•  

    Za nami druga z sześciu rund dziewiątego sezonu ACLeague, Wykop Endurance Kompetyszyn, do którego zapisało się już ponad 160 osób. Tym razem kierowcy w samochodach klasy GTE oraz LMP1 starli na torze Spa-Francorchamps w Belgii z legendarnymi zakrętami Eau Rouge, La Source czy Blanchimont i prostą Kemmel, na której odpowiednio zestrojone LMP1 mogą przekroczyć 340 km/h.

    Wyścig w grupie LMP Pro wygrał... Itsnotme!
    Wyścig w grupie GTE Pro wygrał... MrKubool!
    http://managerdc7.rackservice.org:50915/sessiondetails?sessionid=647
    Wyścig w grupie LMP Semipro wygrał... LKriss!
    Wyścig w grupie GTE Semipro wygrał... Speedman!
    http://managerdc7.rackservice.org:50175/sessiondetails?sessionid=560
    Wyścig w grupie GTE Am wygrał... Takieklocki!
    http://managerdc7.rackservice.org:50456/sessiondetails?sessionid=659

    Jak Wasze wrażenia? Powyżej tradycyjnie kilka słów ode mnie.

    Z prekwalifikacji wyjechałem w 919 Hybrid z czasem w semipro, jakże by inaczej. Pro jak zwykle odległe, ale w semi znalazło kilka osób z czasem w podobnym przedziale, więc nie jest tak źle. Po drodze powstały ze trzy dość różne setupy, na których udało mi się wykręcić bardzo podobne czasy. Jeden na swobodne 340 km/h bez nadwyrężania baterii, drugi ledwo 320 km/h z kwiczącą baterią, która musi odpocząć co drugie kółko, trzeci pośredni - nie za szybko, ale stabilnie. Zapowiada się, że obranie taktyki będzie równie emocjonujące co sam wyścig.

    Opony medium na treningu tak bardzo niestabilne. GTE tak bardzo szerokie. Jazda tak bardzo nieekonomiczna i na krawędzi - albo wystarczą mi opary na dwa stinty albo zabraknie paliwa. Softy przy dobrych wiatrach pociągną pół godziny. No to jedziemy trzy stinty na softach. Jak się okazuje - jadę jedyny w klasie na softach (chyba, że ktoś jeszcze zmienił w ostatniej chwili). Na kwalifikacjach ktoś sobie zaparkował na poboczu prostej Kemmel. Uzyskałem 7 czas na 11 sztuk LMP1.

    Star niezbyt udany, tracę pozycję. Na T1 poobijałem się z innymi. Na Les Combes trzy LMP1 za torem albo w poprzek drogi. Na drugim kółku w tym samym miejscu pukam w dupkę Pajhiwo, który pojechał nie tam, gdzie się spodziewałem. Uszkodzenia i strata pozycji po obu stronach. Przepraszam. Ale jedzie się dobrze. Nie wiem który jestem bo Tracker umarł. GTE pojawiają się niespodziewanie szybko. Za Rivage/Bruxelles nieporozumienie z Valencianistą i koleje uszkodzenia. Po 25 minutach zjeżdżam na długi postój, który trwa i trwa przez naprawy.

    Drugi stint. Wracam na tor chyba na ostatnim miejscu w klasie. Tracker się odetkał i świeci prawie ciągle na zielono. Świeże softy robią swoje. Ale trudno odrabiać straty jakimiś większymi skokami - jeśli chodzi o wyprzedzanie GTE to Silverstone to to nie jest. Ciężko idzie. Spin na Chicane przed prostą startową i stoję w trawie. Ech. Cały odrobiony czas przepadł. Przede mną sypią się kary przejazdu przez boxy, ktoś wychodzi z serwera i jestem piąty. Około 25 minut do końca - drugi postój. W międzyczasie jeszcze kontakt tuż przede mną między LMP1 i GTE, po którym LMP1 staje w poprzek i nie udaje mi się go nie trafić...

    Trzeci stint. Niespodziewanie na postoju straciłem tylko jedno miejsce. Jestem szósty. Tym razem odrabianie strat jakoś nie idzie, a GTE dwoją się i troją. LMP1 przede mną ma ponad 35 sekund przewagi. Nie ma chyba już co gonić, skupiam się aby dojechać równym tempem do mety. Kilkanaście minut do końca - pojawia się niebieska flaga, będzie mnie dublować czołówka LMP1. Idealne wydają się łuki za Blanchimont... gdyby nie rój GTE. Co tam się działo przed ostatnią szykaną to ja nawet nie wiem. Lkrissa skanapkowały GTE, obok mnie też się od nich zaroiło, nie wiem czy chcieli wyprzedzać czy co, a zaraz z tyłu był Gołomp w kolejnym LMP1 gotowym do dublowania. Ale jakoś wszyscy pojechali dalej. Ostatnie minuty: jadąc bezstresowo zupełnie nie zauważyłem, że dojeżdża do mnie Pajhiwo! I to konkretnie. Trzeba przyspieszyć. O nie, GTE przed i na Eau Rouge. Jak nie smyrnę jakiegoś GTE na wylocie na Kemmel, jak nie odbije mnie w trawę. Śmierć w oczach. To tak nie może się zakończyć! Na szczęście 919 Hybrid włącza tryb terenowy, przedziera się przez trawę, o milimetry mija barierki i wychodzę z tego cało. Ale Pajhiwo jest jeszcze bliżej. Ostatnie okrążenia, ciągle GTE... Meta! Chyba niecałe 2,5 sekundy nas dzieliło. Miejsce 6 mimo paru błędów i trzech stintów.

