•  

    Jakie w ogóle są szanse na znalezienie kogoś fajnego na #tinder, będąc samemu obiektywne 5/10 w skali mojej wioski i pewnie 3/10 jeżeli chodzi o Warszawę? Mam ustawioną odległość na maksymalną, ale co ja tu widzę za zdjęcie, to jest jakaś masakra... Przecież to jakieś modelki są w większości, co tu się odpierdziela? Gdzie grube, brzydkie, pryszczate, łyse itp?
    W ogóle mam wrażenie że jakoś teraz dziewczyny w moim przedziale wiekowym są naprawdę całkiem fajne wizualnie, nie wiem czy to przez te 3 pompki co drugą niedzielę i drastyczny skok testosteronu, czy po prostu jakoś zaczęły o siebie dbać.

    #tfwnogf

    •  
      E.....e via Android

      0

      @Andris00 na tinderze większość ładna. Nie bądź zaskoczony, one wyglądają co najmniej 3 pkt lepiej niż w realu. 10 na zdjęciu może dociagnie do 7. Laski powyżej 7 nie potrzebują takich aplikacji, mają facetów wśród znajomych.

    •  

      Laski powyżej 7 nie potrzebują takich aplikacji, mają facetów wśród znajomych.

      @Esubane: Dokładnie tak! Na tinderze są jedynie takie kobiety które nie mogą nikogo znaleźć na żywo. Być może nawet ładne, ale może charakter "zjebany"? Coś co powoduje że jednak na żywo nie znajdą nikogo. Jakby mogły znaleźć na żywo, to nigdy by nie wpadły na to by używać takiej aplikacji - po co?

    •  

      @Jokker: @Esubane: Przecież z tego co ja widzę, to na tinderze są lepsze "partie" niż w Realu. Bo nie ma grubych, brzydkich, większość studiuje, albo skończyła studia, także nie wiem co wy tutaj gadacie. Niby laski powyżej 7 nie potrzebują... Tam NIE MA lasek poniżej 7.

    •  

      Przecież z tego co ja widzę, to na tinderze są lepsze "partie" niż w Realu.

      @Andris00: Jakie lepsze? Co Ty mówisz? Oceniasz po wyglądzie? Skoro taka panna jest ładna, a nie znalazła nikogo na żywo i musi się rejestrować w takiej aplikacji = uciekać od niej jak najdalej. Musi być z nią coś nie tak. Zapewne jej sposób myślenia że ona jest księżniczką i wszyscy faceci których zna na żywo nie spełniają jej wymagań, więc musi szukać dalej. Laska z wygórowanymi wymaganiami = uciekaj jak najdalej.
      Prędzej poznasz na żywo fajne panny - idź do sklepów, do mcdonalda, na przystanek - na pewno poznasz fajne sympatyczne dziewczyny.

    •  

      @Andris00: tam nie ma zdjec poniżej 7/10, a nie lasek. Wszyscy na tinderze oszukują na zdjeciach/o sobie, ty też musisz, bo robią to wszyscy. Inaczej nie masz startu. Dlatego nawet tego nie instaluj

      +: Jokker
    •  

      @jakiezycietakiarab: Dokładnie tak. Szukać na tinderze kobiety, to tak jak szukać samochodu w komisie wśród tych najbardziej odpicowanych. Same ideały, tylko brać!

      +: tomi13
    •  

      @Jokker: Przesadzasz, opisy w większości też mają spoko, wydają się ok, może po prostu są nieśmiałe, nie lubią imprezować? Przecież gdzie taka studentka filologii ma poznać faceta, jak u niej na kierunku 90% to dziewczyny? Tinder to jedyna opcja dla niej.

      Tak pójdę do McDonalds i będę zagadywać obce dziewczyny na ogół w towarzystwie swoich facetów/koleżanek, genialne.

      @jakiezycietakiarab: Za późno zainstalowałem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      +: A........a
    •  

      Tak pójdę do McDonalds i będę zagadywać obce dziewczyny na ogół w towarzystwie swoich facetów/koleżanek, genialne.

