•  

    Hej

    Wczoraj przeczytałem ,,Nowy Wspaniały Świat" Aldous Huxley'a i zebrało mnie na przemyślenia.

    Dla tych co nie czytali streszczę po krótce:


    pokaż spoiler Nowy wspaniały świat opisuje antyutopie, która miała pokazać skutki ciągłego konsumpcjonizmu świata, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości.
    Ludzie są ,,programowani" jeszcze przed narodzinami do życia w ,,idealnym społeczeństwie" Na początku mają już wybraną rolę w społeczeństwie i na tej podstawie ustala się ich inteligencje, wygląd, itp. To znaczy osoby, od których mało się wymaga, będą głupi, a ci, którzy będą na bardziej ambitnych zawodach, będą musieli mieć wyższą inteligencje, itp, itd.
    Już po samym ich ,,wybutlowaniu" uczy się ich wszystkiego i przystosowuje do życia w społeczeństwie.
    A jak to wszystko się dzieje to zapraszam do lektury.


    A wracając do tematu:

    Siedzę sobie i myślę, co w sumie było złego w takim świecie? Co to za różnica że wmawia się tobie że jesteś szczęśliwy czy też że jesteś szczęliwy? Czym różni się kłamstwo szczęśliwości od prawdziwego?
    W sumie to bym wolał żyć w takim świecie, od początku wmawiano by mi że na przykład kopanie rowów to super zajęcie i czułbym ekscytacje za każdym razem kiedy tylko trzymam łopate w dłoni, a wykopany rów daje mi nieopisane uczucie szczęścia. I może byłbym głupi i może nic po za tym nie umiałbym bym zrobić, a po robocie leciał bym się ućpać tę ich somą, nakupywałbym jakiegoś badziewa ku chwale konsumpcjonizmu, a potem bym pukał jakąś randomową laskę. I wszyscy by byli szczęśliwi i nikt nawet nie myślałby o tym że kłamstwo, że zostaliśmy zaprogramowani i inne badziewie.


    Zapraszam do dyskusji.
    #huxley #nowywspanialyswiat #przegryw #dyskusja #konsumpcjonizm #lubimyczytac #czytajzwykopem #przemyslenia #gownowpis

    •  

      @turek44: ciężko z tym dyskutować bo się w pełni zgadzam.
      Dodatkowo uważam, że skoro nie ja zdecydowałem o tym co mi się podoba, tylko wynika to z genów i urodzenia się w takiej anie innej rodzinie, to co za różnica czy zdecydował o tym przypadek czy ktoś rozumny.

      +: turek44, b..............u +1 inny
    •  

      @turek44 we call that thing a freedom

    •  

      @prut: o jakiej wolności mówisz?

    •  

      @turek44 o takiej za którą umarł Dzikus z książki. Rozumiem ze poruszyles kwestie gwarantowanego szczęścia bo obecnie osiągnięcie tego co uwazamy za szczescie wymaga pracy. Polecam film "kłopotliwy czlowiek"

    •  

      @prut: A dzikus nie był zniewolony tak samo jak ludzie ,,cywilizowani"?
      W cywilizacji ludzie byli programowani od początku swojego istnienia, ale czy dzikus nie? On też był więźniem swoich wierzeń, otoczenia i wychowania, po prostu on inaczej definiował wolność niż reszta, ale zostało mu to wpojone, prawie tak samo jak ludziom cywilizowanym.

    •  

      @turek44 różnica między dzikusem a cywilizacja jest taka ze on wszelkie wartosci przejmowal z tradycji, a "cywilizowani" zostali wyprodukowani wg gustu jednego niekoniecznie "dobrego" typa. To sa wyzsze wartosci. Btw nysle ze kazdy poniekad chcialby zebysmy nigdy nie mieli wyboru, tzn przyjmowalibysmy wszystko jako dobre bo innego by nie bylo. To jak z owocem poznania dobra i zła

      +: mikii77
    •  

      Czyli dzikus został ,,wyprodukowany" przez tradycję, a cywilizowani przez ,,typa".
      W czym ta tradycja jest lepsza? W czym te wyższe wartości mu pomagały? Ostatecznie to on był nieszczęśliwy, a cywilsi byli. Co to za problem, gdy nie wiesz o jego istnieniu?
      Gdyby na przykład osiągnął szczęście ciężką pracą i poświęceniem byłby bardziej szczęśliwy od tego cywilsa?
      Cywilsi nie wiedzieli co to trud, poświęcenie i ból. Byliby szczęśliwsi gdyby to samo osiągali takim kosztem jak on?

    •  

      @turek44 musialbys przeprowadzic eksperyment spoleczny, w ktorym stworzylbys hermetyczne spoleczenstwo ludzi ktorzy dostaja szczescie na tacy i sprawdzic czy faktycznie beda szczesliwi. Ciekawe zagadnienie w ogole. Btw czy nie powinno byc tak ze świat oferuje dualnosc bo bez odwrotnosci nie widac roznicy?
      A czy dzikus bylby szczesliwszy gdyby nie trafil jako eksponat do cywilizacji i byl ciagle wsrod swoich pracujacych z dnia na dzien na podtrzymanie egzystencji i byc moze szczescie?

    •  

      @prut: Jak będę miał możliwość przeprowadzić takie badania to może je kiedyś zrobię, chociaż wydaje mi się że gdyby takie badania powstały to na efekt trzeba byłoby czekać kilka pokoleń, bo gdybym wziął teraz z ulicy losowych ludzi, to założę się że po niedługim czasie byliby jak ten dzikus, bo nie byli ,,zaprogramowani"

      Czy nie powinno byc tak ze świat oferuje dualnosc bo bez odwrotnosci nie widac roznicy?
      Szczerze? Nie mam pojęcia, w książce nie sprawiali wrażenia, aby im to przeszkadzało.

      A czy dzikus bylby szczesliwszy gdyby nie trafil jako eksponat do cywilizacji i byl ciagle wsrod swoich pracujacych z dnia na dzien na podtrzymanie egzystencji i byc moze szczescie?
      Byłby, chociaż nie miałby o tym pojęcia