    Dzięki wszystkim za ściganie! Do zobaczenia w Le Mans!

    #assettocorsa #simracing #acleague

    źródło: youtube.com

    •  

      @Plupi

      W temacie prequali wystarczy powiedzieć że nie wszedłem do PRO przez 0,024s, nic więcej dodawać nie trzeba xD

      Qual - Tu sytuacja odwrotna do prequali, P1 z przewagą 0,007s na ostatnim lapie :D

      Wyścig - bardzo fajny, bardzo dużo walki, chociaż sporo 'wirtualnej' z @LKRISS trzymając go kilka sekund za mną a po pit na który zjechaliśmy w tym samym czasie moja przewaga spadła do ~1.5s.
      W trakcie pit wyprzedził nas @yelen, który jechał z przewagą ok 7s, ale z Krissem stopniowo zmniejszaliśmy jego przewagę aż do ostatniej szykany, gdzie praktycznie jechaliśmy we 3 z różnicami <1s. Niestety dałem dupy i uderzyłem Yelenia dość mocno przez co on musiał zjechać do pit a ja jechałem dalej z żółtym aero.
      Oczywiście najwięcej zyskał na tym Kriss, którego musiałem gonić. Powolne zmniejszanie jego przewagi poskutkowało tym, że 2 lapy przed końcem wyścigu miałem jakieś 2 sekundy straty i liczyłem na to że uda się odrobić. Niestety na linię mety wjechałem praktycznie na zderzaku Krissa, zabrakło naprawdę niewiele, tak samo jak w prequalu ;)

    •  

      @Plupi: Dla mnie wyscig zakończył sie jeszcze przed pitami, po cięzkim pierwszy okrazeniu spadłem na ostatnią lokate w LMP, sukcesywanie odrabiajac strany spotkałem n3go na ą rusz ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      https://gfycat.com/pl/gifs/detail/JointAltruisticGharial

    •  

      @Plupi: więcej opisze jutro na spokojnie bo sporo sie działo. A na szybko mój puls z wyścigu

      źródło: embed.jpg

    •  

      @Plupi: start w pro z 13 pozycji, ciasno tyle pamietam xD staralem sie jechac rownym tempem i dzieki temu powoli sie przebijalem. Duzo walki z Wuza, ktory nie wiem jak hamowal do bus stop ale bral mnie tam jak chcial, ba, raz na jednym dohamowaniu zlapal mnie i sznikersa. Ostatecznie udalo mu sie odjechac po calkiem ppwaznym kontakcie z gte. Nastepnie do walki wkroczyl Manix, tez bylo ciasno niestety zakonczylo sie spinem i prawdopodobnie sytuacje beda ogladli sedziowie :( ostatecznie udalo sie przebic z 13 na 5 pozycje, wiec wyscig udany :D

    •  

      Max 114 zaraz po starcie No i końcówka jak widać emocjonująca

      źródło: embed.jpg

    •  

      no cóż, O RUŻ poskładało mi wyścig @TheSznikers ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      @Plupi: CO TU SIĘODJEBAŁO NAJBARDZIEJ POPIERDOLONY WYŚCIG EVER

      quale:
      1. PIERWSZY lap p1
      2. zadowolony se siedze i nie jadę
      3. @Golomp wyjebał mnie o 0.07

      wyścig:
      plan: 2x do pełna 2x medy

      start jak zwykle spierdoliłem
      za prostą za ąróż P6-7, odrobiłem do p3
      przy dublowaniu cactusa zaczął ze mną waliczyć wybiło mnie to z rytmu i mnie zablokował
      przy przed bus stopem wali we mnie GTE, wyrzuca wyjście z bus stopu
      chciałem strzelić ze sprzęgła i obrócić furę, coś spierdoliłęm zamiast tego , wyjechałem na wyjazd z szykany wkurwiłemkilka osób
      spokój spokój, wyjaśnimy po wyścigu
      kończę stint, dużo powietrza z tyłu, dużo z przodu, jedyna szanasa dogonić chłopaków to założyć softy, lkrissowi się zajebiście trzymały
      CREW CHEF mnie oszułał przed bus stopem skończyło mi się paliwo i jebnął mnie gołomp
      CHUJ KURWA DNF
      ostatkiem sił dojechałem za liniępitów
      O KURWA BRASSERIE JEST LEKKO Z GÓRKI TAK!!!
      PIT LIMITER 17KPH

      potem solidne tempo, niestety nikogo nie dogonie
      przy dublu jakiegoś gte w prostym miejscu wyjechalem za trasę...
      kara
      wyjeżdżam za dryndolem 2 lapy przed koncem
      dochodzę go
      udało mi się chamsko przyblokować go samochodem GTE (akcja życia)
      CREW CHEF MÓWI P4
      CZOOOO
      WYPRZEDZIŁ MNIE O 0.001
      CZOOOO
      CHODZĘ PO POKOJU
      TELEFON

      pokaż spoiler TY KURWO ZAPOMNIAŁEŚ JEDNEGO LAPA DOJECHAĆ

    •  

      @Plupi: Mój pierwszy wyścig w lidze całkiem przyjemny. Kwalifikacje to była porażka, nie udało się skleić okrążenia, przez co start dopiero z 27. pola. Po starcie nie udało się uniknąć aut stojących bokiem przez co uszkodziłem przód, jednak awansowałem po pierwszym zakręcie o 6-7 pozycji. Potem jakoś się jechało, tempa nie było. Zrobiłem głupi błąd przy walce na prostej za Eau Rouge przez co obróciło mnie i straciłem jakieś 7 sekund. Potem jakoś dojechałem do pit stopu, po wyjeździe jechało mi się super. Jechałem na 16 pozycji tracąc 7 sekund do @damian_co_dalej i na przestrzeni ponad 10 okrążeń zbliżyłem się do niego na sekundę. Jednak wyścig jak i opony zaczynały się kończyć i nie zdołałem go wyprzedzić. Szkoda, może jeszcze z dwa okrążenia i by się udało.
      Koniec końców fajny wyścig, ale szkoda tego błędu, który jak się okazało kosztował mnie 4 pozycje.
      Dziękuje za fajną walkę i gratuluję wszystkim, którzy ukończyli.

