Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Teraz wam zdradze sekret na trolling tysiąclecia.

    Kiedy gadacie z jakimś typem musicie mu wbijać że przypomina wam jakiegoś aktora ale sobie nie możecie teraz przypomnieć jego imienia i nazwiska. Zmieniacie temat, dyskutujecie dalej i po jakimś czasie mówicie:
    -o właśnie sobie przypomniałem, przypominasz mi Piotra Swenda, tego polskiego aktora.
    Wiadomo, że pewnie większość nie wie co to za aktor ale poczują się skomplementowani i się uśmiechną.
    Kiedy wrócą do domu i zobaczą na necie kim jest ten rzekomo podobny aktor ukaże im się pic related.
    #oswiadczenie #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (35)

  • avatar

    Pierdole ten Meksyk. Okradli mnie dwa razy w dwa dni.
    W ciagu dwoch dni zostalem trzykrotnie zatrzymany przez policje na drodze dom-lotnisko w Cancun. Wczoraj zatrzymali mnie pod zarzutem przekroczenia predkosci, wzieli ode mnie prawko i powiedzieli, ze mandat 2000 pesos do zaplacenia na komisariacie i tam tez bedzie moje prawko. Dalem im 300 pesos i pojechalem dalej - pozniej dowiedzialem sie, ze to powszechny proceder. Gringo w wynajetym samochodzie to latwy cel. Dzisiaj spiesze sie na samolot, ale jade na 100% przepisowo. Zatrzymuje mnie policja i mowi, ze jechalem 65 na 40. Mowie mu, ze nie jechalem i zeby sobie dal spokoj. Zobaczyl bagaze w samolocie, ciezko nie bylo sie domyslic, ze spiesze sie na samolot. Powiedzial, ze jedziemy na komende to wyjasnic. Zaczalem dzwonic do znajomej Meksykanki, nie odebrala. Zaczalem wymyslac historie o tym, ze moja znajoma zna szefa policji - nic. Potem mowi, ze dam mu 1000 pesos teraz i moge jechac. Powiedziam, ze mam 70 i tyle mu moge dac. Nie - komisariat. Poprosilem o dowod przekroczenia predkosci, powiedzial, ze na komisariacie. Wyskoczylem z kobsulem Polski - stracil cierpliwosc i kazal mi jechac za nim i wsiadl na motocykl, zaczal cos gadac przez radio. Wiedzialem, ze blefuje ale mialem 2 i pol godziny do odlotu, a musialem po drodze oddac jeszcze samochod.

    W koncu bezczelnie powiedzial mi, zebym pokazal mu ile mam w portfelu. 270 pesos. Powiedzial, ze chce pesos i dolary. Mowie mu, ze nie mam dolarow i zeby spierdalal. Bezczelnie wsadzil mi lape w portfel i wyciagnal schowane w rogu 25 czy tam 30 euro. Wzial wszystko, oddal mi dokument i pojechal. Kurwa taki bezsilny to ja sie dawno nie czulem...

    10 minut pozniej widze, ze zawraca za mna policyjny motocykl - wlaczam kamere, kaze mi zjechac na pobocze. Ta sama gadka, podal reke, spytal gdzie jade. Powiedzialem, ze odebrac znajomego z lotniska (zeby sobie zdal sprawe z tegoz ze nie spiesze sie nigdzie). Chcial ode mnie prawo jazdy - wyciagnal po nie reke, wiec cofnalem swoja i powiedzialem, ze nie dostanie go do reki. Wzial ode mnie dokumenty od samochodu, z ktorych wynikalo, ze jeszcze 2 dni wynajmuje samochod. Zyczyl mi milego dnia i pojechal...

    Siedze juz teraz na lotnisku po odprawie, czekam na samolot... kurwa, jak ja sie ciesze, z stad wyjezdzam. Stracilem prawie jedna dziesiata swojego budzetu na najblizsze dwa tygodnie :| Skurwysyny.

    #meksyk #policja #podroze #cashwusa
    pokaż całość

    odpowiedzi (54)

  • avatar

    ZŁOTY LAUR KONKUBENTA XDDDD #nsfw

    odpowiedzi (12)