•  

    Co za ponury absurd, że gość który jest odpowiedzialny za moje auto zarabia więcej niż gość odpowiedzialny za moje życie...

    #przemyslenia #przemysleniazdupy #takaprawda #protestlekarzy

    •  

      @robertx: ale lekarz nie jest odpowiedzialny za twoje życie cały czas. Tak samo tyczy się mechanika.

    •  

      @robertx: Jakoś na zarobki mechaników nikt nie narzeka. Nikt nie każe im spierdalać za granicę. Nikt nie każe im oddawać kasy za wykształcenie. To jest normalne. Ale lekarz - Panie, przecież oni mają wille, najnowsze samochody i bierą 100 zł za wizytę.

    •  

      @semperfidelis: Bo nie ma kasty mechaników, która dba o to, żeby nie pojawiła się dla nich konkurencja.

    •  

      @Daleki_Jones: Jaka kasta dba o to, żeby nie pojawiła się dla nich konkurencja wśród lekarzy? Czy to tylko Twoje wyimaginowane teorie spiskowe? Słyszałem o podpalaniu warsztatów konkurencji - nie słyszałem o podpalaniu gabinetów lekarskich konkurencji.

      Możesz być lekarzem dowolnej specjalności, o ile dobrze zdasz egzamin państwowy i o ile akurat w tym rozdaniu będzie miejsce szkoleniowe.

    •  

      @semperfidelis: np ograniczona liczba wolnych miejsc na specjalizację. Kopaczowa musiała specjalnie zwiększyć liczbę miejsc na specjalizacji ginekologicznej aby jej córeczka się dostała. Jak ktoś nie ma matki albo ojca premiera to jest w dupie z życiem.

    •  

      @czeki21 Odwołania to całkowicie normalna rzecz, a tak dostała się córka Kopacz. Egzamin zdała z całkiem niezłym wynikiem.
      Nadal jednak nie wiem, jaka to kasta i jaki ma wpływ na zarobki młodych lekarzy.

      Zgodzę się z tym, że ograniczone miejsca na specjalizację to patologia. Ale to MZ się tym zajmuje, a nie lekarze.

    •  

      @semperfidelis: czyli Kopaczowa nie zwiększyła liczby miejsc? Szkoda że ci co lepiej zdali od córki Kopacz nie wiedzieli że będą się działy cuda przy odwołaniach.

    •  

      @czeki21 Nie wiem kto zwiększył ilość miejsc - niczego nie trzeba zwiększać. Po prostu przesuwa się miejsca. Wiem, że tak się dzieje od zawsze. Masa ludzi przy każdej rekrutacji dostaje się z odwołania. To nie jest nic nadzwyczajnego. A ci, którzy odwołania nie złożyli, z nieznanych mi powodów, powinni winić tylko siebie. 4 osoby złożyły i 4 się dostały.

    •  

      Możesz być lekarzem dowolnej specjalności, o ile dobrze zdasz egzamin państwowy i o ile akurat w tym rozdaniu będzie miejsce szkoleniowe.

      @semperfidelis: jaki egzamin państwowy trzeba zdać i dostać miejsce szkoleniowe aby być mechanikiem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @xetrov: Jaki to ma związek z tematem?

    •  

      @semperfidelis: taki, że jednak nie jest to otwarty zawód.

      I jako że pełno tu ostatnio lekarzy czy wannabe-lekarzy z bólem dupy to od razu piszę, nie przeszkadza mi podniesienie ich zarobków, wręcz przeciwnie, to by oznaczało że w końcu powoli się cywilizujemy, tylko ciężko mi zaakceptować takie dwójmyślenie. Z jednej strony NIL aktywnie wspomagająca ministerstwo w blokowaniu miejsc co specjalnie chyba nie przeszkadza lekarzom, a z drugiej krzyk 'wolny rynek pomusz' bo stawki takie nierynkowe i chciałoby się zarabiać jednak jak człowiek.

    •  

      Z jednej strony NIL aktywnie wspomagająca ministerstwo w blokowaniu miejsc

      @xetrov: Albo nie rozumiem albo czegoś nie wiem. Możesz to rozwinąć? W jaki sposób NIL wpływa na ministerstwo?
      Zapotrzebowanie zgłaszane jest przez Wojewodów, a nie przez NIL.

      +: mexi
    •  

      @semperfidelis: oczywiście władzy nad ministerstwem nie ma, ale już takie opinie (STANOWISKO Nr 29/15/P-VII
      PREZYDIUM NACZELNEJ RADY LEKARSKIEJ z dnia 17 czerwca 2015 r.):

      Jednocześnie Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej uważa , że na polskim rynku nie występuje niedobór lekarzy dentystów. Przeprowadzane w tym zakresie analizy jednoznacznie wskazują, że liczba lekarzy dentystów w Polsce zdecydowanie przewyższa średnią unijną. Pomimo tego, że nie stwierdza się wzrostu krajowego zapotrzebowania na usługi stomatologiczne, limity przyjęć na studia lekarsko-dentystyczne w Polsce są nieustannie co roku zwiększane. I tak, w stosunku do roku akademickiego 2014/2015 proponowany limit przyjęć na kierunku lekarsko–dentystycznym na rok akademicki 2015/2016 jest wyższy ogółem o 88 miejsc, zaś np. w stosunku do roku akademickiego 2011/2012 - o 215 miejsc. Z uwagi na to, argumentacja Ministra Zdrowia przemawiająca za zwiększeniem limitu przyjęć na kierunku lekarsko–dentystycznym, oparta na teorii uzupełnienia niedoboru kadry w dziedzinie stomatologii wyższą liczbą studentów kierunku lekarsko-dentystycznego, jest nieuzasadniona.W ocenie Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, wskazywane duże zapotrzebowanie na świadczenia stomatologiczne ma związek jedynie z niedostatecznymi nakładami na świadczenia opieki zdrowotnej realizowanymi w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, nie zaś z liczebnością kadry medycznej realizującej ren rodzaj usług.

      są całkiem dobrym przykładem podejścia przynajmniej części lekarzy (no bo kto tworzy NIL?) do tematu otwartości zawodu i wcale-nie-blokowania limitów a co za tym idzie tworzenia sobie konkurencji. Oczywiście w różnych latach takie opinie dotyczą różnych specjalizacji, ale przewija się to regularnie, nie chce mi się szukać starszych opinii.