      @Andris00: Każdą z moich kobiet jakie miałem w życiu (każdą! a było ich trochę) poznałem własnie jako obcą w sklepie/w mcdonaldzie/na ulicy, ogólnie "na mieście". Nigdy nie miałem kobiet ani na uczelni ani w pracy. To jest najprostsze rozwiązanie przy szukaniu kobiety - iśc na miasto i poznawać.

      ps. z kasjerką z mcdonalda byłem 2 lata;)

    •  

      @Jokker: Przecież to może tylko zabić samoocenę, dzisiaj to nie jest XV w. ludzie na zewnątrz są tylko ciałem, umysłem są w świecie wirtualnym/ze swoimi znajomymi/partnerami itd.
      Naprawdę nagabywanie obcych osób wydaje mi się jakieś dzikie. Jeszcze na imprezie, pod wpływem alko, no to rozumiem, ale zaczepiać obce osoby na mieście? Nawet nie wiesz kim one są, jaki mają charakter, co lubią, czy pasujecie do siebie, może to jakaś zapalona weganka-feministka, która jak zobaczy że jem mięso to dostanie pierdolca?
      I co wtedy? Napociłem się żeby z nią się umówić, zagadać, a tutaj relacja przerwana.... Strasznie dzikie.

    •  

      @Andris00: To chyba Ty jesteś dziwny i żyjesz w wirtualnym świecie, skoro myślisz że tak ludzie żyją (nie obraź się, nie chcę Cię obrazić, a Ci pomóc).
      Wierz mi - ludzie żyją głównie "na żywo", a nie w internecie. I nie chodzi mi o to , że podchodząc do dziewczyny ona ma się określić od razu czy chce z Tobą się umówić na randkę, czy z Tobą iść do łóżka, czy z Tobą się związać. Po prostu podchodzisz i zagadujesz, rozmawiacie, jak się fajnie gada to gadacie dalej i wymieniacie się kontaktem, a jak słabo się gada to odchodzisz i tyle. Nic nie tracisz.
      Ty myślisz że poznając kogoś musisz z góry wiedzieć (przeczytać opis) czy to weganka-feminiska, czy lubi to , czy lubi tamto, czy ma takie hobby czy inne - nie musisz tego wiedzieć! Chodzi o rozmowę, jak Ci się fajnie gada, to się z nią poznasz bliżej i wszystkiego się dowiesz.
      Jak chcesz to dam Ci linki do moich wpisów tutaj na ten temat, jak wolisz to sam poszukaj.

    •  

      @Jokker: Może jakbym miał za tydzień wyjechać do USA, zmienić nazwisko i przejść operacje plastyczną twarzy, to bym tak robił, w mojej mieścinie, to bardzo ryzykowne. Ludzie się między sobą znają. Jak jedna dziewczyna cię odrzuci, a inna którą też jesteś zainteresowany się o tym dowie, to też cię odrzuci, bo nie może mieć kogoś kto został odrzucony- dla innej był słaby, to dlaczego dla mnie ma być dobry?
      Poza tym to przeszkadza w ogóle w kontaktach, idziesz do pracy/na studia/do sklepu, a tam ta osoba... Jak się z tym czujesz? Internet daje takie poczucie, że te osoby nie są z mojego uniwersum, gdzieś daleko, nigdy ich nie spotkam, także o wiele łatwiej budować w przestrzeni wirtualnej relacje.

    •  

      Jak jedna dziewczyna cię odrzuci, a inna którą też jesteś zainteresowany się o tym dowie, to też cię odrzuci, bo nie może mieć kogoś kto został odrzucony- dla innej był słaby, to dlaczego dla mnie ma być dobry?
      Poza tym to przeszkadza w ogóle w kontaktach, idziesz do pracy/na studia/do sklepu, a tam ta osoba.


      @Andris00: Ale żadna Cię nie odrzuci w taki sposób że Cię nie będzie chciała znać. Żadna Cię nie wyśmieje. Żadna Ci nie powie czegoś niemiłego. Więc żadna też nie będzie Cię obgadywała. Jak pogadasz z jakąś, to są dwie opcje: będzie się dobrze gadać, albo źle. Jak dobrze to bierzesz kontakt, a jak źle to nie oznacza że ona Cię przestaje lubić, tylko kończycie rozmowę i tyle. Za chwilę ona o Tobie zapomni i nie bój się że zrobi Ci obciachu w mieście bo nie będzie o Tobie zaraz pamiętała, przecież to była zwykła rozmowa a nie odrzucone oświadczyny.
      Dam Ci przykład - jak ja kupuje coś w jakimś sklepie i jest fajna kasjerka, to zawsze nie tylko z nią gadam na jakiś temat, ale często też na koniec rozmowy zapytam o której kończy pracę. (tak po prostu, lubie pogadać, nie podrywam) Jak odpowie to fajnie, mógłbym pociągnać temat, a jak nie odpowie i unika odpowiedzi to czuję że mnie spławia i tyle, kończę gadkę i spadam. Przecież to nie oznacza że potem będzie głupio wrócić do tego sklepu czy ją gdzieś spotkać. Przecież nic się nie stało.