    •  

      @Plupi: ehhh kilka LMP1 i ktoś dublowany stojący na linii jazdy mi trochę spieprzyli wyścig. No ale podium jest chociaż.

    •  

      @Plupi: prequali tak jak myslalem, za pdk i kolegami z eh. Uwielbiam spa, ale nie umiem tak szybko jechac jak bym chcial. Kwalifikacje nadspodziewanie dobrze, liczylem na top 10 i pojechalem znacznie lepiej. Start okay, wazne ze bez przygod, nie jak na silver. Eau rouge, za mna ktos ma kontakt, wypada. Pozniej gryzie mnie sasek, niestety dublujacy rossi mnie przyblokowal, co wykorzystal sasek. Opony zjechane, serio thx Rossi, pierwsze i jedyne ostrzezenie, ale sasek odjechal. Pozniej nudna jazda, az opony zmienia sasek, a pozniej kubool, drugi laduje za mna. Chcialem blokowac Kuboola, ale tym razem Rad, tak jak Rossi mnie zblokowal na szykanie i Kubool mi odjechal. Zmiana opon, slabe tempo, oszczedzanie softow na ktore bylo ciut za cieplo. Patyk dopadal saska, ale jakis dublowany stanal w poprzek toru, patyk strata kilku sekund, tylko dzieki temu go dogonilem. All in all, wyscig 100 razy lepszy od silver u mnie. Raz ze brak kontaktow z lmp, dwa nikt we mnie nie wjechal na t1, czy t2, wiekszosc lmp chcac niechcac respektowala wolniejsze gte. Szkoda Niezrozumianego, ktory zostal skasowany na poczatku, bo byla szansa na p3p4p5 dla eh team.

    •  

      @Plupi: najbardziej denerwujący był brak ciszy na discordzie podczas wyścigu. Powinny być za to kary jakieś czy coś...

    •  

      @Plupi: https://youtu.be/iuUhH6Qf0mQ
      SEMIPRO TO JEST ESENCJA ACLEAGUE
      ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      @pajhiwo1 a masz moze nicki? Bo chcemy z tym walczyć

    •  

      @snsv: wlasnie nie, nie poznaje po głosach :/ Nie wiem czy discord ma jakieś logi czy coś. No ale może poprostu od grónie blokować audio na czas wyścigu, a jak ktoś chce pogadać w ramach teamu to niech sobie zestawi sam prywatnego chata. Jakoś to trzeba ogarnać bo ludzie albo rzucaja kurwami albo gadają o bzdurach rozpraszając innych.

    •  

      @pajhiwo1: a ze tak zapytam.. to po jaką cholerę masz discorda włączonego na wyścigu? Discord jest od tego żeby gadać... nie chcesz słyszeć nikogo to wyłącz i tyle... nie rozumiem cię.

    •  

      @dryndol: W regulaminie jasno stoi. Podczas wyścigu ma być cisza. Discord podczas wyścigu jest do sytuacji awaryjnych a nie gadania kto jakie czasy robi, dlatego własnie przed każdym wyścigiem i quali jest prośba żeby być cicho aż do końca, żeby dać się skupić innym.

    •  

      @pajhiwo1: lol... na pewno bym nie odpalał zadnego discorda nawet jak jest w regulaminie to czy tamto. Sam widzisz co się dzieje...

    •  

      @dryndol: wiesz. przydatke to jest jak ktoś np. nie widzi ze go dublujesz, albo jakieś tam podziekowanie, czy np. to co było teraz, że ktoś ostrzegł ze jedzie wolno do pitu. Takie krótki info IMHO są przydatne. No ale pogawędki wewnątrz teamu kto jakie czasy robi, albo darcie ryja bo ktoś kogoś zepchnął to już wg. mnie jest bardzo słąbe i jakoś to trzeba ogarnąć, żeby wszystkich sie jeździło fajnie a nie tylko najgłośniejszym ;)

      Tu powinien się wypowiedzieć ktoś z ojców założycieli @acleague ;)

    •  

      Co tam się działo przed ostatnią szykaną to ja nawet nie wiem. Lkrissa skanapkowały GTE, obok mnie też się od nich zaroiło, nie wiem czy chcieli wyprzedzać czy co, a zaraz z tyłu był Gołomp w kolejnym LMP1 gotowym do dublowania. Ale jakoś wszyscy pojechali dalej.

      @Plupi: Chyba nawet pamiętam tę akcję, bo sam się zastanawiałem o co kaman, że wyprzedzam LMP... Czyli ustępowałeś dublującemu LMP, ale że ten był za mną, a GTE nie zjeżdża, to jechałem dalej swoje, od-wyprzedzając Ciebie z wyrazem twarzy wielkiego WTF i z @LKRISS na ogonie... Nie byłem skory do zjeżdżania, bo z tyłu czaił się na mnie Cab007 w BMW, a właśnie doganialiśmy wolniejsze 3szt. GTE. I to wszystko razem przed szykaną...[olaboga] Niestety do tego przestrzeliłem nieco hamowanie(z resztą chyba nie tylko ja), ale na szczęście obyło się bez kontaktu.

