•  

    Jeśli chcemy być dobrze leczeni i nie bać się, że w przyszłości nie będzie kto miał zbadać naszych dzieci lub rodziców, to warto poprzeć protest lekarzy. Na tej grafice ładnie napisane jest o co tak naprawdę chodzi młodym medykom i jak my, pacjenci, którym zależy na dobrej opiece medycznej w Polsce możemy przy tym pomóc.

    #protest #medycyna #polityka #polska #4konserwy #neuropa

    źródło: lekarz.jpg

    •  

      @halfmaniac: skoro specjalizacja trwa 4-6 lat to z czego wynika taka wysoka średnia wieku uzyskania tytułu specjalisty?

    •  

      @halfmaniac: Tyle lat ciężkiej nauki, żeby usłyszeć na rozmowie o prace: max 2,5k XD.

    •  

      @Kapitalis: Z kilku przyczyn. Po pierwsze na medycynę bardzo dużo ludzi dostaje się za którymś tam z rzędu podejściem, ponieważ progi są bardzo wysokie i np. studiując inny kierunek co roku poprawiają maturę lub składają co roku papiery licząc, że najnowsza matura będzie statystycznie "trudniejsza", przez co średnia ogólna uzyskanych z niej punktów spadnie np. o 2 punkty. A 2 punkty na listach przyjęć do uczelni medycznych to czasami jest przepaść rzędu kilkudziesięciu, a nawet kilkuset miejsc.
      Po drugie liczba miejsc na specjalizację jest ściśle ograniczona. Ktoś interesuje się danym tematem, rozwija się w tym kierunku, a miejsc może być np. jedno lub wcale, bo często jest tak, że w danym roku miejsca na daną specjalizację nie ma. Wtedy musi czekać.
      Egzaminy kończące specjalizację są bardzo trudne. Bywało, że na niektórych specjalizacjach nie zdawało ich np. 75% podchodzących do egzaminu, a często bywa tak, że taki egzamin jest rzadziej niż co roku.

    •  

      @halfmaniac: dzięki, teraz zrozumiałe.

    •  

      @halfmaniac: @Kapitalis To nie jest całość tak do końca - każdy dzień urlopu, każdy dzień opóźnienia, każde niewyrobione procedury, to wszystko przedłuża czas trwania. Jak kończysz specjalizację i składasz PES to musisz się rozliczyć z KAŻDEGO dnia specjalizacji (bierzesz wyciąg z kadr i siedzisz nad tym tydzień). Jako chirurg mogłeś nie mieć szczęścia - na dyżurach nie przytrafiło się tylu pacjentów do danej procedury jaką zakłada program specjalizacji, przykro mi, niech pan podyżuruje w wolontariacie i złoży ponownie na następną turę egzaminów. Znałem takich młodych chirurgów - zostawiali numer telefonu a potem szef oddziału dzwonił "BĘDZIE PACJENT Z X, PRZYJEDŹ SOBIE ZOPERUJESZ DO PROCEDUR" jak pacjent trafiał do szpitala. I ten przyjeżdżał i operował jako główny operator... za darmo. ;)

    •  

      @halfmaniac: skończcie z tą propagandą

    •  

      @zima65: Jaką propagandą? Nie jestem nawet lekarzem, ani rezydentem, ani studentem medycyny xD

    •  

      @zima65 niby w którym punkcie jest to propaganda? Co jest tutaj nieprawda?

