•  

    Chińska kamerka do "domowego monitoringu" po wifi, konkretnie:
    Xiaomi MIjia Dafang 1080p wifi camera

    pokaż spoiler Kupowałem za ~$25 (teraz jest taniej, $21) na Zapals : https://www.zapals.com/xiaomi-mijia-dafang-1080p-gimbal-ip-security-camera-for-home.html ale są do dostania również na gearbest https://www.gearbest.com/ip-cameras/pp_693217.html czy banggood https://www.banggood.com/Xiaomi-MIjia-Home-1080p-HD-Intelligent-Security-WIFI-IP-Camera-Night-Vision-IR-cut-Motion-Detection-p-1181323.html (linki bez refa!)


    TL:DR - nie wiem czy warto. Ale jest tanio :) Zdjęcia w komentarzach

    Zamówiłem 3szt, wpadło na WER +88zł ...
    Plusy:
    - jest ładna ;) (szkoda że nie świeci w obiektywie czerwony led - nazwałbym ją HAL9000)
    - kamera jest obrotowa 360' wokół osi (obraca się cała względem podstawki nieruchomej, do której podłącza się przewód microusb), oraz kilkanaście stopni góra-dół obiektyw się może ruszać.
    - ruch jest BARDZO cichy, w zasadzie niesłyszalny, głośniej chodzi mi zegarek na ścianie, a całkiem szybki (spokojnie kamera nadąża obrazem za szybko idącym człowiekiem)
    - zasilanie 5v z microUSB, załączony zasilacz wtyczkowy 5V 2A, realnie kamerka mi nie pobrała nigdy więcej niż 1.2-1.3A (włączone IR i kręcenie silniczkami)
    - dołączony kabelek usb-microUSB (przenosi wyłącznie zasilanie!) jest fajny mięciutki silikonowy i ma dobre 2.5m
    - podświetlanie IR całkiem skuteczne w pomieszczeniu ~25m^2, i ładnie rozproszone (nie świeci tylko tuż przed kamerę)
    - kamera może nagrywać obraz lokalnie (na pendrive-usb, lub na karcie microSD do 32GB) - ciągle (umożliwiając "spojrzenie w przeszłość" w podglądzie) lub zapisywać momenty gdy wykryje ruch. Ale może niczego nie nagrywać - wyłącznie służyć do podglądu
    - kamera daje bardzo ładny obraz, pozornie full-hd, tak w dzień jak i w nocy, na zapisanych zdjęciach są wykrywalne lekkie szumy - ale gdy ogląda się go na smartfonie na żywo - to jest żyleta. Bez problemu widać co ktoś przegląda na smartfonie na kanapie 4m od kamery.
    - można włączyć odbiór audio (podsłuch) w kamerze, ale też można "gadać przez kamerę" - choć tutaj lubi się trochę sprzęgać gdy odbiera to samo co wysyła przez głośnik. Swoją drogą całkiem głośny i wyraźny
    - (po update firmware kamery!) są fajne funkcje - np korekta "rybiego oka" (geometrii obrazu) - funkcja "chińskiekrzaki" w opcjach, screen poniżej, "spoglądanie w różne kierunki wg harmonogramu", a nawet "automatyka domowa" - można ustawiać skrypty obejmujące całą automatykę z rodziny MiHome - np "gdy odkurzacz MiRobot pracuje - kamera ma nie alarmować o wykrywaniu ruchu"
    - bardzo sprawnie działa wykrywanie ruchu oraz śledzenie ruchu przez kamerę - całkiem sprawnie podąża obiektywem za osobą chodzącą po pomieszczeniu, tak by ruch był w środku kadru. A po utraceniu ruchu - wraca patrzeć tam, gdzie była ustawiona początkowo.

    Minusy:
    - Kamera działa TYLKO przez dedykowaną aplikację Xiaomi Home (android i ios, nie ma na PC!) i cały ruch leci przez chińskie serwery... (jak to kiedyś padnie lub wyłączą - to mamy piękną cegłę)
    - Powyższa aplikacja jest źle i niecałkowicie przetłumaczona - wiele funkcji niezależnie od wybranego języka jest po chińsku
    - Powyższa aplikacja jest zdupczona po całości, jeśli nie pozabierać jej uprawnień - to co chwila wyskakują jakieś powiadomienia o promocjach w chińskim sklepie itp spamy. W dodatku 99% chińskimi krzakami, niezależnie od wybranego języka...
    - te kamery mają "ograniczenie" używania/sprzedaży na Chiny i Australię. Da się to obejść - bo ograniczenie nie jest w kamerze, tylko w tej durnej aplikacji - trzeba zainstalować z apkarchiwe najstarszą wersję apki 3.2.5, wybrać na starcie lokalizacje "chińskie krzaki" (co oznacza "china mainland") i język angielski. Kamerka działa. Firmware kamerki można aktualizować (polecam) ale aplikacji - nie, bo kamery przestaną się łączyć.
    - Nie ma możliwości podglądu na PC (choć kamera zgłasza obecność serwera HTTP na porcie 80, odpowiada, ale zwraca pusty dokument)
    - z racji pracy przez serwery chińskie itd - jest 0.5 - 2s lagu między kamerą a rzeczywistością, nawet gdy kamera pracuje w tej samej sieci co telefon na którym oglądamy obraz. Przez co - sterowanie ruchem jest conajmniej "takie sobie" - niezbyt precyzyjne bo trzeba kliknąć i poczekać i zobaczyć o ile się ruszyło... Ale z drugiej strony to plus - bo podgląd działa "skądkolwiek" przez internet.

