Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Eh mirki właśnie zakończyłem 5 letni związek. Zaczęliśmy chodzić zaraz po liceum, to była moja pierwsza dziewczyna. Wszystko szło świetnie, dogadywałem się jak z najlepszym kumplem. W łóżku też było świetnie, ciągłe lodziki, świetny seks.
    Problemy zaczęły się dopiero ostatnio kiedy rozmawiałem z kolegą i zapytałem go, czy ma jakieś sposoby, żeby odbyt tak nie piekł po seksie z żoną. Kolega popatrzył na mnie ze zdziwieniem i zapytał "Twoja żona ma kutasa?". Nie zrozumiałem pytania. "A co miałaby mieć?". Dopiero wtedy, po pięciu latach ssania jej kutasa i przyjmowania go do dupy okazało się, że kobiety podobno w miejscu siusiaka powinny mieć otwór... Wszystko zaczęło robić sens. Te zdjęcia które czasem widziałem w internecie nagle okazały się czymś normalnym, a nie jakimś dziwnym fetyszem. Uważajcie tam mirki i nie wagarujcie na przyrce ( ͡° ʖ̯ ͡°) pokaż całość

    odpowiedzi (31)

  • avatar

    Co lubię: kiedy wysrywam gigantycznego kloca i okazuje się, że wystarczy zużyć 3 listki papieru

    Czego nie lubię: kiedy wylatuje sareńczy bobek, na którego trzeba zużyć 3/4 rolki papieru

    #problemypierwszegoswiata #gownowpis

    odpowiedzi (28)

  • avatar

    Dobra, Mirki. Koniec redukcji, teraz walczę o utrzymanie wagi. Dla porównania, spodenki z lata 2017.
    #ulanekurwy #chudnijzwykopem #rozowepaski

    odpowiedzi (118)