•  

    Za nami pierwsza z sześciu rund dziewiątego sezonu ACLeague, Wykop Endurance Kompetyszyn, do którego zapisało się już prawie 160 zawodników! Kierowcy w samochodach klasy GTE oraz LMP1 starli się po raz pierwszy o punkty na torze Silverstone w Wielkiej Brytanii.

    Wyścig w grupie LMP Pro wygrał... Itsnotme!
    Wyścig w grupie GTE Pro wygrał... MrKubool!
    http://managerdc7.rackservice.org:50915/sessiondetails?sessionid=586
    Wyścig w grupie LMP Semipro wygrał... Spayk!
    Wyścig w grupie GTE Semipro wygrał... Zabaracer!
    http://managerdc7.rackservice.org:50175/sessiondetails?sessionid=484
    Wyścig w grupie GTE Am wygrał... Drouser_2k!
    http://managerdc7.rackservice.org:50456/sessiondetails?sessionid=567

    Jak Wasze wrażenia? Powyżej tradycyjnie kilka słów ode mnie.

    Prekwalifikacje
    Miało być tak pięknie, miały być kręcone kółka, wypracowany setup i jakaś wizja strategii. Rzeczywistość okazała się tak okrutna, że ledwo wykręciłem minimum 20 okrążeń, w kórych zmieściłem się w 104%. Jedyne czego się dowiedziałem to to, że bateria wypróżnia się dużo wcześniej, niż na Nuerburgringu. W wyścigu będzie ciekawie.

    Dzień wyścigu
    Na torze ciemno i jakoś tak chyba chłodniej. I nie umiem jeździć. W kwalifikacjach, w których softy zagotowały mi się kilka razy w drodze po PB, słaby wynik i ósme miejsce startowe na dziesięć LMP1. Strategia na wyścig: pierwszy stint na mediumach, a potem... się zobaczy.

    Na pierwszych zakrętach kilka LMP poleciało gdzieś na boki i po pierwszym okrążeniu byłem niespodziewanie czwarty. Po kilku minutach zaczęło się dublowanie GT. Po jednym z takich manewrów na wyjściu z Chapel zahaczyłem o trawę i poleciałem bezwładnie w barierki. Właściwie na tym incydencie wyścig się dla mnie zakończył. Dotoczyłem się z kompletnie rozbitym aero i zawieszeniem do mechaników, którym naprawa zajęła wieczność. Zmiana taktyki: dwa kolejne stinty po pół godziny na softach.

    Dalej to był chaos. Jakakolwiek koncentracja przepadła, a momentami za walczącymi GT traciłem po kilkanaście sekund na okrążeniu. Pogubiłem się pod niebieską flagą i z kimś skontaktowałem. W dodatku odnowiła się dawna kontuzja kierownicy i sama z siebie zaczęła przeskakiwać między trybami TC, więc zamiast jechać musiałem pilnować aby mnie nie zaskoczył brak trakcji. Parę razy zaskoczył i wyleciałem za tor. Ostatni kwadrans to był dramat - momentami tak się blokowało, że przez kilka sekund leciało po kolei między wszystkimi trybami TC. Tylu drive through, ignored penalties, vote to kick (co tam się wydarzyło?), disconnected, zakłócania ciszy radiowej to chyba jeszcze nie było... Dojechałem z trudem na miejscu szóstym czy siódmym tylko dlatego, że inni odpadli.

    Dzięki wszystkim za wyścig, oby kolejne były lepsze.

    #acleague #simracing #assettocorsa

    źródło: youtube.com

    •  

      @Plupi: BMW GP2 Engine... na szczescie to byl chyba najgorszy tor dla tego grata XD

      +: Mokrysedes, k..........e +2 innych
    •  

      @Plupi: Świetny wyścig, dla mnie jeden z lepszych w lidze. Kwalifikacje wyszły pozytywnie, start z wysokiego miejsca. Pierwsze lapy też wyszły dobrze, zdobyłem pozycję. Potem równa jazda i trochę walki z realem, po czym zjazd do boksów i zaczęła się trochę nudna, samotna jazda, którą rozkręcały trochę dublujące LMP. Pod koniec trochę obrony przed niezrozumianym, którą niestety przegrałem. Dużo emocji, zero kontaktów z LMP.

      +: Mokrysedes, k..........e +2 innych
    •  
      y...n

      +7

      Miałem plany... pokój świeżo po remoncie, coraz mniej sekund do gołompa i... wywaliło mi AC równo w połowie wyścigu

    •  

      @Plupi: Dramat!

