Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mocne ( ͡º ͜ʖ͡º)
    #niewiemjaktootagowac

    odpowiedzi (15)

  • avatar

    Podzielę się pozytywną historią. Mój ojciec pracuje w zakładzie gdzie przyjmują cysterny z towarem. Z powodu pewnych problemów z towarem jeden z kierowców (Ukrainiec) stoi pod firmą od ponad tygodnia. Zostało mu przez to dość mało pieniędzy, siedzi sam w kabinie, od kilku miesięcy poza domem, jak to kierowca, wiadomo.

    Dzisiaj tata po niego pojechał i zaprosił go na herbatę (tzn. na obiad). Bardzo nie chciał jechać, bo skromny facet, nie chciał przeszkadzać, ale zgodził się przyjechać tylko na herbatę na chwilę. Zanim to nastąpiło uparł się że kupi ciasto (ojciec po polsku powiedział ekspedientce żeby ukroiła mniej bo gość i tak ma mało pieniędzy a chciał kupić kilo drogiego ciasta) bo "nie można jechać w gości z pustymi rękami". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    No ale ostatecznie przyjechał, zjedliśmy obiad, porozmawialiśmy (znamy rosyjski więc bez problemu) obejrzeliśmy skoki, zjedliśmy ciasto, wypiliśmy kawę. Bardzo sympatyczny i ułożony facet, po studiach ale jako kierowca zarabia 2x więcej niż w swoim zawodzie (i tak psie pieniądze).

    Jak odjeżdżał to tak nam dziękował że prawie się popłakał. Szkoda mi się go zrobiło, ale cieszę się że chociaż zjadł sobie domowy polski obiad i porozmawiał sobie z kimś. Może wyjedzie z kraju z trochę lepszymi wspomnieniami o Polsce czy Polakach.
    No i szanuje rodziców że tak zupełnie obcego człowieka zaprosili.

    #truestory #feels #ukraina #pracbaza #czujedobrzeczlowiek
    pokaż całość

    odpowiedzi (41)

  • avatar

    W poprzednim wpisie zadałem pytanie, czy stworzyć mini mirko poradnik dla łysiejących zakolarzy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Prawie 2 tysiące osób zaznaczyło tak, także postanowiłem coś takiego napisać, być może komuś odmieni to jego fryzurę :)

    Pozwoliłem sobie zawołać wszystkie osoby plusujące poprzedni wpis.

    Uwaga. Poradnik ten jest wersją skróconą, na dodatek opisujący mój pogląd na temat łysienia. Nie uważam siebie za znawcę. także jeśli ktoś ma jakieś lepsze informacje, swoje zdanie – nie pogniewam się jak je wygłosi i mnie poprawi :) Zainteresowani powinni zasięgnąć szerszej wiedzy na forach takich jak hairlosstalk, baldtruthtalk czy forum zachowaj włosy (obecnie nieaktywne).

    W poniższych wpisie jedynie delikatnie poruszam tematykę łysienia, leków, skutków ubocznych ich stosowania.

    Leki, zabiegi, które będę opisywał nie są witaminami i należy je stosować na własną odpowiedzialność. Uprzedzę jednak – nie zadawajcie pytań o magiczne ziółka, szampony, lasery, szmery bajery. Mam do tego bardzo krytyczny stosunek i z tego co wiem większość ludzi zaznajomionych z tematem również. Jeśli na kogoś podziałały takie specyfiki, to najprawdopodobniej nie ma łysienia androgenowego.

    Zacznijmy od tego, czym właściwie jest łysienie typu męskiego i czym jest spowodowane. Wynika ono z nadwrażliwości organizmu na DHT (dihydrotestosteron). Jest to pochodna testosteronu. Od czego zależy ta nadwrażliwość? Tylko i wyłącznie od genów, także jeśli w rodzinie macie łysoli, to jest duża szansa, że was też to spotka.

    Co ciekawe, włosy wcale szybciej nie wypadają tym łysiejącym. Po prostu nie odrastają. Życie włosa to dobre kilka lat, po czym wypada i się regeneruje. W przypadku osób odpornych na DHT włos rośnie ponownie. W przypadku osób nieodpornych włos odrasta cieńszy i cieńszy, aż do całkowitego zaniku.