    •  

      @xetrov: Wybacz, ale ja tu nie widzę żadnego blokowania miejsc. Widzę całkiem rozsądne sterowanie środkami przeznaczonymi na ochronę zdrowia. Skoro mamy zbyt wielu stomatologów, to nielogiczne jest zwiększanie (i dopłacanie) ilości przyjęć. Środki te mogą trafić w inne miejsce. Z resztą pogrubiłeś istotny fragment - zamiast dawać pieniądze na zwiększanie kadry, należy dać pieniądze, żeby stomatologom opłacało się działać w ramach ubezpieczenia powszechnego, a co za tym idzie, żeby Kowalski mógł leczyć zęby na NFZ, zamiast prywatnie.

    •  

      Skoro mamy zbyt wielu stomatologów

      @semperfidelis: ale kto stwierdził że mamy zbyt wielu stomatologów? Jakoś nie widzę aby ich było zbyt wielu, wręcz przeciwnie. Ten do którego jeżdżę ma wizyty na prawie pół roku do przodu, a jeżdzę do niego prawie 200km i robi tak sporo ludzi pomimo że mieszka małej miejscowości a ceny ma przekraczające te warszawskie. W wizyty z NFZtu chyba już od jakiegoś czasu nawet się nie bawi, tego akurat nie wiem dokładnie, w każdym razie kiedyś wspominał o tym.

      Ruchu za to nie ma u dentysty mojej znajomej który co prawda jest wybitnie tani, ale za to potrafi przyszyć język do dziąsła (i to w dwóch przypadkach!), jednak poza ludźmi zakontraktowanymi na NFZ, natomiast odkąd jeździ do wcześniej wspomnianego przestały jej wypadać plomby i dziać się różne dziwne rzeczy z zębami.

      zamiast dawać pieniądze na zwiększanie kadry, należy dać pieniądze, żeby stomatologom opłacało się działać w ramach ubezpieczenia powszechnego

      Tego NIL chce? Aby partacze pokroju tego drugiego mieli zagwarantowany stały dopływ pieniędzy w postaci kontraktów NFZ? Dla lekarzy to oczywiście plus, a dla pacjentów?

    •  

      @xetrov: Moim zdaniem taki partacz istnieje tylko dlatego, że Polacy nie są nauczeni walki o swoje. Nie upomni się taka koleżanka, nie zgłosi do Izby Lekarskiej, nie zgłosi się do prokuratora. Mimo ewidentnych braków i zaniedbań dalej będą korzystać z jego usług, bo tani.

      Zawsze będzie tak, że jeśli ktoś jest dobry w tym co robi, to będą się do niego ustawiały kolejki. Niezależnie od tego, ilu dentystów będzie na rynku, i tak to do niego będą szli ludzie.

      Tego NIL chce? Aby partacze pokroju tego drugiego mieli zagwarantowany stały dopływ pieniędzy w postaci kontraktów NFZ? Dla lekarzy to oczywiście plus, a dla pacjentów?

      Teraz przejrzałem statystyki i muszę przyznać Ci jednak rację - faktycznie mamy niecałego dentystę na 1000 osób - o tym nie wiedziałem i zwracam honor. W takim razie nie wiem kto wydał taką opinię, że dentystów mamy więcej, niż średnia unijna, skoro jesteśmy w ogonie.

    •  

      Teraz przejrzałem statystyki i muszę przyznać Ci jednak rację - faktycznie mamy niecałego dentystę na 1000 osób - o tym nie wiedziałem i zwracam honor. W takim razie nie wiem kto wydał taką opinię, że dentystów mamy więcej, niż średnia unijna, skoro jesteśmy w ogonie.

      @semperfidelis: no właśnie pierwotnie popierałem protest rezydentów bo te zarobki to jest tak naprawdę jedna farsa, ale potem trochę porozmawiałem (nie tu) z ludźmi z tego środowiska i przeanalizowałem ich postulaty.

      Wyszło mi, że nie chcą niestety żadnej realnej (dla pacjenta) zmiany, nie chcą wpływać na NIL (a która część lekarzy tam się znajduje to wiadomo, nie są to raczej rezydenci) aby zmienił swoje podejście do zawodu, nie chcą poprawy jakości usług jako takiej, a tylko chcą swoich wyższych zarobków.

      Tutaj nawet kwestia zmniejszenia obciążenia lekarzy (a więc zwiększenia jakości ich pracy) nie jest zbytnio plusem bo przy jednoczesnej takiej a nie innej opinii NILu (nie zawsze i wszędzie, ale nadal zbyt często no i pokazuje to mentalność 'góry') oraz braku zwiększenia ilości lekarzy da to tylko tyle że będzie jeszcze mniej dostępnych 'lekarzogodzin' w systemie które na dodatek będą jeszcze droższe niż teraz.

      Oczywiście z drugiej strony ciężko wymagać od rezydentów recepty na poprawę całego systemu, od ich własnego środowiska (gdzie nie znaczą jeszcze wiele) przez plany ministerstwa aż po procent budżetu przeznaczanego na ochronę zdrowia i tego nawet nie robię, tu nie mam pretensji. Po prostu z punktu widzenia płatnika nie jestem w stanie popierać jeszcze wyższych podatków (ukrytych czy nie, obojętnie czy wzrośnie składka czy budżet dorzuci np. z VATu) na opiekę zdrowotną przy jednoczesnym braku realnych szans na poprawienie jakości świadczonych usług.