      Oczywiście AM, zakwalifikowałem się na 12-tym miejscu czyli jak na mnie dobrze, start ok, z mojej perspektywy czysty w sumie aż do The Loop i na Wellington Straight dostałem strzała od kogoś i wylądowałem pod koniec stawki. Cała koncentracja padła, zdenerwowanie zaczęło brać górę i analizowanie co by było gdyby...
      Udało się jeszcze uzyskać parę miejsc korzystając z nieszczęścia innych ale opony miałem zryte więc trzeba było ostrożnie jechać. W sumie do pitów było kilka fajnych walk. Nie obyło się też bez kilku całkowitych utrat kontroli, na szczęście bez uszkodzeń. Zjazd do pitów i oczywiście przestrzelona niewidzialna linia pit limitera, więc drive-thru.

      Po picie i karnym przejeździe wpadłem w rytm i kręciłem sensowne kółka, głównie goniąc @Dafir. Problem był niestety z niebieskimi flagami, wielu nie dawało się wyprzedzać i trzeba było walczyć jak o pozycję tracąc czas. Niektórzy nawet potrafili nurkować do wewnętrznej żeby się odlapować. Konieczna edukacja w tej kwestii...

      Pod sam koniec niechcąco pyknąłem @mateusz-mazurek na szykanie Club za co przepraszam, bo pewnie miał chrapkę na tych przed nami. Kulturalnie poczekałem tylko aż wróci na tor przede mną, czasu nie cofnę.

      Generalnie mogło być znacznie lepiej niż to marne 18-te miejsce w AM, ale z drugiej strony, po zmianie opon szło mi całkiem nieźle i jeśli uda się to powtórzyć na Spa to będę zadowolony. Punktów w tej rundzie raczej nie powącham...

    •  

      @Plupi: Kolejny naprawdę fajny wyścig umacniający mnie jeszcze bardziej w przekonaniu, że nie takie straszne to AM jak malują :P Qual dosyć słabo, zaledwie 13 pozycja + całkowicie spieprzony start skutkujący natychmiastowym spadkiem na ok 15 - 16 miejsce. Następnie spinujący mi pod koła Kycu, kontakt i lot na ok 19 miejsce. Początkowy spadek na sam dół stawki jest już standardem w moich startach więc gdy się ogarnąłem uaktywniłem moją strategię (jedź swoje, nie popełniaj błędu a bozia ci wynagrodzi), która kolejny raz nie zawiodła. Dobrze zgrany pitstop (co do ostatniego litra paliwa :P) i ostatecznie finisz na 8 miejscu po bezkontaktowej i czystej jeździe. Być może przez weekend zmontuje filmik, chociaż nie wiem czy jest sens coś majstrować z AM bez LMP1.

    •  

      @Plupi: jak dla mnie chyba najlepszy wyścig w ACL do tej pory. <3

    •  

      @Plupi: SemiPro, LMP. Mało okrążeń w preq, jednak pierwsze miejsce w kwalifikacjach Semipro, po starcie kilka okrążeń walka z Manix potem podczas dublowania gdzieś chyba kolega miał problemy, zjazd do pitu 30 minut przed końcem wyścigu, kilka okrążeń dalej zaczynam tracić koncentracje, pojawiają się błędy, nagle spin który kosztuje mnie dużo czasu, widze Manix'a na RealTime, jest stres i więcej błędów. Jenak nie tylko ja popełniam błędy, Manix również.
      Udaje się wygrać wyścig jednak jestem świadomy tego iż tempo Manixa było szybsze, miał chłop dużo przygód podczas wyścigu. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Oglądałem transmisje, jak dla mnie stream z Semi jest ok ;)

      +: k..........e, mrfloyd +4 innych
    •  

      Ja mam mieszane uczucia niestety, choć raczej sam jestem sobie winny.
      Preq dały mi rzutem na taśmę miejsce w semi mimo słabej znajomości toru.
      Kwalifikacje poszły mi nieźle, chyba 20 pozycja.
      Wyścig, spawn na start, daje drive, miałem zapięty 1 bieg i lekko ruszyłem... Kara przejazdu przez pity...
      Początek wyścigu, pojechałem zbyt agresywnie i zahaczyłem o kogoś przy wyprzedzaniu, spin za torem.
      Jechałem całkiem nieźle, równo i dobrze technicznie, regularnie odrabiałem straty do aut przede mną.
      Jechałem spokojnie, jakieś 30 minut przed końcem zaplanowałem pit, dotankowanie, świeże midy i znowu dobre tempo, do czasu.
      Na tym szybkim łuku wyjechałem za mocno i chyba prawe koło straciło przyczepność, czołówka z bandą, rozwalone auto, luz na kierownicy, to był koniec dobrej jazdy co zresztą zauważył komentator, kilka razy wyjechałem przez to poza tor, dostałem karę przejazdu przez pity i później starałem się tylko jechać i bronić pozycji.
      Mega szkoda, ale sam sobie jestem winny, bo tym razem nikt we mnie nie wjechał, a kontakty powodowałem ja. Jeszcze chyba nie ogarniam jazdy pod presją zaraz po starcie.

