Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mirasy - ale mam miłą historyjkę na wieczór. Dziś mój syn (lvl 10) zapytał czy może się poszwendać z kumplami po lekcjach. Zgodziłem się oczywiście bo to bardzo rozsądny syn. I poszli w trójkę (wszyscy w tym samym wieku). Wrócił po kilku godzinach. I co się okazało - kolesie zrobili sobie pieszą wycieczkę po salonach samochodowych. Mieszkamy w Bydgoszczy - i tu jest w jednym miejscu kilka różnych salonów obok siebie - ale jednak to kawał drogi od naszego domu. I teraz co najlepsze, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło - pracownicy tych salonów byli dla nich bardzo mili - znikąd ich nie przegoniono. Wręcz przeciwnie - opowiadali im o autach, pozwalali posiedzieć w środku itp. Syn wrócił z następującymi wnioskami:
    - Jaguar - najładniejszy salon, ale samochody średnie
    - Ford - spoko - dostali gorącą czekoladę - i posiedzieli w fajnych SUVach
    - Skoda / VW - dostali wizytówki i katalogi - najładniej u nich pachniało)
    - Audi - dokładnie obadali ofertę i dostali katalogi
    - BMW - zdecydowanie wygrało - dostali krówki z logo BMW i obsługa była najmilsza. No i najfajniejsze auta.
    I co fajnie nie? I to w Polsce. Tak miło i normalnie.

    PS. Przyszła mi jeszcze jedna refleksja do głowy - kiedy ja w jego wieku biegałem po tych samych ulicach nie było raczej opcji żeby zobaczyć zagraniczne auto. Jak ktoś bardzo chciał to się pisało takie listy do różnych firm samochodowych po angielsku z prośbą o przesłanie materiałów promocyjnych. Teksty tych listów i adresy krążyły po podwórkach w specjalnych zeszytach. Jak miałeś szczęście to mogłeś sobie odpisać. Chciałbym zobaczyć teraz taki zeszyt i to jakie tam były głupoty powypisywane. Co dziwne czasem coś przysyłali.

    #bmw #skoda #audi #jaguar #ford
    pokaż całość

    odpowiedzi (22)

  • avatar

    Zgodnie z obietnicą wołam wszystkich plusujących post o aborcyjnych banerach, jakie pojawiły się na obwodnicy Opola.

    Postanowiłem sprawę zgłosić na policję, aby tych katolickich oszołomów z "Fundacji PRO – Prawo do życia", w końcu dosięgła ręka sprawiedliwości. Sęk w tym, że mimo XXI wieku, w Polsce dalej jest jak w lesie.

    Na komendzie miejskiej policji w Opolu przemiły policjant poinformował mnie, że mojego zgłoszenia nie może przyjąć. Dlaczego? Bo mam to zrobić na komisariacie, który jest najbliżej miejsca, w którym stanęły banery. Podał mi namiary, powiedział że nic więcej nie może zrobić i życzył miłego dnia.

    Tylko że nie miałem możliwości, aby się tam dostać. Zadzwoniłem więc do dyżurnego na komisariat, aby złożyć zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia. Powołałem się na dwa artykuły z Kodeksu wykroczeń. Pierwszy mówiący o „zakłócaniu spokoju, porządku publicznego, spoczynku nocnego albo wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym”, drugi, w którym mowa o umieszczaniu w miejscu publicznym „nieprzyzwoitego ogłoszenia, napisu lub rysunku".

    - To musi pan osobiście przyjechać na komisariat z dowodem osobistym i zdjęciami - powiedział głos w słuchawce.

    Stwierdziłem, że osobiście stawić się nie mogę, ale żeby ułatwić policji dochodzenie w tej sprawie, mogę przesłać posiadane przez siebie informacje na mejla. Grzecznie podziękowali, a dyżurny wrócił do swojej papierkowej roboty.

    Powiem szczerze, że trochę ostudziło to mój entuzjazm. Nie byłbym jednak sobą, jeśli bym im odpuścił. Postanowiłem więc o całej sprawie poinformować urząd miasta oraz media, które podchwyciły temat. Jeszcze tego samego dnia prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski wysłał na miejsce pracowników Miejskiego Zarządu Dróg. Okazało się jednak, że działki są prywatne, więc urzędnicy nie mogli zbytnio nic zrobić.

    Na tym jednak się ta historia nie kończy. Okazało się bowiem, że zawiadomienie o wykroczeniu zgłosiła na policję rzeczniczka prezydenta Opola. Sprawą zajmują się już opolscy policjanci, a ja jeśli się czegoś dowiem, to was również o tym poinformuję.

    #bekazkatoli #bekazpodludzi #opole
    pokaż całość

    odpowiedzi (108)

  • avatar

    BRACIA SROMCIARZ I PRĄCIARZ JAK JA ICH KURWA NIENAWIDZĘ

    odpowiedzi (9)