    •  

      @Plupi: Ukończyłem wyścig, ale u mnie nie było takich emocji jakie były na Silver do momentu torpedy spod łokcia od niebieskiego kaktusa LMP1...
      Po nienajgorszym Q (poz.7) i startem, gdzie przez 5 kółek byłem na poz.6 i miałem kontakt z dwójką przede mną (Zabaracer i Valencianista), to poczynając od 6 lapa gdzie zrobiłem kuku, tempo zaczęło siadać...
      Do tego ciągle zimne niebieskie opony , zazwyczaj 60 kilka stopni, auto się nie chciało prowadzić gdzie i jak bym chciał jak na Silver, szybka degradacja opon i o 2 kółka za późno zjechałem na zmianę M, plus drugi błąd, w gratisie lekki policzek od zaprzyjaźnionego LMP1 (nie będę zgłaszał) i na deser kara przejazdu DT za Silver...
      Nie wiem, czy na wyłączonym TC=0 opony się szybciej degradują? Albo set z preQ/Q na S nie pasował na wyścig na M? Źle mi się jechało już od 6-7 kółka, nie tak dobrze jak na Silver, a set na SPA bazował na secie z Silver...
      Pierwsze 6 kółek, później było już tylko gorzej: https://youtu.be/EWJZgov8KQg
      Ale koniec końców dotelepałem się do mety i dziękuję za czystą jazdę za mną koledze w niebieskim C7R.

    •  

      Porsche 911 - GTE w PRO. Moje odczucia do wyścigu na Spa są bardzo… sprzeczne. Z jednej strony był on dla mnie nudny, z drugiej zaś – fascynujący. Niby jechałem większość kółek sam, bo na początku po dwóch uderzeniach we mnie, spadłem na bardzo odległe miejsca z okolic 27. Potem przez mój błąd i chęć zrobienia miejsca LMP straciłem bardzo dużo czasu. Mimo to, jechałem swoje i sukcesywnie odrabiałem straty do poprzedzających mnie zawodników i po trzech krótkich walkach, włącznie na przedostatnim okrążeniu, udało mi się awansować na bodajże 26. pozycję. Czułem, że mimo przeciwności losu swoje osiągnąłem. Tym bardziej, że przez ustępowanie LMP (!) w połowie wyścigu miałem aż 7 PLP i widniała przede mną perspektywa kary przejechania przez pit lane. Jadąc nieco bardziej asekuracyjnie nie wyjechałem ani razu poza tor i jeszcze łyknąłem wspomnianych powyżej trzech zawodników. Miałem powody do zadowolenia. Aż tu nagle… Na ostatnim kółku, na najdłuższej prostej po Eau Rouge wpieprzyłem się w turlające się w poprzek LMP. Ze względu na prędkość rzędu 250 km/h +, to był koniec dla mojego wozu:( DNF. Walczyłem jak lew, już byłem niemal zadowolony…A tu taki CHUJ!

      Zastanawiam się czy też mieliście tak, że ustępując LMP dostawaliście ostrzeżenie PLP? Niektórzy naprawdę idą grubo, wręcz przesadzają i w pewnym momencie na szerokim torze brakuje miejsca

    •  

      Nie wiem czy discord ma jakieś logi czy coś.
      @pajhiwo1: logów z pokoi głosowych chyba nie ma, może kiedyś będą (ludzie od jakiegoś czasu się o nie proszą), może jest jakiś bot, który by je zbierał, nie wiem. Problem z ciszą radiową jest już od dawna niestety i trudno na to znaleźć proste, niepracochłonne rozwiązanie. Discord ma swoją nakładkę, którą można aktywować podczas grania - wtedy Ci pokazuje kto się odzywa, ale to trzeba albo pamiętać kto był taki gadatliwy albo nagrywać cały swój onboard...

      Nie wiem, czy na wyłączonym TC=0 opony się szybciej degradują
      @YANIcom: teoretycznie brak kontroli trakcji - pełna moc na kołach - więcej poślizgów - większe zużycie opon. Tak to powinno działać i o ile dobrze pamiętam to tak to w AC działa... Na zawsze jeżdżę prekwalifikacje i kwalifikacje na innym secie niż wyścig (przede wszystkim inne ustawienia opon, czasem skrzyni biegów i aero).

      Czyli ustępowałeś dublującemu LMP, ale że ten był za mną, a GTE nie zjeżdża, to jechałem dalej swoje, od-wyprzedzając Ciebie z wyrazem twarzy wielkiego WTF

      @mrfloyd: > Czyli ustępowałeś dublującemu LMP, ale że ten był za mną, a GTE nie zjeżdża, to jechałem dalej swoje, od-wyprzedzając Ciebie z wyrazem twarzy wielkiego WTF
      Tak było - Lkrissa od jakiegoś czasu miałem coraz bliżej. Łuki przed ostatnią szykaną wydawały się idealnym miejscem na przepuszczenie go, a tu niespodzianka - sznurek GTE.

    •  

      @YANIcom: na zimnych oponach szybko zacxyna sie robic graining i przyczepnosc leci. Wypadniecie z okienka temperaturowego to jest tragedia. Zaraz sie czuje, ze trzeba bardziej zwalniac, pozniej przyspieszac, a dogrzanie juz nic nie pomaga, wzrasta tylko zuzycie opon. Mimo, ze medy maja optymalna temperature nizsza niz softy to utrzymanie ich w dobrej kondycji nie jest takie latwe, jak w jednym sektorze leca do wysokiej temperatury, a po dlugich prostych sa praktycznie zimne. Szczegolnie na koncu bylo widac jak wszystkim siadalo tempo i walczyli o utrzymanie na torze. Wskaznik zuzycia trzeba brac z dystansem.