      +: Plupi, k..........e +1 inny
    •  

      @Plupi: U nas w AM z przodu całkiem kulturalnie. Nie wiem jak z tyłu.
      Niestety na L3(?) ktoś wjechał mi w tyłek, spadłem na 10 miejsce. Odrabiałem dość szybko, a jak już miałem rozpocząć walkę o 4/3 miejsce (byłem 1-2s za tymi samochodami) to mój błąd sprawił, że znowu spadłem poza pierwszą dziesiątkę... Potem już równia pochyła :/

      Tempo miałem na podium, co widać po najlepszych okrążeniach w wyścigu, ale cóż - trzeba jeszcze do tego wszystkiego opanowania i odrobinę szczęścia ;)

      +: Plupi, k..........e +1 inny
    •  

      @Plupi: u mnie całkiem przyzwoicie i bez większych przygód.

      pQ: w zasadzie to mialem juz odpuscic bo jakos nie lubie tych hotlapow i szukania miejsc gdzie jeszcze mozna cos urwac a raczej jak scinac te szykany :) Okazało się, że w srode miałem wolne ze 2h to postanowiłem coś tam jeszcze pojechać i jakos udalo sie urwac kolejna sekunde a to dalo wejscie do PRO ze strata deliaktne powyzej 2 sek to Dominika, ktory wygral preQuali w LMP1.

      Q. Tutaj jakos tam poszlo. Start z 13 pozycji ale mysle ze top 10 bylo w zasiegu.

      R. Start spokojny zreszta jak reszta uwaznie aby nie popsuc sobie jak i innym wyscigu. Zyskalem kilka pozycji, ktore za chwilke musialem szybko oddac. Zabawa z KERS byla przednia i w zasadzie decydowala o tym ile mozna i gdzie nadrobic stracic. Za kilka okrazen dodac trzeba kolejna zabawe w wyprzedzanie GTE. tu sie raz zyskiwalo innym razem sporo tracilo. Ale ogolnie wszyscy bezpiecznie pozostawiali miejsce na torze wiec wiekszych problemow z tymi manewrami nie odnotowalem o czym swiadczy wynik koncowy czyli zero kantaktow zarowno z przeciwnikami jak i otoczeniem. A trzeba zaznaczyc, ze taka sztuka udalo sie tylko Kuboolowi. Moja strategia byla dosyc prosta. tankujem full + medium choc zastanawialem sie na softami i jadziemy a reszte wymyslimy w trakcie. No i tak jechalem do 28 okr. gdzie juz mi sie paliwko konczylo wiec zjazd chyba z pozycji 6 do boksow i tam wybralem sobie softy a co, mozna? mozna! No i chyba byl to w sumie calkeim dobry wybor bo spokojnie do mety mozna bylo w calkiem niezlym tempie dojechac. Ostatecznie pozycja 10 choc jeszcze ze 2 wyzej byly w zasiegu bo jechalismy z Tomkiem oraz Adamem calkiem porownywalnym tempem.

      Ogolnie jestem zadowolony z pierwszej rundy wiec teraz powoli trzeba pomyslec o SPA. Ciekawe co organizatorzy wymysla aby nie scinac tam kluczowych zakretow? bo nie oszukummy sie ale w pQ jesli zostawimy ten tor w stanie jaki jest obecnie to bedzie festiwal ciec kto lepiej potrafi. Ale fakt, ze wszyscy maja pozwolenie na taka jazde i rowne szanse... osobiscie nie popieram takiego rozwiazania ale wiadomo co liga to swoje zasady.