    •  

      @halfmaniac: robienie problemu gdzie go nie ma. dopraszacie się pieniędzy a macie już wystarczająco jeśli chodzi o okoliczności ( biedny kraj). skoro robicie specjalizację to głownie żeby zarabiać - musicie pocierpieć trochę żeby doić społeczeństwo do końca życia potem

    •  

      @zima65: to dojenie to ta pensja specjalisty 3000 netto xD

    •  

      @gelo88: lekarze tacy biedni, ale jak mają specjalizacje to do śmierci prowadzą swoją praktykę, tak jak moja sąsiadka, co jej się zmarło ostatnio, 150 PLN za 20 minut pracy xD Doiła emerytów, aż miło xD nie przypominam sobie, żeby narzekała na zarobki xD

    •  

      @zielnoka: Z tym jednym zastrzeżeniem, że na prywatną wizytę mogła zaprosić pacjentów po 13 latach nauki, więc widzenie tylko 20 minut jej pracy jest wyrazem umysłowej niedomogi.

      Czemu doiła? Zmuszała emerytów do wizyty u niej? Wolny rynek, mogli skorzystać z tańszego lekarza, lub z lekarza w ramach nfz. To, że ktoś z własnej nieprzymuszonej woli poszedł na wizytę, znajać wcześniej jej cenę to jest dojenie? xD

      Ciekawe kto będzie pracować w polskich szpitalach za te 3 tysiące, bo nawet Ukraińscy lekarze nie bardzo się garną. Taki dobrobyt z tych waszych "składek" xD

    •  

      @gelo88: tak jak mówię- nie przypominam sobie, żeby narzekała na "13 lat nauki"

      A skoro mowa o wolnym rynku, to może ci lekarze którzy nie są w stanie przemęczyć się, po to żeby trzepać kasę może powinni się przebranżowić? Nikt ich nie zmusza do takich ciężkich i niewdzięcznych studiów (no, pomijając rodziców lekarzy xD)

    •  

      @zima65: @zielnoka: Ale przecież tutaj nie o samą kasę chodzi... Lekarze rezydenci wykonują taką samą robotę jak lekarze specjaliści. Praktycznie cała szpitalna służba zdrowia się o nich opiera. Gdyby w swoich kompetencjach mieliby tylko przyjmować pacjentów w jakichś ludzkich godzinach, to wszystko byłoby ok. Jak sam mówiłem, ja nie jestem lekarzem i nie będę. Mam jednak sporo osób znajomych na studiach lub specjalizacji. Znajomy z ostatniego roku studiów medycyny miał np wczoraj przez cały dzień (razem ze swoją grupą) zajęcia na szpitalu, które prowadzić musiała właśnie rezydentka, która oprócz ich miała jeszcze pod opieką stażystów i cały ten dzień samodzielnie obstawiała dodatkowo izbę przyjęć. Do tego dochodzi masa papierkowej roboty.
      Ja chcę mieć zapewnioną dobrą i profesjonalną obsługę w szpitalu, a takiej nie zapewni mi lekarz, który musi dziennie przyjąć mase pacjentów, mieć pod opieków studentów i stażystów, odwalać mase biurokratycznej roboty, a oprócz tego jest przemęczony, bo pracyje po 200-300 godzin miesięcznie. W interesie wszystkich pacjentów jest wsparcie tego protestu, tu nie chodzi tylko o pieniądze, ale o godne warunki pracy. Oczywiście możemy wyjść z założenia, że niech się męczą, wybrali taki zawód to niech nie narzekają, później dostaną kokosy, ale to przecież my, jako pacjenci oberwiemy rykoszetem jeśli taki stan rzeczy się utrzyma. Ja mam gdzieś czy ten lekarz będzie zbijał kokosy, czy nie, chce być tylko prawnie i dobrze zdiagnozowany i leczony.

    •  

      @halfmaniac: dobrą opiekę zapewni nie podpisywanie umów ze złymi lekarzami a nie duża ilość kasy w nich wpompowana

    •  

      @zima65: Co za bzdury. Nawet najlepszy lekarz nie ogarnie wszystkiego, jeśli np. na oddziale powinno być ich 6, a jest 2.