    •  

      Zastanawiam się czy też mieliście tak, że ustępując LMP dostawaliście ostrzeżenie PLP? Niektórzy naprawdę idą grubo, wręcz przesadzają i w pewnym momencie na szerokim torze brakuje miejsca

      @mostrighteous: dla mnie to GTE były szerokie, a nie tor. ;) Co rozumiesz przez "ustępowanie"? Uciekałeś z toru, że PLP Cię naliczało? Między różnymi klasami nie masz obowiązku ustępować, jak to jest między samochodami tych samych klas - w rozumieniu zjeżdżania z drogi. To niebezpieczne (zmiany linii jazdy, wykonywanie niespodziewanych manewrów przed dużo szybszym samochodem i tak dalej). Masz tylko nie utrudniać wyprzedzania, LMP1 Cię łyknie.

    •  

      @mostrighteous Przywaliłeś w LMP które chwile wcześniej zamiotło mnie na wyjściu z eau rouge. Generalnie z LMP robi się ciasno na torze i próby mijania się często się kończą warningiem z PLP, nawet jak na jakiejś akcji się traci. Fajnie jakby pod resztę wyścigów dostosować surface tak aby nie było tak, że na jednym zakręcie można wyjechać grubo po zewnętrznej a w innym podczas puszczania wyjazd za tarkę/na linie sypał warningami.

    •  

      @Plupi Ustępowałem w rozumieniu bardziej, że starałem się zachowywać maksymalną ostrożność. Niekiedy wręcz czułem się wypychany, gdy ktoś ostro i na żyletki atakował wewnętrzną.

      Było nie było - wielokrotnie musiałem dostosowywać swój tor jazdy do atakującego mnie LMP, mimo że wlasnie nie musze ustępować, z czego doskonale zdaje sobie sprawę. Mając wybór wole wyjsć nieco szerzej i nie dostać strzału od wpadającego w mój bok LMP, niż sie nadmiernie szczypać z PLP.

      W sumie to wszystko mało istotne, bo i tak nie ukończyłem. Po 75 minutowej walce wszystko poszło sie jebac. Skoro na Silverstone czułem niedosyt, bo przez kończące sie paliwo zdecydowałem sie na oddanie pozycji oraz miałem problemy z koncentracja przez ostatnie 15 minut (co tez kosztowało pozycje), to nie wiem jak opisać swoje odczucia w kontekście zaistniałej na Spa sytuacji :/ jeden z podlejszych scenariuszy, jakie mogę sobie wyobrazić. Zły początek, walka, by odwrócić los, wreszcie sukces i zadowolenie po wskoczeniu na relatywnie wysoka pozycje na przedostatnim kołku, a potem... Game over.

      Ile czasu jest na dokończenie wyścigu po tym, jak pierwszy dojedzie do mety? Jakby LMP mnie dopchalo, które dawno ukończyło wyscig, byłoby ok?:D Najbardziej żal braku jakichkolwiek punktów:p

      I tak w tym wszystkim w pewnym stopniu doceniam piękno i nieprzewidywalność tych wyścigów. To daje mi więcej satysfakcji od śmigania 500 KM+ w realu! (przynajmniej na publicznych drogach):p

    •  

      No to podsumujmy ta 2 runde w moim wykonaniu (SemiPRO).

      PreQ: niestety tym razem wejscie do PRO bylo poza moim zasiegiem choc przyznaje, ze nawet mialem frajde krecoc te dziesiatki okrazen i majac nadzieje na urwanie gdzies jeszcze tych kilku dziesiatnych aby wbic do top 15. Niestety finalnie zabraklo chyba niecale 0,5 sek wiec jednak sporo... SPA chyba nigdy nie znajde tej odealnej nitki?

      Q: jakos wyszlo slabo. Nie potrafilem skleic dobrego okrazenia wiec finalnie ze strata niecalej sekundy P4

      R: start wyjatkowo udany bo juz za T1 melduje sie chyba na 2 miejscu? Ryzykuje i zakladam semislicki a co! bak na full i co bedzie to bedzie. Pierwsze okrazenia to rowne chyba niezle tempo. Chwilke pozniej zaczynaja sie dublowania i zabawa na calego. Szukanie miejsc aby bezpiecznie do przodu. Raz sie zyskuje innym razem traci i tak leca kolka. Ptracker dopiero od 7 okr. zaczyna cos tam logicznego pokazywac wiec widac ze jedziemy w miare rownym tempem z @Golomp i tak do 20 okr. gdzie rowno zjezdzamy na jedyny zaplanowanypitstop. Ja ponownie semislicki a Golomp pewnie ponownie mediumy? Efekt byl taki ze wyjechalismy za Biedronka czyli @Yelen, ktory chyba jeszcze nie byl w boksach? Kilka okr. pozniej walka top 3 zaczyna nabierac rumiencow bo w sumei to prawie sie zrownalismy. A tu nagle widze jak Golomp kasuje przed wejsciem w ostatnia szykane Yelena. Oczywiscie wykorzystuja cala sytuacje i tak to melduje sie na pozycji lidera. Yelen pewnie lekko lub mocniej rozbity odbija do boksow a ja widzac cala sytuacje w lusterkach brne do przodu. Koncowka wyscigu to juz walka z mocno zuzytymi oponami wiec Golomp mnie dosyc latwo dochodzi. Ostatecznie jednak udalo sie utrzymal pozycje lidera do mety choc roznica na finishu byla zaledwie 0,268 sek.

