•  

    Witamy, oto kary za drugi wyścig sezonu WEK @ SPA
    --------------------------------------
    PRO:

    pokaż spoiler snsv - 1pk
    MrKubool - 1pk
    Rad - 1xO + 1pk
    exelium - 1pk
    Lucjan Pruchnica - 1xO + 1pk
    lotnik - 1xO + 1pk
    Rutys - 1xO + 2pk
    Miszelek - 1xO + 1pk
    cq.esk - 1pk
    TheSznikers - 1pk
    Manix - 1pk
    Drouser2K - 1pk
    wuza - 1pk

    -----------------------------
    SEMI:

    pokaż spoiler Smakowy - 2pk
    Valencianista - 3pk
    Yelen - 1xO + 1pk
    Dryndol - 2xO + 3pk
    Mateush92 - 3xO + 4pk - **DQ Z KOLEJNEGO WYŚCIGU (za zdobycie 6pk), DODATKOWO start z alei w kolejnym wyścigu (za 3xO)**
    heblo - 2pk
    Negocki - 2pk
    Giebeka - 1xO
    Malik Montana - DQ
    Baster - 1pk
    Speedman - 1pk

    -------------------------------
    AM:

    pokaż spoiler Prorok - 1xO + 1pk
    Milwaukee - 1xO + 2pk
    rentonB - 2xO + 2pk
    Wiliam Lawson - 2xO + 2pk
    Simcoe - 2xO + 3pk
    r3pr3z3nt - DQ z R2 + 3xO + 2pk - **start z alei w kolejnym wyścigu (za 3xO)**
    Kurtz - 2xO + 1pk
    Ciufa - DQ z R2 + 1pk
    Ziomalnb - 1xO + 1pk
    Elmo - DQ z R2
    Kycu - 1pk
    Quartz - 1pk
    Michu151 - 1pk
    Michu_99 - 1pk

    ---------------------------------
    Łącznie Punkty Karne:

    pokaż spoiler baster - 3pk
    CACTUS - 1pk
    ciufa - 1pk
    cq.esk - 1pk
    Cryptone - 1pk
    czaxx - 1pk
    Dafir - 1pk
    damiancd - 1pk
    Dboss - 1xO
    DRN - 1pk
    Drouser2K - 1pk
    Dryndol - 3pk
    dvo - 2pk
    Elmo - 1pk
    Erus - 1pk
    exelium - 1pk
    heblo - 2pk
    hitmanson - 2pk
    johny3 - 2pk
    kinky svage - 3pk
    Kurtz - 1pk
    Kycu - 4pk
    Lotnik - 1pk
    Lucjan Pruchnica - 2pk
    Manux - 2pk
    mateush92 - 6pk - DQDQDQDQDQDQDQDQDQDQDQDQ ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Mateusz Jasnowski - 1pk
    michi - 3pk
    michu_99 - 3pk
    michu151 - 2pk
    Milwaukee - 2pk
    Miszelek - 2pk
    molibdenowyprzemek - 1pk
    Mornik - 1pk
    mrfloyd - 3pk
    MrKubool - 1pk
    negocki - 2pk
    oxygen - 1pk
    pajhiwo1 - 1pk
    Patjx - 1pk
    patyk - 2pk
    prorok - 1pk
    Quartz - 1pk
    r3pr3z3nt - 3pk
    rad00 - 4pk
    rentonB - 3pk
    Robertus - 1pk
    Rossi - 2pk
    rutys660 - 3pk
    shalky - 2pk
    Simcoe - 4pk
    skyseerr - 3pk
    Smakowy - 2pk
    snsv - 3pk
    Spayk - 1pk
    Speedman - 1pk
    spunky - 1pk
    sz_po - 1pk
    tenbatonik - 1pk
    TheSznikers - 1pk
    Valencianista - 3pk
    wiliam lawson - 4pk
    wuza - 2pk
    yelen - 1pk
    Zabaracer - 1pk
    Ziomalnb - 1pk

    ---------------------------------
    Szczegóły TUTAJ

    Dodatkowo każdy kto choć raz przekroczył linie wyjazdu z alei serwisowej dostał 1 punkt karny gratis
    ------------------------------------------------------------------------------------------
    #acleague

    źródło: wykop.pl

    •  

      @LKRISS: Może dlatego że jechało 107 osób jednocześnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @ACLeague: 22:31:24,912: CHAT [malik montana]: PLP: DRIVE THROUGH PENALTY FOR CUTTING|on lap 34|malik montana - brak taken penalty
      Zgłaszałem już na disco i mieliście popatrzeć ale chyba coś nie wyszło to zgłaszam jeszcze raz. Ta kara została nałożona po wyścigu. Ukończyłem wyścig w 33 lapy posiadając 7/7 warningow, a po przekroczeniu mety ostatniego okrążenia pojechałem na wprost na t1 w bandę co zaliczyło jako cut, a zarazem karę.