    •  

      @halfmaniac: ale ja mówie o tych najgorszych których nikt nie odsiewa a kase i tak mają, odsieje się najgorszych to będzie więcej dla lepszych BO PACJENCI BĘDĄ LEPIEJ LECZENI I TO MNIEJ PIENIEDZY BĘDZIE KOSZTOWAĆ - wcześniej wykryte - lepiej leczone

    •  

      @zima65: To jest margines, chodzi o zmiany systemowe. Polska jest 5 krajem w UE od końca, gdzie przeznacza się najmniej pieniędzy na służbę zdrowia. Nie będzie w niej lepiej, jeśli nie wpompujemy więcej pieniędzy z budżetu, szczególnie biorąc pod uwagę, że pokolenie wyżu kompensacyjnego wchodzi w wiek emerytalny, a co za tym idzie będzie więcej chorować i wymagać opieki specjalistycznej. Spójrz sobie na średni wiek np. chirurgów czy anestezjologów w Polsce. Niedługo po prostu zacznie ich brakować, teraz jeszcze jaka tako to wygląda, ale jakim kosztem? kosztem takim, że chirurg wyrabia miesięcznie po 200-300 godzin, bo nie ma innych, a ktoś musi być na dyżurze.
      Piszesz o jakichś "najgorszych" lekarzach, żeby ich odsiewać. Spoko, jeśli ktoś robi notoryczne błędy to nie powinien wykonywać tego zawodu. Tylko jak lekarze mają nie wykonywać błędów, kiedy pracują po 300h miesięcznie i często są skrajnie przemęczeni, bo robią np dyżury 24 godzinne, a później jeszcze od rana na oddziale? I oprócz samym leczeniem zajmują się masą spraw papierkowych? To też są ludzie, a nie roboty.
      Sprowadzanie tych protestów tylko do podniesienia wynagrodzenia rezydentów to jakaś smutna narracja rodem z TVP.
      Uwierz, że Ci ludzie zagryźliby usta i po 6 latach ciężkich studiów przeproacowaliby te 6 lat specjalizacji za 2300 netto, gdyby tylko im zapewniono godne warunki pracy. (pomijam już całkowicie to, że na określone specjalizacje jest bardzo ograniczona liczba miejsc i często jedynym sposobem ich ukończenia jest wolontariat - lub uciekczka za granicę, gdzie Ci ludzie chociaż mogą godnie zarabiać i pracować w godnych warunkach).

    •  

      odsieje się najgorszych to będzie więcej dla lepszych BO PACJENCI BĘDĄ LEPIEJ LECZENI I TO MNIEJ PIENIEDZY BĘDZIE KOSZTOWAĆ - wcześniej wykryte - lepiej leczone

      @zima65: Nawet jeśli wyeliminujemy najgorszych lekarzy i pieniądze z nich "zaoszczędzone" damy tym lepszym i nawet jesli zarabialiby 2x tyle co teraz (co jest oczywiście nierealne), to w jaki niby sposób sprawi, że pacjenci będą lepiej i szybciej obsługiwani, skoro tych lekarzy jest po prostu za mało i mają na sobie za dużo obowiązków? xD

    •  

      @halfmaniac: kosztowne jest leczenie specjalistyczne w zaawansowanych chorobach. poprawa diagnostyki zapobiegnie kosztownym komplikacjom i badaniom w stanach zaawansowanych. źle leczący lekarz doprowadza do pogorszenia zdrowia pacjentów i nie ponosi za to żadnych konsekwencji. pacjenci jeśli nie umrą są kosztownie leczeni. kolejki do specjalistów powinny być mniejsze i mniej rezydentów potrzeba by.

    •  

      @zima65: Normalnie, aż szkoda z Tobą rozmawiać, bo nie masz absolutnie pojęcia jak to wszystko wygląda od środka...

    •  

      @zielnoka: Nie ma potrzeby sie przebranżawiać mając najlepsze możliwe wykształcenie. Po co się cofać? Rezydenci, którzy jeszcze zostali, wyjadą do Niemiec juz jako specjaliści.

Gorące dyskusje ostatnie 12h