      Dzieki Panownie za wspolna zabawe i mysle ze mocno nie przeszkadzalem w dublowaniach? choc raz doszlo do malego zamieszania ale nie wiem czy chce to ogladac napowtorce :)

      Teraz LeMans! oj bedzie sie dzialo... to co widzimy sie ponownie w semi? bo jakos nie widze sie w pro ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Plupi #acleague

    •  

      @cienki137: Jeśli Cię przyblokowałem, to sorki. Nie zrobiłem tego umyślnie. Zawsze staram się bezpiecznie dublować. Tracę na tym sporo, ale nie zawsze jestem w stanie odjechać ASAPem. Najgorsze są miejsca, gdzie GTE hamuje wcześniej i nie ma jak się wcisnąć.

    •  

      @Plupi #acleague
      @pajhiwo1: moim zdaniem karę powinien dostać ten kto się darł, żeby, cytuję: "zamknąć mordy". Krótkie podziękowania, info czy spokojne pytanie o czas lapa nie przeszkadza mi tak jak brak kultury i krzyki na cały regulator.

      @skethoo: ostatnia sytuacja, tak od 1:15 jest po tym jak wracasz spoza toru po kontaktach, ja (#725) omijałem to całe zamieszanie i miałeś mnie później po wewnętrznej, więc nie powinieneś zacieśniać zakrętu tylko spojrzeć na Car Radar i zostawić mi trochę miejsca, nie wyspinowało by nas obu powodując spadek na koniec. Tutaj może tak tego nie widać, ale z perspektywy mojej kabiny tak to właśnie wyglądało.

      @mostrighteous: moim zdaniem to ustępowanie miejsca robi najwięcej zamieszania. Widziałem takie akcje przede mną jak LMP już nie wiedziało z której strony wyprzedzić, bo GTE próbowało właśnie ustąpić. Ja jadę swoje, po optymalnej linii i wtedy LMP wie czego sie spodziewać. Czasem poszerzę zakręt jak widzę, że wchodzi na wewnętrzną i tyle. Na prostej start/meta i przed Eau Rouge już wcześniej zjeżdżałem do lewej żeby nawet się tam nie próbowali wciskać i tyle. Myślę, że nikt nie miał problemu z dublowaniem mnie.

      Sam wyścig dość ciekawy, choć nie obyło się bez rzucania mięsem, ale to na mute ;) Na początku ominąłem zamieszanie na T1, które było pewnikiem. Do Eau Rouge dojeżdżaliśmy prawie we dwóch z teamowym kolegom Wormsem, pomieściliśmy się jeden za drugim, na wyjściu miałem lepszą prędkość więc łyknąłem ze dwa auta na Kemmel Straight, później znów zamieszamie na Rivage, które musiałem ominąć po zewnętrznej i już jestem chyba w pierwszej dziesiątce. Ale wtedy ma miejsce wspomniana sytuacja ze skethoo i spadam na przedostatnią pozycję. Doganiam i powoli odzyskuję miejsca, później właśnie chyba @yelen robi akcję na szykanie i wywala mnie z toru. W dodatku próbując naprawić sytuację wrzuca wsteczny i wali we mnie. Wracam na tor ze stratą kilku pozycji, ale cisnę do przodu. Trochę odrabiam, czuję, że mi już przestają trzymać opony, bo zdarzają mi się ze dwa wyjazdy poza tor, więc zjeżdżam do boxu na wymianę. Przez kilka okrążeń @YANIcom siedzi mi na ogonie, ale jak sam pisał, nie mógł złapać swoje tempa, więc pewnie po którymś dublowaniu przez LMP gdzieś się stracił na kilka sekund. Ja natomiast dojeżdżam do surfa, którego ścigam przez kilka okrążeń, aż w końcu na przedostatnim za bardzo opóźnia hamowanie przed szykaną i wyjeżdża poza tor. Zyskuję na wyjściu i go wyprzedzam, ostatnie okrążenie jadę dość zachowawczo, bo już czuję, że opony nie kleją tak jak wcześniej. Surf siedzi mi na dupie, nawet zaliczamy lekki kontakt, ale ostatecznie odjeżdżam mu na Blanchimont i kończę na 14 pozycji w GTE.
      Dzięki za wyścig i do zobaczenia w Le Mans.

    •  

      @Plupi @yelen : Dla mnie to też była najdziksza runda :P

      Mało czasu na treningi i prequal, a nie znałem dobrze toru. Skończyło się na trzech wieczorach za kółkiem i kwalifikacją do SemiPro z ostatniej pozycji.

      Qual na pozycji 31/36, więc lepiej, niż prequal.

      Szybkie wyjście do toalety przed startem, powrót i zła pozycja skutkująca ześlizgnięciem stopy z pedału hamulca na dohamowaniu do T1L1 (╥﹏╥)
      Odzyskałem go za późno, żeby dohamować i wpałem na dobrego znajomego @Skyseerr i @Nego.
      Przykro mi, że popsułem Wam plany, ale zupełnie nie było to zamierzone i w pełni z mojej winy.

      Potem już brak koncentracji po tym karambolu, trochę walka z popsutym aero i wyścig przejechany w okolicach końca stawki.

      Za to tym razem żadnych problemów z dublującymi i LMP1 i GTE - pełna kultura (ʘ‿ʘ)

      Mimo wszystko fajnie było się pościgać - dzięki wielkie za wyścig i do następnego!

    •  

      @drfugaz od czasu lapa jest apka. Podziekowania czy jakies krytyczne info jest spoko ale gadanie o czasie albo oponach to nie to miejsce i dekoncentruje innych.