      #acleague

      +: Plupi, k..........e +3 innych
    •  

      @Plupi: LMP/SemiPro.
      W preq raczej średnio - brak czasu skutkujący 3 miejscem od końca.
      Quale całkiem spoko, miejsce w środku stawki więc jest o co walczyć, a przynajmniej było.
      Na L1/T2 oberwałem co najmniej 2 razy i wypadłem. Powrót na tor również nie należał do udanych - przepuściłem całą stawkę, a w międzyczasie zawisłem na kerbie. Na szczęście kiedy już miałem kliknąć ALT+F4, koła dotknęły podłoża i mogłem sobie odjechać :). W zasadzia ta sytuacja pogrzebała walkę o jakąkolwiek sensowną pozycję. Po wyprzedzeniu GTE i przejechaniu w samotności kilku lapów, nagle spotkałem Plupiego toczącego się do pitu. Chwile później wpakowałem się w @kinky_savage który na ostatnim zakręcie wpadł w poślizg :( Strzał byś dość pechowy - auto skręca tylko w jedną stronę, a jazda na wprost była możliwa wyłącznie z kierownicą obróconą o 90' w prawo, a tu żeby zjechać do pitu trzeba przejechać całe okrążenie :/ Po naprawieniu i wyjechaniu z pitu byłem za GTE. Zaczął się pościg za kimkolwiek z LMP. Niestety, na jednym z zakrętów zostawiłem za mało miejsca @pazdzioch564 na zewnętrznej, na wyjściu z zakrętu musnął mój zderzak, wpadłem w poślizg i zmiotłem @FrugoTabalugo, za co przepraszam. Po tej sytuacji dałem sobie spokój z dalszą jazdą.

      +: k..........e, Mokrysedes +2 innych
    •  

      @Plupi: liczba kolizji na L1 xD

      źródło: i.imgur.com

      +: k..........e, Mokrysedes +1 inny
    •  

      @Plupi: Znowu mi gra popsuła cały wyścig. Myślałem, że mi do dzisiaj przejdzie, ale nadal jestem wkurwiony. Piąta pozycja, oponki pięknie trzymały, mniej więcej połowa udanego wyścigu za mną, za kilka okrążeń pierwszy i ostatni zaplanowany pitstop. Jednym słowem perspektywa, bardzo dobrego, 6-4 miejsca całkowicie realna. A tu jak się nie zfreezuje, jak się nie wyjebie... zerwałem Oculusa i jedyne co mogłem zrobić to jak najszybciej Alt-F4, żeby się w kogoś nie wjebać, bo nie miałem pewności czy na serwerze oby jeszcze nie jadę. No i całe plany, psu w dupę (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      +: k..........e, Mokrysedes +2 innych
    •  

      @Plupi: GTE/SemiPro
      Kwalifikacje słabo, co poskutkowało startem z drugiej części stawki.

      Start spoko, w okolicach T5 ominąłem mały karambol, ale radość nie trwała długo, bo na dohamowaniu do L1/T6 solindy strzał z tyłu(od @Skyseerr ?), spin i pobocze. Spadek na koniec stawki i odrabianie pozycji.

      W pitach, ustawiając naprawy, przejechałem swój box :D i wracałem na wsteczym, więc trochę straty, ale za to potem niezłe tempo na świeżych midach.

      Ostatecznie 13 pozycja w SemiPro, z której jestem zadowolony, zwłaszcza, że był to mój pierwszy wyścig(poza R0).

      Było parę błędów i dwie kolizje na wyjściu z T5 z mojej winy, za które przepraszam kolegów. Obie w podobnych okolicznościach: przymiarka do wyprzedzenia, dublowanie przez LMP, akcja i kontakt przy wyjściu. Trochę pewnie jeszcze moje niedoświadczenie, ale trochę miejsca też można by zostawić, skoro z tyłu ktoś wychodzi duuużo szybciej po wewnętrznej.

      Wrażenia bardzo pozytywne, fajna inicjatywa i cieszę się, że mogę brać w niej udział :) Dzięki @ACLeague

      A, i już następnym razem postaram się mieć mikrofon.

      +: k..........e, Mokrysedes +3 innych
    •  

      @yelen: Widzę koledze też włoski kod zepsuł wyścig ( ͡° ʖ̯ ͡°) Odechciewa się jeździć w takich momentach, co innego jak się rozwalisz albo nawet ktoś Cie rozwali,a le kuuurde, jak się gra wywala to szlag mnie trafia.

      @iso9001: Gdyby mnie nie wywaliło na zbity pysk z gry, to byś nie miał nudy, na pewno byśmy jeszcze powalczyli ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @Plupi: SemiPro/GTE

      Q: Nie wiem czy przez niski grip czy przez temperaturę, ale na Q kompletnie nie mogłem odnaleźć swojego tempa. NIe mogłem się też skupić i w efekcie jechałem zbyt zachowawczo przez co fatalne Q na 21 pozycji

