małżeństwie. Plotkowano, że żona chce od niego odejść. Odstawiał furie na lekcjach, za (jego zdaniem) "krzywe spojrzenie" ludzie wylatywali z klasy, czasem wyglądało to tak że zaraz dojdzie do rękoczynów z jego strony.
      Ale najlepszy był facet od w-fu. Całkiem młody, plus minus 35lat, nie brzydki, wysoki, silny. Też miał coś z psyche bo na w-fie mścił się na dziewczynach. Np. z uśmiechem psychopaty rzucał dziewczynom piłki tak by jej nie złapały, ale by piłka je uderzyła. Ja kiedyś dostałam piłką do kosza w twarz. Zajęcia prowadziła też nauczycielka od wf-u, a raczej asystowała, bo nie miała wiele do powiedzenia. Widziała że coś jest nie tak i nie raz mówiła że nam współczuje - a gówno mogła zrobić bo była na dnie hierarchii w tej pato-szkółce, a pan wuefista to był podobno pupilek i prawa ręka pani dyrektor. Spierniczyłam stamtąd po pierwszym semestrze. Teraz słyszę że ta szkoła ma problemy z powodu niskiej demografii i zbyt małej liczby uczniów. Niech giną.

    •  

      @sokzesmieci: obiektywnie stwierdzam ze mescy nauczyciele z ktorymi mialem do czynienia zawsze radzili sobie lepiej. I co najwazniejsze nigdy nie dali sobie wejsc na glowe na zadnej lekcji, nigdy nie odjebali nic niespodziewanego, heheszki u nich to byla normalka.

      A w liceum podejscie kobiet bylo na trzy sposoby:
      - wyjebane
      - anty chlopaki
      - grupa co sobie wybierala 2 pupilow I reszte jebac

    •  

      @razenas: no skoro stwierdzasz obiektywnie, to chyba dyskusja jest skończona ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @rzszamek: racja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @4d1n: To w końcu zadanie jest zrobione dobrze, czy jest błąd? :P

      +: izycka
    •  

      @rzszamek: Nie wiem czy ja tak miałem tylko. Ale najbardziej nie przyjemni i przerażający nauczyciele to właśnie kobiety. Nigdy nie zapomnę łysej od biologii ( ͡° ʖ̯ ͡°) potwór nie człowiek.

    •  

      @rzszamek: Miałem w lo nauczyciela który w każdym zdaniu kierowanych do uczniów umieszczał jakiś sarkazm, co dawało jasno do zrozumienia, że gardzi wszystkimi, szczególnie dziewczynami. Co prawda, jego klasa była zbiorem największych matołów w szkole (humaniści z wyboru tabliczki mnożenia), ale tak toksyczne zachowanie nie było niczym uzasadnione. A więc nie każdy mężczyzna jest dobrym nauczycielem.
      Ja miałem matematykę z nauczycielką. Zawsze uśmiechnięta, prawdziwa profesjonalistka. Jak trzeba było podnieść głos, to podniosła, bywała surowa. Dzięki niej wiele osób zmieniło swoje podejście do przedmiotu i napisało dobrze maturę z matematyki.
      A więc zły nauczyciel to zły nauczyciel. Płeć nie ma tutaj znaczenia.
      Prawdą jest, że większość nauczycieli to osoby, które nie powinny wykonywać tego zawodu.

      A tak w ogóle to wiesz, że do uczenia w klasach 1-6 trzeba mieć większe predyspozycje niż do uczenia w liceach?

    •  

      @rzszamek: nie, to po prost mizoginia w tobie kiełkuje. Wśród najlepszych nauczycieli w moim życiu są zarówno kobiety jak i jeden mężczyzna. Oczywiście, kobiet w szkole jest więcej, ale facetów nauczycieli wspominam raczej jako olewaczy, którym znowu w życiu nie wyszło.

