Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Dzisiaj w pracy w korpo zastała mnie ciekawa nowina, mówiąca że jestem zdesperowana bo w zeszłym tygodniu zaprosiłam na randkę kolegę z pracy. Jezu, co za ludzie...
    W zeszły czwartek zaprosiłam mojego kolegę z innego działu na randkę. On pracuje od 4 miesięcy, często gadalismy ze sobą na przerwie, czasami szliśmy jakąś grupą na piwo po pracy to zawsze dobrze mi się z nim rozmawiało. Więc w czwartek pod koniec pracy poszłam do niego i powiedziałam, że chcę go zaprosić na randkę, na jakąś kawę i ciastko, podziękował za zaproszenie ale się nie zgodził. No coż, mówi się trudno, powiedziałam, że spoko i tyle. W piątek miałam wolne. Za to dzisiaj przychodze do pracy i co pierwsze słyszę? Słyszę pytanie czy to prawda, ze go zaprosiłam i podobno mówią o mnie, ze jestem zdesperowana bo ponad trzy lata temu tez zaprosiłam jednago chłopaka na randkę z innego działu. Rozumiecie to? Bo ja nie. A te trzy lata temu zaprosiłam go bo po prostu go lubiłam i mi się podobał. Normalnie ręce opadają... Czasami zastanawiam się co ja robią tu z tymi ludźmi. W cholerę z tym. Nie zapraszasz źle, zapraszam też źle.

    #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
    pokaż całość

    odpowiedzi (53)

  • avatar

    Zawsze byłem uczniem trójkowo-czwórkowym, nie wyróżniałem się w szkole niczym szczególnym, może poza kilkoma umiejętnościami, które w szkole nie były zbytnio doceniane, a które obecnie są u mnie podstawą pracy (znajomość języka i umiejętności informatyczne). Wiedzy tej też nie nabyłem w szkole, są one raczej efektem własnej chęci posiadania takiej wiedzy i zaspokojenia mojej ciekawości. Często niektórzy nauczyciele próbowali wmówić mi, że będę biegał z łopatą. Poszedłem na studia, zakończyłem je licencjatem, z własnej woli przerwałem magisterkę, a teraz? Właśnie odbieram CV od koleżanek ode mnie z klasy, które zawsze miały średnią ~5.0 i były głaskane przez nauczycieli.
    A na zdjęciu kwiatek, który urzekł mnie najbardziej
    #pracbaza #madki #gownowpis
    pokaż całość

    odpowiedzi (69)

  • avatar

    23:30 dzwoni domofon. Za pierwszym razem myślałem że mi się to tylko sniło. Dzwoni drugi raz. Schodzę na dół. Patrzę przez okno-policja.
    -Tak słucham?

    -Może pan syjść?
    -A o co chodzi?

    -Proszę wyjść to powiemy. Serce wali. Myślę, po mnie przyjechali. Pakować szczoteczkę? Kupiłem przedwczoraj piękny AK 47, 1951r. magazynowy stan, sprowadzony gdzieś z Serbii. Jeszcze nie zarejestrowany. Myślę, że może lewy... Sztuma czeka. Pożegnam rodzinkę bo zanim się wyjaśni to pewnie z miesiąc mnie potrzymają. Ubrałem się, wziąłem dokumenty i idę. Serce wali. Może to nie lewy karabinek tylko lewy policjant. Zaraz kosę dostanę a oni wejdą po fanty. Słucham.
    -O co chodzi?
    -Dostaliśmy zgłoszenie o zagrożeniu życia, pana ulica ale nie podano nr. Ktoś dzwonił że żona nie żyje, podał ulicę i się rozłączył.
    Sprawdzamy wszystkich. Zna pan tu jakieś osoby starsze.
    -Nie bardzo.
    To ślepa ulica. 20 identycznych domów. Żadnego światła. Tylko mój dom oświetlony. Dalej jak w piekle.
    Pogadaliśmy, pojechali dalej. Ledwo usnąłem. Ktoś żonę zarąbał? Na mojej ulicy?
    Ranek
    Pogadałem z sąsiadem obaj WTF. Jak odjeżdzał to podjechała kobieta w czarnym mercedesie dostawczym. -dzień dobry, pan tu mieszka. Była u pana policja w nocy?
    - Tak, o co chodzi?
    - Wie pan, to ja to zgłoszenie zrobiłam. Mam zakład pogrzebowy. W nocy zadzwonił mężczyzna. Dyszał. Ledwo mówił. Z głosu osoba starsza. Powiedział, że żona nie żyje. Jego bardzo boli w piersiach, podał miasto i ulice po czym upuścił telefon i się rozłączył. Wezwałam policję ale oni wciąż sprawdzają. Ja całą noc nie spałam. Dziś jeżdzę tu po domach, pytam, bo ten człowiek może tam leżeć, potrzebować pomocy.
    Ujowa noc.
    #creepystory #truestory #takbylo troche #bron

    pokaż spoiler Rano co te pędy zarejestrować kałacha! Udało się.
    pokaż całość

    odpowiedzi (69)