      R: Już na the Loop próbowałem ominąć karambol przede mną, ale nie mogłem wrócić na tor więc musiałem się przebijać przez trawę i próbować jakoś w miarę bezpiecznie dołączyć do stawki. Dalej w miarę spokojnie aż do 5 okrążenia na którym przy jechaliśmy 2W ale nie wiem z kim i obrałem wewnętrzną do Brooklands gdzie na dohamowaniu ktoś wjechał mi w tyłek i spadłem na 32 poz. Od tej pory myślałem tylko o jednym "spokojnie Andrzeju to się wszystko wyklepie (odrobi)" i zaczęło się samotne gonienie. Generalnie nie mogłem się skupić na swoim tempie i jechałem mocno pod limitem, o czym przypominały mi ciągle zimne opony i w sumie tylko to przypominało mi że trzeba zapier_lać a nie tylko dojechać. Nie wiem nie mogłem się skupić... było parę jeszcze kontaktów kika moich błędów co w zasadize przełączyło mnie w tryb przetrwania zamiast łowcy :/ do tego stopnia, że jak wyjeżdżałem z pitstopu to przepuściłem GTE (!!!!) :ups: No nic to tylko dowodzi jak bardzo ważna jest głowa w ściganiu :) Ostatecznie cierpliwie czekałem aż reszta z przodu się sama siebie pozbędzie i udało się dowieźć 19 poz.

      Wynik wynikiem, ale ze swojego występu nie jestem zadowolony. Ale nic wyciągam wnioski i walczymy dalej :) Widzimy się w Belgii :)

      @ACLeague Realtime pokazywał mi do końca wyścigu grip 96%. Kojarzycie czy też tak mieliście ? Ogólnie nie czułem żeby grip się zwiększał podczas wyścigu, może serwer był źle ustawiony ? Czy tylko mi się tak wydawało...?

    •  

      @Plupi: Wywaliło mi bluescreena w kwalifikacjach, później po restarcie pedały nie działały, zdążyłem przejechać jedno pomiarowe okrążenie, w którym ratowałem się przed wyjazdem poza tor, żeby plp nie złapało, no i straciłem mnóstwo czasu. Start jakoś z końca, kilka razy podczas dohamowań musiałem uciekać poza tor, żeby nie przywalić w grupkę kierowców przede mną. Komuś raz przywaliłem i go obróciłem. Oprócz tego nie wiedziałem za bardzo w którym miejscu zaczyna się pitlane. W walce za kimś nie widziałem toru i wjechałem w pachołki po prawej, które mnie wyrzuciły w powietrze i na bandę. Zawieszenie popsute, wszystko popsute xD Po kilku okrążeniach zjechałem na naprawę, bo nie dało się jechać - oczywiście przekroczyłem prędkość i kara od PLP. Później znowu doganiałem, fajna walka była, ale niestety LMP1 za optymistycznie weszło w zakręt z równolegle TRZEMA GT2 xD No i wypadłem. Ostatni lap to w ogóle, jakaś kraksa z przodu była i zyskałem 2 pozycje na ostatnich dwóch zakrętach xD

    •  

      @mateush92: Taa wjechałem w ciebie bo zagapiłem się na Punkt hamowania i liczyłem że uciekając na trawę z lewej to polecę i nikogo nie trafie bo widziałem że była dziura miedzy zawodnikami ale niestety wpadłem na ciebie :c Uznałem to za mniejsze zło lepiej wpaść na jednego niż spowodować ogromny karambol z kilkoma zawodnikami

    •  

      @Skyseerr: Luzik, ja w R0 na T1 popchnięty przez @YANIcom wpadłem na Ciebie, więc jesteśmy kwita :P

    •  

      @mateush92: ale wiesz R0 to testowy mało znaczący tutaj to już inna sprawa ;p w R1 to już inna sprawa i biorę odpowiedzialność za to co zrobiłem

