•  

    #krakow robią przejście dla pieszych przy moście Dębnickim od strony Jubilatu.

    Korki na alejach i od Konopnickiej też z tego powodu bo "bawią się" światłami.

    +: piozag
    •  

      @Traviu: no przez dobre 2 godziny w ogóle nie działały i odbywała się "wolna amerykanka" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Traviu
    •  

      @szpila68i a to ja trafiłem na moment stania 5 min na przejściu. Auta też stały. (✌ ゚ ∀ ゚)☞,

    •  

      robią przejście dla pieszych przy moście Dębnickim od strony Jubilatu.

      @Traviu: że co? Przecież tam jest bezpieczne, bezkolizyjne przejście podziemne. Debilizm ZIKiTu w najczystszej postaci.

      źródło: youtube.com

    •  

      @goferek ludzie niepelnosprawi, starsi, lub z dziećmi w wózkach i pewnie wszyscy piesi którzy nie będą musieli biegać naokoło, uważają inaczej

    •  

      ludzie niepelnosprawi, starsi, lub z dziećmi w wózkach i pewnie wszyscy piesi którzy nie będą musieli biegać naokoło, uważają inaczej

      @bynon: Kogo to obchodzi. Windę im trzeba zrobić.

    •  

      @Arv_ Wiem że walczono o to przejście od dłuższego czasu, więc kogoś obchodzi.

    •  

      @bynon: Małe były korki na alejach. Potrzebujemy więcej przejść dla biedoty. I większych korków.

    •  

      @Arv_: potrzebujemy mniej samochodów w centrum i mniejszych korków

    •  

      mniej samochodów w centrum

      @bynon: tyle że mówimy o głównej przelotówce północ-południe

      mniejszych korków

      @bynon: i właśnie dlatego jestem zwolennikiem skrzyżowań bezkolizyjnych. Większa płynność ruchu i bezpieczeństwo wszystkich jego uczestników.

      +: Arv_
    •  

      @goferek: przelotówką jest A4 na zachodzie i S7 na wschodzie

      +: enron
    •  

      @bynon: z Prądnika na południe Krakowa jechałbyś A4?
      Druga sprawa, że bez północnej obwodnicy nie ma co rozmawiać o roli A4 i S7 jako obwodnicy miasta.

      +: Arv_
    •  

      potrzebujemy mniej samochodów w centrum i mniejszych korków

      @bynon: A my potrzebujemy mniej świateł i więcej miejsc parkingowych.

    •  

      @goferek: Gdyby A4 miała wiecej pasów to bym jecghał, bo teraz pewnie też korek xD, ale Aleje to nie jest "przelotówka" i nie powinien tam iść tranzyt pn-pd. I tak jest tam multum świateł, skrzyżowań i przjeść dla pieszych. Pod samym Jubilatem też są teraz światła, więc co za różnica, że wraz poprzecznym ruchem samochodów przejda też piesi.

    •  

      A my potrzebujemy mniej świateł i więcej miejsc parkingowych

      @Arv_: kto to "My" ? Tez mam samochód, ale po centrum jeżdze rowerem bo cenie swój czas. Wiec miejsc parkingowych w centrum? Bez kolizyjne skrzyzowania żeb ywjechac do centrum? To powoduje, ze wiecej osób jedzie samochodem i wszystkich samochodów jest jeszcze wiecej i dalej wszystko zakorkowane.

      +: enron
    •  

      i właśnie dlatego jestem zwolennikiem skrzyżowań bezkolizyjnych. Większa płynność ruchu i bezpieczeństwo wszystkich jego uczestników.

      @goferek: W centrum Krakowa? ok jeśli przekopią tunel pod całym miastem, ale na powierzchni eskakady i slimaki pomiędzy kamienicami? a pod spodem co getto i slumsy? Idea autostrad w miastach sie nie sprawdziła i od lat 70tych na zachodzie się ogranicza ruch samochodowy w centach miast. Nie ma sposobu na korki po za wiekszym udziałem transportu zbiorowego i rowerowego.

      W Amsterdamie 40 lat temu były potęzne korki, gorsze niż teraz w Krakowie, udział rowerów w transporcie wynosił 5%, jak jest teraz chyba wiemy.