    #chinskiecuda #cctv #xiaomi #xiaomiyi #itemyzchin #zapals #gearbest

    źródło: des.gbtcdn.com

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Od 1 stycznia 2018 działa w Polsce publiczny Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.

    Znajdują się tam wizerunki gwałcicieli i pedofilów wraz z ich podstawowymi danymi, aktualnym miejscem pobytu i paragrafami, za które zostali skazani.

    Pod tagiem #rejestrzboczencow będę przedstawiała sylwetki niektórych z nich, wraz z opisem zbrodni, linkami do artykułów na ich temat i wszelkimi ciekawostkami, które uda mi się wystalkować.

    • • •

    ANNA ŚCIBURA, rocznik '88

    Jedna z niewielu kobiet w Rejestrze i następny smutny przykład tego jak zmarnować sobie całe życie w młodym wieku.

    Laska jest z moich rodzinnych stron, pamiętam ją nawet ze szkolnego autobusu - filigranowa brunetka, całkiem ładna jak na wiejską karynkę. Nie wiem jaką wtedy była osobą, ale jej permanentny bicz fejs mógł już coś niepokojącego zwiastować.

    W sierpniu 2009 roku Anna (miała wtedy niecałe 21 lat) z Andrzejem W. (wtedy 33 latek) i według prasy 17to letnią Pauliną P, a według wiejskich plotek 15to letnią Magdą (・へ・) od rana doili alko i jeździli autem po okolicznych wsiach. Zajechali do zagajnika koło domu sąsiada Anny, Bogdana B. (48 l.), z którym najpierw rozmawiali i pili wódkę, a potem doszło do kłótni. Według Anny, Bogdan zaczął je bezczelnie podrywać i zbytnio się spoufalać, co rozwścieczyło dziewczyny - razem z Pauliną P. (czy tam Magdą) zaczęły go bić i kopać. Skakały na niego z maski samochodu łamiąc żebra, obojczyk i nos. Jak wynika z akt śledztwa Andrzej W. i Paulino-Magda przytrzymali ofiarę, a Anna Ś. zdjęła mu spodnie i bieliznę, i stanęła nad nim z drewnianym kołkiem w ręku. Zamachnęła się, z całych sił wbiła kij w odbyt ofiary i złamała. Pięciocentymetrowy kawałek drewna został w jamie brzusznej Bogdana B. i rozerwał mu wnętrzności. Mężczyzna z bólu zemdlał, a ekipka pijanych oprawców próbowała przysypać go ziemią czy tam przykryć gałęziami, aż w końcu zrezygnowali i uciekli. Zalanego krwią Bogdana B. znaleźli okoliczni mieszkańcy. Trafił do szpitala w Lublinie (link do rozmowy z nim) i przeszedł kilka ciężkich operacji, ale niestety po dwóch miesiącach cierpień zmarł.

    Anna i Andrzej usłyszeli zarzut zabójstwa i gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Nieletnia Paulina/Magda odpowiadała przed sądem dla nieletnich. (link)

    W listopadzie 2010 roku zapadł wyrok - po 12 lat pozbawienia wolności i 8 tys. zł zadośćuczynienia rodzinie zamordowanego. Anna odsiaduje swój w Zakładzie Karnym numer 1 w Grudziądzu, Andrzej w Opolu Lubelskim i najprawdopodobniej wyjdą już za 3 lata. (link)

    Co z tą Pauliną czy jak jej tam było - nie wiem. Odpowiadała przed sądem dla nieletnich, podobno zamknęli ją w jakimś ośrodku.

    • • •

    Obserwujcie też mój drugi tag #polskiepato gdzie będę opisywała współczesne sprawy kryminalne z naszego kraju.

    pokaż spoiler #lublin #motycz #patologiazewsi #patologiazmiasta #kryminalne #kryminalistyka
    pokaż całość

    odpowiedzi (34)

  • avatar

    Cieszynka zawodnika Zurich po golu, tego się chyba nie spodziewał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #mecz #pilkanozna #ligaeuropy #heheszki

    odpowiedzi (15)

  • avatar

    Mały Jasio przychodzi do mamy.
    - Mamo! Ile ja mam lat?
    - Siedem.
    - Skąd wiesz?
    - Wiesz Jasiu, rodziłam Ciebie siedem lat temu, takie rzeczy się wie.
    Jasio biegnie do taty.
    - Tato, ile ja mam lat?
    Tato wkłada rękę w majtki dzieciaka, trochę tam miętoli, gmera, ugniata i w końcu mówi:
    - Siedem, synek.
    - A skąd wiesz?
    - Słyszałem jak matka mówiła.

    # czarnychumor

    odpowiedzi (8)