    •  

      @Plupi: SemiPro/GTE
      Fajnie się czyta te Wasze relację, tak więc ja też czuję się w obowiązku coś od siebie dodać.
      Cóż, prequale obiecujące, niby otarłem się o PRO, aczkolwiek widząc jak ciężko mi powtórzyć choćby zbliżony czas do PB to zdecydowanie czułem, że nie jest to miejsce dla mnie. Z resztą czub SEMI i tak wydawał mi się nad wyrost. Ciągła walka z setupami i z decyzją czy brać setup od czaxa w oryginale, trochę przerobiony, czy mój dotychczasowy, niestety odbiła mi się, kiedy kwale pojechałem omylkowo na secie wyścigowym na Mediumach i z 80l paliwa. :D I tak dobrze, że nie byłem ostatni. :) To był początek zamętu w głowie. Braki koncentracji odczuwałem chyba do połowy wyścigu, a apogeum było na pierwszym kółku - gdzie? Oczywiście na T1, kiedy to "niespodziewanie" skończyła mi się prosta, awaryjne hamowanie, w zakręcie odbiłem się od kogoś, obróciło mnie i... nawet nie chciałem myśleć ile aut i w jakim stanie wylądowało przeze mnie poza drogą. Niespiesznie odwróciłem się i mała ulga - wszyscy sprawnie odjechali, nikt nie został. Nie będę komentował, bo nie ma czego, nawet jak oglądałem powtórkę to pomijałem ten moment. Choć jak już się zmusiłem do obejrzenia to okazało się, że to chyba jakiś cud był, że nie spowodowałem większego karambolu. Manux, którego hamując trąciłem w tył, wypadł z zakrętu, ocierając lekko o valencianistę, ale wziął zakręt większym promieniem i tyle że wyprzedził go valencianista. Głównym celem mojego lotu w środek zakrętu, okazuje się być Johny3, który jak się okazało nawet chyba nie złapał poślizgu. Tyle co się o niego oparłem i zatrzymałem na środku zakrętu obrócony o 180st. Dzięki składam tym kilku kierowcom, co byli z tyłu, że skutecznie ominęliście mnie. Przepraszam najmocniej Manux i wszystkich za stworzenie zagrożenia i oczywiście dobrowolnie poddam się ewentualnej karze. To była całkowita dekoncentracja z mojej strony. No to można powiedzieć, że wyścig rozpoczął się tak jakby z Pitlane... Jak już zebrałem swe zwłoki i poleciałem dalej to na T2 trafiłem na pozostałości karambolu, podobnie na T3 i T5, na prostej National w oddali chmura kurzu, na kolejnych okrążeniach też co chwilę coś. ;) Jeden wielki CHAOS. :) I co chwilę na głosowym te jęki rozpaczy, złości, czy klasyczne sooory ze spuszczoną głową. ;) Ok, mój wyścig mógłbym podzielić na trzy części. 1. Pogoń za peletonem i MEGA walka z Cryptone 2. Pogoń za DrFugazi i Skyserr 3. Gonitwa/walka/obrona - z damian_cd i SPEEDMAN.

      1.
      Już w drugim kółku zaczęła się akcja. :) Walcząc z Cryptone, przejechaliśmy chyba z 1/3 okrążenia bok w bok, bez większych ustępstw, żaden nie "pękł", obaj lecimy na granicy własnych możliwości... Bajka! Gdyby nie przypadkowy i raczej nieświadomy(i niestety dla mnie fatalny, a dla Cryptone tragiczny) kontakt na końcu prostej, kto wie jak dalej potoczyła by się walka. Tak mnie się to podobało, że nawet bardzo nie byłem zły z tego, że po kontakcie niestety znowu strata ii... po raz 3. rozpoczynam wyścig gdzieś z końca stawki. :D
      https://youtu.be/LKupdkACq3I - walka(!)+dzwon

      2.
      Po paru kółkach doganiam DrFugazzi(chyba wracającego na tor po jakimś kontakcie), co chwilę popełniamy błędy, wymieniając się pozycjami. W międzyczasie dogania nas Skyserr, i po krótkiej walce wyprzedza mnie, odjeżdżając gdzieś do przodu. Biorę się w garść, doganiam i wyprzedzam Skyserra, a potem cisnę DrFugazzi, który nie ma jak się bronić, bo przed nami pojawił się malik montana. Dochodzi do kontaktu między nimi, co daje mi +2 pozycje i szybkie odklejenie się od oponentów. Po chwili mijam niebieską Kuvettę damian_cd, powracającego na tor po dzwonie z Mateush92...

      https://youtu.be/BZCpWIDw-pw - dzwon :D
      https://youtu.be/ru4F27sdFEw - dzwon i +2P

      3.
      Utknięcie za 911tką smakowego powoduje, że na zderzaku wisi mi już damiancd, który korzysta na mojej nieudanej walce o pozycję i próbuje przeskoczyć też smakowego, ale nu nu, ten się broni skutecznie, na tyle, że damiancd popełnia błąd na Copse i spada tuż za mnie. :) Szkoda, że na tym kółku zjeżdżam na pitstop...
      https://youtu.be/ekredfwvFXc

      W picie standardowo dolewka i drugi komplet MEDów. Po wyjeździe parę pustych kółek i nagle gdzieś tam w tyle znowu pojawia się damian - no tak, zjechał do PIT po mnie. Niestety na zderzak wsiada mi ZooBBQ i obrona pozycji kończy się poza torem, po kontakcie na Chapel.
      https://youtu.be/nNKihuzeUVc - dzwon