    •  

      @bynon: aleje jak najbardziej nadają się do wpuszczenia pod ziemię, ale tego to chyba nawet następne 2 pokolenia nie dożyją. I do tego parkingi przy samej przelotówce, żeby zachęcać kierowców do nie zbaczania w mniejsze uliczki. Ale takie coś to możemy sobie co najwyżej narysować...

    •  

      @goferek: był plan tunelu, na przedłużeniu Armi Krajowej na południe pod Kopcem, ale przypadkiem sprzedano kluczowe działki pod wille w Woli Justowskiej

    •  

      @bynon: trasa zwierzyniecka - będą ją robić. Kiedyś. Póki co woleli zacząć od mniej istotnej strony, czyli łagiewnik...

    •  

      kto to "My”?

      @bynon: A kto potrzebuje mniej samochodów w centrum? Rowerzyści? Pedały? Wegetariane?

    •  

      @Arv_ wszyscy, bo wtedy nie ma korków

    •  

      @bynon: Co za tupet żeby mówić za wszystkich!
      Taką logiką to Twój ból dupy moźna wyleczyć amputacją.

    •  

      @Arv_ ból dupy to macie o przejście dla pieszych.

      Przepraszam tych, którzy lubią stać w korkach, bo jest milusio dużo samochodów!

      +: ponton
    •  

      @bynon: Skoro jest podziemne, to po ch.j jeszcze jedno co spowalnia ruch?

      Korki to magiczna niewidzialna ręka rynku. Kto nie musi i nie chce w nich stać, niech zasuwa mpk, rowerem albo perpedesem.
      Ale ja nie chcę rozwiązywać problemu pieszych przez amputację nóg, robienie zasiek z drutu kolczastego albo stawanie płotów. Oczekuję wzajemności.
      Dla samochodów szybkie szerokie drogi i miejsca parkingowe. Dla reszty metro, przejścia podziemne, kładki, windy. Bezrobotnym darmowy bilet w bieszczady. Proszę mi nie pomagać w rezygnacji z samochodu, bo niestety rozwiązania dla reszty, dla mnie się nie nadają.

    •  

      @Arv_ zobacz sobie na mapie ile drogi trzeba nadrobić, żeby dojść do podziemnego

    •  

      @bynon: Przecież to zdrowe, nie?

    •  

      Małe były korki na alejach. Potrzebujemy więcej przejść dla biedoty.

      @Arv_: Możesz wyjaśnić, jak przejścia dla pieszych wpływają na korki? Szczególnie takie przy skrzyżowaniach, gdzie już jest sygnalizacja świetlna.

      Ale ja nie chcę rozwiązywać problemu pieszych przez (...) robienie zasiek z drutu kolczastego

      No i właśnie te zasieki (brak przejścia) likwidują.

      +: enron
    •  

      @ponton: Nie. Dla kierowcy to oczywiste. Prawoskręt.
      A reszcie nie warto tłumaczyć.

    •  

      @Arv_: Ty to jednak jesteś klasyczny, stereotypowy Janusz kierowca. Wszystkich olać, pan kierowca jedzie, miasto jest wszak dla samochodów, choć przykład każdego miasta pokazuje, że nie ma możliwości, aby pomieściło już obecną liczbę samochodów, a ta będzie tylko rosnąć. Piesi na drzewa i tory. I to tyle co mam zamiar Ci napisać, bo po wypowiedziach wyżej widać, że nie masz totalnie luzu w mózgu na odrobinę inny punkt widzenia niż Twój toteż EOT.

    •  

      @Arv_: To się zlikwiduje prawoskręt. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: znak.png

    •  

      Ty to jednak jesteś klasyczny, stereotypowy Janusz kierowca. Wszystkich olać, pan kierowca jedzie, miasto jest wszak dla samochodów, choć przykład każdego miasta pokazuje, że nie ma możliwości, aby pomieściło już obecną liczbę samochodów, a ta będzie tylko rosnąć. Piesi na drzewa i tory. I to tyle co mam zamiar Ci napisać, bo po wypowiedziach wyżej widać, że nie masz totalnie luzu w mózgu na odrobinę inny punkt widzenia niż Twój

      @metaxy: Miasto jest dla wszystkich. Dla samochodów również. A nie wyłącznie dla cyklistów i rurkowych pederastów. Skoro miasto więcej samochodów nie pomieści, to nie pomieści. Ale dlaczego ma ich być mniej? Skąd debilne pomysły likwidowania miejsc parkingowych, robienia przystanków wielkości placu defilad, rzekomego uspokajania ruchu?