    •  

      Co za ponury absurd, że gość który jest odpowiedzialny za moje auto zarabia więcej niż gość odpowiedzialny za moje życie...

      @robertx: zły przykład, ja bym porównał napisał:

      Co za ponury absurd, że gość który jest odpowiedzialny za kaloryczność paliwa w moim kotle stałopalnym zarabia więcej niż gość odpowiedzialny za moje życie...

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @semperfidelis: widać że nie masz pojęcia jaki wał zrobili. To nie jest sytuacja w której ktoś na studiach rezygnuje i z odwołania wchodzi ktoś inny. To jest sytuacja w której bez powodu zostaje zwiększona liczba rezydentów o 100 % aby tylko córeczka Kopaczowej mogła robić specjalizację.

    •  

      To jest sytuacja w której bez powodu zostaje zwiększona liczba rezydentów o 100 % aby tylko córeczka Kopaczowej mogła robić specjalizację.

      @czeki21: Widać, że Ty nie masz pojęcia o tym, jak to działa.
      Pozwól, że Ci to wyjaśnię:

      1) Ministerstwo przyznaje na ginekologię w pomorskiem 4 miejsca rezydenckie i na internę 40 miejsc rezydenckich.
      2) Na ginekologię złożono 10 wniosków na rezydenturę, na internę złożono 20 wniosków na rezydenturę.
      3) Na ginekologię dostały się 4 osoby, nie dostało się 6 osób. Na internę dostało się 20 osób, 20 miejsc szkoleniowych jest wolnych.
      4) 4 osoby z tych, które się nie dostały na ginekologię składają odwołanie o przydzielenie dodatkowego miejsca szkoleniowego na ginekologii. 2 osoby wniosku nie złożyły (poszły albo na pozarezydencki, albo zapomniały, albo cokolwiek).
      5) W puli mamy dodatkowych 20 miejsc z interny. W związku z tym przesuwamy miejsca na specjalizacje, na które było więcej chętnych i na których zostały złożone odwołania.
      6) Na ginekologię dostają się wszystkie 4 osoby, które złożyły odwołania - w tym, córka ówczesnej p. premier.

      Taki to wał. Każda rekrutacja tak wygląda. W każdej rekrutacji dostają się ludzie z odwołań - często znacznie więcej osób niż 4.
      Tutaj masz link do mazowieckiego UW - https://www.mazowieckie.pl/download/1/43239/Zakwalifikowanizodwolanwtrybierezydentury.pdf

      Znajdziesz w nim ilość osób zakwalifikowanych z odwołań w związku z większą ilością miejsc szkoleniowych.

    •  

      @robertx jak lekarze mało zarabiają to ja chyba żyje w jakimś alternatywnym świecie, jak wchodzę na teren szpitala to widzę jaguary, Mercedesy itd. Szwagier mojej różowej jest ortopedą i ostatnio powiedział, że czeka aż skończy specjalizacje, otworzy gabinet i kupi sobie Panamere.

    •  

      @czeki21: A tutaj masz rozpiskę, ile pierwotnie przyznano miejsc na dane specjalizacji w tym czasie - http://www.mz.gov.pl/wp-content/uploads/2016/09/wojewodztwo-mazowieckie.pdf

    •  

      jak lekarze mało zarabiają to ja chyba żyje w jakimś alternatywnym świecie

      @ArekPe: Nie, zwyczajnie nie odróżniasz specjalisty od rezydenta.

    •  

      @semperfidelis: i już potwierdziles moje przypuszczenia. Jesteś opłaconym trolem który korzysta z przygotowanego szablonu. Gratuluję kariery.

    •  

      @semperfidelis ja pierdole, to chyba normalne w każdym zawodzie że na początku się mało zarabia, choćby tanich przykładów jest więcej np. uczelnie taki asystent magister też całe gówno dostaję, ale pomęczy się te 5 lat zorbi doktorat zaczną się badania na zlecania firm i pieniążki się będą zgadzać. To jednen z wielu przypadków tylko. Wyjdźmy wszyscy na ulicę odrazu... To trochę tak jakby wszyscy co zaczynają pracę bez doświadczenia chcieli zarabiać 15k jak programiści z wykopu

    •  

      @czeki21: Rozgryzłeś mnie! Kolejna zagadka rozwiązana - zaraz po tej teorii o córce premier, która jakimś cudem dostała się z odwołania.

    •  

      @ArekPe: Znasz takie powiedzenie "pracuje tak jak mi płacą"? Jest ono strasznie prawdziwe. Nie robi mi problemu, że taki asystent magister co wykonuje jakąś mało ważną z mojego punktu widzenia pracę nie wykonuje jej z pełnym poświęceniem albo i często na odpierdol przez to, że chujowo zarabia - za to jeżeli jest to gość który jest w bezpośredni sposób odpowiedzialny za życie moje albo moich bliskich, to zaczynam się zastanawiać...

      +: Marrond
    •  

      Wyjdźmy wszyscy na ulicę odrazu...

      @ArekPe: Bardzo chętnie.

      to chyba normalne w każdym zawodzie że na początku się mało zarabia

      @ArekPe: Dla chłopa pańszczyźnianego to normalne. Dla mentalnego niewolnika również.

      Możesz się odrobinę wysilić i sprawdzić, jakie obowiązki ma lekarz rezydent, a jakie ma asystent magister. Kto częściej widuje prokuratora, kto musi dyżurować po nocach, kto odwala robotę za 3 stanowiska. Wtedy możesz mówić, że 2200 zł na rękę to odpowiednia płaca. A, jeszcze jedno, taki lekarz na początku ma dokładnie takie same obowiązki, jak lekarz specjalista z 30-letnim stażem pracy. Nawet więcej, bo to rezydenci są tymi, których zwykle spotykasz na oddziale/bloku operacyjnym.