      Oczywiście damian_cd mnie wyprzedza, więc zaczynam pościg. Doganiam go gdy zatrzymuje go SPEEDMAN, przetasowujemy się we trójkę, w końcu udaje mi się wskoczyć przed nich. Nerwowo śledzę realtime, bo 2s przewagi to bufor zaledwie jednego delikatnego błędu, ale przynajmniej nie trzeba się bronić.
      https://youtu.be/q8_hqp56iq0
      https://youtu.be/KGUG7mI8hJs?t=29s

      W pewnym momencie w Stowe dublowany przeze mnie Michał Pyzara traci kontrole nad samochodem i lekko mnie uderza - gaszę poślizg hamulcem i oczywiście w lusterku natychmiast pojawiają się groźne światła niebieskiej Kuvetty.
      https://youtu.be/0EcsMk5ryTc - dzwon

      Na kilka okrążeń przed końcem damian_cd zaciekle walczy. Ciężko się odkleić od Damiana, na szczęście z pomocą przychodzą dublujące w odpowiednich miejscach LMP i tak w końcu udaje się odzyskać te minimum komfortu 2s przewagi, dowożąc je w ostatnim okrążeniu do mety.
      https://youtu.be/VQryWWybE0E - obrona

      Huh, które miejsce? Nie mam bladego pojęcia, ale to chyba nie ma żadnego znaczenia w kontekście walki i emocji.

    •  

      @Plupi:

      SemiP:
      Początek był całkiem owocny, trening przed serią Q dał mi wiatr w żagle, wszystko było przygotowane do zaliczenia porządnych kółek pomiarowych. Niestety dzięki dużej przerwie 15min dla LMP1 z tego wszystkiego zapomniałem załadować prawidłowy setup, wyskoczyłem z 8l paliwa !!. Zorientowałem się dopiero przy rozpoczęciu kółka pomiarowego. Pojawiła się dekoncentracja szybki powrót do pitu uzupełnienie paliwa i ruszyłem. Niestety tego spokoju już nie było spowodowało to sporo błędów ostatecznie zająłem ostatnie miejsce... cóż zdarza się. Miałem nadzieje że chociaż wyścig to wynagrodzi.

      Start wyglądał komicznie, ustawiony na zakręcie musiałem leciutko skręcić kołami. Pojawiła się sygnalizacja.. czerwone.. start, niestety mój błąd z zbyt agresywnym ruszaniem spowodował bączka i wylądowałem od razu na trawie. Pomyślałem sobie ok w sumie i tak zapewne będzie ostro na T1, T2, T3, założenia były słuszne powoli zyskiwałem. L1 bez większych incydentów na L2 już było inaczej. Zrobiło się ciaśniej, sporo traciłem na zakrętach za mocno odpuszczałem, kiedy zostałem wyprzedzony przez dwa porsche postanowiłem że będę walczył. Wyzwanie przyjął @mrfloyd. Praktycznie od T2 zaczęliśmy z sobą walczyć a od T3 szliśmy bok w bok. W pewnym momencie było tak ciasno ( https://i.imgur.com/6YXjFUK.jpg - https://i.imgur.com/T7FzYeZ.jpg - https://i.imgur.com/EZwSkUe.jpg ) ale żaden z nas nie odpuścił trzymał się swojej lini jazdy. Ta walka pokazała jak każdy z nas podchodzi do tej gry z wielkim zaangażowaniem i rozwagą wobec przeciwnika. Pech chciał że na prostej dotknęliśmy się co spowodowało u mnie natychmiastowe wypadnięcie z toru i pocałowanie bandy z ogromną prędkością co zaowocowało że auto przestało skręcać tak jak należy, dla mnie ten wyścig już się skończył, mimo tego dojechałem do mety. Dziękuje @mrfloyd za tą walkę to było po prostu MEGA ZAJEBISTE! Oby takich pojedynków jak najwięcej ale bez takich smutnych zakończeń. Później Starałem się jak tylko mogłem, zjeżdżałem tym co maja szansę nie tracili na mnie czasu. Dziękuje za świetne emocje i widzimy się na torze w R2! :)

      Film z mojej perspektywy (jak widać auto jedzie swoim torem schodzącym do boku toru bez żadnych agresywnych ruchów zarówno z mojej jak i @mrfloyd - mam nadzieje że nie czuje urazy!)
      https://youtu.be/I0uligEO-KM

      Wybaczcie za jakość, nie mam zielonego pojęcia jak to się robi.
      P.s czym nagrywacie replay'e? I w czym je obrabiacie, potrzebowałbym małych wskazówek dziękuje za wszystkie podpowiedzi!