    •  

      @FrugoTabalugo: Będzie ponownie sprawdzone.

    •  

      @FrugoTabalugo: miało być sprawdzane... a wyszło jak zawsze. Będzie ponownie sprawdzone.

    •  

      @ACLeague 1. Skąd wzięło się 3xO? W arkuszu jest mój jeden incydent na L1 i rozumiem, że kary na pierwszym okrążeniu liczą się podwójnie. Nie powinno być zatem 2xO?

      2. DQ oznacza, że w ogóle nie mogę wystartować w czwartek, czy że mój rezultat z wyścigu nie będzie się liczył?

    •  

      @ACLeague: Za jedno przekleństwo na discordzie podczas wyścigu jest aż ostrzeżenie? To chyba nie jest błąd, który powoduje poważne konsekwencje dla innych zawodników. Dostałem większą karę za przekleństwo niż Rutys za niebezpieczny powrót na tor.

    •  

      @lotnik190: a na cholerę w ogóle odzywasz się na discordzie podczas wyścigu, jeżeli nie masz nic ważnego do powiedzenia?
      @ACLeague: z tym 2xO na 1st lapie wydaje mi się, że leciałem swoją linią, więc tak trochę bym się spierał z wynikiem, ale czy przypadkiem nie wyprzedzałem na żółtej fladze? Czy dwa dodatkowe punkty dostałem znowu za wyjazd z pitu?

    •  

      @William_Lawson: za wyjazd z pitów nie masz za Spa żadnego punku karnego.
      @lotnik190: karę dostałeś za niezachowanie ostrożności przy żółtej fladze. Łamanie ciszy radiowej to osobny temat i niestety coś co trzeba za każdym razem powtarzać...
      @mateush92: kara wzięła się z przeliczenia przez mnożnik pierwszego okrążenia i decyzje kilku sędziów. DQ oznacza, że nie startujesz w kolejnym wyścigu.

      Jeśli ktoś nie zgadza się z karą to może zawsze poprosić o ponowne rozpatrzenie.

    •  

      @Plupi @ACLeague : Mnożnik jest x2, czyli dostałem 1.5 ostrzeżenia na pierwszym okrążeniu? Chciałbym to uściślić, bo uważam, że DQ z następnego wyścigu to dostatecznie wysoka kara i start z alei na Monzy to już trochę przegięcie.
      Jeśli okaże się, że to pół ostrzeżenia wzięło się znikąd, to chciałbym się odwołać.

    •  

      @ACLeague; @Plupi: w takim razie za co mam 4pkt? Czy w arkuszu sędziowskim nie ma mnożnika kar za 1st lap?

    •  

      Mnożnik jest x2, czyli dostałem 1.5 ostrzeżenia na pierwszym okrążeniu?
      @mateush92: to zbytnie uproszczenie i to tak nie działa. Nie zgadzasz się z decyzją - pisz odwołanie.
      @William_Lawson: na Silverstone miałeś 2 punkty, na Spa masz 2 = razem 4

    •  

      @Plupi: geez, racja, nie ogarnąłem, że suma punktów jest z dwóch wyścigów, przepraszam xD

    •  

      @Plupi @ACLeague: W takim razie proszę o ponowne rozpatrzenie mojej sytuacji bądź wyjaśnienia wysokości nałożonych kar.

    •  

      @Plupi @ACLeague Proszę o rozpatrzenie mojej kary za jeszcze raz

      Uzasadnienie:

      Nie uważam, że zignorowałem zółtą flagę, z daleka widać było idealnie sytuację, na torze stał jeden samochód nieruchomo, który przepuścił molibdenowego za którym jechałem, sądziłem, że ze mną zrobi to samo, w końcu różnica między nami to było nie więcej jak 2 sec, oczywiście mogłem zwolnić ale sytuacja była na tyle klarowna, że nie sądzę, że ktokolwiek postawiony na moim miejscu zwolnił by w tej sytuacji. Niestety Rutys zaczął jechać, a ja nie wiedziałem czy zostawi mi miejsce czy nie, wydawało mi się, że wjedzie na mój tor jazdy więc odbiłem w drugą stronę. Moim zdaniem gdyby Rutys pozostał nieruchomo i nie zaczął jechać prostopadle do trasy, nie było by żadnej kolizji.