    •  

      @robertx Jak im się nie podoba to mogą zacząć programować, przecież nikt ich nie zmuszał do tego. Wiesz jak będę słabo pracować to pacjenci się do nich uprzedzą fama pójdzie i nawet jak za x lat otworzą gabinet to dalej nie będzie pieniędzy bo nikt do nich nie przyjdzie. To chyba wysyp tych co nie mieli matury z matematyki, wychodzą braki racjonalnego i przedsiębiorczego myślenia

    •  

      Jak im się nie podoba to mogą zacząć programować

      @ArekPe: Jak im się faktycznie przestanie w końcu podobać, to za 10 lat będziesz się leczył u szeptuchy na podlasiu, albo innego Zięby czy znachora. Albo prywatnie za wielokrotność tego, co teraz płacisz. Wtedy powiesz mi, że mogą iść programować.

    •  

      @semperfidelis nie, to jest normalne przecież nikt kto nie ma doświadczenia nie będzie zarabiał tyle co ma 10 czy 15 lat doświadczenia. Jeśli tak nie jest to chyba żyje że ciągle przed 1989 smutne.

    •  

      @ArekPe: Ty z kolei prezentujesz podejście właśnie sprzed 1989 - chuj z piniendzmi, ważne, że robota jest. Cóż, tutaj się różnimy. Ja za swoją pracę oczekuję godnego wynagrodzenia, które pozwoli mi żyć Z pracy, a nie żyć W pracy.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @robertx to w ogóle jest dziwne, auto ma obowiązkowo przegląd raz w roku i w ogóle ludzie bardziej dbają niż o zdrowie.

      +: robertx
    •  

      @semperfidelis też tak myślę, dlatego jak się podoba to szukam lepszej pracy na innych warunkach, a nie płacze wszystkim do około jak to jest mi źle, Zrozum oni wiedzieli no co się piszą, i sami tą drogę wybrali.

    •  

      @robertx Przy okazji, ogarnij zarobki o piłkarzy w porównaniu do lekarzy albo w ogóle do kogokolwiek kto robi coś pożytecznego...

    •  

      @ArekPe

      Zrozum oni wiedzieli no co się piszą, i sami tą drogę wybrali.
      #shitwykopsays

    •  

      @robertx: chcącemu nie dzieje się krzywda, tak działa wolny rynek czy jakoś tak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      a nie płacze wszystkim do około jak to jest mi źle

      @ArekPe: Problem jest w tym, że w Polsce nie ma innej możliwości zrobienia specjalizacji (pomijam etat, bo to jest promil). Nie można sobie zmieniać dowolnie miejsca pracy. Nie możesz zmienić specjalizacji z już raz wybranej, bo nie dostaniesz rezydentury. Jedyna opcja to tyranie na wolontariacie - obiecująca alternatywa, nieprawdaż?

    •  

      @szpongiel nie zakuli ich w łańcuchy i na siłę zaciągnęli najpierw na studia a potem do szpitala pracować

    •  

      @ArekPe racz wybaczyć, ale ludzie studiujący kierunki techniczne, dostając się na dajmy na to trzecim roku na płatne staże i robiąc tyle co nic zarabiają więcej niż lekarze po 6 latach ciężkich studiów i zdanym egzaminie lekarskim. Nawet by nie było w tym nic dziwnego, gdyby Ci rezydenci faktycznie bezstresowo nabierali tam wiedzy i doswiadczenia, ale realia są takie, że zapierdalają tam całkiem konkretnie, często w godzinach kiedy Ty już nawet nie myślisz o pracy. Nikt tam nie krzyczy o pierdyliard dolarów, tylko o pieniądze, które pozwolą opłacić pokoj/mieszkanie i żywić się czymś innym niż kajzerki z biedry i czokoszoki. Jeżeli te osoby mają w przyszłości ratować życie innych ludzi, a może nawet Twoich bliskich to myślę, że do ciężkiego chuja należy im się trochę więcej.

    •  

      @semperfidelis bo aktualnie podaż jest większa niż popyt tak działa rynek. Jest dużo ludzi którzy chcą rezydenturę więc szpitale dają gówno warunki bo i tak dostatna rezydentów. Odejdą to raz że sami sobie zamkną drogę, a dwa, to że już czeka tam 5ciu chętnych i będzie jeszcze dziękować że się dostali. A po roku jakieś strajki. Czy to nie jest śmieszne?

    •  

      @czeki21: Jak ktoś nie ma matki albo ojca premiera to jest w dupie z życiem
      ale się rozpędziłeś gościu :D

    •  

      @ArekPe to prawda i załóżmy nawet, że świat jest taki prosty jakim go próbujesz przedstawiać. Od jutra większość lekarzy zmienia zawód na inny, lepiej płatny, a studenci już nie idą na medycynę. Totalny armagedon w i tak już słabo działającej służbie zdrowia.
      Czy jesteś pewien, że z punktu widzenia zwykłego obywatela, który w każdej chwili może potrzebować pomocy medycznej, to jest właśnie dla nas pożądany scenariusz?

      +: mexi
    •  

      o aktualnie podaż jest większa niż popyt tak działa rynek.

      @ArekPe: W tym wypadku rynek nie ma nic do rzeczy. W tym wypadku nie ma wolnego rynku. W tym wypadku działa to zupełnie inaczej, niż Tobie się wydaje. Wysil się trochę i dowiedz się sam, na jakich to działa zasadach, czym jest rezydentura, kto za nią płaci, kto tworzy miejsca szkoleniowe, w jaki sposób są tworzone, jak przyznawane są miejsca rezydenckie, komu i dlaczego. Obraz Ci się trochę rozjaśni.