    •  

      @VR46: musze obejrzec powtorke, ale tak to wygladalo na zywo z wyscigu, opony zblokowane itd. Szkoda, bo przez to wyprzedzil mnie sasek, ktorego moze dalbym rade blokowac do konca jego stintu. A tak to sie zesralo i musialem sie zadowolic p4. I tak na spa znacznie dla mnie spokojniej bylo z Lmp niz na silver. Szkoda tylko ze niektorzy z lmp atakowali na poczatku i koncu sektora drugiego, w tych kretych sekcjach, gdzie majac juz zjebane medy walczylem o to by spina nir zlapac. Dobrze ze nikt sie ze mna nie skontaktowal.

    •  

      @drfugaz rekomendujesz zatem niemal taką jazdę, jakbyś nie patrzył w lusterka? Jak gość mnie ciśnie na szybkim łuku, na samym zakręcie, to z obawy, ze przeliczy sie z gripem wole wyjsć bardziej na zewnętrzna. Na sile nie ustepowalem, po prostu przytulalem sie niekiedy na tyle do krawędzi, ze dostawałem ostrzeżenie PLP lub wyprzedzanie było na tyle niebezpieczne, ze musiałem zmieniać tor jazdy w takim stopniu, w którym dostawałem kolejne ostrzeżenie. Nie wiem, może ja jestem taki nieporadny - na to wychodzi jak dotąd, jestem w tym odosobniony :D ja miałem z tego tytułu dodatkowe 2/3 ostrzeżenia PLP :p

      Choc tutaj w grę wchodzi czynnik losowy, ale nawet nie chce mi sie rozpisywać na ten temat, bo to byłoby czyste teoretyzowanie ;)

    •  

      @Plupi:

      PQ. Przyznaję, że bardzo przyłożyłem się do prekwalfikacji - codziennie, 1-2h kręciłem kółka w poszukiwaniu tego idealnego. W setupie w stosunku do Silverstone nic poza skrzynią i ciśnieniami nie zmianiałem. Setup był idealny więc mogłem skupić się jedynie na wyeliminowaniu własnych błędów. Po obejrzeniu filmu z przejazdu @czaksniff i zmianie aero z przodu na 3 w moim Prosiaku za radą Czaxxa od razu wykręciłem mój najlepszy czas 2:18:2... co dało mi spokojną głowę do końca PQ i pewne miejsce w PRO. Później nie umiałem już nawet zbliżyć się do tego rezultatu i max osiągałem 2:18:500.

      Q. Czułem, że nie jestem w formie. Nie umiałem skleić dobrego okrążenia, hamowałem za późno. Zaplanowałem 3 pomiarowe okrążenia i zjazd do pitu gdyż w moim mniemaniu nie starczyłoby czasu na więcej. Po upływie 13min zrezygnowany czekałem już w picie, ale jak sie okazało spokojnie mogłem jeszcze wyjechać i zrobić pomiarowe kółko, gdyż dało się jeździć jeszcze po upływie regulaminowych 15min. Nie ogarniam jeszcze zbytnio tych zasad;( Kwalfikacje zakończyłem na odległym 16 miejscu w GTE.

      R: Do wyścigu podszedłem z kompleksami - przygodę z Asseto zacząłem dopiero 3 miesiące temu skłądając swój wymarzony PC oraz kupując t500RS. Start miałem dobry - awansowałem o 2 pozycje. Na T1 miałem tylko jeden plan - za wszelką cenę uniknać kontaktu z innymi. Hamowanie zacząłem wcześnie dzięki czemu prześlizgnąłem się tuż przy bandzie po wewnętrznej unikając całego zamieszania. Awans o kolejne 9 pozycji! Na pierwszych okrążeniach nie umiałem zmieścić się w T2 i T3 co skutkowało ostrzeżeniami i poglębiającą się stratą do @iso9001. Następne okrążenia jechałem z tego powodu juz bardziej asekuracyjnie i nie umiałem złapać wyścigowego tempa. Na szczęście po paru okrążeniach cos ruszyło i zacząłem doganiać stawkę. Ktos zjechał do pitu więc uznałem to za swoją szansę - wykręciłem moje najlepsze okrązenie i zyskałem następną pozycję. Na następnym kółku mój zjazd - +75litrów, nowy komplet medów i naprawa aero. Po wyjeździe z pitów znalazłem się w kanapce pomiędzy dwoma GTE które na szczęście przed T2 odpuściły i spokojnie pomknąłem do przodu na pełnym gazie. Tempo miałem bardzo dobre, wyrobiłęm sobie 6s przewagi nad @retsam84 i na 6 min przed końcem byłem na 6 pozycji! Gratulowałem sobie fenomenalnego debiutu w PRO aż tu nagle JEBUT - wyjechałem ne kerba, podbiło mnie w kosmos i spinem wylądowałem na bandzie. Odruchowo zerknąłem na realtime - @retsam84 właśnie mnie mijał :< Na szczęscie innych kierowców nie było na horyzoncie więc spokojnie chciałem wrócić na tor. Znowu JEB - opony 140stopni i tym razem spin na asfalcie. Nagle wyłonił się pociąg 5 czy 6 samochodów prowadzony przez Krazimierza - nie mogłem walczyć - zjechałem na bok i przepuściłem wszystkich. Gdyy opony już wystygły dał o sobie znać zupełny brak aero i 2 wyjazdy na tor skutkujące karą przejazdu przez pity na 1 okrążenie przed końcem. Wykonałem posłusznie tracąc przy tym 1 pozycję na rzecz Exelium. Nagle widzę jakąś chmurę dymu przede mną - myślałem że wyścig się już skończył i chłopaki palą gumę. Przjechałem na pełnym gazie przez sam środek - okazało się później że w tej chmurze stali na poboczu martwy Lotnik, Krazmierz i Exelium. Na końcu musiałem oddać jeszcze pozycję Szymikowi gdyż w zdezelowanym samochodzie nie byłem w stanie podjąć walki. W rezultacjie 12 miejsce - niby sukces ale jednak jestem na siebie zły za ten głupi błąd na końcu.
      Co do LMP1. Większość wyprzedzała bardzo elegancko na prostych odcinkach toru, których na SPA jest pod dostatkiem, ale niektórzy pchali się w zakrętach robiąc sobie ze mnie barierkę lub zmuszali do opuszczenia idealnej lini :<
      Cieszę, się że miałem możliwość ścigania się wśród PRO szczególnie ze wszystko okraszone było genialnym komentarzem Tuchana :)