      Dodatkowo na tym całym zdarzeniu najbardziej ucierpiałem ja, poza straconym czasem (paręnaście sekund) musiałem zjechać do boksu, Rutys stracił na tym parę sekund co najwyżej. Karanie mnie 3 pozycjami za coś tak spornego, gdzie poszkodowanym byłem głównie ja, jest moim zdaniem za dużą karą.

      1 PK za odezwanie się na Diskordzie przyjmuję oczywiście, tu nie ma co gadać.

      @William_Lawson Odezwałem się bo mi puściły nerwy, nie trudno się chyba domyśleć. Z karaniem za takie coś się zgadzam i moja kara w postaci 1 PK jest w pełni zasłużona, chciałem się tylko dowiedzieć czy 1xO też jest za odezwanie się co już by było przesadą.

    •  

      @lotnik190: nerwy nerwami, wystarczy nie przyciskać 'push2talk'.

    •  

      @lotnik190: sory za tamta sytuacje . Zobacz sobie co ja tam widzialem i co zrobil zwycięzca wyscigu ze znalazlem sie w tak chujowej sytuacji co mozna powiedzuec zakończyło mój wyscig :/ ja nie bede mu odbieral zwyciestwa za to i nic mu nie wytykam , widze ze ty jednak nie potrafisz po męsku sie zachowac . Sory to moje pierwsze wyscigi w jakimkolwiek simracingu, zla decyzja

    •  

      @jakub-rutyna: Teraz akurat chodzi o to, że ja dostałem karę za tą sytuację i się tłumaczę.

      A co to tego, że w ogóle zgłosiłem tą sytuację, to zazwyczaj nie zgłaszam ludzi byle za co, ta sytuacja po prostu wydawała mi się bardzo skrajna i tyle, nie wiem co to ma do zachowywania się po męsku. Tutaj nie walczę o wyższą karę dla ciebie, szczerze nawet jakbyś nie dostał żadnej kary to było by spoko.

    •  

      @FrugoTabalugo - DT po minięciu mety - DQ anulowane
      @Elmoro_ - DT nie odbyte - DQ zostaje
      @PiotrCiufa - DT nie odbyte - nie dojechał do mety - zamiana DQ na start z pitów z kolejnego wyścigu.
      @r3pr3z3nt - DT po minięciu mety - DQ anulowane
      @mateush92 - bez zmian (Karambol na T1 kara nie może być niższa)
      @lotnik190 - bez zmian (Kara otrzymana za nie zachowanie ostrożności podczas żółtej flagi)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Pora na kolejny epizod w serii #historieinformatyka. Zazwyczaj w składzie bywałem tym, który stara się wszystkim wszystko jak najszybciej ogarnąć, żeby praca się nie piętrzyła, więc większość od razu z różnymi rzeczami waliła prosto do mnie.

    Teraz, w obecnej firmie jestem programistą i nie mam bólu dupy jak ktoś nazwie mnie informatykiem, bo niby dlaczego?
    Nigdy też nie rozumiałem czepialstwa o to, że ktoś nie jest informatykiem, tylko programistą, no ale dzisiaj, tak, po przepitym weekendzie, męczarniach po tym całej mieszance jedzenia, słodki tort, za chwilę jakieś chipsy, ostra pizza, pizza cztery sery - gdzie mam nietolerancję laktozy, o czym w całym chaosie zabawy zapomniałem i po prostu się delektowałem - wracam do pracy w poniedziałek, po ledwo przespanej nocy i jako że przyszedłem na 7:00 a reszta przychodzi na 8:00 to byłem przez godzinę sam i przez godzinę należało do mnie ogarnięcie żeby produkcja nie zdechła, nie miała przestoju, oczywiście od strony informatycznej, także stwierdziłem, że dam radę, zwłaszcza, że kumpel (sprzętowiec), za którego przyszedłem też nie raz wyświadczał mi taką przysługę.

    Dzień zacząłem o 6:30 telefonem.

    -GDZIE JESTEŚ?!
    -W samochodzie, za 10 minut będę, co się stało?
    -Skaner mi nie działa (taki czytnik kodów kreskowych jak w biedrze na kasie z tym, że bezprzewodowy).
    -Ale co się dzieje, świeci, piszczy?
    -NIE DZIAŁA, PRZYCHODŹ.
    -Jak będę to podejdę.
    -TER...
    i tu się rozłączyła moja rozmówczyni, nazwijmy ją Karyna. Potem przyznacie mi rację, że pasuje :P

    Przyjeżdżam, idę do biura i w drzwiach czeka.