      +: Qatila
    •  

      @ArekPe w ogóle jak można mówić o popycie i podaży w momencie, kiedy miejsca dla rezydentów są odgórnie ustalane xD, to jest jakaś granda xD. Nie ma popytu na lekarzy? Powiedz to osobom, które dostały termin na endoplastykę stawu biodrowego po roku 2030, sprzęt do wykonywania takich zabiegów leży odłogiem tylko nie ma komu się zabrać do roboty. I uwierz, że nie wyciągnąłem tej liczby z dupy

    •  

      Bo nie ma kasty mechaników, która dba o to, żeby nie pojawiła się dla nich konkurencja.

      np ograniczona liczba wolnych miejsc na specjalizację. Kopaczowa musiała specjalnie zwiększyć liczbę miejsc na specjalizacji ginekologicznej aby jej córeczka się dostała. Jak ktoś nie ma matki albo ojca premiera to jest w dupie z życiem.

      @czeki21: @Daleki_Jones: Ale wiecie, że to jest populistyczne pierdolenie w stylu pis? No i mam trochę mindfucka, w pierwszym zdaniu źle że mało miejsc na specki, w drugim źle, że Kopacz na kilka lat podniosła limity (już zmniejszone przez księcia).

    •  

      @szpongiel po pierwsze dobrzy specjaliści doborze zarabiają, bo są dobrzy a są dobrzy bo chcą leczyć a nie dobrze zarabiać ale jedno z drugim się wiąże. I nie sądzę żeby zrezygnowali, a teraz większość co idzie na medycynę to poszli tam bo widzieli że spacjalista do którego chodzi babcia ma nowego Mercedesa i w sumie to on by też takiego chciał. A teraz Hur dur meme bo jednak źle płacą.
      @semperfidelis
      Po drugie, wygląda to tak bo jest dużo chętnych, jakby ich nie było to by się musiało zmienić, bo szpitale potrzebują rezydentów. I rząd o tym wie i albo nic z tym nie zrobią albo dadzą im jakaś mała podwyżkę.

    •  

      @SmieszkeLeszke wiem jak wyglądają kolejki, na wizytę w lipcu czeka się na nowy rok bo już nie ma kontraktów, ale teraz głównie chodzi mi o rezydentów, ogólnie problem leży w służbie zdrowia. Ale ja dpisuje na tezę "człowiek który dba o moje auto zarabia więcej niż człowiek który dba o moje zdrowie".

    •  

      @robertx a gość odpowiedzialny za moje narkotyki to już w ogóle

      +: ArekPe
    •  

      Dobra mirki będę kończył tą gówno burzę, bo nie mam już czasu, doborze wiemy wszyscy, że każdy z nas ma trochę racji. Życzę wam miłego dnia, buziaczki

    •  

      Co za ponury absurd, że gość który jest odpowiedzialny za moje auto zarabia więcej niż gość odpowiedzialny za moje życie...

      @robertx: Jestes az tak głupi, czy tylko udajesz? Moze powinienes zacząc protestować dlatego, że w piłkarze w najlepszych ligach świata zarabiają 500razy więcej niż Ty, mimo, że grają tylko dla własnej przyjemności

    •  

      @zexan To jest zaprzeczenie wolnego rynku, bo pensje są regulowane ustawowo

    •  

      @robertx: znaczy, że obrotny mechanik, ot co

    •  

      @robertx bo nie ma państwowych warsztatów. Jakby sprywatyzować cała służbę zdrowia nagle by się okazało, że można płacić więcej i może ten cały biznes być opłacalny

    •  

      @robertx: ty jestes odpowiedzialny za swoje życie

    •  

      @robertx warsztaty samochodowe są mniej uregulowane i w mniejszym stopniu centralnie sterowane. ot i cała historia

    •  

      @robertx: Gdyby służba zdrowia działała w pełni na zasadach rynkowych to dobry mechanik prawdopodobnie nigdy nie zarobiłby tyle co dobry lekarz. W sumie w niektórych specjalnościach, gdzie lekarze mają prywatne gabinety już tak jest. Dzisiaj jak widać łatwiej znaleźć ratownika/lekarza, który uratuje ci życie, niż mechanika, który dobrze naprawi ci samochód :)

    •  

      @robertx: ale mechanik jak nie naprawi twojego samochodu to nie bierze kasy a lekarz weźmie, ba często jest tak że dopiero u 4-5 lekarza dopiero dowiesz się co ci dolega

    •  

      @robertx: Przecież tak nie jest xD xD xD

      +: MKULTRA
    •  

      @robertx troche strzal w kolano bo akurat mechanik dba o twoje zycie xddd

    •  

      @czeki21 jak to zwiększała miejsce? To potwierdzone jakies info to tak Można?

    •  

      @RVRE_PEPE nie ma to jak napisać dwa zdania z których nic nie wynika. Truizm goni truizm.

    •  

      @OzaweNakashi: były 4 miejsca a potem pani minister zwiększyła liczbę miejsc i to zapewne z przypadku o tyle dokładnie ile trzeba było aby jej córka weszła z odwołania.

    •  

      @robertx: Gość odpowiedzialny za Twoje auto też po części odpowiada za Twoje życie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Co za ponury absurd, że gość który jest odpowiedzialny za moje auto zarabia więcej niż gość odpowiedzialny za moje życie...

      @robertx: Zabawne, ja pamiętam na wykopie dyskusje dot. milionowych zarobków piłkarskich gwiazd i każdy motywował że to w porządku bo wolny rynek, ludzie decydują, nie ma nic niemoralnego w nierównomiernej dystrybucji pieniądza, praca piłkarza jest widocznie więcej wartościowa od pracy szeregowego pracownika.

    •  

      @robertx: Jakoś na zarobki mechaników nikt nie narzeka. Nikt nie każe im spierdalać za granicę. Nikt nie każe im oddawać kasy za wykształcenie. To jest normalne. Ale lekarz - Panie, przecież oni mają wille, najnowsze samochody i bierą 100 zł za wizytę.