    •  

      To ja może podsumuję nieco krócej, fajny wyścigi, ale jak zawsze musiałem wszystko zwalić na 1 okr (jaki ja głupi) ^_^
      @mrfloyd No nieco tam się broniłem ile mogłem, spoko czysta walka, niestety moje opony przez zbyt wczesny pit stop i agresywną jazdę nadawały się tylko na szrot łącznie z całym poobijanym samochodem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @Cryptone: Nie chcę tutaj offtopa robić, więc krótko - OBS do nagrywania w 100% mi wystarcza, a do obróbki z darmowych np. HitFilm Express, ffDiaporama, VSDC, ale chyba żaden nie jest idealny.

    •  

      @Plupi: SemiPRO/GTE
      Na PreQ ledwie się zmieściłem w SemiPRO, starałem się jeszcze poprawić czas w środę, ale jakiś Kot mi przeszkadzał zajeżdżając optymalną i zmuszając do dziwnych manewrów.
      Kwali też słabo, bo te 15 minut czasu to trochę mało dla mnie, żeby się dobrze wjeździć, a do tego nie załadowałem właściwego setupu i się nie mogłem zgrać z biegami. Startuję więc prawie z samego końca.
      Start do wyścigu niezły, ale muszę manewrować, bo LMP przelatuje mi przed maską, później przy omijaniu Porsche zaliczam trawkę. Przez kilka okrążeń ścigam się głównie z @mrfloyd i @Skyseerr, @kinky_savage trąca mnie przy szykanie, przelatuję nad kerbem, na szczęście bez uszkodzeń. Trochę dalej pakuję się w malikmontanę :( o czym już pisał @mrfloyd. Po wyjeździe z boxu uciekam i jadę sam. Gonię damianacd i @oxygen12, ale za mocno przycinam i zaliczam trawę. Później ściganie z @mateush92 i finał na 15 pozycji.
      Ogólnie jak dla mnie to niezły wyścig, dziękuję wszystkim za czystą walkę, szczególnie tym z którymi walczyłem bezpośrednio.

      Obszerniejsza relacja ze zdjęciami i filmikiem u mnie na stronie:
      http://hayabusa.eu.org/2017/10/wek-2017-runda-1-silverstone-gp/

      Przy okazji, z R0 też jest:
      http://hayabusa.eu.org/2017/10/porsche-911-rsr-na-nurburgring-wek-2017-runda-0/

      Pozdro!
      #acleague #simracing

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Ale fajny pieseł obok mnie siedzi. Taki grzeczny i wychowany i elegancki. Polecam takich pasażerów. (。◕‿‿◕。)
    #pieseczkizprzypadku

    odpowiedzi (62)

  • odpowiedzi (11)

  • avatar

    Zostawiłam w mieszkaniu na miesiąc laptoka. A bo ciężki, nie chciało mi się wozić, do tego ma osobno klawiaturę, bo oryginał padł, więc tymbardziej, poza tym pomyślałam, że to miłe zostawić im laptoka w salonie do puszczania muzyczki. Sama wyjechałam na praktyki 500 km od domu.

    No i wczoraj na grupce domowej kolega pisze z dupy, że jak wróci do domu to wyśle mi zdjęcie tego błędu na komputerze. Ja takie wtf, o co chodzi? Popsuliście mi laptopa?!
    Kolega mówi, że no ej, myślałem, że Ci ta druga współlokatorka powiedziała. Od słowa do słowa dowiedziałam się, że ona nic nie pamięta, nie wie kto to zrobił, bo była najebana i hehe troszkę zajęta... I w ogóle to uspokajała współlokatora jak już wrócił po całej akcji do domu, że nic się nie stało. W końcu dowiedziałam się też, że jakiś typek (którego w zasadzie to nie znam) powiedział, że niby coś może tam za niego oddać.

    Wczoraj czułam się tylko dziwnie, bo mie wiedziałam, co o tym myśleć, a dzisiaj już mi trochę bardziej smutno i może nawet zaczyna mnie wkurzać to, że w sumie moi współlokatorzy się nie poczuwają za bardzo i nie przejmują akcją.

    Dodatkowym minusem jest to, że jestem w trakcie rozpoczynania prac nad inżynierką i muszę ją na czymś jednak ją napisać.

    No i uj no i cześć.

    Pisać do gościa, co rozlał na niego wódę, czy kazać współlokatorom to załatwiać, bo mnie nie interesuje jak tę szkodę mają naprawić?

    #zalesie #gownowpis #zycie #pytanie
    pokaż całość

    odpowiedzi (66)