    -DURR NIE MOGĘ PRACOWAĆ!
    -No spokojnie, już zostawiam laptopa, ubieram fartuch i idę, spokojnie, bez stresu.
    -NO KURWA NIE WYCZYMIE!

    Schodzę na dół, patrzę na skaner, czyta, ale nie na tego kompa, podchodzę do kompa obok, gdzie akurat nikogo nie było, odpalam notatnik, skanuję pierwszy lepszy kod, cyk i mamy.
    Zamieniłem skanery i tyle, mówię, że jakiś śmieszek podmienił skaner, sprawdź sobie ten ze stanowiska obok jak nie działa.

    Jej twarz z buraczanosinozielonego przybrała nagle przyjazny wyraz twarzy, nadal nieskalany intelektem.
    -Aaaaaahahahahaha
    -No cieszę się, że wrócił mi humor.
    Spoważniała nagle.
    -Nie cieszę się z Ciebie, same z wami problemy, tfu! Cieszę się z żartu!
    -No rzeczywiście, świetna zabawa, a pretensje do mnie.
    -A do kogo, przecież jesteś informatykiem!
    -... Aaa! I jeszcze jedno zanim pójdę, żebyś nie musiała później przerywać pracy z powodu skanera, jak się powtórzy to skanujesz kod z doku, od spodu, o tak: i już skaner jest sparowany i możesz z niego korzystać.
    -No dobra, dobra idź, bo muszę pracować.

    (Zaznaczam, że w momencie pisania wpisu mamy godzinę 8:40).

    Nie minęło 20 minut, telefon do sekretarki, która przyszła mnie poinformować, że nie działa skaner na produkcji.
    Już pominę fakt, że przecież wcześniej dzwoniła bezpośrednio do mnie, ale trzeba kręcić gównoburzę w pracy, że nasz dział jest najdroższy - a jak ma być najtańszy, skoro każdy komputer przy każdym stanowisku jest kupowany przez dział IT i szefowie z dyrekcją dobrze o tym wiedzą - i najmniej potrzebny.

    Ubieram się i wychodzę - jako że przy żywności to idę ubrać fartuch, buty, czepek i maseczkę z rękawiczkami - rękawiczki raczej dla wygody, żeby się nie uwalić tym mięsem, które jest między klawiszami każdej klawiatury.
    -No i co tam znowu się stało?
    -Jak to co, skaner nie działa, nie mam czasu na Twoje pierdolenie.
    -Może tak trochę kultury?
    -Nie będziesz mnie gnoju uczył, bierz się do roboty.
    -Teraz to Cię trochę poniosło. Mów co jest i nie zabieraj mi czasu, bo mam inne zajęcia.
    -Ta? Ciekawe jakie?
    -Nie zależało Ci przypadkiem na czasie?
    -No nie działa, ja pierd*le, ile można powtarzać - kocham to, na prawdę uwielbiam, "nie działa, no jak to co się stało, nie działa!"
    -No ale dokładniej? Bo widzę, że znów podmieniony, ale nie z tym komputerem, skanowałaś ten kod od spodu jak Ci mówiłem?
    -Nie mam czasu, poza tym TO NIE JA JESTEM INFORMATYKIEM.
    No i mnie striggerowała.
    -Ja też nie jestem informatykiem.

    Chciałem pizgnąć drzwiami, ale są automatyczne, wychodząc usłyszałem tylko, że szef dzisiaj przyjedzie wcześniej i to z mojego powodu.
    Szkoda tylko, że nie wiedziała, że właśnie kończyłem dla niego projekt, który miałem oddać około 8 rano jak przyjedzie.
    Przyjechał 8:15, wchodzi i pyta się co tam za zgrzyty.
    -Ale jakie, gdzie?
    -No w tym projekcie.
    -Żadne szefie, wszystko śmiga - pokazuję mu co i jak i jest hepi. Hmm, czyli jeszcze na dole nie był.
    -No KorniXPL, idę na produkcję, jak wrócę to pokażesz mi jeszcze kilka rzeczy i spadam do siebie.
    -Żaden problem - trochę się podstresowałem.