    •  

      @sokzesmieci: dobra, pojebalem sie xd ale wszystko inne to prawda :)

    •  

      @rzszamek: To nie jest kwestia płci. Ja zadam inne kryterium: Najlepiej wspominam nauczycieli, którzy w szkole pracowali tylko na część etatu, a poza tym mieli inną, normalną robotę. Oni mieli jakiś taki dystans do tego wszystkiego.

      Najgorsi z kolei byli tacy, którzy pierwsze 20 lat życia spędzili w szkole jako uczeń, a kolejne 30 lat w szkole jako nauczyciel. Tacy, którzy są przekonani, że kartkówki, akademie, dzienniki, rady pedagogiczne i teczki awansu wypełniają cały wszechświat, i nawet nie są świadomi, że istnieje coś poza tym.

    •  

      @rzszamek: Z moich doświadczeń to najcieplej wspominam nauczycielki jako osoby, które z pasją i zaangażowaniem pochodziły do nauczania.

    •  

      @DanteVeil mój katecheta chce mi dawać uwagi jak go o coś pytam.
      Dziś powiedział że Mieszko I studiował we Włoszech. Jak zapytałem co studiował i gdzie do zostałem oskarżony o jakieś tam chuje muje a na koniec miałem skończyć zadawać głupie pytania.
      Hm.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @rzszamek: W gimnazjum miałam nauczycielkę od matmy, która była zazdrosna o to, że się kumplowałam i siedziałam ze "znanym i lubianym" w szkole chłopakiem, więc mnie przesadziła do pierwszej ławki i siedziałam z kujonkami xD

    •  

      taki specjalista od kobiet a nie wie że okres i menstruacja to jedno i to samo xD

      @harry-potter: I nie domyśliłeś się, że miałem na myśli menopauzę? Posiedzisz kiedyś całą nocną, to zrozumiesz.

    •  

      @rzszamek: bo religia to prrzedmiot nauczania o religii a nie do chrystianizacji uczniów czy poszerzania wiary

    •  

      @rzszamek: Nigdy o tym nie myslalem, ale jak wspominam pierdolniętych nauczycieli, to na myśl przychodzą mi same baby

    •  

      @rzszamek: masz w uj racji. Osobiscie klocilem sie nieraz z nauczycielkami to jedyny argument jaki umialy postawic to 'ZAMKNIJ SIE!'

    •  

      @rzszamek: wykladowca na studiach dawał na egzaminie ocenę zalezna od godziny przybycia i jego humoru bazowego (h.obecny = h.bazowy - wkurw.p(t)*t)

      Ale no przecież to tylko przypadek anegdotyczny nie tak jak twoja teza oparta na mizoginii i obserwacjach, wybiorczych, anegdotycznych

    •  

      @rzszamek: co prawda to prawda. zawsze się bałem jaki humor tym razem będzie miała nauczycielka fizyki w liceum. ta ulga gdy zobaczyłem ją w dobrym humorze na korytarzu xD

    •  

      @rzszamek: A co byłeś osłem w szkole i zwalasz winę na nauczycielki?

    •  

      @Shyvana: hmm ciekawy wzor nam tu wychodzi, faceci dobrze wspominaja nauczycieli, a kobiety nauczycielki.
      Hmmm czyzby to bylo tak, ze ci super cool ziomkowie byli niejednokrotnie zboczencami albo/i mizoginami ale zadna spierdolinka z wykopu nie jest w stanie tego doświadczyć bo zboczency byli heteto wiec tego nie widzi?

      NIEE NIE MOZE BYC
      Na 110% kazda jednostka miala dokladnie identyczne doswiadczenia jak OP czyli nie istnieja nauczyciele gapiacy sie na cycki uczennic!

      (Nawet ja trafilem jednego takiego typa co by cis zalatwic trzeba bylo wysłać ladne dziewczyny. A co ciekawe cyrku przyokresowego nie trafilem nigdy)

    •  

      @rzszamek: to jest akurat prawda, którą zna każdy kto choć trochę nie miał wyjebane na szkołę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @rzszamek: miałam na studiach prowadzącego, który chyba lubił zaglądać do kielicha - raz na egzamin przyszedł wczorajszy xD ale na samych zajęciach humor ptorafił mu się zmienić cztery razy przez 1.5 h.