      @semperfidelis bo to prawda xD wystarczy wyjechać z Warszawy do mniejszego miasta i przyjmować prywatnie, to hajs się zgadza xD

    •  

      @Shatter: Ciągle mówimy o podstawowym etacie lekarza rezydenta. Nie o dorabianiu na drugim i trzecim etacie. Nie o dyżurowaniu w x miejscach.

    •  

      @semperfidelis to nie mów że bogactwo lekarzy to mit, albo ni dziw się że rodzice tam ślą swoje dzieci. Stary otworzy gabinet, synek zrobi studia i wpada na gotowe. Dwa pokolenia zbiją forsy na dwa następne. Wcale nie przesadzam.

    •  

      @Shatter Kompletnie nie rozumiesz tematu. Ale ok. Żyj sobie w swoim przeświadczeniu.

    •  

      @semperfidelis są dwa tematy. Jedną rzeczą jest to, że zarabiają mało, drugą to, że nie są biedni.

    •  

      @robertx: Jak ci mechanik nie dokręci szpilek przy wymianie opon to się przekonasz czy nie odpowiada za twoje życie. Podobnie urzędas z sanepidu, czy nadzoru budowlanego. Albo seba podłączy ci fazę na "bolec" w gniazdku to też ci dobra pensja 25 letniego eksperta w dziedzinie medycyny wiele pomoże. Nie ma to jak lekceważyć "gówno" zawody. To mnie i te manipulacje ze strony rezydentów wkurwia mnie najbardziej. Ta pogarda w plebsie i drobne niedopowiedzenia.

      Kompletnie nie rozumiesz tematu. Ale ok. Żyj sobie w swoim przeświadczeniu.
      @semperfidelis: Wielu ludzi kompletnie nie rozumie tematu. Tylko, że rezydenci przygotować jasny przekaz medialny, grzecznie i dokładnie tłumaczyć ludziom o co im chodzi traktują ich jak idiotów niegodnych i drogocennego czasu. W czyim interesie jest to aby ludzie zrozumieli temat?

    •  

      @robertx: Bo rynek gości odpowiedzialnych za Twój samochód jest rynkiem z konkurencją równych zasadach a rynek gości odpowiedzialnych za Twoje życie ma niewydolną konkurencję zarządzaną przez Państwo z Twoich pieniędzy.

    •  

      @robertx: bo całe szczęście nie mamy Publicznej Służby Mechanicznej ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      Jak ci mechanik nie dokręci szpilek przy wymianie opon to się przekonasz czy nie odpowiada za twoje życie. Podobnie urzędas z sanepidu, czy nadzoru budowlanego. Albo seba podłączy ci fazę na "bolec" w gniazdku

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: I właśnie w takich sytuacjach trafisz w ręce gościa, który może Cię jeszcze na chwilę zatrzymać na tym świecie - i on zarabia najmniej ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @robertx:

      i on zarabia najmniej
      Bzdura. Lekarze to najlepiej zarabiająca grupa zawodowa w Polsce.
      CHyba, że chodzi ci o grabarzy

    •  

      @robertx: jak ci zjebie samochod i bedziesz mial wypadek to też możesz te życie stracić ;)

    •  

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Doprwcyzujmy - mówisz na pewno o lekarzach rezydentach?

    •  

      @robertx: A od stanu samochodu to twoje życie nie zależy?

    •  

      @robertx: O lekarzach ogólem.
      Rezydent średnio zarabia 5400 brutto- badanie z 2015 na podstawie danych z 637 szpitali

    •  

      @Bialy88: Zależy, jak najbardziej - ale jak mechanik coś spieprzy, to lekarz mnie jeszcze może uratować - jak lekarz spieprzy, nie uratuje mnie nic ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Daj jakieś źródło skąd masz te dane, bo z tego co ja ogarniam to oni w okolicach 2000-2500 zarabiają

    •  

      @czeki21: ciekawsza sprawa jest z zawodami prawnymi, bo jak jesteś biedny, to masz przesrane gdzieś do 29. roku życia - na aplikacji zarabiasz grosze + ciężko ją połączyć z normalną pracą. Chcesz zostać prokuratorem/sędzią? Spoko, dostaniesz stypendium, ale powinie ci się noga - oddawaj chuju wszystko, a do tego będziesz bez pracy i to długo, bo albo zrobisz inną aplikację, albo czeka cię słaba "kariera" człowieka bez zawodu prawniczego.
      Kto może sobie pozwolić na takie ryzyko? Człowiek, którego utrzymają w razie czego rodzice, bo on w razie czego nie będzie:
      a) biedować do końca aplikacji
      b) martwić się, że w razie czego nie będzie miał z czego oddać.

    •  

      Co za ponury absurd, że gość który jest odpowiedzialny za moje auto zarabia więcej niż gość odpowiedzialny za moje życie..

      @robertx: Co za ponury absurd, że ludzie potrafią wydać więcej, częściej i "na asap" na swoje auto, niż zadbać o swoje zdrowie.

    •  

      @czeki21: wszyscy jesteśmy bo na to pozwalamy

    •  

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Ale w tym artykule jest o lekarzach rezydentach nie ma ani słowa przecież ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @robertx: wolny rynek, jakoś dziwnym trafem na medycynę jest duzo chętnych na jedno miejsce.
      Poza tym jakby lekarze pracowali normalnie a nie po 24h to rząd musiałby coś zrobił zrobić z niedoborami.
      Są zawody, gdzie na prestiż trzeba zapracować. Przypominam, że nie tylko lekarze mają wpływ na życie klientów, jak inżynier źle policzy, podłączy to też mogą być straty w ludziach.

      +: Fox143
    •  

      @czeki21: @Daleki_Jones: @robertx:
      To czemu tak mało płacisz lekarzowi? Ja byłem na kilku wizytach po ok. godzinie i zapłaciłem prawie 1000 zł i nic nie mówił, że mało zarabia, nawet był w spoko humorze.