    Wraca do mnie i mówi:
    -Byłem na dole i coś zasłyszałem.
    (no i się zacznie....)
    Jak jeszcze raz ktoś Ci zadzwoni z taką pierdołą, a dałeś instruktarz jak coś zrobić samemu to olej sprawę, chyba że nie masz co robić. Z tego co wiem to jednak miałeś.
    -No miałem, miałem.
    -No właśnie, olewaj to młody, jesteś najmłodszy w zespole i wiem, że chcesz się wykazać, ale olewaj takie rzeczy bo zaraz Ci na łeb wejdą jak przyjdzie im komputer włączyć.

    No i zajebiście myślę, nie dość, że mnie chciała podpierdolić za swoje lenistwo to przyznała się, że powiedziałem jej jak to zrobić i że wystarczą 3 sekundy żeby naprawić jej problemy. A i tak wyszło na moje.

    Teraz tylko słyszałem jak przechodziła tutaj koło biura i mówiąc cicho, bo mam uchylone drzwi jak była pod drzwiami
    "CI INFORMATYCY TO WSZYSCY SĄ TAKIMI GBURAMI, NIC TYLKO CZEKAJĄ ŻEBY PODPIERDOLIĆ UCZCIWIE I CIĘŻKO PRACUJĄCEGO CZŁOWIEKA"

    I tym akcentem zakończę tu wyznanie o dzisiejszej przygodzie. Dzień zaczyna się dobrze, a dopiero 9:00

    #truestory
    pokaż całość

    odpowiedzi (134)

  • avatar

    Osoby,które gotują parówki bez folii dają plusa
    #parowki #jedzenie #gotujzwykopem

    odpowiedzi (86)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Ja piernicze czuje się jak w jakimś dniu świra. Za każdymi odwiedzinami u rodziny ten sam festiwal żenady. Lvl 30 na karku w wieku 24 lat wyprowadziłem się z domu. Ale z kazdymi odwiedzinami u rodzicow czuje sie jakbym miał 15 lat. Jak przyjezdzam na obiad przy stole zawsze to samo. Ojciec nie da zjesc spokojnie tylko ciagle słysze:
    Podziub sobie te ziemniaki widelcem to Ci bedzie lepiej jesc.
    Na mniejsze sobie tego kotleta pokrój.
    Dołoz sobie tego ogorka jeszcze itp.

    Szczyt żenady rozkrecił się jak zaprosiłem do nich dziewczyne przedstawić. Zaczeło się wtedy teksty w stylu:
    A panienka sobie nałoży ziemniaków.
    Powoli gryzie panienka bo bedzie brzuch bolał.
    Panienka buraków dołoży.
    Panienka kotleta sobie na mniejsze podrobi.
    Możecie sobie wyobrazić jak ciezko mojej rozowej było przełknąć kazdy kęs.

    Nic nie dało, że zwracałem uwage ciągle, że ta panienka ma imię i że po imieniu mogą się do niej zwracać. Karuzela spierdolenia rozkręciła się jak ojciec wyjął flaszkę bo nie mogł sobie odmowić. Oczywiście namawiał ją co chwila i jak odmawiała pił ciagle do siebie. I nie omieszkał mnie skomentować tejktem: młodego to nie pytam bo on ma słaby łeb i jak był młodszy to... Tutaj możecie wstawić dowolną zenującą historię z alkoholem z młodości. Potem było gorzej bo jak się podpił zaczął palić przy stole a na zwrócenie uwagi stwierdził, że jest u siebie (ani ja ani moj rozowy nie palimy). Potem zaczeły się teksty, że jak chcemy możemy nocować bo daleka droga przed nami i jak coś hehe gumki wam z matką możemy pożyczyć. Po zwróceniu uwagi, żeby nie walił takich tekstów obraził się i poszedł do kuchni. Matka, żeby przerwać niezręczną ciszę zaczela opowiadać jakieś historie jak byłem mały i mialem krzywe kolana i musiała chodzic ze mna do ortopedy. W koncu nie wytrzymałem i powiedzialem, że musimy już jechać bo rozowa kopala mnie już pod stołem w noge. Takiego wstydu dawno sie nie najadlem

    Rozowa udaje, ze nic sie nie stalo i bylo zabawnie ale ja zastanawiam sie, czy nie sprzedac ojca do zoo w roli nosacza sundajskiego bo jest on przykładem typowego Polaka Janusza. Kocham go ale wstyd mi taki robi i nie da sobie przetłumaczyć, że pewnych rzeczy sie nie robi

    Niestety to nie #pasta
    #zalesie #patologiazewsi #polak #janusz

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

    odpowiedzi (61)