Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #rozdajo 2 kody do #leagueoflegends
    co daje kod?:
    • postać Poppy
    • skórka Battle Regalia Poppy (Poppy jako Rycerz)
    losowanie 2 osób jutro o 20 przez mirkorandom, kod działa tylko na EUNE

    odpowiedzi (8)

  • avatar

    Patowa sytuacja

    Któregoś dnia dostałam w spadku po poprzednim dyżurnym pacjentkę, którą jak zapewniał trzeba było tylko wypisać do domu. Babka lvl 85 koniec końców odmawiała wypisu przez ponad dobę. Mówiła, że nie może chodzić od pół roku, od śmierci męża. Chodziła bez problemu do toalety. Miała dobre wyniki badań, nie było wskazań co do przyjęcia do szpitala.
    Gdy pierwszy raz do niej podeszłam babcia dostała słowotoku, zresztą jak za każdym razem gdy ktoś do niej podchodził.
    - Pani doktor, niech mi pani pomoże, ja byłam księgową, ja widzę co tutaj się dzieje. Zgłosiłam, że mam uczulenie na captopril, a dostałam. Daliście mi truciznę! - pod koniec rozdarła się na pół SOR-u.
    - Ale czy coś się dzieje teraz?
    - No przecież cały czas powtarzam, że nie mogę chodzić! Mogę tylko biegać. Wtedy się nie przewracam, a jak chodzę to się przewracam. Wy nie wiecie co mi jest i pani chce mnie wysłać do domu?! - ponownie połowa SOR-u dokładnie usłyszała ostatnie słowa babci.
    Nie pomogły moje próby perswazji.
    - Odmawiam wypisu! Nie ruszę się stąd dopóki mi ktoś nie pomoże, żebym znowu mogła chodzić, a nie biegać. Bo ja pani doktor muszę biegać, bo inaczej się przewrócę - mówiła babcia.
    - Powinna się pani leczyć w ramach poradni neurologicznej, a nie w szpitalu. SOR jest od ostrych zachorowań, a pani twierdzi, że nie może chodzić od pół roku.
    - Pani doktor, ja mieszkam sama, boję się, że nie dam rady zadzwonić po pogotowie jak mi się pogorszy. Nie pójdę do domu. Musielibyście użyć siły żeby mnie stąd ruszyć.
    Pat.
    Nie miałam zamiaru sama szarpać się ze starszą kobietą, ani wzywać do niej policji. Kiedy wyobrażałam sobie, że dzwonię na policję ze słowami - 85-latka odmawia wstania z leżanki - ogarniał mnie pusty śmiech.
    Miałam bardzo dużo pacjentów, więc staruszka okupowała leżankę do rana. Rozmawiała z każdym nowym pacjentem pojawiającym się na sali, na której miała “swoją” leżankę, jadła ciastka i piła herbatę przyniesioną przez sąsiadkę. Normalnie piknik.
    Przekazując dyżur kolejnemu lekarzowi, a trafił się stary SOR-owy wyjadacz z wieloletnim doświadczeniem w różnych sytuacjach, powiedziałam szczerze:
    - Pacjentka nie daje się wypisać, twierdzi, że podaliśmy jej truciznę i nie wiemy co jej jest i dlatego wysyłamy ją do domu…
    Miałam do niej policję wzywać?
    - Rzeczywiście pacjentka jest trudna - włączył się chirurg, który słyszał część moich rozmów z pacjentką.
    - To może wyślemy ją na psychiatrię? - zagaił ktoś.
    - Ale musiałaby się zgodzić… Doriel, no nie wierzę, że nie umiesz wypisać jakiejś babki… - wtrąciła się jedna z internistek z nowej zmiany.
    - Nie ma objawów psychiatrycznych… Sama idź z nią pogadaj i wypisz, proszę bardzo - powiedziałam.
    Dyskusja w takim tonie trwała jeszcze chwilę i została zakończona przez lekarza, który miał się zająć po mnie pacjentką. Z drwiącym uśmieszkiem powiedział tylko:
    - Ja sobie poradzę.
    Gdy przyszłam następnego dnia do pracy i zapytałam co zrobił z tą babcią usłyszałam:
    - Próbowałem ją wypisać, ale się nie dało, więc przyjąłem ją na neurologię, bo na psychiatrię też się nie nadawała.
    Oddział zapewne niewiele babci pomoże.
    Nie ma leków na samotność.

    #szpitalnadoriel
    pokaż całość

    odpowiedzi (68)

  • avatar

    Ile może kosztować taki tatuaż w dobrym studiu?
    Taguje również miejscowości, możecie polecić jakieś studia.

    #tattoo #krakow #rzeszow #tarnow

    odpowiedzi (70)