    •  

      @mostrighteous: niemalże tak. Pierwszą rzeczą jaką mi zalecili kiedy wyjeżdżałem motocyklem na Pannonia Ring to demontaż lusterek. Do drugiej sesji już tak zrobiłem. GTE nie ściga się z LMP i nie ma obowiązku ustępowania miejsca. To LMP musi sobie poszukać miejsca do wyprzedzania, a jadąc po optymalnej linii jesteś bardziej przewidywalny niż ją zmieniając. LMP zna tę linię i powinno wiedzieć kiedy ma na tyle miejsca żeby wyprzedzić. Tak jak mówię, ja czasem powoli lecz wyraźnie zjeżdżałem do krawędzi żeby nie zostawiać wątpliwości czy ktoś się tam zmieści. Ale też zostawiałem miejsce jak widziałem, że chłopaki z LMP mają overlapa przed wejściem w zakręt.

    •  

      @Plupi Na opis mojego wyścigu musiałem poczekać do dziś, żeby się z tym przespać i ochłonąć.

      Generalnie tempo w prekwali miałem takie sobie, nie mogłem wykręcić jednego dobrego okrążenia - na jednym zakręcie zyskałem żeby na następnym stracić. Nic to, AM jak zwykle było? Było.

      Kwali przed wyścigiem poszły nawet nawet (17-te miejsce) biorąc pod uwagę moje tempo było całkiem nieźle. Jedynym minusem był start pośrodku stawki, czyli w miejscu podwyższonego ryzyka.

      Plan był taki, jechać swoje - nie tracić czasu na durne obrony, jak ktoś jest wyraźnie szybszy to go puścić i dalej jechać swoje... No i trzymać się z dala od kłopotów.

      Start, T1 gładko i czysto po wewnętrznej, słaba prędkość na wyjeździe ale wciąż trzymałem się w okolicach 15 miejsca. No i pierwsze okrążenie polegało głównie na wymijaniu kraks przede mną i trzymaniu się z dala od kłopotów. No i plan szedł nieźle.

      Na początku drugiego okrążenia jednak za mną zrobiła się kawalkada aut, Eau Rouge spóźniłem skręt w prawo no i musiałem zwolnić co spowodowało że byłem wolny na Kemmel Straight. Szybko z prawej wyprzedził mnie @rentonB a z lewej brał mnie @spunky. Niestety mimo zostawionego przeze mnie miejsca doszło do delikatnego kontaktu między mną a @spunky, którego skutkiem poleciałem w bandy i w zasadzie na tym mój wyścig się skończył. Uszkodzenia były takie że ledwo doturlałem się do pitów, po zmianie opon i naprawie już byłem zdublowany zanim jeszcze wyjechałem na swoje trzecie okrążenie. Ale postanowiłem jednak wyjechać, a nuż jakiś safety car mnie uratuje ;)

      Oczywiście nie było tak łatwo - podczas mojej wizyty w pitach moja strategia nie została zmieniona, więc po dwóch okrążeniach doładowałem dodatkowe 75 litrów paliwa i jechałem autem zatankowanym pod korek. Nie polecam...

      Dodatkowo w połowie wyścigu musiałem zjechać na jeszcze jeden pitstop by zmienić gumy (tankować już nie musiałem) ale nie wiem jak założyłem sobie SuperSofty. No i okrążenie później na czerwonych gumach musiałem zjechać raz jeszcze, tym razem na mediumy.

      Dalsze okrążenia jechałem dość równo, ale traciłem sporo czasu na puszczanie stawki przez niebieskie flagi. Tempo miałem całkiem niezłe i w miarę równe, nie popełniałem błędów większych (poza przestrzeleniami czasem apeksów nic się nie działo). I tak w sumie wyścig by mi minął nijako potem aż nie dogoniłem @michu_99 z którym miałem bardzo fajną i czystą walkę przez kilka okrążeń.

      Podsumowując - gdyby nie stłuczka to przy tak równej jeździe jak dziś miałbym szanse na dobrą lokatę, a tak skończyłem na zaszczytnym 24-tym miejscu, daleeeeeko za punktami. Bez wątpienia najgorzej wspominany wyścig jak do tej pory, a od rage-quitu dzieliło mnie bardzo mało. Naprawdę mało...

      +: Plupi
    •  

      https://youtu.be/k6if8yELi8A (╥﹏╥)
      P7 w sumie cud po tym, sporo walki do końca wyścigu

    •  

      @Niezrozumiany: masz plusa na pocieszenie... W silver problemy mialem ja, spa Ty, to kolejny wyscig i Patyk? xD

    •  

      @Mokrysedes: Z mojej perspektywy to to był nawet bardzo delikatny kontakt ( ͡º ͜ʖ͡º)

      źródło: youtube.com

Gorące dyskusje ostatnie 12h