    •  

      To się zlikwiduje prawoskręt. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @ponton: Jasne. A piesi, jak mają za daleko do przejścia, niech sobie podjadą uberem. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Skąd debilne pomysły likwidowania miejsc parkingowych, robienia przystanków wielkości placu defilad, rzekomego uspokajania ruchu?

      @Arv_: To nie są debilne pomysły, tylko pomysły największych ekspertów do ruchu drogowego. Na zachodzie zaczęli już dawno ograniczać ruch samochodowy, tylko my nadal tkwimy mentalnie w latach 70. Nawet w tak zmotoryzowanym USA od tego odchodzą.

      źródło: vimeo.com

    •  

      @ponton: Dziękuję za takich rurkowych ekspertów. Likwidacja dróg zlikwiduje korki. Truizm. Tylko po co?
      Będzie gdzie namioty imigrantom rozbijać? Podoba Ci się na zachodzie, jedź!

    •  

      Dziękuję za takich rurkowych ekspertów.

      @Arv_: Chuj tam z ekspertami. Ja, Janusz Pawlacz, wiem lepiej i jestem mądrzejszy niż jakieś lewackie naukowce. xD

      Tylko po co?

      Żeby nasze miasta były przyjemniejsze do życia.

    •  

      Chuj tam z ekspertami. Ja, Janusz Pawlacz, wiem lepiej i jestem mądrzejszy niż jakieś lewackie naukowce. xD

      Nie krytykuję metody naukowej tylko ideologię i cele tego działania.

      Żeby nasze miasta były przyjemniejsze do życia.

      @ponton: Dla kogo?
      Dla dzieciaka, który musi cały dzień spędzić w żłobku, bo masowa komunikacja z buspasami jest i tak wolniejsza od samochodu w korku?
      Dla mieszkańców tłoczących się w zasyfiałych, cuchnących bezdomnymi pijaczkami autobusach i tramwajach?
      Możemy zrobić deptaki na wszystkich ulicach w obrębie plant. Utopijna idea. Miasto dla turystów i niebieskich ptaków. Mieszkających w cudzych mieszkaniach.

    •  

      Nie krytykuję metody naukowej tylko ideologię i cele tego działania.

      @Arv_: Ale tu nie ma ideologii. Jeśli udowodniono, że zwężenie ulic powoduje wzrost przepustowości, to tak jest. Nie wiem, czemu na siłę jej szukasz. Polecam ciekawy artykuł: http://forsal.pl/artykuly/711589,sposob-na-zakorkowane-miasta-zamykanie-ulic.html

      Dla kogo?

      Dla mieszkańców. Także tych jeżdżących samochodami, bo dzięki temu, że powstaną sensowne alternatywy, więcej ludzi wybierze inny środek transportu niż samochód, więc będzie luźniej na drogach.

      +: bynon
    •  

      Ale tu nie ma ideologii. Jeśli udowodniono, że zwężenie ulic powoduje wzrost przepustowości, to tak jest. Nie wiem, czemu na siłę jej szukasz. Polecam ciekawy artykuł: http://forsal.pl/artykuly/711589,sposob-na-zakorkowane-miasta-zamykanie-ulic.html

      Sam sobie przeczytaj artykuł. Zwężenie ulic może spowodować wzrost prędkości poruszania się pojazdów na tym odcinku. Zwiększenie przepustowości nie jest już takie oczywiste. Przed lejkiem pewnie korek gigant. Szybsza komunikacja miejska jest receptą na korki? Pewnie, że tak. Proszę bardzo.
      Ale my tutaj rozmawiamy o przeszkodach dla kierowców. Niepotrzebnych, nadmiarowych przejściach dla pieszych, głupich zwężkach, likwidacji miejsc parkingowych.