    •  

      Chociaż najwiekszym zjebem był facet- historyk z liceum. Zboczeniec, latem jak mial dyzury na korytarzach chodzil i pogwizdywal za uczennicami, nawet się nie krył z tym, ze gapi im się na tylki. Albo odpowiedz: ladna dziewczyna zawsze miala fory. Wziął kiedys do odpowiedzi idiotke-ladna ale idiotke. To co za bzdury gadala to szkoda gadać, o ile pamietam to Potop szwedzki umiejscowila w XX wieku. A on do niej : no, nie poszlo za dobrze ale dostaniesz 4 bo mi się podobasz'. Zgred 50 lat do 17latki..

      @Shyvana: chyba miałyśmy tego samego nauczyciela, bo mój historyk z gimbazjum (!) wszystkim ładnym idiotkom, które nie potrafiły wskazac daty chrztu Polski powstawiał szóstki na koniec szkoły xDD

    •  

      @rzszamek znajomy w LO wyliczał nauczycielkom okresy na podstawie ich humorów xD

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (8)

  • avatar

    #kradziez
    Hej wykop, popelnilem blad i oszukalem kobiete na 200zl na portalu olx.pl, sprawa ucichla na pare miesiecy, az do dzisiaj, gdy kurier przyniosl mi zawiadomienie, ze musze stawic sie na policje, co mi za to grozi? Powinienem lepiej sie przyznac czy tez klamac, ze nie sprzedawalem zadnej klawiatury? Zrozumialem blad lecz niestety troszke za pozno:(

    odpowiedzi (52)

  • avatar

    W nawiązaniu do tego wpisu, przede wszystkim jestem w szoku, nie spodziwałam się po Was mireczki takiego zainteresowania. Limit atencji został wyczerpany chyba na dwa lata (chociaż nie o to w tym wszystkim chodzi).
    Ciąg dalszy wygląda tak- pokazałam mame wasze komentarze, część musiałam tłumaczyć z mirkowego na ludzki ( ͡º ͜ʖ͡º). Spora część z Was sugerowała, że taki donos może skończyć się dla niej bardzo źle i lepiej uderzać bezpośrednio do prawnika. Tak też zdecydowała- wzięła chorobowe do końca tygodnia i jutro ma spotkanie z prawnikiem. Chce to załatwić na chłodno, a ja nie mogę jej przekonywać, żeby zrobiła inaczej.
    Odnośnie całego zajścia, rozwinę jeszcze kilka kwestii- mama jest w Niemczech już 4 lata i wcześniej nie spotkały jej takie sytuacje. Od jakiegoś czasu ma w pracy kierownika zmiany, którym jest wspomniany arabski książę. Niestety jest on dość popularny wśród pracowników i bezpośredniego szefostwa. Mama jest po 40, ale jest śliczna i kumata. Nigdy go nie zachęcała w żaden sposób, w przeciwieństwie do Grażyn na wakacjach i lasek na erazmusie, którym miękną nogi na widok opalenizny Mohamedów. Nie poszła z tym wcześniej do przełożonych z powodów oczywistych w tych sytuacjach- bała się, sądziła, że da sobie spokój i dziesiątki innych. Wysyłane benizy nie sprawiały jej radości, jak niektórzy sugerowali w komentarzach. Jeżeli chodzi o męską część rodziny, to jest to tylko mój brat, również w innym kraju.
    Taka sprawa może ciągnąć się długo, ale jak będę znać jakieś konkrety to dam oczywiście znać. Jeśli macie jakieś dobre porady, to podzielcie się! Nie wiem czy umiem wszystkich zawołać, ale spróbuję zaraz xD
    #niemcy #imigranci #cotusieodpierdala
    pokaż całość

    odpowiedzi (118)