    •  

      @semperfidelis: A Ty byłeś kiedyś nieprywatnie u dentysty? Wiesz że jak chcesz ratować żeby to możesz wcale się nie zapisywać?

    •  

      @ediz4 Tak, byłem. Wiele razy.

    •  

      @semperfidelis: I wiesz że za białe plomby się płaci, za leczenie kanałowe się płaci. W zasadzie płaci się za wszystko jeśli chcesz mieć zdrowe bo tak to do wyrwania i następny pacjent.

    •  

      @robertx: Osobiście nie znam lekarza z jakimś tam stażem, który jest biedny. To są z reguły zamożni ludzie. Na początku jest bryndza, fakt. Ale to samo jest z prawnikami. Aplikacja to żałość finansowa, ale później jest dużo lepiej.

    •  

      Większość ludzi żyje w przekonaniu że Lekarze to jedyne osoby od których zależy życie ludzi, a to gówno prawda, zwłaszcza w porównaniu do mechaników gdzie jedna źle dokręcona śruba etc może zaważyć na wypadku i tym samym śmierci kilkunastu osób, a takich aut myślę że mechanik robi dziennie więcej niż chirurg operacji. Inżynier składający maszyny, osoba kierująca dźwigiem przenoszącym kilkadziesiąt ton nad głowami innych budowlańców, kierowcy autobusów - praktycznie na każdym kroku są zawody w których od jednej osoby zależy życie wielu innych

    •  

      @robertx: To tylko przez to ze twoje życie jest warte mniej niż dobre auto,nic więcej ;)

    •  

      @anonimowy_uzytkownik: albo gość tzw. guzikowy w elektrowni atomowej :D

    •  

      @robertx: naprawiasz fury w DE a leczysz się w LT? Może to zamien?

    •  

      @robertx: Polacy bardziej dbają o swoje fury, niż o swoje zdrowie. Leją w siebie byle gówno a do swojego TDI najlepszy polecany olejek... także tego, może ma to sens.

    •  

      @robertx: Co za ponury absurd że Lewandowski (który cieszy tylko mojego ojca) zarabia wiecej niz cała moja wioska 5 pokolen wstecz ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @robertx: mylisz sie. Lekarz, ktory odpowiada za Twoje zdrowie na zasadzie przeziebienia i grypy zarabia mniej od mechanika. Lekarz, ktory ratuje Ci zycie zarabia wielokrotnie wiecej.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @robertx: Lekarz rezydent jeszcze nie leczy, a już umie strajkować...

    •  

      @marihlana123: @robertx: coz za ponury absurd ze obywatelom Niemiec zyje sie lepiej niz obywatelom Polski, pomimo iz przegrali wojne, no tak odkryles Ameryke, swiat nie jest sprawiedliwy i nigdy nie byl

      Youtuberka grajaca w LoLa zarabia wiecej niz chinczyk ciezko pracujacy 12h/7dni w jakies fabryce

    •  

      Bo nie ma kasty mechaników, która dba o to, żeby nie pojawiła się dla nich konkurencja.
      @Daleki_Jones: Problem w tym, że ta kasta to politycy. Oni dużo mówią o innych kastach i mafiach a sami ustalają prawo do którego muszą się stosować sędziowie, lekarze, przedsiębiorcy i inne rzekome kasty.

    •  

      @robertx: ponury absurd to to, że ludzie uważają, że na służbę zdrowia nikogo nie stać indywidualnie, mimo, że wszystkich stać kolektywnie. Drugi ponury absurd to to, że ktoś uzurpuje prawo do decydowania o czyiś zarobkach

    •  

      Co za ponury absurd, że gość który jest odpowiedzialny za moje auto zarabia więcej niż gość odpowiedzialny za moje życie...
      @robertx: Tak działa socjalizm. Jakby warsztaty samochodowe zostały upaństwowione, też by zarabiał grosze.

    •  

      Auto łatwiej zepsuć niż Ciebie :)

    •  

      @robertx: Mechanik dbając o twoje auto też odpowiada za twoje życie, więc słabo ci to wyszło ziomeg

    •  

      hurr durr najlepiej zeby wszyscy mieli po rowno ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler czyli po gowno (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      No i chuj, wolny rynek.
      Nie podoba się to wypierdalać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @semperfidelis: Twój komentarz to pomsta do @Moderacja o wprowadzenie minusów dla komentarzy na mikroblogu. Widać że dostałeś ~50 plusów od nie wiadomo kogo, a @czeki21: który ci odpowiedział ma >350.

      Ilość miejsc na specjalizację jest sztucznie zaniżana. To tak jakby ktoś powiedział programiście 'sory, mamy już limit programistów na C++/embed, js/webdev i C#/desktop. Co powiesz na programowanie w Cobolu/brainfuck z perspektywą na darmowe nadgodziny i może niezły hajs, ale nie wcześniej jak za parę lat ?'

      (przypomnę że dziś programistów uprowadzają z ulicy i dają im na staż więcej niż tym biednym rezydentom po studiach, a po kilku latach pensja 15k jest do osiągnięcia)

      Absolwentów po studiach prawniczych dotyczy ten sam problem (ograniczona ilość stażów w kancelarii za 700 zł (przypadek szwagra kumpla i mojej kuzynki), ale oni nie ratują żadnego życia więc sprawa nie jest głośna.

    •  

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Ale w tym artykule jest o lekarzach rezydentach nie ma ani słowa przecież ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @robertx: jak nie ma? przecież jest "Lekarz bez specjalizacji" - to jest właśnie rezydent...

    •  

      Mechanik jak coś zrobi źle możesz stracić życie. Dba i o auto i o życie a lekarz tylko o życie. Mniej robi to mniej zarabia.

    •  

      jak lekarze mało zarabiają to ja chyba żyje w jakimś alternatywnym świecie, jak wchodzę na teren szpitala to widzę jaguary, Mercedesy itd. Szwagier mojej różowej jest ortopedą i ostatnio powiedział, że czeka aż skończy specjalizacje, otworzy gabinet i kupi sobie Panamere.