    Jak poznać łysienie androgenowe? Coraz cieńsze włosy, najczęściej zaczyna się to od zakoli i pnie się w górę. Czasami początek jest na gnieździe . Zależy od jednostki. Do tego w pakiecie dostajemy szybciej przetłuszczającą się glacę. Oczywiście są inne przyczyny, takie jak grzybica skóry głowy, mega ostry łojotok, ale jak nie macie naprawdę masakry na głowie, to za wypadanie odpowiedzialna jest na 99% androgenówka.

    Jak z tym walczyć? Niestety nie ma prostej drogi i odpowiedzi. W pierwszej części opiszę możliwe metody leczenia, które są w tej chwili oficjalnie dopuszczone na rynek. W drugiej części skupię się na leczeniu chirurgicznym, a w trzeciej opiszę parę leków eksperymentalnych, kuracji oficjalnie niezatwierdzonych.

    Fakt pierwszy. W Polsce bardzo ciężko o dermatologa ogarniającego coś więcej niż podstawy. Trychologów w ogóle sobie odpuśćcie. Znam kobiety, którym trycholog pomógł, wśród facetów nie znam takiego przypadku – szkoda kasy.
    Fakt drugi. Szampony typu dermena, dx2, etc. nie zatrzymają łysienia, jeśli faktycznie spowodowane jest DHT. Poprawią kondycję włosa, ale nie zaleczą problemu w jego zarodku. Tak samo wszelakie wcierki, preparaty, polepszacze.

    Fakt trzeci i najważniejszy. Chcesz zatrzymać miniaturyzację mieszków – musisz zacząć brać hormony.
    Szczegóły do poczytania:

    https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=312
    FInasteryd faktycznie pomaga. Pierwotnie był używany do leczenia przerostu prostaty. Magicznym trafem odkryto, że odrastają po nim też włosy. W przypadku leczenia prostaty mamy styczność z dawką 5mg, w przypadku łysienia 1mg. Czytałem opracowania, według których nie ma dużej różnicy w odroście włosów pomiędzy 1, a 5mg (dawka w leczeniu przerostu prostaty). Co więcej, 0,5mg finasterydu działa mniej więcej w 80% tak skutecznie jak 1mg. Czemu mielibyśmy brać mniejsze dawki? Skutki uboczne. Zmniejszenie libido, słabsza potencja, ginekomastia, zwiększone otłuszczenie – niezbyt fajnie, prawda? Ja osobiście przestałem stosować po ponad roku. Fin źle działał na moją gospodarkę hormonalną. Miałem problemy z oponką na brzuchu i powiększeniem gruczołów piersiowych. Odstawiłem i po paru miesiącach wszystko wróciło do normy. Szkoda, że włosy wypadły :D Jaką wersję kupić? Najbardziej popularna jest propecia, ale cholernie droga. Polski odpowiednik to Nezyr. Po taniości można kupić lek na prostatę – Proscar i podzielić go na 4 części. Wyjdzie na to samo. Dermatolog na lajcie przepisze (no może oprócz Proscaru).

    Lek alternatywny: Dutasteryd. Stosuje się go rzadziej, ma trochę inny charakter działania niż finasteryd. Badania i opracowania, które czytałem pokazują, że jest lepszy i bezpieczniejszy.
    https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=4441

    W Polsce dostępny pod nazwą Avodart. Raczej żaden dermatolog Ci go nie przepisze. Dutasteryd nie jest zatwierdzony jako lek na łysienie. Jeśli ktoś chce brać, bierze na swoją odpowiedzialność. Jak się pogrzebie w necie, to się go kupi bez problemu.

    Tutaj ciekawe porównanie dutasterydu i finasterydu w leczeniu przerostu prostaty:
    http://www.przeglad-urologiczny.pl/artykul.php?2063 - dla tych co chcą się doktoryzować :)

    Uwaga – naturalne blokery DHT – palma sabałowa i różne takie guzik dają. Szkoda kasy i czasu na ich stosowanie. To jest taki lek homeopatyczny na łysienie.