      Dla mieszkańców. Także tych jeżdżących samochodami, bo dzięki temu, że powstaną sensowne alternatywy, więcej ludzi wybierze inny środek transportu niż samochód, więc będzie luźniej na drogach.

      @ponton: Brawo. Dawanie jest dla mieszkańców. Dla wszystkich. Płacę niemałe podatki i nie mam problemu, żeby wydawać je dla mnie. Na szybką, tanią komunikację. Na parkingi park&ride. Na kolej podmiejską. Na rozbudowę sieci tramwajowej i remonty torowisk. Na bezkolizyjne skrzyżowania i przejścia dla pieszych. Na obwodnice miast. Na rozsądną urbanistykę. Na dostępność miejskich usług o czym mowa w Twoim artykule.
      Wszystkie pozytywne zachęty do porzucenia auta są ok. I działają.

      Tylko czemu zamiast marchewki widzę wszędzie bat?
      MPK jest obleśna, powolna i zorganizowana tak, zeby autobus objechał pół osiedla zanim przemieści się dalej. Każdy autobus wali niemytym pijaczkiem a nierzadko szczochem. O wentylacji i klimie litościwie nie wspomnę. Jest niewielki postęp w tej sprawie. W godzinach szczytu, jak sardynki w puszkach.
      Zamiast parkingów park&ride mamy powiększane strefy płatnego parkowania i likwidację miejsc parkingowych.
      Ulice są zwężane bez sensu. Może jest ładniej, ale nikomu nie jest łatwiej. Przepustowość MPK pozostaje bez większych zmian w tych rejonach.
      Zdobycie miejsca w żłobku czy przedszkolu to cud.
      Zagęszczana jest zabudowa bez zwiększenia liczby miejsc parkingowych i jakiejkolwiek poprawy infrastruktury. Developerzy dostają niemal wolną rękę na upychanie blokowisk.

      Dopierdolmy więc kierowcom za nieudolność w innych dziedzinach. Bo na zachodzie.....

      Bitch, please.

    •  

      @Arv_: Wkleję cytat z artykułu:

      Amerykańscy drogowcy zrobili zaś badania ruchu w drogowym tunelu pod rzeką Hudson w Nowym Jorku. Okazało się, że w warunkach nieskrępowanego ruchu przejeżdżało nim w jedną stronę między Jersey a Manhattanem 1170 samochodów na godzinę. Kiedy wprowadzono lejek, wpuszczając po 44 pojazdy w odstępach dwuminutowych, przejechało 1320 samochodów.

      Dlaczego? Jeśli szybkim ruchem wsypiemy kilogram ziaren kawy do lejka, przelecą przez niego znacznie wolniej, niż gdyby wsypywać je powoli. Ta sama zasada dotyczy ulic.

      Jeśli fakty przeczą twojej "teorii", to tym gorzej dla faktów. xD

      +: bynon, enron
    •  

      @ponton: to nie ma sensu, w internecie jeszcze nikt nie zmienił zdania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @ponton: Uczepiłeś się jednego cytatu, będącego cytatem skąd inąd. Wyrwanym z kontekstu. Rzeczywiście. Naukowe źródło.

      Przeczytaj cały artykuł. Dlaczego ze wszystkich rozwiązań, o których tam mowa wybrałeś tylko to? Bo najłatwiej i naszybciej zakazać, zabronić, utrudnić? Dlaczego zamiast zachęcić do porzucenia samochodu, trzeba zniechęcać do niego. Utrudniać i tak trudne życie?

      Muszę jeździć samochodem, bo nie jestem w stanie logistycznie ogarnąć rozwiezienia dzieci po żłobkach, przedszkolach, szkołach. Dostać się na czas do pracy. A po pracy pozabierać dzieciaki przed zamknięciem tych placówek.
      To takie proste. Potrzebujemy z żoną dwa samochody.

