•  

    Siostrzenica mojej #rozowypasek poszła do nowej #szkola, byłoby gimnazjum ale jest 7 klasa #podbaza.

    Gadałem z nią, że zazdroszczę bo ja muszę zapierdalać do #pracbaza i nie ma beztroski. I tak sobie przypominałem miłe chwile w szkole. I nagle beng! Bańka pękła. Siostrzenica podała kilka przykładów, które burzą całą radochę ale najbardziej zdziwił mnie fakt, ze nie wolno używać telefonów NA PRZERWIE i są one KONFISKOWANE.

    Jednak szkoła robi papkę z mózgu dzieciakom. Co jest złego w korzystaniu z telefonu na przerwie? Ja rozumiem, że nie na lekcji, bo to przecież nieeleganckie i generalnie przeszkadza w prowadzeniu lekcji i na lekcji siedź cicho i się ucz ale przerwa to RELAKS... a jak ktoś się najlepiej relaksuje z telefonem to niech to robi. I tak jesli rodzice mają to w dupie to dzieciak w domu traci godziny na telefonie. I na co ta cała bujda o telefonach? Dzieciarnia ma się na siłę socjalizować czy co?

    Jednak w szkole tworzy się tony bzdur a po edukacji wychodzą ludzie upośledzeni ekonomicznie i życiowo, którzy jedyne co potrafią to zapamiętywaćdane, które można znaleźć w 5 minut w google a na te upragnione paski na świadectwie nikt nie zwraca uwagi.

    #oswiadczenie

Gorące dyskusje ostatnie 12h