Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    W pracy afera. Managerka złożyła wypowiedzenie. Dyrektor filii podpisał i dokumenty poleciały do biura prezesa. Od poniedziałku jest ryk, płacz i obarczanie wszystkich winą. Managerka chciała poszantażować dyrektora i była pewna, że nie podpisze jej wypowiedzenia, tylko będzie ją prosił żeby została, bo jest fantastyczna.
    Teraz jest w depresji, bo musi odejść.

    xD
    #pracbaza #heheszki #logikarozowychpaskow pokaż całość

    odpowiedzi (27)

  • avatar

    13 lat temu, 21 lutego 2005 roku w swoim warszawskim mieszkaniu, zginał tragicznie Zdzisław Beksiński - pochodzący z Sanoka wybitny fotograf, rysownik, rzeźbiarz, malarz i grafik. Dla wielu z nas jeden z największych polskich artystów wszech czasów, człowiek obdarzony niezwykłą inteligencją, ale i wyjątkowym poczuciem humoru, które kontrastowało z jego tajemniczą, mroczną sztuką.

    Czego bym tu dziś nie napisał to i tak będzie to zbyt mało... Dlatego proszę, wspomnijmy dziś Pana Zdzisława, pamiętajmy o tym co nam zostawił, odwiedzajmy galerie jego prac - to najlepsze co możemy zrobić by kultywować pamięć o tym niezwykłym polskim artyście. Dziękuję. via Zdzisław Beksiński - Bez tytułu / Untitled.fb

    ______
    "Rano lekkie zachmurzenie. Temperatura poniżej -1. Czuję się tak, że najchętniej wlazłbym powtórnie do łóżka. W nocy męczyła mnie zgaga, ładowałem się Manti i sodą, potem nad ranem rozbolała dość silnie głowa. Wczoraj wieczorem przyszła Danusia i jak zwykle przyniosła jakieś chrupiące ciasteczka i sernik, i winogrona, i mandarynki i tylko mandarynkom nie dałem rady, resztę po jej wyjściu wbiłem w siebie, gapiąc się na jakiś thriller, no a konsekwencje pojawiły się w nocy. Może jednak mimo wszystko uda mi się dziś skończyć obraz." - ostatni wpis z dziennika Mistrza.

    #beksinski #malarstwo #oswiadczenie
    pokaż całość

    odpowiedzi (53)

  • avatar

    Kochani już po!
    Całe szczęście skończyło się na pękniętej miednicy.
    Rany, które na pierwszy rzut oka wyglądały jak coś poważnego okazały się być "większym przetarciem" Weterynarz zaszył co mógł podał antybiotyk, przeciwbólowe i powiedział że miesiąc i miednica się zrośnie. Żadnych urazów wewnętrznych Pani nie wskazała. Teraz tylko obserwować czy robi siku i kupę a jutro na zastrzyki.
    Zgodnie z ustaleniami wołam plusujących.
    #pokazkota #koty #kitku
    pokaż całość

    odpowiedzi (108)