      Oczywiście łatwo mnie zachęcić do porzucenia auta. Zrobię to z przyjemnością. Wystarczy mi miejsce w przedszkolu blisko domu i sprawny publiczny transport do pracy. Przedszkole może być też przy pracy. A może biurowce powinny mieszać się z mieszkaniami? Wtedy poszukam pracy w zasięgu roweru lub spaceru. A może miasto wynajmie mi lokal blisko miejsca pracy? Chętnie skorzystam.

      Ale bezdzietne pedały tego nie zrozumieją. Będą „odzyskiwać miasto dla ludzi”. Z Afryki i bliskiego wschodu.

    •  

      Dlaczego? Jeśli szybkim ruchem wsypiemy kilogram ziaren kawy do lejka, przelecą przez niego znacznie wolniej, niż gdyby wsypywać je powoli. Ta sama zasada dotyczy ulic.

      @ponton: Brzmi rozsądnie. Tylko kto wsypuje kawę do ekspresu przez lejek?

      Widziałeś kiedyś lejek? A klepsydrę? W zwężce piasek zasuwa szybciutko. Ale ile musi się naczekać zanim trafi do zwężki?

      Korków nie ma w zwężkach, są przed nimi. Do tego nie trzeba amerykańskich naukowców ani rosyjskich uczonych.

      Likwidując ulice, likwidujesz korki. I moźe nawet nie będzie to problemem, jeźeli dasz coś w zamian. Np. szybką komunikację. Metro. Dam się do tego przekonać. Tylko może zaczniemy od tej szybkiej komunikacji, co?

    •  

      Ale bezdzietne pedały tego nie zrozumieją

      @Arv_: bezdzietne pedały pozdrawiają !

    •  

      @bynon: To jest # pokazmorde? W dailymail? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Panowie, rozumiem Wasz zachwyt nad zachodem. Ale jak ktoś chce zamienić aleje trzech wieszczy na drugą floriańską, to się zamienił na łby z „niemcem” z rozporka.

    •  

      @bynon: aleje jak najbardziej nadają się do wpuszczenia pod ziemię, ale tego to chyba nawet następne 2 pokolenia nie dożyją. I do tego parkingi przy samej przelotówce, żeby zachęcać kierowców do nie zbaczania w mniejsze uliczki. Ale takie coś to możemy sobie co najwyżej narysować...

      @goferek: bez sensu jest przenoszenie A3W pod ziemię. Zamiast tego można zrobić coś dużo prostszego i efektywniejszego:
      Wycięcie drzew. Tak, ten "las" pośrodku A3W to bezwartościowa przestrzeń, na której stoją sobie zaniedbane drzewa, wśród których się snują ścieżki bez początku i bez końca.
      Nowa organizacja: na samym środku droga ogólnodostępna 2+2, przy czym wewnętrzny pas 2,5m a zewnętrzny 3m. Następnie pas dla komunikacji miejskiej - autobus+tramwaj.

      Dzięki wywaleniu środkowej wyspy i węższym pasom ruchu po obu stronach jezdni mamy teraz po 5 metrów przestrzeni (!) którą można wykorzystać na szeroki chodnik, ścieżkę rowerową i szpaler drzewek oddzielających ludzi od ruchu. A dzięki odsunięciu najbardziej zapchanych pasów ruchu na środek jezdni, wokół da się żyć i oddychać.
      A w dalszej perspektywie, po uruchomieniu III obwodnicy, ograniczenie ruchu na jezdni do 1 pasa + buspas i pas dla tramwajów.

    •  

      @enron dla ortodoksyjnych samochodziarzy zawsze więcej pasów = lepiej

    •  

      @bynon: no niestety, tak było przy przeróbce Mogilskiej - wymyślili zrobienie "autostrady" :( i też ten debilny układ, gdzie na środku są tramwaje a auta jadą po zewnętrznej...