      @ArekPe: Mają takie fury bo tak jak planuje Szwagier, mają też prywatne gabinety na których można się dorobić.
      Jednak zarobki za etat w szpitalu to coś zupełnie innego niż to ile lekarz jest w stanie wyciągnąć tak ogólnie.

    •  

      Co za ponury absurd, że gość który jest odpowiedzialny za moje auto zarabia więcej niż gość odpowiedzialny za moje życie...
      @robertx: Prywatne vs państwowe w praktyce.

    •  

      Co za ponury absurd, że gość który jest odpowiedzialny za moje auto zarabia więcej niż gość odpowiedzialny za moje życie...

      @robertx: Trochę głupie porównanie bo de facto odpowiedzialny jest za twoje życie. Jak coś zjebie przy naprawie to możesz wylądować na drzewie. Jest wiele mało opłacanych zawodów, od których zależy ludzkie życie. Np. inżynierzy. Wielu pracuje za podobne kwoty co lekarze. A na pewno po studiach mają dużo mniej.

      +: ArekPe
    •  

      @maqs7 no właśnie tak jak piszę, szwagier mojej różowej jest rezydentem na specjalizacji i mu na nic nie brakuje, na paradę nie jeden może marzyć o taki życiu jak on ma teraz, a jak sam mówi będzie już tylko lepiej, rozumiem wydatki na służbę zdrowia żeby np lekarzy było więcej, mogli przyjąć więcej osób, zrobić więcej zabiegów. Ale jak ktoś mówi że mało zarabiają to poprostu nie mogę słuchać tego bo widzę jak jest.

    •  

      @TamamShud: W zasadzie problemy są dwa:
      1) Odgórne sterowanie ilością miejsc rezydenckich - ale dopóki to ministerstwo płaci rezydentom nic się w tej kwestii nie zmieni. Tak jest od wielu lat. Dopiero dzisiaj w nocy Radziwiłł zaczął pobąkiwać, że w sumie coś takiego jak rezydentura mogłoby zniknąć. (Jak rozumiem, ma na myśli wprowadzenie systemu niemieckiego).
      2) Mimo tych "limitów" nie znam osoby (a uwierz, znam ich wiele), która nie dostałaby się na specjalizację (w 99% rezydentura, w 1% etat). Więc gdzie jest to zaniżanie miejsc, skoro w każdej rekrutacji zostają wolne miejsca szkoleniowe?

      Odnośnie w ogóle limitów - po części rozumiem, że w ministerstwie boją się, że nagle wszyscy pójdą na ginekologię, dermatologię i okulistykę, ale to jest strach nieuzasadniony. Wystarczy zacząć płacić szpitalom, aby te mogły zatrudniać tylu lekarzy i na takich specjalizacjach, jakich aktualnie im potrzeba. Szpital zatrudnia, szpital płaci. Tak, jak jest w Niemczech, gdzie możesz sobie iść na dowolną specjalizację i zmieniać ją dowolną ilość razy w trakcie szkolenia.

    •  

      @semperfidelis:
      Re 1
      Nie znam się, ale jeżeli działa to wprowadzajmy.
      Re 2
      Widziałem gdzieś mapkę z miejscami dla rezydentów specjalizacja/województwo i były to liczby niskie jak na cały kraj (zakres 4-12 miejsc na województwo).

      Czyli mówisz że problem nie tkwi w podaży (dostatek absolwentów medycyny), ale w wynagrodzeniu młodych lekarzy?

      Dlaczego w takim razie starsi lekarze zarabiają niesamowite pieniądze? Czyżby te pieniądze były, ale po prostu większość zjada nieliczna grupa starszych lekarzy którym nie w smak zmianę statusu quo?

      Jeżeli tak, to dlaczego młodzi lekarze nie wystąpią bezpośrednio przeciw starym lekarzom?

      Z mojej perspektywy najbardziej sprawiedliwa jest moja branża. Ile umiesz (albo ile wynegocjujesz) tyle dostajesz. Jesteś dobry, dostajesz górkę hajsu, jesteś słaby, nie pomoże ci dyplom AGH, rozwiązujemy umowę.

      Bałem się że źle zareagujesz na mój argument, ale muszę przyznać że jestem mile zaskoczony twoją merytoryczną odpowiedzią.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (16)

  • avatar

    Hej Mirki i Mirabelki! Ogłaszam kolejne rozdajo, tym razem 4 widokówki z Korei Południowej! Losowanie 25.10 a wysyłka w okolicach 1-3 listopada ᶘᵒᴥᵒᶅ
    #rozdajo #podroze #pocztowki #korea #koreapoludniowa

    odpowiedzi (24)

  • avatar

    Murki, nie wierzę w to co się stało...

    Jakiś czas temu Calsberg ze względu na 25-lecie współpracy z Liverpoolem ogłosił konkurs, w którym należało podać swoje najlepsze wspomnienie z LFC, a do wygrania były specjalne, okazjonalne butelki piwa brandowane logiem Liverpoolu.
    ALE
    Nagrodą główną był wyjazd na mecz z Chelsea, spotkanie z zawodnikami, legendami klubu itp. Dziś rano dostałem maila od pani Louise Bach Larsen, że wygrałem główną nagrodę!

    Wprost nie mogę w to uwierzyć, kręci mi się w głowie na myśl o spotkaniu z Gerrardem czy Fowlerem no i sam mecz w loży VIP (xD). Muszę się upewnić, że to nie jest żaden scam, ale nie wydaje mi się, bo moje wspomnienie się zgadza i po szybkim researchu pani Larsen wydaje się autentyczną osobą.

    ale jaja xD

    #lfc #chwalosie #cotusiedzieje #omg
    pokaż całość

    odpowiedzi (82)