    Co do tego? Minoxidil. Do poczytania:
    https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=570

    Co on robi? Zwiększa ukrwienie w obrębie skóry głowy, co powoduje lepszą kondycję włosa i szybszy odrost. Nie blokuje DHT! Początkowo daje bardzo dobre efekty, odrost może być naprawdę spory. Z czasem organizm uodparnia się na minoxa i jest coraz mniej skuteczny. Po jego odstawieniu wypadają włosy, które dzięki niemu wyrosły. Na rynku dostępne wersje 2% i 5%. Słabsza guzik daje. Mocniejsza faktycznie pomaga, a razem z fina sterydem stanowi podstawę walki z łysieniem typu męskiego. Są też mocniejsze – 10, 15% - osobiście nie radziłbym stosować ze względu na potencjalne skutki uboczne. W Polsce dostępny pod nazwą Loxon, Alopexy i wszystko to, co ma w składzie minoxidil. Działają tak samo.

    Jak już będziecie stosować wtedy możecie dorzucić tak reklamowane szeroko preparaty na łysienie. Co od siebie polecam? Przede wszystkim biotynę, cynk (Vitapil) – bardzo poprawia kondycję włosa. Po DX2, Dermenach nie zauważyłem żadnej poprawy. Warto też zainwestować w dobry, naturalny szampon. Czy to będzie czarna rzepa, czy sosna syberyjska – zależy co na was działa :) Do tego możecie stosować jakieś olejki etc. Można też pić pokrzywę, łykać inne witaminki, ale to będzie jedynie DODATEK do kuracji, a nie jej podstawa.

    No i jako dodatek – Ketokonazol:
    https://bazalekow.mp.pl/leki/doctor_subst.html?id=443

    U nas znany pod nazwą Nizoral, Zoxin Med. Pomaga na łojotok, łupież, grzybicę. Profilaktycznie sugerowałbym użycie raz, max 2 w tygodniu.

    Można jeszcze próbować z dwusiarczkiem selenu - np. Selsun Blue/Selsun. Bardzo dobre szampony.

    Co dzięki temu zyskamy? Przy dobrych wiatrach i szybkiej reakcji możemy uzyskać spory odrost włosów. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Na efekty trzeba czasami czekać ponad pół roku.
    Uwaga - najtrudniej odzyskać włosy na zakolach i przodzie głowy. Najłatwiej – na koronie i gniazdku. Wynika to z pewnych uwarunkowań, o których tutaj już nie chce mi się opowiadać. Jeśli stosujesz taką kurację i nie odrastają zakola – niestety, trzeba będzie działać chirurgicznie.

    Jak długo można jechać na takiej kuracji? Dobre pytanie, na które ciężko odpowiedzieć. Trzeba obserować swój organizm. Czytałem o przypadkach, gdzie goście stosowali fina przez kilkanaście lat i żadnych skutków ubocznych nie mieli. Czytałem również o takich, którzy po paru miesiącach mieli miękką pałkę.

    Skutki uboczne spowodowane finasterydem są w teorii niemal 100% odwracalne. Mówię teoretycznie, bo w internecie można poczytać jakie spustoszenie spowodowała Propecia niektórym w organizmach. Powstało nawet specjalne forum - Propeciahelp ;)

    Co ja stosowałem? Początkowo jakieś szampony, wcierki, witaminy. Nic to nie dawało. Potem zacząłem stosować Loxon – minoxidil 5%. Pomogło, efekt był fajny, utrzymywał się przez około rok. Potem zdecydowałem się na połączenie tego z finasterydem. Efekt był naprawdę dobry, ale zaczęły mnie męczyć skutki uboczne. Bolesność piersi, zwiększone otłuszczenie. Po roku było to już na tyle uciążliwe, że postanowiłem zrezygnować z hormonów. Od tego czasu prosta droga do rozpaczy i do zabiegu chirurgicznego, który mieliście przyjemność oglądać we wcześniejszych wpisach ;) W następnej części opiszę podstawowe rzeczy związane z przeszczepem włosów.

    #kubasprzeszczepia #wlosy #zakola
    pokaż całość

    odpowiedzi (73)