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #rozdajo 2 kody do #leagueoflegends
    co daje kod?:
    • postać Poppy
    • skórka Battle Regalia Poppy (Poppy jako Rycerz)
    losowanie 2 osób jutro o 20 przez mirkorandom, kod działa tylko na EUNE

    odpowiedzi (8)

  • avatar

    Patowa sytuacja

    Któregoś dnia dostałam w spadku po poprzednim dyżurnym pacjentkę, którą jak zapewniał trzeba było tylko wypisać do domu. Babka lvl 85 koniec końców odmawiała wypisu przez ponad dobę. Mówiła, że nie może chodzić od pół roku, od śmierci męża. Chodziła bez problemu do toalety. Miała dobre wyniki badań, nie było wskazań co do przyjęcia do szpitala.
    Gdy pierwszy raz do niej podeszłam babcia dostała słowotoku, zresztą jak za każdym razem gdy ktoś do niej podchodził.
    - Pani doktor, niech mi pani pomoże, ja byłam księgową, ja widzę co tutaj się dzieje. Zgłosiłam, że mam uczulenie na captopril, a dostałam. Daliście mi truciznę! - pod koniec rozdarła się na pół SOR-u.
    - Ale czy coś się dzieje teraz?
    - No przecież cały czas powtarzam, że nie mogę chodzić! Mogę tylko biegać. Wtedy się nie przewracam, a jak chodzę to się przewracam. Wy nie wiecie co mi jest i pani chce mnie wysłać do domu?! - ponownie połowa SOR-u dokładnie usłyszała ostatnie słowa babci.
    Nie pomogły moje próby perswazji.
    - Odmawiam wypisu! Nie ruszę się stąd dopóki mi ktoś nie pomoże, żebym znowu mogła chodzić, a nie biegać. Bo ja pani doktor muszę biegać, bo inaczej się przewrócę - mówiła babcia.
    - Powinna się pani leczyć w ramach poradni neurologicznej, a nie w szpitalu. SOR jest od ostrych zachorowań, a pani twierdzi, że nie może chodzić od pół roku.
    - Pani doktor, ja mieszkam sama, boję się, że nie dam rady zadzwonić po pogotowie jak mi się pogorszy. Nie pójdę do domu. Musielibyście użyć siły żeby mnie stąd ruszyć.
    Pat.
    Nie miałam zamiaru sama szarpać się ze starszą kobietą, ani wzywać do niej policji. Kiedy wyobrażałam sobie, że dzwonię na policję ze słowami - 85-latka odmawia wstania z leżanki - ogarniał mnie pusty śmiech.
    Miałam bardzo dużo pacjentów, więc staruszka okupowała leżankę do rana. Rozmawiała z każdym nowym pacjentem pojawiającym się na sali, na której miała “swoją” leżankę, jadła ciastka i piła herbatę przyniesioną przez sąsiadkę. Normalnie piknik.
    Przekazując dyżur kolejnemu lekarzowi, a trafił się stary SOR-owy wyjadacz z wieloletnim doświadczeniem w różnych sytuacjach, powiedziałam szczerze:
    - Pacjentka nie daje się wypisać, twierdzi, że podaliśmy jej truciznę i nie wiemy co jej jest i dlatego wysyłamy ją do domu…
    Miałam do niej policję wzywać?
    - Rzeczywiście pacjentka jest trudna - włączył się chirurg, który słyszał część moich rozmów z pacjentką.
    - To może wyślemy ją na psychiatrię? - zagaił ktoś.
    - Ale musiałaby się zgodzić… Doriel, no nie wierzę, że nie umiesz wypisać jakiejś babki… - wtrąciła się jedna z internistek z nowej zmiany.
    - Nie ma objawów psychiatrycznych… Sama idź z nią pogadaj i wypisz, proszę bardzo - powiedziałam.
    Dyskusja w takim tonie trwała jeszcze chwilę i została zakończona przez lekarza, który miał się zająć po mnie pacjentką. Z drwiącym uśmieszkiem powiedział tylko:
    - Ja sobie poradzę.
    Gdy przyszłam następnego dnia do pracy i zapytałam co zrobił z tą babcią usłyszałam:
    - Próbowałem ją wypisać, ale się nie dało, więc przyjąłem ją na neurologię, bo na psychiatrię też się nie nadawała.
    Oddział zapewne niewiele babci pomoże.
    Nie ma leków na samotność.

    #szpitalnadoriel
    pokaż całość

    odpowiedzi (68)

  • avatar

    kto nigdy nie wygrał nic w #rozdajo zostawia plusa, pokażmy ilu nas jest! ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    odpowiedzi (28)