      Internet daje takie poczucie, że te osoby nie są z mojego uniwersum, gdzieś daleko, nigdy ich nie spotkam, także o wiele łatwiej budować w przestrzeni wirtualnej relacje.

      @Andris00: W internecie jesteś jednym z wielu i panna która z Tobą rozmawia, rozmawia również z wieloma innymi, nie daje Ci 100% uwagi, nawet nie masz pewności czy nie rozmawia z Tobą z nudów. Nie widzisz jej zachowania, mowy ciała. Flirt, podryw to mowa ciała. Mowa ciała jest najwazniejsza. W internecie masz tylko słowa. Nawet głosu nie słyszysz. Musisz pisać, a słowami nie uwiedziesz panny która jednocześnie robi coś innego i gada też z innymi albo z koleżanką. Poza tym gdy szuka w internecie tzn ze na żywo nikogo nie znalazła = ma wygórowane wymagania lub paskudny charakter = nikt jej nie chciał. Dla mnie to za duże ryzyko żeby tracić czas na szukanie w internecie.
      Tak jak pisałem KAŻDĄ z moich kobiet poznałem jako obca na mieście, po prostu zagadałem, m.in. kasjerkę z mcdonalda z którą potem byłem 2 lata.

    •  

      @Jokker: Jakbym się zapytał o której kończy, to by mnie wzięła pewnie za jakiegoś creepa. Podrywu w McDonaldzie sobie nie wyobrażam, co stoi kolejka ludzi za mną, zabiegana panna za ladą, a ja mam się pytać o numer i proponować kawę? Ona by chyba umarła z zażenowania, a klienci by mnie widłami pogonili.

    •  

      Jakbym się zapytał o której kończy, to by mnie wzięła pewnie za jakiegoś creepa.

      @Andris00: Wierz mi, że nie. Sprawdzone kilkadziesiąt razy. Może więcej. Przez wiele lat. Uśmiechnie się i odpowie, albo uniknie odpowiedzi. W większości odpowiadają. W sumie w 90% bym powiedział.

      McDonaldzie sobie nie wyobrażam, co stoi kolejka ludzi za mną, zabiegana panna za ladą, a ja mam się pytać o numer i proponować kawę?

      @Andris00: Skoro wiesz gdzie panna pracuje, to nie musisz tego robić za pierwszym razem. Najpierw się z nią zapoznaj, pogadaj, spraw by Cię zapamiętała. Przyjdziesz do niej drugi czy trzeci raz, wtedy weźmiesz kontakt.

      Jak mnie się to udawało to każdemu się uda, wierz mi.

    •  

      Dokładnie tak! Na tinderze są jedynie takie kobiety które nie mogą nikogo znaleźć na żywo.

      @Jokker: Może nie tyle nie są w stanie nikogo znaleźć na żywo, co nie są w stanie znaleźć nikogo kto by zaspokajał ich wygórowane oczekiwania, albo są zwykłymi atencjuszkami łapiącymi kolejne pokemony do kolekcji. Część też promuje swojego instagrama/snapchata, część szuka bolca na boku spoza grona swoich znajomych/ludzi z pracy

      +: Jokker
    •  

      @Andris00: @Jokker: W małych mieścinach to tak właśnie działa, ludzie się znają, idą jakieś ploty i jest gorzej kogoś poznać "zagadując" ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @KarPaKo: Jeżeli to bardzo małe miasto, to zawsze można pojechać do większego obok - bo zakładam że na tinderze i tak nie znajdzie nikogo ze swojego miasta, skoro jest tak małe.

      +: KarPaKo
    •  

      @Jokker a może po prostu masz ryjec 8+/10 i dlatego tak łatwo Ci to idzie?
      Wiadomo, że tu nie o sam wygląd chodzi, ale też o pewność siebie, a to chyba idzie w parze. Jak wiesz, że jesteś atrakcyjny to na lajcie podbijasz, a jak wiesz, że czegoś ci brakuje, to jest lekka spina i drżący glos.